Uroczystości pogrzebowe Arkadiusza Protasiuka

Publikacja w serwisie: 24 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

interia.pl

Mjr Arkadiusz Protasiuk – kapitan załogi prezydenckiego samolotu – został pochowany z wojskowymi honorami na cmentarzu parafialnym pod Grodziskiem Mazowieckim.

Reprezentujący szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni pil. Lech Majewski podkreślał podczas uroczystości pogrzebowych, że mjr Protasiuk poświęcił swoje życie pasji latania. Jak mówił, “kochał wojsko dla latania”.

- Wszyscy ceniliśmy twoją lotniczą odwagę, opanowanie w kabinie – mówił gen. Majewski.

Koledzy i przełożeni mjr Protasiuka podkreślali, że był on bardzo dobrym pilotem, który doskonale znał swój fach. Jak mówili, chętnie niósł pomoc innym, na przykład wtedy, gdy poleciał z pomocą humanitarną na Haiti po tym, jak nawiedziło ten kraj największe od lat trzęsienie ziemi. Z kolei przedstawiciele samorządu lokalnego mówili, że mjr Protasiuk był dobrym i skromnym człowiekiem i zapewniali, że jego żona i dzieci nie pozostaną sami.

- To był nasz człowiek i bohater, który poświęcił swoje życie dla ojczyzny – mówili mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego, którzy licznie uczestniczyli w pogrzebie pilota.

W uroczystościach brali udział m.in. przedstawiciele Sztabu Generalnego WP, MON, żołnierze i kompania reprezentacyjna Sił Powietrznych, przedstawiciele duchowieństwa oraz orkiestra wojskowa. Podczas uroczystości nad cmentarzem przeleciały trzy wojskowe samoloty.

Wcześniej w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Grodzisku Mazowieckim odprawiona została msza św. w intencji tragicznie zmarłego mjra Protasiuka.

Niespełna 36-letni Arkadiusz Protasiuk pochodził z Siedlec, był absolwentem Liceum Lotniczego w Dęblinie i Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie (1997 r.), ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (1999 r.) oraz studia podyplomowe na Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej (2003 r.).

Od 1997 r. służył w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Był pilotem klasy mistrzowskiej, legitymującym się nalotem ogólnym 3528 godzin, w tym 2937 godzin na Tu-154M.

W 2005 r. został odznaczony brązowym medalem “Za Zasługi Dla Obronności Kraju”. Zostawił żonę i dwójkę dzieci.

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters