Szokujący tekst Walerii Nowodworskiej (grani.ru) [wersja polska]

Publikacja w serwisie: 04 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 2) » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 1) » MOJA SPISKOWA WERSJA » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Entomologia polityczna – pluskwy a sprawa polska » Generał Anatol Czaban odchodzi z wojska – pełny tekst oświadzczenia » “List z Polski” – szokujący dokument holenderskiej telewizji o tragedii smoleńskiej i jej politycznych następstwach » Macierewicz: nieprawdziwa wersja MAK » Druga wersja stenogramu » To mógł być zamach. Największe wątpliwości. Zaktualizowana wersja. » KOMUNIKAT PROKURATURY ZE SMOLEŃSKIEGO ŚLEDZTWA – wersja tvn24 » “List z Polski” – polskie napisy – wersja online [YouTube] » Polska oddała hołd tragicznie zmarłym » Rosyjska wersja katastrofy smoleńskiej jest sprzeczna z prawami fizyki ! » MGŁA – Pierwszy Polski Film O Katastrofie w Smoleńsku – wersja online [YouTube] » “Ciężkie Lądowanie” – czy to jest prawda? » AWACS nad Polską » Polska eksporterem gazu » Legalne szpiegostwo nad Polską » To nie Białoruś, to Polska Tuska » Świat solidarny z Polską » Stronę polską pozbawiono dowodów » Koniec spektaklu “Pojednanie z Polską” » Polsko-polska wojna o pomniki » Ruskaja maszyna i polska wiarołomność » Polska przekazała uwagi do raportu MAK » Petelicki: Polska armia nie zdaje egzaminu » Nad Polską mogą latać samoloty rejsowe » Polska wychodzi z NATO – Bronisław Komorowski » Polska delegacja ocenia jakość remontu Tu-154 » Polska żegna ofiary katastrofy pod Smoleńskiem » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Polska od dawna chce przesłuchać kontrolerów » Cała Polska dziś się wstydzi – Stanisław Michalkiewicz » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Polska to “niewielki element w nowej mozaice Kremla”… » Gaz łupkowy – za koncesję Bułgaria dostanie 300 razy więcej niż Polska » USA: pomimo niewyobrażalnych strat, Polska podąży ku lepszej przyszłości » Ekspert: Polska wciąż ma możliwość skorzystać z pomocy ICAO » “La Stampa”: Polska przyznaje, że to była wina polskich pilotów » “Komsomolskaja Prawda”: Polska z przyzwyczajenia zwala winę na Rosję » PRAWDĘ O SMOLEŃSKU MUSI USŁYSZEĆ POLSKA I CAŁY ŚWIAT » Polska “walczy” o kasetę, na której rzekomo nie nagrał się zapis z radiolokatora » Polska ośrodkiem rozwoju wydobycia gazu łupkowego dla całej Europy?! » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Polska prokuratura nie starała się nawet zweryfikować, co naprawdę robili rosyjscy śledczy » Przestrzeń lotnicza nad Polską zamknięta, ale głowy państw mogą dolecieć na pogrzeb » ROSYJSCY ŚWIADKOWIE O OSTATNICH SEKUNDACH LOTU TU-154 [Anita Gargas, "Gazeta Polska"] » Polską komisję bardzo interesuje to, co działo się z tupolewem na wysokości poniżej 100 metrów » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

2010-04-15 04:18

http://wespazjan.wielohorski.salon24.pl/171031,szokujacy-tekst-walerii-nowodworskiej-grani-ru-wersja-polska

Zamieszczam tekst Walerii Nowodworskiej w wersji polskiej (pominąłem część nie odnoszącą się bezpośrednio do Polski).

[...] Zwycięstwo czekistów nad gestapowcami – to zaiste wielki dzień dla Związku Sowieckiego i Europy Wschodniej. Świętowali by  może sojusznicy – USA, Wielka Brytania, Francja – dzień zwycięstwa nad Hitlerem oddzielnie, bez nas i nieszczęsnych Krajów Bałtyckich i Układu Warszawskiego. U nich wesele u nas pogrzeb. Oni zwyciężyli, oni mają prawo.

A Austrii jeszcze się powiodło. Związek Sowiecki i na nią się oblizywał, ale jałtańska zmowa nie wystawiła jej na skonanie , nie stała się zdobyczą wydzieloną moskiewskiemu tyranowi. Tak się karta ułożyła. Grecja i Austria okazały się po drugiej stronie fatalnej linii, Jugosławię puścili na pastwę fal i uratował ją od sowieckiego jarzma Josip Broz Tito. Cała pozostała Południowa,  Wschodnia  Europa, pół Niemiec i kraje bałtyckie – wszystko to pozwolili Stalinowi zabrać ze sobą. “Oddam niedźwiedziowi, leśnemu lichu, Cyganom, dziadowi do worka, jeśli nie będziesz jeść, spać, słuchać się”, – tak mówią matki nieposłusznemu potomstwu. No ale czy Wschodnia Europa i kraje bałtyckie nie słuchały USA, Anglii i Francji? Za co ich oddali niedźwiedziom?
Austrii się powiodło. Prawda, nie puścili jej do NATO, kazali przysiąc że będzie neutralna i o mało co nie zmusili do budowy socjalizmu. A Unia Europejska za zwycięstwo w uczciwych wyborach jednej austriackiej partii( niezbyt dobrze notowanej ale przecież nie  KPZR, nie KPRF, nie LDPR, nie “Jedinoj Rossiji”) o mało Austrii nie wykluczyła. To znaczy śledzą biedaczkę, choć to nie Niemcy, choć przecież nie prosili o anschlus. Ale mówiący po niemiecku  - wydaje się  ciągle są podejrzani według zasad  językowych.
W odróżnieniu od mówiących po sowiecku, myślących po sowiecku i działających po sowiecku.
Właściwie pechowi gospodarze całkiem nie radzi są takim gościom, czekistom- wyzwolicielom.. W sensie “niech takich gości na cmentarzu szukają”. Jednak na cmentarzu będą szukać nie gości a gospodarzy. Na przykład polskiej elity. Zresztą nawet Putinowi nie starczy bezczelności by  oświadczyć, że  Armia Sowiecka wyzwoliła Warszawę. I zamówić sobie befsztyk po tatarsku, gęś ze śliwkami i flaki po gospodarsku. Zresztą nasi współprezydenci zjedzą  to wszystko na pogrzebie polskiej delegacji, ofiar Katynia -2. i tu już na pewno na Niemców  się nie zwali, Niemiec tam  w pobliżu  zabrakło.
W Warszawie pewnie będzie cały wagon czekistowskich przedstawicieli z krokodylimi łzami w bezwstydnych oczach. Jak nie przymierzając po pogrzebie Michoelsa, Pasternaka, Starowojtowej i Juszenkowa. “A nad trumną stanęli  zbiry i zaciągnęli wartę honorową”
Gości tego rodzaju bez gazu i głowic jądrowych, bez  ropy  i 1/8 części lądu w ogóle nie puścili by za próg. “Dobry gość do nas, zły gość precz”.
W końcu czego domagali się Polacy od Związku Sowieckiego i Rosji w związku z Katyniem? Dlaczego Kola Ostenbaken nijak nie mógł dojść do ładu z polską pięknością Ingą Zając? (Prawda, Koli nie przyszła do głowy myśl by Ingę po prostu wykończyć). Polacy nie domagali się pieniędzy – to kłamstwo. I o bezpłatny gaz też nie prosili. A domagali się historycznej sprawiedliwości.
Wyliczmy: pakt Ribbentrop – Mołotow, Katyń, sowiecka okupacja, połowę kraju odrąbali, parady z Hitlerem w Brześciu odbywali, dali zdławić powstanie  warszawskie. Deportacje, rozstrzeliwania. Od Tallina do Besarabii. Wypadałoby wyjaśnić:  za cóż to wam dziękować? Za to że dwaj tyrani, Hitler i Stalin nie podzielili Europy? To ich prywatna sprawa. Uczestnikom bandyckich porachunków nie dziękują.
Oczekują od nas przeprosin. Naprzykład takich: “Wybaczcie nam grzesznym. Nie jesteśmy lepsi od hitlerowców. My was skrzywdziliśmy, my was rozszarpaliśmy. Nie jesteśmy godni zaliczać się do zwycięzców  faszyzmu, dlatego że nasz reżim nie był lepszy od faszystowskiego. Stalinizm jest równy faszyzmowi, Hitler równy Stalinowi., Związek Sowiecki Trzeciej Rzeszy. Powiedzcie którędy mamy iść na proces norymberski. Na kolanach prosimy Europę Wschodnią, Kraje Bałtyckie, Finlandię o wybaczenie”. I paść na kolana przed wszystkimi europejskimi murami dlatego że stały się z naszego powodu ścianami płaczu.
Ale na Katyń -1 legł Katyń – 2, a mgła to alibi lepsze niż  Niemcy. Dowodów niema i nie będzie. Mam zamiast nich absolutną pewność. Prezydent Lech Kaczyński był  solą w czekistowskim oku, pogłaskały go sowieckie kanały telewizyjne na równi z prezydentami Juszczenką i Saakaszwilim. On zapłacił za wszystko: za poparcie dla Gruzji, za ten bohaterski lot do Tibilisi za stypendia i miejsca na uniwersytetach dla białoruskich studentów; za azyl dla czeczeńskich stron internetowych I czeczeńskich uchodźców; za próby osądzenia Jaruzelskiego,  za antysowietyzm i antykomunizm ; za zachodnią orientację; za film “Katyń”; za aktywną rolę w NATO.
Co należy się polskim powstańcom? Trzy rozbiory Polski; zdławienie powstania Kościuszki, powstań 1830 i 1863 r.; wojna 1920r.; okupacja 1939r. , Katyń, Układ Warszawski; stan wojenny w 1981 r. I na koniec Katyń – 2 w 2010 r.. Wojna się nie skończyła, wojna między wolnością i zniewoleniem nie kończy się nigdy, a ten kadłubek Związku Sowieckiego w którym żyjemy walczy z wolnością.
Nie pracuję w SWR [Służbie Wywiadu Zagranicznego], nie wiedziałam że Polacy zamierzają przedsięwziąć ten szalony lot. Samolotem swoich wrogów, sponiewieraną “tutką”, wyremontowaną przez wrogów już po zwycięstwie wyborczym Kaczyńskiego,  bez ochrony samolotów wojskowych, bez kontroli, na zaniedbanym wojskowym lotnisku, całkowicie oddając się w ręce ciemnych czekistowskich sił…
Teraz wiadomo dlaczego “Katyń” puścili w telewizji: ten Tamizdat był kawałkiem sera w pułapce ma myszy.
Nie wierzę w takie przypadki. O Katyń – 2 można obwiniaćalbo Moskwę albo Świętą Opatrzność. Jestem chrześcijanką i nie mogę obwiniać Świętej Opatrzności o pracę dla czekistów. Nie obwiniam. Osądzam  według zasady cui prodest. Ale dla oskarżeń potrzebne są poszlaki. Nie fakt, że za 15 lat jakiś Beria  zechce pogrążyć swoich kolegów, którym sam wydawał rozkazy. W ten sposób padło światło na sprawę Michoelsa. Stalin zmarł, zaczęła się walka  triumwirów. Berii potrzebne były punkty. Inaczej dotychczas wierzyli byśmy że wielki reżyser zginął w wyniku wypadku.
Dlaczego polscy patrioci nie położyli się w Warszawie na pasie startowym? Gdybym wiedziała o tym locie rzuciłabym się do nóg polskiemu ambasadorowi i zaklinała by zadzwonił i ostrzegł. Oto do czego prowadzą zabawy w reset stosunków. Lecieć na tyły wroga, w ręce wroga, na łaskę wroga…
Nikogo nie oskarżam, skąd  mam wiedzieć, kto stoi za tą stop-klatką, kto jest najważniejszy w tej czekistowskiej juncie? Dokąd pójść z takim oskarżeniem, do jakiego sądu? Uważajcie mnie za tego  człowieka , który trzysta kroków szedł za Raskolnikowem mówiąc do niego: “Morderca”. Przecież Porfirij Piotrowicz wiedział, że nie ma z czym ciągnąć Raskolnikowa do sądu, tym bardziej że Nikołka wziął winę na siebie. Porfirij Piotrowicz chciał by Raskolnikowowi  puściły nerwy. Doprowadził go do tego. A oni mają nerwy mocne. Im nie puszczą.
I Herkules Poirot I miss Marple  z Agaty Christie pracowali w ten sposób, że swe analityczne wywody popierali faktami: morderca zaczynał robić  głupstwa , usuwał świadków, ujawniał się, a potem na publiczym seansie “demaskowania magii” Herkulesa Poirot nie wytrzymywał i rzucał się do ucieczki. Ci nie uciekną… Nawet jeśli zdarzy się cud i w Rosji nastąpi wieczne lato, wątpliwe czy zdołamy  osądzić czekistów choćby za wysadzanie domów. Dowodów I zeznań na piśmie nie ma, a z Dostojewskim się do sądu nie pójdzie (“wy zabiliście, wy i nikt inny”). Takie dowody adwokaci i prokuratorzy wyśmieją.
Możecie mi nie wierzyć drodzy Europejczycy, ale w takim składzie i w takie miejsca do nas nie przylatujcie.
A nuż przejdą  dziesięciolecia, minie następne 65 lat i na miejsce katastrofy polskiego samolotu poleci nowa grupa polskich polityków. I też się roztrzaska… Nie wiem tylko, czy Andrzej Wajda zdąży nakręcić jeszcze jeden film.
Koncern “Liedorub – international” będzie działał, póki istnieje sowieciarstwo, póki istnieje KGB.
I jeśli chciało im się uganiać po Europie za 90 – letnim Krasnowem i truć polonem Litwinienkę , częstować cukierkami z trucizną, kłuć parasolem, to kto mi udowodni że nie można bezkarnie i  pewnie usunąć antykomunisty, wroga Łubianki i Kremla  Lecha Kczyńskiego? Nie znałam go ale był moim współbojownikiem, towarzyszem broni i będę go opłakiwać, w odróżnieniu od Adama Michnika i innych polskich lewaków, obrońców Jaruzelskiego. Kaczyński był polskim Reganem, następcą Kościuszki, Sowińskiego, Dąbrowskiego i Piłsudskiego. “Polska”oczywiście “nie zginie” [w org. po polsku]. Polska  wszystko pamięta i jest na dobrej drodze, ale czekiści lubią ugrzyźć i odskoczyć. Sobacze plemię od czasu sformowania opryczników.
Nie mogę nawet powiedzieć, że moja nienawiść się zwiększyła. Nie ma jak się powiększyć. “Mojej nienawiści szerokej jak morze nie mogą pomieścić wybrzeża życia”. Prawda, szekspirowska Julia czuła miłość a nie nienawiść i ja też nie mam do czynienia z Romeo…
Bolesne jest to, że nikt nie za to odpowie. Zresztą to nic nowego. Stalin – ten też nie odpowiedział. I za niego, niewinnego baranka,  jego wnuk ciąga po sądach “Nowuju Gazietu”. Uciekli na tamten świat kaci z NKWD i CzeKa i ci których nie rozstrzelali koledzy po fachu, uciekli bezkarni. Czerkiesow  na stanowisku, Filip Bobkow był w NTW stara (…) dostaje specjalną emeryturę. Lenin pyszni się w mauzoleum i wciąż są aktualne odznaczenia za Afgan, Czeczenię I Gruzję. A kto zapłacił za pozbawienie życia pasażerów południowo koreańskiego samolotu? Przy okazji w scenariuszu  kanału “Imedi” samolot z Lechem Kaczyńskim wybucha gdy leci na pomoc Gruzji. Przyjmijcie  że to był pierwszy zwiastun.
Antysowiecki Kaczyński pomylił się tylko raz – kiedy poleciał sowieckim samolotem na sowieckie terytorium , zaufawszy sowieckiej władzy.
A cywilizowany świat  nie będzie oskarżać. Wszystko pokryje ropa, gaz i mgła.
Waleria Nowodworskaja
[W. Nowodworskaja - ros. dysydentka, publicystka i pisarka]
Oceń artykuł:
(4.75)
głosów: 20
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • mik :

    Ku przypomnieniu, odswiezam watek – ten tekst wart jest ponownego przeczytania.
    Oto, jak niektorzy Rosjanie postrzegali naszego Prezydenta Lecha Kaczynskiego. Jak widac, jego dzialania mialy ogromne znaczenie dla krajow sasiednich.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    “A nad trumną stanęli zbiry i zaciągnęli wartę honorową”

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 0

  • mik :

    “(…)nie wiedziałam, że Polacy zamierzają przedsięwziąć ten szalony lot. Samolotem swoich wrogów, sponiewieraną “tutką”, wyremontowaną przez wrogów już po zwycięstwie wyborczym Kaczyńskiego, bez ochrony samolotów wojskowych, bez kontroli, na zaniedbanym wojskowym lotnisku, całkowicie oddając się w ręce ciemnych czekistowskich sił…

    a wczesniej: “(…) Co należy się polskim powstańcom? Trzy rozbiory Polski; zdławienie powstania Kościuszki, powstań 1830 i 1863 r.; wojna 1920r.; okupacja 1939r. , Katyń, Układ Warszawski; stan wojenny w 1981 r. I na koniec Katyń – 2 w 2010 r.. Wojna się nie skończyła, wojna między wolnością i zniewoleniem nie kończy się nigdy, a ten kadłubek Związku Sowieckiego w którym żyjemy walczy z wolnością.(…)”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    MY I ONI

    Minęły prawie trzy miesiące, a w naszych myślach nie zmieniło się nic. Mimo że zdążyliśmy już się bawić, żartować, zachorować, mieć zwyczajne kłopoty w pracy, remont
    w domu, wymyśliliśmy wakacyjne plany. A forsycja, która zakwitła w dniach smoleńskiej tragedii, dawno przekwitła. To nic nie zmieniło. Dla nas czas się zatrzymał.

    Jesteśmy tacy sami jak na ulicach wokół Pałacu Prezydenckiego 10 kwietnia. Jak wtedy, gdy spóźnione kwiaty spadały na przejeżdżającą ulicami stolicy trumnę Marii Kaczyńskiej. I gdy ryk krakowskiego rynku „Lech Kaczyński – dziękujemy!” odbijał się echem od zabytkowych kamienic.

    Dni, w których wybuchła wolność

    Dni, z których zdjęcia zamieszczamy obok, były dniami wybuchu wolności. Tak, właśnie wolności, czyli odrzucenia atmosfery strachu przed tym, by mówić prawdę. Ten strach to jedna z głównych cech konstytuujących posowiecki system. Strach przed tym, że w kraju, którego właścicielami są oni, płaci się za mówienie prawdy utratą pracy, brakiem możliwości awansu własnego i rodziny, kłopotami ze związaniem końca z końcem, opinią wariata.

    Gdy ten strach nagle zniknął, okazało się, że jest nas wielu. Widzieliśmy, jak pielęgniarka z prowincjonalnego szpitala i jej chłopak mówią do kamery
    , co myślą – nie zastanawiając się, czy przy najbliższej redukcji etatów zwolni ich za to dyrektor. Jak prawdę w oczy walą aktorzy ze znanych seriali
    , których środowisko zawodowe należy do najściślej kontrolowanych przez establishment. Jak niektórzy nasi koledzy dziennikarze, na co dzień ostrożnie ważący słowa, nagle zaczynają mówić o rzeczywistości, używając pojęć „my” i „oni”. Słyszeliśmy słowa ludzi, którzy przyszli pod pałac przeprosić za to, że nie bronili prezydenta, gdy hołota dookoła rechotała z niego.

    Skoro tamci w Smoleńsku oddali życie, to nasze małe kalkulacje życiowe, które każdy z nas na co dzień robi, straciły sens. Kiedy w krakowskiej katedrze mały Jarosław Kaczyński stał osamotniony wśród wielkich, dumnych kardynalskich kapeluszy i niemrawych oficjeli, miał za sobą cały krakowski rynek i tłumy na Błoniach.

    Zanurzyliśmy się w tłum ludzi nieprzywykłych do kalkulacji, przynoszących setki ton zniczy, kwiaty, dziecięce laurki. Jak prezydencki lekarz, który stał kilkanaście godzin w kolejce do pałacu. Jak pan, który specjalnie przyleciał z Chicago. Jak tłumy harcerzy. Jak ci, co przyjeżdżali z drugiego końca Polski wieczorem, stali całą noc, by przed południem móc na moment uklęknąć przed trumnami. Starzy, młodzi, moherowi i długowłosi. Dla tych młodych było to nierzadko pierwsze wielkie wydarzenie narodowe, w którym świadomie uczestniczyli.

    Nie zapomnę kartki pod warszawskim pomnikiem prymasa Wyszyńskiego: „Kochani Polacy! Czy można przygotowywać na oczach świata tak haniebną zbrodnię i być bezkarnym?”. Obok daty Katynia – tego z 1940 i tego z 2010 r. Warszawska ulica nie uwierzyła w przypadek. Za wiele rzekomych przypadków przechowuje w zbiorowej pamięci.

    Hańba tym, co odpuścili śledztwo

    Po tych niespełna trzech miesiącach jesteśmy tacy sami, ale jest nam trudniej. Bo zawiodły nas nasze władze. Nie zapomnimy im tego. Na zawsze zapamiętaliśmy nazwiska tych, których obowiązkiem z racji powierzonych im przez naród zaszczytnych stanowisk było walczyć, by śledztwem w sprawie tragedii zajęła się międzynarodowa komisja złożona z najlepszych światowych specjalistów, a nie kagiebiści. Nasi rządzący nas zdradzili – nie ma w tych słowach ani odrobiny przesady.

    Tę zdradę władzy niektórzy wsparli piórem i słowem. Nie brakło tu zaskoczeń. Podczas tych trudnych dni przyzwoicie zachowali się niektórzy politycy SLD czy ludzie z „Krytyki Politycznej”. Najgorzej, co stworzyło na pokolenia bariery nie do przeskoczenia, środowiska „Gazety Wyborczej” i „Polityki”.

    Nie wyobrażam sobie, bym mógł podać kiedykolwiek rękę autorom tekstów sugerujących, że aktorzy płakali pod Pałacem Prezydenckim za pieniądze. Tym, którzy tak dobierali zdjęcia na portalu internetowym, by z tych, którzy tam byli, zrobić ciemną hołotę. Gnojkowi atakującemu Martę Kaczyńską. Panu od dystrybucji filmu Ewy Stankiewicz. Grającemu nonkonformistę frajerskiemu przydupasowi salonów, który nagrał piosenkę atakującą Janka Pospieszalskiego za to, iż pokazał tę przebudzoną wolność i że wbrew powszechnemu na salonach tchórzostwu i znieczulicy domagał się prawdy.

    Potrafimy się za to odwdzięczyć. Za rok albo trzydzieści. Grubej kreski nie będzie. Nasza religia uczy przebaczania wrogom, ale nie amnezji.

    Piotr Lisiewicz

    http://niezalezna.pl/article/show/id/36155
    [Całość artykułu w specjalnym wydaniu "Gazety Polskiej" poświęconym katastrofie smoleńskiej]

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • mik :

    nawiazujac do tekstu w powyzszym komencie – jest wreszcie nadzieja (rezolucja w Kongresie USA), ze wreszcie powstanie naprawde miedzynarodowa komisja ws. zbadania prawdziwych przyczyn Tragedii Smolenskiej.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Odnośnie postu, który wkleił mik – “MY I ONI”.

    Pisze, że to artykuł, a ja mam odczucie, że to list do Polaków, aby im przypomnieć o tym co w nas najpiękniejsze, o tym jacy potrafimy byc. Takie szczere uczucia wydobywają się z dna naszych serc.
    Pewnego dnia osiadły tam ukrywając się przed szarością dnia, a może i wyśmianiem przez świat. Pamiętajmy o tym co w nas najlepsze nie tylko wtedy, kiedy dotyka nas zło.
    Dla mnie to jest wolność słowa.
    Dziękuję Panu Piotrowi za szczerość i przywrocenie nadziei.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Pani Waleria Nowodworskaja napisała samą prawdę.

    “A cywilizowany świat nie będzie oskarżać. Wszystko pokryje ropa, gaz i mgła.”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    Nie będzie oskarżac bo Polska to taki kraj który zawsze był ciemiężony…,wydawałoby się mały i łatwy do zmanipulowania,ale z tego kraju wywodzili się wielcy bohaterowie,ludzie wielcy duchem i honorowi…
    Jeszzce trochę nas jest:)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Punktuje Wasze slowa, bo rozumiem, co czujecie. Ale nic nie jest przesadzone, a Polska tez sie zmienia. Wierze, ze moze byc wreszcie narodem zwyciezcow (co zdarzalo sie w przeszlosci, nie tylko pod Grunwaldem:) – jesli tylko zechce, zamiast sie zalic na los. Glowki do gory, Dziewczyny!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    miku czy myślisz, że Polska mogłaby być narodem zwycięzców i zmienić się na lepsze z takim rządem?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    Mik jest optymistą i dobrze ktoś musi:)
    Chciałabym żeby wyborcy Komorowskiego się przekonali że zrobili źle, że popełnili błąd..szkoda tylko że za ich błędy zapłacimy wszyscy.
    Ale już z tylu porazęk się podnosiliśmy w historii, że idąc za mysleniem Mika:)trzeba wierzyć i miec nadzieję:))

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    No cóż. Jak świat światem mówiono, że wiara czyni cuda :)

    A może… Mik na prezydenta! Mik na prezydenta! :D :D

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Witajcie, Dziewczyny:)

    @Inka, ten rzad to jedno, a problem swiadomosci w narodzie to drugie; obecny rzad jest karykaturalnym odbiciem pewnej czesci spoleczenstwa. Z Narodem problem polega na tym, ze spora jego czesc myslec nie umie (najwieksza samodzielnosc myslenia przejawiaja zwykle ludzie, ktorzy nie kupuja codziennych brukowcow i nie ogladaja telewizji – jest ich jak na lekartstwo). Najsmieszniejsze – rzekomo “wyksztalceni z duzych miast” wykazuja wielka podatnosc na codzienna medialna propagande, wiec powiedzmy sobie jasno: wyksztalcenie niewiele ma wspolnego z inteligencja (przez ktora rozumiem niezaleznosc myslenia), madroscia, a zwlaszcza z uczciwoscia, honorem, czy patriotyzmem.

    Co do zmiany, cos waznego sie jednak wydarzylo 10 kwietnia i dlatego sie tu spotykamy. Byl to wielki wstrzas, ktory uswiadomil milionom ludzi, w jakiej naprawde zyja rzeczywistosci, z czego pograzeni w medialnej hipnozie zupelnie nie zdawaly sobie sprawy. Nagle wielu Polakow zrozumialo, ze byli przez lata oklamywani, ze Prezydent i bliscy mu ludzie byl kims zupelnie innym, niz nam wmawiano, ze sa gazety i telewizje, ktore pracuja nie dla Polski, lecz dla obcych mocarstw, ze dla rzadzacych wiekszosc Narodu to tylko “motloch”, ktory mozna oklamywac, zas wielu znanych ludzi ukazalo swoja druga (prawdziwa) twarz… (do dzis trudno mi sie niektorym nadziwic).

    Mam przekonanie, ze ta zmiana to poczatek pewnego procesu odzyskiwania swiadomosci; Polska zostala wyrwana ze snu. Nie twierdze, ze “przebudzonych” jest przygniatajaca wiekszosc – bo zadna wiekszosc nigdy nie grzeszy swiadomoscia – jest ich jednak bardzo, bardzo wielu i z tego wyrasta zupelnie nowy duch Polski, ktory moze okazac sie niezwyciezony.

    Chce wyjasnic, co rozumiem przez “narod zwyciezcow”. Mysle o tych, ktorzy “wygrywaja wojny, a nie bitwy” i nie poddaja sie zniecheceniu, strachowi, zwatpieniu czy poczuciu krzywdy; ida konekwentnie naprzod, nie dajac sie wytracic z rownowagi i pamietajac o swoim najwyzszym celu oraz o niezlomnej ochronie polskich interesow wobec swiata, ktory – nie mam zludzen – za nami sie raczej nie wstawi.

    Przyznaje sie do idealizmu. Absolutne milczenie cywilizowanych narodow wobec tak wielu zbrodni, np. chinskich w Tybecie od niemal 60 lat, a nastepnie kremlowskich czystek etnicznych przez lata w Czeczenii jest wg mnie absolutnie karygodne. Tym bardziej porusza mnie fakt, ze Lech Kaczynski mial odwage dzialania wbrew powszechnemu cynizmowi tego swiata (polityki) – byl czlowiekiem sumienia i serca, jak powtarza zawsze Saakaszwili – jego skuteczna pomoc Gruzji byla absolutnym fenomenem.

    Owszem, 4 lipca okazal sie smutny w kontekscie tych wszystkich wydarzen; te 6% BK wydaje sie jednak coraz bardziej dyskusyjne (liczenie glosow, sklad komisji i komputerowe obliczenia – polecam komentarze nie tylko na Niezaleznej, ale np. pod dzis. blogiem B. Wildsteina na rp.pl – poczytajcie, dowiecie sie sporo!)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Joseph Kozubek :

    Tak jak mówią i piszą ‘BOR’, czyli Biuro Ochrony Rządu, a rząd to Donald Tusk, dobrze się spisali, Tusk żyje, a prezydent Kaczyński nie przecież to tylko prezydent, kto teraz w kolejce, a może ten z kaczym ryjem Komorowsky??, ha ku..a ale zajefanie by było polewał bym ze śmiechu nad jego grobem dosłownie…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    @Inka,@Agnieszka, czy jeszcze tu zagladacie?
    Tekst W. Nowodworskiej jest niesamowicie wymowny i chociaz juz o tym mowilismy, polecam do przeczytania wszystkim, ktorzy go jeszcze nie znaja. Jak widac, wielu Rosjan od razu wiedzialo, co sie naprawde stalo w Smolensku.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters