Rosja stopniowo odkryje archiwa?

Publikacja w serwisie: 24 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Rosja pomogła w śledztwie Rosja pomoże w walce z powodzią … » Wojciech Materski: Trudne sprawy między Polską a Rosją wciąż pozostają » Rosja: to my jesteśmy winni katastrofy » Prof. Wieczorkiewicz: Rosja ma potężną partię w Polsce » Rosja: przekazujemy dokumenty katastrofy “z dobrej woli”. Przepisy międzynarodowe mówią: to jest obowiązek » Zapomniana umowa z Rosją? » BĘDZIE SPECJALNA UMOWA Z ROSJĄ? » Rosja unieważnia zeznania kontrolerów » To Rosja chciała osobnych wizyt w Katyniu » Błędne porozumienie rządu Polski z Rosją » Tajne porozumienie z Rosją? Seremet zaprzecza » Janusz Wojciechowski – Rosja ma nas tam, gdzie jej weszliśmy » Śledztwo smoleńskie: Rosja prosi o akta » Czarne skrzynki mogły być badane poza Rosją » Rosja: Sprawa kontrolerów lotu ze Smoleńska nie istnieje » Rosja zawiesza użytkowanie Tu-154M; “zbyt awaryjne” » „Biała księga” PiS: Rosja głównym odpowiedzialnym za katastrofę » Niemcy o Smoleńsku: niech Rosja przyzna się do partactwa » Rosja wyśle do Polski kolejne akta ws. katastrofy Tu-154 » Rosja ogrodzi miejsce katastrofy polskiego tupolewa » Rosja: Mamy wiele pytań ws. Smoleńska do strony polskiej » E. Klich: Współpraca z Rosją dobra do czasu ujawnienia rozmów w kabinie » Jacek Kurski: Rosja winna katastrofy, rząd zatajania prawdy » Rosja. Rozporządzenie z 2007: Siewiernyj ma status lotniska wspólnego bazowania » Polskie MSZ potwierdza: Rosja postawi ogrodzenie wokół miejsca katastrofy Tu-154 » Tusk po dopalaczach: Polska buduje status państwa, z którym Rosja się liczy » Aleksiej Sazonow – Rosja odpowie na wszystkie pytania Polski dotyczące raportu MAK » Rosja nie jest wiarygodna w tym śledztwie – Mariusz Pilis, reżyser filmu “List z Polski” » Donald Tusk – Polska buduje status państwa mocnego, z którym Rosja się liczy » Rosja nie chce oddać nam broni oficerów Biura Ochrony Rządu, którzy zginęli w Smoleńsku » Były agent GRU, obecnie pisarz i badacz historii ZSRR, Wiktor Suworow: Rosja jest zdolna do “politycznego morderstwa”… » Philip Crowley – “Przykro jest to mówić, ale w tej chwili jest to sprawa między Rosją a Polską” » “Dear Andrzej, what we can do together?” Halicki 10 kwietnia miał telefon z Rosji » “Ciężkie Lądowanie” – czy to jest prawda? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

tvp.info

– Rosja powinna maksymalnie otworzyć archiwa, jednak w zgodzie ze swoim prawem – powiedział Konstantin Kosaczow, deputowany rosyjskiej Dumy. Telewizyjną debatę między reprezentantami władz rosyjskich i polskich zorganizowały Polska Agencja Prasowa oraz rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.

Istnieje zapotrzebowanie społeczeństwa w Rosji ku temu, by stosunki z Polską stały się przynajmniej normalne, bo na razie tego nie można powiedzieć. Powinny być one przyjacielskie, sąsiedzkie, tak jak powinno to być między dwoma krajami bliskimi sobie geograficznie i kulturowo – powiedział Konstantin Kosaczow.

Zapytany później, jakie przeszkody prawne uniemożliwiają odtajnienie dokumentów dotyczących stalinowskich zbrodni, parlamentarzysta wyjaśnił, że nie można „kierując się dobrem stosunków między Rosją i Polską” odtajnić tylko akt w sprawie Katynia i pozostawić nieodtajnione materiały na temat innych zbrodni reżimu stalinowskiego.

Byłoby to niesprawiedliwe. Dlatego chcemy znaleźć klucz, który pozwoli nam rozwiązać ten problem systemowo. Nie ma w tym żadnej próby ukrycia czegokolwiek przed naszymi polskimi przyjaciółmi – oznajmił Kosaczow.

Andrzej Halicki, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych pamięta reakcje strony rosyjskiej już od pierwszych minut po tragedii pod Smoleńskiem. – Nigdy nie zapomnę, jak Konstantin Kosaczow zadzwonił do mnie osobiście i zapytał „Drogi Andrzeju, co teraz możemy wspólnie zrobić?” – powiedział poseł PO. – To pytanie, które mocno pamiętam, jest teraz naszym wspólnym zobowiązaniem – dodał.

Rosjanie są jednym z najbardziej doświadczonych w XX wieku narodów. Potrafią się do śmierci odnosić z największym szacunkiem i empatią. Innych reakcji się nie spodziewałem, to było dla mnie absolutnie oczywiste – dodał europoseł Paweł Kowal.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy zauważył, że w Rosji „obowiązuje nieco inny model traktowania przeszłości”. – W niektórych krajach publikuje się listy ludzi, którzy współpracowali ze służbami specjalnymi i zabrania się im zajmowania różnych stanowisk państwowych. W niektórych wprowadza się także zakazy dotyczące symboliki związanej z okresem socjalistycznym, z historią – wskazał Kosaczow.

My wybraliśmy inną drogę. Równie kategorycznie dystansujemy się wobec naszej socjalistycznej, komunistycznej przeszłości. Jednak próbujemy wyjść z tego okresu z jak najmniejszymi szkodami dla potomków ludzi, którzy okazali się zamieszani w zbrodnie tamtego reżimu – powiedział. – Chodzi o to, by dzieci, wnukowie nie odpowiadali za ojców – dodał Kosaczow.

To jest ten model, który wybraliśmy i który jest zapisany w naszym prawie. Nakłada ono określone ograniczenia na odtajnianie pewnych dokumentów. Nie dlatego, że ukrywana jest w nich jakaś straszna prawda, której nie chcielibyśmy odsłonić. Absolutnie nie. A dlatego, że znajdują się w nich informacje o niektórych ludziach, którzy może jeszcze żyją. Albo żyją ich potomkowie, którzy mogliby ucierpieć, jeśli ta prawda z najszlachetniejszych pobudek zostałaby ujawniona w pełnym zakresie – oznajmił.

Według parlamentarzysty, „trzeba więc działać ostrożnie, kierując się zasadą, by przede wszystkim nie szkodzić”.

Wydarzyło się coś niezwykłego, byłoby grzechem gdybyśmy tego nie wykorzystali. Ważne jednak, aby podejmować prawdziwe decyzje, aby nie było wrażenia, że to uniesienie związane z duchowością, ale nowy stan stosunków w sprawie Katynia. Ta sprawa nie powinna więcej ciążyć na naszych społeczeństwach – uważa prof. Adam Rotfeld, współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Komisji ds. Trudnych.

Kosaczow wyraził przekonanie, że „we wszystkich aktach, które pozostają utajnione, nie ma żadnych nowych informacji, które mogłyby zasadniczo zmienić wiedzę o tym, co wydarzyło się w Katyniu”. – Tak, to byli funkcjonariusze NKWD. Tak, to oni rozstrzelali polskich oficerów, a później próbowali zrzucić winę za tę zbrodnie na nazistów. To nie budzi żadnych wątpliwości – oświadczył.

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy zaznaczył, że „problem tkwi nie tylko w utajnieniu dokumentów dotyczących tragedii katyńskiej”. – Jest wiele innych spraw, innych tragedii. Zbyt wielkie byłyby konsekwencje, gdybyśmy jednym ruchem odtajnili wszystkie te materiały – oznajmił.

Absolutnie rozstrzygająca kwestią jest wola polityczna. Jeśli jest po obu stronach to spada na nas odpowiedzialność. Jesteśmy dla siebie zbyt ważni, aby skończyć na deklaracjach. To zadanie dla rządów i parlamentów naszych krajówpodsumował Włodzimierz Cimoszewicz.

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters