Romanian Global News: miało zginąć dwóch braci Kaczyńskich

Publikacja w serwisie: 24 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

English version: Romanian Global News: Both Brothers Kaczyński Were to Die

Rumuńska agencja prasowa “Romanian Global News”, opierając się na
wypowiedziach ekspertów i “źródłach” w NATO, podaje, że za tragedię z 10-tego
kwietnia, w którym zginęło dwóch polskich Prezydentów odpowiada rosyjska FSB.

Zgodnie z ustaleniami agencji RGN, katastrofa mogła być zamachem na
antyrosyjskich przywódców. W planach akcji miało zginąć dwóch braci
Kaczyńskich.

Jarosław, ze względu na zły stan zdrowia matki został w Polsce.

Evenimentul Zilei B1 TV (telewizja) wyemitowała program, który w całości
obala rosyjską wersję wydarzeń.

Zaproszony do studia ekspert wyjaśnia kolejne wątpliwości.

Kto ma rację i kto wprowadza zamieszanie? Tego coraz trudniej się dowiedzieć.

“Polskie media są skupione na uroczystościach pogrzebowych, stąd brak
dociekania najprawdziwszej wersji tragicznego wydarzenia” – słyszymy w materiale.
Romanian Global News powołuje się na nieoficjalne źródła w naszym
Ministerstwie Obrony Narodowej, które miało stwierdzić, że Rosjanie
przeprowadzali wcale nie tak dawno eksperymenty nad bronią elektromagnetyczną,
dokładnie w strefie gdzie miał lądować polski samolot rządowy.
W 2008 roku, w Moskwie, stworzono najpotężniejsza broń do walki
elektromagnetycznej jaka kiedykolwiek istniała. Jej techniczna nazwa to EMP
(elektromagnetyczny impuls) – pisała o tym gazeta Pravda.ru (źródło)
“Potężna moc miliardów watt jest generowana z bardzo małego urządzenia.

Innowacją w stosunku do poprzedników jest emisja znacznie krótszych impulsów,
jednakże o niesamowicie dużej mocy” – mówi Gennady Mesyats, wicedyrektor
Rosyjskiej Akademii Nauki oraz dyrektor Instytutu Fizyki imienia Lebedeva.

“Takiej małej broni nigdy wcześniej nie stworzono. Oczywiście, są
urządzenia stworzone wyprodukowane zimnej wojny, jednakże są ogromne.

Nasza broń jest co najmniej dziesięciokrotnie silniejsza” – mówi Mikhail Yaladin,
naukowiec zatrudniony w projekcie nowej elektromagnetycznej superbroni.
Sprzęt elektroniczny zlokalizowany przy takim cacku wariuje bądź ulega
całkowitemu uszkodzeniu. Urządzenie pokazano już w Johanesburgu.
Zgodnie z opiniami naukowców, sprzęt ten produkuje fale elektromagnetyczną
o porównywalnej charakterystyce z bronią nuklearną. Broń nosi dziś nazwę
“Nike”, na cześć greckiej bogini zwycięstwa.
Nie tylko rumuńskie media zdyskredytowały rosyjskie wersje wydarzeń…
Izraelski serwis izrus.co.il poddaje w wątpliwość dotychczasowe wersje
“wypadku”, kierując się bardziej w kierunku planowanej akcji.
10-tego kwietnia informację tegoż serwisu powtórzono na antenie pierwszego
programu izraelskiej telewizji. Temat podchwyciły szybko gazety.
“Polacy twardo wierzą, że wszyscy ich przywódcy polityczni i wojskowi
zniknęli wskutek wypadku, który wywołał tragiczny zbieg okoliczności oparty
albo o techniczne usterki bądź błąd człowieka” – napisano w gazecie Yediot
Ahronot z 11-kwietnia br.
W gazecie “The Maariv” redaktorzy poszli dalej tytułując swój artykuł
jednoznacznie: “Zapach likwidacji”.

Kto ma rację i kto wprowadza zamieszanie? Tego coraz trudniej się dowiedzieć.

Oceń artykuł:

tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters