Bielan: to Klich kazał lądować w Tbilisi; Klich: to kłamstwo

Publikacja w serwisie: 26 April 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Polecenie lądowania w Tbilisi wydał Klich » Kto kazał zniszczyć dowody? » Miller zapomniał o Tbilisi » Były dowódca Tu-154 o naciskach przed Tbilisi » Bielan rzucił pomysł, że warto rozważyć pomysł, by na Wawelu byli chowani wszyscy polscy prezydenci. » Smoleńskie kłamstwo WSI » Kłamstwo smoleńskie » Drugie kłamstwo katyńskie? » Szokujące kłamstwo Sikorskiego » O jedno kłamstwo za daleko » Sowieckie kłamstwo premiera » Gigantyczne kłamstwo smoleńskie » Klich sam wchodził do kokpitu » Koalicja brnie w kłamstwo smoleńskie » Ryszard Rytel: Kłamstwo Wajdy » Bogdan Klich: CHODZIŁO O SKOMPROMITOWANIE POLSKI » Konferencja prasowa w Rosji – ordynarne kłamstwo » Szeremietiew: Minister Klich powinien podać się do dymisji » MANIFESTACJA: „11.09.2001 – 10.04.2010 DWIE TRAGEDIE – JEDNO KŁAMSTWO!” » Nawet politycy Platformy Obywatelskiej prywatnie przyznają, że Bogdan Klich to nieudolny minister » Petelicki and Szeremietiew on Klich » Klich szuka immunitetu » Klich obwinia pilotów » KLICH O NACISKACH NA KONTROLERÓW » CO MÓWIŁ EDMUND KLICH » Klich pojedzie do Brukseli? » Klich czeka na kolejną katastrofę » Minister Klich traci generałów » „Początkowo Klich »rżnął głupa«” » Klich traci grunt pod nogami » Chi in veritá rappresenta Edmund Klich? » E. Klich : “Kłamstwa, bzdury, manipulacje” » Klich: Do raportu MAK odniosę się do końca listopada » Edmund Klich 18 października leci do Moskwy » Płk Klich dostał dokumenty dotyczące kontrolerów » Klich dostanie w Rosji egzemplarz raportu MAK » Smoleńsk: Za pięć dwunasta – E. Klich ma pytania. » Klich: Jutro przekazanie projektu raportu MAK » Kogo tak naprawdę reprezentuje Edmund Klich? » Edmund Klich: to może potrwać nawet rok » Odkryto ze Klich byl na liscie pasazerów samolotu: nie polecial. » “JAK WALNĘŁO, TO SIĘ URWAŁO” – ROZBRAJAJĄCO SZCZERY EDMUND KLICH » płk Edmund Klich wydał książkę o badaniu katastrof » Le 121 vittime del Ministro Della Difesa di Bogdan Klich » Edmund Klich narzeka na współpracę z Rosjanami ws. śledztwa » Edmund Klich: Likwidacja 36. pułku to słuszna decyzja » Bogdan Klich mataczy w sprawie generała Błasika » Edmund Klich przekazał polskiej komisji uwagi do raportu MAK » KOLEJNY AWANS: BOGDAN KLICH WYSTARTUJE W WYBORACH Z LISTY PO » Klich: była koncepcja, żeby pokazać winę pilotów » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Rozkaz lądowania w Tbilisi przyszedł na piśmie faksem z Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych, polecenie wydania takiego rozkazu wydał minister obrony narodowej Bogdan Klich – powiedział w niedzielę w Radiu Zet rzecznik PiS Adam Bielan, odnosząc się w ten sposób do przypomnianej przez “Gazetę Wyborczą”, w kontekście katastrofy pod Smoleńskiem, sprawy lotu prezydenta Kaczyńskiego do Azerbejdżanu w 2008 r.

wprost.pl

Powołując się na relację pilotów z akt postępowania w prokuraturze gazeta napisała, że “prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: Panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych?”. Po odpowiedzi “Pan, Panie prezydencie”, miał dodać: “To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi” i wyjść nie czekając na wyjaśnienia.

Według Bielana, rozkaz lądowania w Tbilisi przyszedł na piśmie faksem z Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych. Polecenie wydania takiego rozkazu wydał minister obrony narodowej Bogdan Klich, z którym prezydent rozmawiał wcześniej dwukrotnie w tej sprawie. Prezydent cały czas siedział w swoim saloniku ze swoimi gośćmi, nie był w kabinie załogi – powiedział rzecznik PiS.

Bogdan Klich, zapytany przez Radio Zet o słowa Bielana, powiedział, że “to czyste kłamstwo”.

“Pan prezydent zadzwonił do mnie istotnie i polecił mi zmianę trasy lotu samolotu tak, aby mógł dolecieć do Tbilisi. Wysłuchałem tego, co pan prezydent miał mi do powiedzenia i odmówiłem wykonania tego polecenia, informując prezydenta o tym, że polecenia może mi wydawać premier, ponieważ jest moim zwierzchnikiem, a nie prezydent. Na tym rozmowa się skończyła” – powiedział minister Klich.

“Następnego dnia spotkałem się z kpt. Pietruczukiem, który był w kryzysie psychicznym po tym, co przeżył. Zagwarantowałem mu bezpieczeństwo – powiedziałem kapitanowi, że włos z głowy mu nie spadnie, po czym nagrodziłem go Srebrnym Medalem Zasługi za zasługi dla lotnictwa i to był publiczny wyraz tego, że piloci, którzy przestrzegają przepisów, czy piloci, którzy stosują się do procedur, mają osobistą ochronę ministra obrony narodowej” – powiedział dalej Klich.

W sobotę w radiowej Trójce Bielan mówił, nawiązując do publikacji “GW”, iż twierdzenie, że prezydent Lech Kaczyński osobiście wywierał wpływ na pilotów podczas lotu do Azerbejdżanu jest absolutną nieprawdą.

W sierpniu 2008 r., kilka dni po wybuchu walk w Gruzji, prezydent Lech Kaczyński udawał się do tego kraju z prezydentami Litwy i Estonii oraz premierem Łotwy. Samolot poleciał przez Ukrainę do Azerbejdżanu, skąd delegacja udała się do stolicy Gruzji w kolumnie samochodów. Po międzylądowaniu w Symferopolu na Ukrainie, gdzie na pokład wsiadł prezydent Ukrainy, L. Kaczyński chciał, by samolot nie leciał do Gandżi w Azerbejdżanie, lecz od razu do Tbilisi.

Ówczesny rzecznik Sił Powietrznych ppłk Wiesław Grzegorzewski w rozmowie z PAP podkreślał, że Tu-154 z pułku specjalnego lecąc do Azerbejdżanu wykonywał lot według planu przedstawionego przez Kancelarię Prezydenta. “Nie było zgód dyplomatycznych na lot do Tbilisi, pilot nie miał wiedzy, kto kontroluje przestrzeń powietrzną Gruzji, kto zabezpiecza naziemne środki kontroli ruchu, w jakim stanie jest lotnisko. Po analizie sytuacji pilot podjął decyzję, by lecieć zgodnie z planem” – wyjaśniał.

Wojskowa prokuratura – z postępowania której pochodzą materiały przywoływane przez “GW” – w grudniu 2008 r. odmówiła wszczęcia śledztwa ws pilota, który wioząc prezydenta nie wylądował w stolicy Gruzji, Tbilisi. Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w zakresie odmowy wykonania polecenia dotyczącego prowadzenia statku powietrznego, czyli o czyn z art. 343 par. 2. – zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył poseł PiS Karol Karski. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.

em, pap

  1. sejm.gov.pl – odznaczenie pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza Pietruczuka srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

  2. O lądowaniu we mgle bez systemu ILS

  3. Polecenie lądowania w Tbilisi wydał Klich

  4. PREZYDENT LITWY: KACZYŃSKI NIE ROZKAZYWAŁ PILOTOM

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: , , , ,

Jeden Komentarz: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Bogdan O :

    Trafił swój na swego. Nic dodać, nic ująć.

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters