“Nie było presji, by piloci lądowali”

Publikacja w serwisie: 20 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Zobacz także:

» "List z Polski" » [Kłamstwa MAK] Teza o “presji” i “naciskach” » W samolocie nie było wybuchu ani pożaru » Piloci rozprawiają się ze stenogramem » Piloci: Minister bredzi » Piloci nie mogą się bronić » Piloci wściekli na rosyjski raport » Piloci: Nie chcemy służyć pod Majewskim » Miller jak Anodina: winni piloci » Piloci tupolewa wiedzieli o mgle » Wątpliwości, na które zwracają uwagę piloci: » Piloci odcięli dopływ paliwa tuż przed katastrofą » Polscy piloci znów mogą latać tupolewem » Czy piloci wiedzieli, że się rozbiją? (trzecia czarna skrzynka) » Zdaniem Edmunda Klicha Piloci tupolewa byli bez szans » Belgijska prasa: Niewyszkoleni piloci byli przyczyną katastrofy » Piloci prezydenckiego Tupolewa mogli zostać wprowadzeni w błąd ? » Odwołani piloci pozostaną w wojsku, jeśli tylko będą chcieli » Co było a nie jest… » To nie piloci są winni katastrofy smoleńskiej. W odpowiednim momencie nacisnęli przycisk, który powinien był spowodować odejście samolotu na drugi krąg » Kłótni nie było – na pewno » To było wzorcowe lądowanie » Jak to z krzyżem było? [kalendarium] » 10 kwietnia nie było drugiego Katynia » 19 telefonów było aktywnych na pokładzie Tu-154 » Mistyfikacja MAK: Generała nie było w kokpicie » Katastrofa pod Smoleńskiem. To nie było lądowanie. Cz.6. » Oficer BOR: Nie ma pewności, że lotnisko było bezpieczne » W specpułku nie było lepszego pilota na tupolewach » Gdzie był Sławomir Wiśniewski, kiedy go nie było » 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku było dwóch KIEROWCÓW BOR-u » Jakie było wyposażenie elektroniczne maszyny prezydenkiej ? » Radio ZET: Tuż po katastrofie samolotu słychać było strzały » Tego chłopaka nie można było wyciągnąć z symulatora » Mec. Kownacki: Gen. Błasika nie było w momencie katastrofy w kokpicie Tu-154 » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Przy starcie z Okęcia nie było problemów z pogodą » Na pogrzebie pilota Tu-154 nie było nikogo z rządu Tuska » Największym błędem polskiego rządu było oddanie śledztwa MAK » Polacy potwierdzają: Nie było ingerencji w zapis czarnych skrzynek Tu-154 » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » “Nie było w dziejach państwa polskiego takiego zaprzaństwa” – PO czuje się obrażone » Były ostrzeżenia ze strony rosyjskiej – Lotnisko w Smoleńsku było „zaniedbane” » Wstrząsająca “relacja” strażaka z katastrofy Tu-154M – od razu było jasne, że nikt nie przeżył. » Jarosław Kaczyński: Rozmawiałem z bratem 15 minut przed katastrofą. Nie było najmniejszych oznak niepokoju » Węgry: Na uroczystości odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy pod Smoleńskiem nie było przedstawiciela ambasady, bo konsul wolała być na… wyścigach Formuły 1 » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

dziennik.pl

Nie ma żadnych informacji, które sugerowałyby, że na pilotów prezydenckiego samolotu wywierano presję, by mimo mgły lądowali w Smoleńsku – stwierdził Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Polskie śledztwo dotyczy formalnie “nieumyślnego spowodowania” katastrofy.

Według Seremeta będą jeszcze analizowane czarne skrzynki z rozbitego Tu-154. Zaznaczył, że eksperci będą próbować wychwycić tło rozmów z kabiny i przedziału pasażerskiego, tak by ustalić “czy padały jakieś sugestie wobec pilotów”. Szczegóły będą zbadane w ekspertyzie fonoskopijnej.

Prokurator generalny podał, że służby w Smoleńsku przygotowują się do operacji podniesienia części kadłuba samolotu, spod której mają być wydobywane szczątki kolejnych ofiar. Według niego zidentyfikowano już 25 ciał (w tym Marii Kaczyńskiej). Wydobyto 87 ciał ofiar – poinformował.

Rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego poinformował w poniedziałek, że jeszcze w sobotę Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie “nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP, pan Lech Kaczyński oraz członkowie załogi”.

Kodeks karny stanowi, że jeżeli następstwem takiego nieumyślnego czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, “sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8″. Czynności śledztwa prowadzone są w Polsce i w Federacji Rosyjskiej.

Zdaniem Seremeta, który w południe rozmawiał z przebywającym na miejscu naczelnym prokuratorem wojskowym Krzysztofem Parulskim, z dotychczasowych ustaleń wynika, że kontrolerzy lotu z wieży w Smoleńsku odradzali pilotom lądowanie na tym lotnisku. Pytany, czy wieża odradzała, czy też zabraniała lądowania, Seremet odparł, że z uzyskanych przez niego informacji można mówić o odradzaniu. “Proszę mieć świadomość, że to są wszystko wersje śledcze, które będą podlegały weryfikacji” – zaznaczył.

Ocenił on, że polscy prokuratorzy pozostaną w Rosji jeszcze przez 2-3 dni. “Nie będzie już więcej przedmiotów do zbadania tam na miejscu przez prokuratorów” – powiedział.

Jak dowiedziała się PAP w prokuraturze, śledztwo w Smoleńsku ma niespotykanie szerokie rozmiary. Pracuje tam około 60 rosyjskich prokuratorów i grupa polskich śledczych. Są też polskie i rosyjskie ekipy patomorfologów oraz ekspertów ds. wypadków lotniczych. Seremet ujawnił, że jest tam również dwóch oficerów polskich służb specjalnych. Obszar katastrofy został podzielony na kilkanaście stref, które są sukcesywnie przeczesywane w poszukiwaniu wszelkich śladów.

Wydobyto trzecią “czarną skrzynkę” rejestrująca tzw. zawyżone parametry techniczne lotu. “Będzie to miało swoje znaczenie – oczywiście, zapewne mniejsze niż zapisy z pozostałych skrzynek dotyczących przebiegu rozmów między kabiną a wieżą, rejestrujące też rozmowy w tle oraz rozmowy z kabiny pasażerskiej” – dodał. “Stale dokonuje się analizy zapisów tych informacji” – podkreślił. Zapowiedział, że niezależnie od tego, prokuratura wojskowa dokona “własnych analiz i odtworzeń zapisów”.

O tym, że rosyjski kontroler z wieży lotniska w Smoleńsku i jego pomocnik będą przesłuchani po raz drugi z udziałem polskich prokuratorów Seremet informował w poniedziałek przed południem. Chodzi o to, że w pierwszym przesłuchaniu nie uczestniczyli polscy prokuratorzy i to oni zasugerowali, aby powtórzyć przesłuchania z ich udziałem.

Parulski w rozmowie z PAP w poniedziałek o 13.00 potwierdził, że przesłuchanie już trwa i że polscy prokuratorzy zapoznali się wcześniej z protokołami pierwszych przesłuchań. “Mamy kilkanaście zagadnień do poruszenia” – dodał. Przyznał też, że odnaleziono trzecią “czarną skrzynkę” rozbitego Tu-154. “Przekazaliśmy ją do Moskwy, tej samej polsko-rosyjskiej grupie, która analizuje dwa poprzednie rejestratory” – dodał Naczelny Prokurator Wojskowy. Ocenił, że ze wstępnych oględzin nie wynika, by była ona uszkodzona. “Wszystko się okaże po jej otwarciu” – dodał.

“Jest to skrzynka, która rejestruje tzw. podwyższone parametry lotu i z treści jej zapisów będą także wyciągane odpowiednie wnioski” – powiedział i dodał, że według tego, co wie “nie ma przeszkód, które by w jakiś sposób zasadniczy utrudniały odczytanie informacji”.

Współpracę ze służbami rosyjskimi płk Parulski ocenił jako wzorową. O szczegółach śledztwa mówić nie chciał i zapowiedział, że nie będzie się więcej wypowiadał dla prasy.

Seremet poinformował, że na miejsce tragedii wprowadzono już ciężki sprzęt, co pozwoli unieść kadłub rozbitego samolotu i wydobyć spod niego pozostałe ciała ofiar. Na miejscu pracują rosyjskie i polskie ekipy prokuratorów, patomorfologów i ekspertów ds. wypadków lotniczych.

Prokurator Generalny ocenił, że najistotniejsze zadanie w całej sprawie będzie teraz miała komisja badania wypadków lotniczych. “Zabezpieczane są dokumenty, a także rzeczy osobiste odnalezione na miejscu tragedii. Będą zabrane do Polski i wydawane rodzinom” – zapowiedział Seremet w radiu RMF FM.

Seremet poinformował także, że na skutek polskiej sugestii prokuratorzy rosyjscy zgodzili się na ponowne przesłuchanie, tym razem w obecności polskich prokuratorów, dwóch osób pracujących w wieży kontrolnej podczas katastrofy samolotu. Przy ponownym przesłuchaniu “uzyskamy takie informacje, które będą zadowalające dla strony polskiej” – powiedział.

Dodał, że strona polska, prowadząc śledztwo, korzysta z materiałów zebranych przez stronę rosyjską. “Materiały te są udostępniane. Jednak gospodarzem tego postępowania, tam na miejscu jest strona rosyjska” – podkreślił Seremet.

Wszczęcie polskiego śledztwa w sprawie katastrofy Prokurator Generalny polecił jeszcze w sobotę po rozmowie z ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim. Tego dnia na miejsce katastrofy udał się Parulski z grupą prokuratorów wojskowych.

Oceń artykuł:

tagi:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters