Ostatni spacer po Warszawie

Publikacja w serwisie: 18 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , ,
Para prezydencka symbolicznie pożegnała się z Warszawą. Kondukt przejechał pl. Bankowym i obok Muzeum Powstania Warszawskiego w drodze na Okęcie. Stamtąd trumny zostały przewiezione do Krakowa, gdzie odbędzie się pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich

Te miejsca miały dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego symboliczne. W ratuszu warszawskim na pl. Bankowym Lech Kaczyński pełnił funkcję prezydenta stolicy. Był nim w latach 2002-2005. W tworzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego miał znaczący udział. Dzięki staraniom prezydenta udało się je otworzyć na obchody 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Te dwa miejsca mówią o wkładzie Lecha Kaczyńskiego w dzieje Warszawy – uważa Jacek Sasin, prezydencki minister

Na całej trasie przejazdu konduktu parę prezydencką żegnali warszawiacy. Na karawany rzucano kwiaty, głównie żółte tulipany.

Z Okęcia ciała tragicznie zmarłej pary prezydenckiej poleciały do Krakowa na pokładzie CASY. Następnie z lotniska w Balicach zostaną przewiezione na krakowski Salwator, a stamtąd w kondukcie z policyjną asystą – na Rynek Główny. Trasa konduktu wiedzie ulicami Kościuszki, Zwierzyniecką, Franciszkańską i Grodzką. Do Bazyliki Mariackiej trumny dotrą ok. godz. 10.

Wówczas nastąpi ich uroczyste wprowadzenie do Bazyliki. Od godz. 10 do czasu rozpoczęcia mszy żałobnej o godz. 14 przy trumnach pary prezydenckiej będą się modlić duchowni.

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters