“Powinno pojawić się słowo przepraszam”

Publikacja w serwisie: 23 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

gazeta.pl

Uroczystości pogrzebowe Janusza Kurtyki. “Powinno pojawić się słowo przepraszam”

- Powinno się pojawić wiele słów “przepraszam” – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski na uroczystościach pogrzebowych Janusza Kurtyki. Tragicznie zmarłego prezesie IPN żegnają krakowianie w kościele pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła w Krakowie. Mszy św. w intencji Kurtyki przewodniczy metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Odczytano też list Jarosława Kaczyńskiego.

Jeszcze przed liturgią mszy, zmarłego wspominał metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz. Janusza Kurtykę nazwał osobą odbywającą niełatwą służbę prawdzie. Prawdę o Katyniu przypieczętował swoim życiem – mówił metropolita krakowski. Wspominał też swoje spotkania ze zmarłym.

W homilii krakowski biskup pomocniczy Józef Guzdek wspominał wszystkie ofiary katastrofy. Jak podkreślał, nie pozwolili oni wymazać z pamięci kłamstwa katyńskiego. Chcieli upamiętnić ofiary Katynia i powiedzieć o nich światu. Tymczasem wiadomość o Katyniu przemówiła światu poprzez ich dramatyczną śmierć – mówił biskup Guzdek. Biskup Guzdek dodał, że pod Smoleńskiem zginęły osoby miłujące prawdę, które nie kłaniały się okolicznościom.

W ceremonii żałobnej uczestniczą – obok rodziny, przyjaciół i współpracowników zmarłego – wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski, przewodniczący NSZZ “S” Janusz Śniadek oraz dyrektor sekretariatu prezesa IPN Dorota Koczwańska-Kalita i Franciszek Gryciuk, który od śmierci Kurtyki pełni obowiązki prezesa IPN.

“Wielokrotne przepraszam”

Powinno się pojawić wiele słów “przepraszam” – powiedział Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, podczas uroczystości Janusza Kurtyki. – Zdążyłem poznać pana prezesa, zdążyłem dotknąć jego wrażliwości, nienagannych manier, kultury osobistej. I mogę powiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z obrazem, który próbowano mu zbudować – podkreślił Zdrojewski. – Wiem dobrze też, że w tej tragedii, w tym momencie, dość konsekwentnie powinno się pojawić wiele słów – zwłaszcza wobec prezesa – słów “przepraszam” – dodał.

Jak mówił minister kultury, dziś Polska żegna “strażnika pamięci”, osobę która konsekwentnie szukała prawdy nie z myślą o splendorach, ale z myślą o ojczyźnie.

- Od czasu do czasu jest tak, że dochodzenie do prawdy sprawia ból. (…) Ten ból od czasu do czasu dotyczy także tych, którzy tę prawdę głoszą – powiedział Zdrojewski.

J.Kaczyński: Dzieło nie umiera z twórcą

- Dzieło stanowiące wkład do narodowej kultury i społecznej świadomości nie umiera wraz ze swym twórcą – tak o dokonaniach Kurtyki napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście przez posła Ryszarda Terleckiego.

“Drogi panie prezesie, dzieło stanowiące wkład do narodowej kultury i społecznej świadomości nie umiera wraz ze swym twórcą. Sens tej myśli zna najlepiej historyk pańskiej miary. W dniu, w którym żegnamy się z panem jest ona dla nas i pocieszeniem, i zobowiązaniem. Dziękujemy i pamiętamy, panie prezesie. Odpoczywaj w pokoju” – napisał Kaczyński.

Prezes PiS wspomniał czas, kiedy jako premier poznał Janusza Kurtykę, będącego wówczas kandydatem na prezesa IPN. “Jego tragicznie przerwana kadencja potwierdziła, że w osobie pana Janusza Kurtyki mieliśmy wtedy do czynienia z kandydatem na stanowisko szefa placówki godnego jej nazwy: Instytut Pamięci Narodowej. Naród może rozwijać się tylko w wolności, nie ma zaś wolności bez poznania i zachowania prawdy o przeszłości” – podkreślił J. Kaczyński.

Prawda o Katyniu, do którego jechałeś, dotarła do wszystkich”

- Dzięki energii i talentowi wypełnił swoją misję tak jak należało – mówił podczas uroczystości pogrzebowych prezesa IPN Janusza Kurtyki wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski.

- Dzieje IPN nie były łatwe, nie były proste i nadal nie są proste (…). Jego wizja Instytutu, jego energia, jego talent organizacyjny spowodowały, że to przywrócenie historii zaczęło być możliwe – mówił Romaszewski o tragicznie zmarłym prezesie.

Zaznaczył, że Kurtyka wygrał walkę o przywrócenie prawdy. – Wygrałeś, bo prawda o Katyniu, do którego jechałeś, dotarła do wszystkich na całym świecie. Bo wykształciłeś tysiące młodych historyków, którzy tej prawdy nie porzucą (…). Przywróciłeś naszemu krajowi historię, tożsamość – zaznaczył Romaszewski. – Kustoszu narodowej pamięci, spoczywaj w pokoju – dodał.

Pogrzeb na Cmentarzu Rakowickim

Janusz Kurtyka zostanie pochowany w Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie. Miał 50 lat. 10 kwietnia zginął na pokładzie prezydenckiego samolotu, którym polska delegacja leciała na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Pierwotnie prezes Kurtyka miał być pochowany w Panteonie Narodowym w kościele św. Piotra i Pawła. Władze kościelne odwołały jednak zgodę na pochówek w tym miejscu, wydaną wcześniej przez kard. Stanisława Dziwisza.

Oceń artykuł:

tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters