Nie tylko polski samolot miał problemy?

Publikacja w serwisie: 07 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Smoleński blog Amielina: samolot nie miał szans » Akcja “Wprost” i rosyjskich portali: szalony generał zniszczył polski samolot rządowy » Tylko ból rodzin nie był na pokaz – świat usłyszy tylko to, co powinien. » Smoleńsk nie miał danych o przylocie Tu-154? » Problemy z sarkofagiem prezydenckiej pary » Raport Millera dopiero po 17 lipca, są problemy z tłumaczeniem » RAPORT: Problemy z komunikacją między kontrolerem a załogą mogły być przyczyną katastrofy » [Kłamstwa MAK]: Lot z prezydentem nie miał statusu HEAD » Czyżby “Nasz Dziennik” miał rację? » Inżynier Wróbel miał pomóc analizować raport MAK » “Dear Andrzej, what we can do together?” Halicki 10 kwietnia miał telefon z Rosji » Tomasz Pietrzak: Tupolew miał zblokowany system ostrzegawczy (TAWS) » Rotfeld: Gen.Gągor miał zostać Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych NATO » Tylko imperium » Nowy samolot prezydencki? Bez pośpiechu » Prezydencki samolot nie spadł o godzinie 8:56 » Tak wyglądał rządowy samolot [ANIMACJA] » “Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki” » MAK usunął tylko fragmenty » Z Rosjanami tylko na piśmie » „Rozbił się samolot, rozbiły się nasze serca” » Pod wrak tylko w rosyjskim mikrobusie » Prognoza z Siewiernego tylko na telefon » Pancerna limuzyna tylko dla Tuska » Grzegorz Jasiński – Tak tylko pytam » Udokumentowali identyfikację tylko 76 ofiar » Zaginął nie tylko laptop Aleksandra Szczygły » Arabski: Atakują mnie za Smoleńsk, bo tylko ja żyję » Samolot z ciałami 30 ofiar wylądował na Okęciu – kondukt przejedzie ulicami Warszawy » Schetyna o raporcie Millera: Możemy tylko prosić o cierpliwość » Odwołani piloci pozostaną w wojsku, jeśli tylko będą chcieli » Na spotkanie z Obamą zaproszono tylko tych, którzy nie zadają kłopotliwych pytań » Jeśli w Smoleńsku miał miejsce zamach, to aktualną władzę w Polsce sprawują ludzie rosyjskich służb albo osoby przez te służby szantażowane » Katastrofy nie powinien badać MAK ponieważ certyfikował remont samolotu, zakład remontowy, producenta, projektanta i sam samolot. » Trzecia czarna skrzynka w nocy dotrze do Polski » Prof. Andrzej Nowak: Tylko całkowite odrzucenie tego raportu, bez żadnej z nim polemiki, jest jedynym sensownym i właściwym działaniem » Zerwane dystynkcje – Niektóre mundury wojskowych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, wróciły do Polski z oderwanymi dystynkcjami » Raport MAK nie wiąże Polski » Zginęła elita Polski » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » Czy wrak w końcu wróci do Polski? » Polski punkt konsularny w Smoleńsku » Jak ściągnąć czarne skrzynki do Polski » CNN: “Stoimy u boku Polski w czasie smutku” » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » To był zamach – mówią eksperci polski i niemiecki » Bogdan Klich: CHODZIŁO O SKOMPROMITOWANIE POLSKI » Zmiana raportu MAK celem strategicznym dla Polski » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » Błędne porozumienie rządu Polski z Rosją » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

piątek, 07 maja 2010 06:17

wolnapolska.pl

10 kwietnia br. roku, tuż przed godziną dziewiątą, do lądowania na smoleńskim lotnisku przygotowywały się dwa samoloty. Zarówno samolot z polską delegacją jak i rosyjski IŁ-76 doświadczyły dziwnych okoliczności towarzyszących zbliżaniu się do lotniska docelowego.

Jeden z naszych aktywnych czytelników, mający doświadczenie w kierowaniu ruchem lotniczym w amerykańskich siłach zbrojnych, przesłał nam swoją hipotetyczną wersję wydarzeń, która w obliczu przedstawionych faktów, może zbliżać nas do poznania realistycznych powodów katastrofy.
Konieczność szczegółowego wyjaśnienia tragicznych dla Narodu Polskiego wydarzeń powinna być priorytetem jakichkolwiek panujących rządów.

Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu jednego zdjęcia z Smoleńska, które widziałem na jakimś forum 1,5 tyg temu.
Zdjęcie przedstawia dwa drzewa oddalone od siebie o kilka metrów z bujna koroną, które zostały “ostrzyżone pod kątem” przez przelatujący samolot. Zdjęcie było o tyle specyficzne, że przedstawiało niebieską
naniesiona siatkę 3D, które pokazywało, że fizycznie niemożliwe jest uczynienie tego przez jeden samolot. Chodzi o to, że jedno drzewo było ostrzyżone pod katem 45 stopni a drugie pod katem 135 stopni. Nikt nie potrafił wtedy zrozumieć tego zdjęcia. Ja postanowiłem je przeoczyć ponieważ nie zajmowałem się, wtedy tym tematem a i nie znałem dodatkowych faktów. Takie ostrzyżenie drzewa było możliwe jeśli zostało dokonane przez dwa samoloty. Fakty ostatnich dni oraz pozostałe dane pokazują, że to było bardzo możliwe, prawdopodobne (odpowiedzi można dokonać za pomocą poniższego forum – przyp.red.)
(wszystkie godziny według czasu polskiego).

Znane nam fakty to:
- elektrownia zanotowała awarie linii energetycznej o godz. 08g.39m.30s
- według świadków samolot rosyjski IŁ76 wykonał nieudane lądowanie lecąc odchylony jednym skrzydłem i o mało co nie zahaczając innych samolotów stojących na pasie startowym
- skrzynka polskiego Tu 154M przestała pracować o godz. 08.41.00 (konferencja D.Tuska). Oznaczałoby to, że linia energetyczna została zerwana przez rosyjski samolot o godz.08.39.35 1,5 min później polski samolot rozbił się, w pobliżu.

Co mówią nam te fakty:
- samolot polski był spóźniony o 30 min. przez co znalazł się, w tym samym czasie co rosyjski, czego nie przewidziano.
- oba samoloty miały te same problemy: w odległości 1,1km od lotniska znalazły się, na wysokości kilku metrów. Czyli oba samoloty musiały zaczynać obniżać lot ok 2 km od lotniska.
- samoloty były od siebie oddalone o 1,5 min lotu co oznacza ok.6-7km (standardowe odległości dwóch samolotów na tym samym podejściu do lądowania – pracowałem na radarach)
- oba samoloty ścinały drzewa na niskiej wysokości co tłumaczy sprzeczne doniesienie o uszkodzeniu anteny NDB (1,1km) oraz drzewa
(1,1km), przeszkód oddalonych od siebie o wartość większa niż wynosi rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów
- samolot rosyjski się uratował a polski nie
- alarm lotniska zawył 15 min. po katastrofie
(…zrodlo tekstu: hotnews.pl…)
Na podstawie tego można przypuszczać, że:
- zostały ustawione fałszywe nadajniki NDB, które oszukały obu pilotóww tym rosyjskiego IŁa-76 w co do odległości od pasa i polskiego
pilota co do odchylenia od osi lotniska ( w przypadku Rosjan fałszywy mógł być nadajnik ustawiony 2 km od lotniska, w przypadku Polaków 2 nadajniki)
- jeśli to był zaplanowany zamach, mgła musiała być sztuczna (tajemniczy samolot latający nad lotniskiem na dwie godziny przed
katastrofą)
- w przypadku zamachu, nie wiedział o tym wcześniej rosyjski rząd (w każdym razie w początkowej fazie)
- słowa uznania należą się, dla rosyjskich internautów i innych ludzi (np. z elektrowni) dzięki którym, mamy te informacje (zdjęcia,
świadectwa, wykresy)
- za zamachem muszą stać służby specjalne, które uciszyły niektóre niewygodne fakty i poinformowały polityków w stosownym dla siebie czasie.

Biorąc pod uwagę te fakty można wysnuć następujący scenariusz (godzina według czasu warszawskiego)

06.40 – tajemniczy samolot rozpoczyna nalot nad lotniskiem, co pokrywa się, z narastaniem mgły.
07.15 – ląduje polski samolot
07.30 – z Warszawy startuje polski samolot prezydencki.
07.35 – mobilne fałszywe nadajniki zajmują pozycje.
08.30 – samolot Polski i Rosyjski IŁ76 krążą nad lotniskiem. “Wieża” czyli drewniana szopa z anteną przykryta siatką maskowniczą, decyduje, że samolot rosyjski będzie pierwszy podchodził do lądowania, samolot polski wykonuje dodatkowe kółka i kieruje się, za samolotem rosyjskim na ścieżkę podchodzenia do lądowania (10 km od lotniska)
- standardowy odstęp w takich warunkach wynosi ok.6-10 km co w przeliczeniu na czas daje ok. 1,5 – 2 min. (pracowałem na radarach)
08.37.30 rosyjski samolot IŁ76 rozpoczyna podchodzenie do lądowania (10 km od lotniska) operatorzy fałszywych nadajników nie są pewni, który samolot leci pierwszy. Zdążają załączyć drugi fałszywy nadajnik (2,1km od pasa), pierwszy fałszywy nadajnik (7,1km od pasa, nie działa). Dalszy fałszywy nadajnik (7,1) jest ustawiony ok,1000 m poniżej osi pasa i prawdziwego nadajnika
08.38.30 rosyjski samolot mija prawdziwy nadajnik NDB w odległości 6,1
km, zaczyna się, kierować sygnałem na fałszywy nadajnik NDB w odległości 2,1 km od pasa i 150 m poniżej osi lotniska.
08.38min.40s polski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania. Jest w odległości 10 km od pasa. Otrzymuje sygnał od fałszywego nadajnika NDB (ustawionego 7,1km od płyty lotniska i ok.1km od osi lotniska), Pilot zaczyna się, kierować na sygnał fałszywego nadajnika.
08.39.20s w odległości 2,1km od lotniska samolot rosyjski IŁ76 otrzymuje fałszywy sygnał NDB i zaczyna obniżać lot w celu lądowania.
08.39.30s w odległości 7,1km od lotniska i odchyleniu od pasa ok.1km polski pilot potwierdza wysokość ok.300 metrów, zaczyna się, kierować na drugi fałszywy nadajnik NDB (2,1km od lotniska i odchyleniu ok.150m
od osi pasa)
08.39min.32s samolot Rosyjski uszkadza nadajnik NDB (1,1km- nie stanowi to problemu gdyż nadajnik jest zakłócany)
08.39min.35s to samolot Rosyjski IŁ76 zahacza o linię energetyczną w odległości 1km od lotniska i ją zrywa.
08.39min.37s samolot Rosyjski IŁ76 nachyla się, na bok by uniknąć zderzenia z drzewem. Ścina gałęzie drzew pod katem (45 lub 135 stopni) i udaje mu się, uniknąć kolizji.
08.39min.47s z tym samym nachyleniem na jedno skrzydło o mały włos nie zahacza o jeden z stojących samolotów, po czym zgodnie z zaleceniami “wieży” szopy drewnianej pokrytej siatką maskowniczą- pośpiesznie się,
oddala.
08.39min.55s Kontrolerzy lotniska są w szoku, nie rozumieją niczego, po tym co zrobił rosyjski samolot IŁ76, kolejny raz ponoć proponują stanowczo polskiemu pilotowi wybranie innego lotniska ale nie informują go o problemach rosyjskiego pilota. Polski pilot stwierdza po raz kolejny, że zrobi jedno próbę lądowania.
08.40min.30s polski pilot otrzymuje fałszywy sygnał z nadajnika NDB. Znajduje się, w odległości 2,1 km od lotniska ale wydaje mu się, że znajduje się, tylko 1,1km od lotniska. Potwierdza i jest nad nadajnikiem NDB. Potwierdza wysokość 100-120 m (prawidłowa) i decyduje się, rozpocząć schodzenie do lądowania. Zwiększa prędkość opadania z
3m/s na 6-8m/s. Przelot nad nadajnikiem uruchamia uszkodzenie łączności z “wieżą” czyli szopą pokrytą siatką maskowniczą (zamachowcy już wiedza, że ten jest Polski TU 154m)

Włącza się, alarm TAWS ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed płyta lotniska, ignoruje sygnał.
08.40min.37s kontrolerzy lotu w odległości 1,6km od lotniska ostrzegają pilota, że, obniża lot nie w tym miejscu co trzeba. Lecz
pilot pomimo ze znajduje się, w wysokości 130 m nad dnem wąwozu i 70 m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB nie słyszy ostrzeżenia “wieży” (“wieża” to szopa pokryta siatką maskowniczą, a pas startowy to poukładane płyty betonowe z dużą dylatacją, Anglicy w latach 40 ub. wieku mieli lepsze lotniska polowe i lepiej wyposażone, niż te w Smoleńsku).
08.40min.43s polski samolot znajduje się, w odległości 1.2 km od lotniska i ok.80 m od osi pasa na wysokości 4 m, zaczyna gorączkowo szukać pasa którego się, tu spodziewał (zeznania świadka, rosyjskiego
pilota) i zaczyna kosić pierwsze drzewa.
08.40min.45s odległość od lotniska 1,05 km. Po dwóch sekundach prostego lotu polski pilot podnosi maszynę i zaczyna się, unosić,  niestety ukształtowanie terenu i ciężkość maszyny powoduje, pomimo że wzniósł maszynę na 20 metrów to ciągle znajduje się, 4m nad ziemią gdzie na wysokości nadajnika NDB i odchyleniu od osi lotniska 40m
uderza w drzewo tracąc małą część skrzydła (powinien tu mieć wysokość co najmniej 70m). Samolot zbacza w lewo.
08.40min47s Polski pilot próbuje ratować samolot przechylając się, na jedno ze skrzydeł (potrzebna analiza – przechył przeciwny do samolotu rosyjskiego) i ścina poszycie drzewa pod katem 45 lub 135 stopni.
08.40min.49s polski samolot uderza w dużą brzozę tracąc dużą część lewego skrzydła i pilot traci kontrole nad samolotem.
08.40min.51-55s samolot roztrzaskuje się, 300 metrów od lotniska i 150 m poniżej jego osi.

W związku z tym, że to mógł być zamach dla pewności zostały użyte dodatkowe środki, które dały pewność, że wszyscy zginą
- gaz (wczorajsze info o badaniach toksykologicznych)
- nie wykrywalny ładunek wybuchowy
08.41min.00 rosyjscy Kontrolerzy lotu są w szoku, już wiedza że to nie przypadek. Praktycznie nie możliwe jest żeby dwaj piloci popełnili ten sam błąd. Zaczynają się, bać o swoje życie, nie wszczynają alarmu, nie wiedzą co robić.
08.42min.00s przygotowane w pobliżu specjalny oddział służb specjalnych upewnia się, że wszyscy nie żyją i rozpoczyna
zabezpieczanie miejsca katastrofy, nie wszczyna alarmu.
08.55min.00s “Kola” pojawia się na miejscu katastrofy nakręcając pierwszy “film z strzałami”
08.56min.00s Po stwierdzeniu, że teren zabezpieczony nakazane jest rozpoczęcie akcji ratowniczej, wszczynany jest alarm lotniska
08.59min.00 straż pożarna dociera na miejsce katastrofy.
09.00min.00 rosyjski człowiek pojawia się, na miejscu katastrofy i robi tzw.”trzeci film” który tak naprawdę jest drugim. Widzi początek akcji gaśniczej, strażacy czekają na wodę.
09.03min.00 po długich minutach i mękach w celu zmylenia służb, Wiśniewskiemu udaje się, dotrzeć na miejsce od przeciwnej strony niż “Kola”. Polak widzi już akcje gaśniczą.

Tak wiec proszę pomóżcie odnaleźć to zdjęcie lub inne zdjęcia ukazujące, że zniszczenia drzew zostały dokonane przez dwa samoloty,  polski i rosyjski IŁ76. Wkrótce podam kilka ważnych kwestii do odnalezienia i o opisania. Skojarzyłem to wczoraj wieczorem, ale nie  nocowałem w domu i nie miałem dostępu do komputera. Nie mogłem usnąć, nie spałem całą noc, te fakty były zbyt jaskrawe w mojej głowie i  oczekiwałem momentu gdy będę mógł je opisać. Wcześniej dziwiłem się, że ludzie zajmują się, nadmiernie trajektorią lotu w ostatnich sekundach od 1,2km od pasa do miejsca upadku, podczas gdy oczywiste było, że pilot nie miał szans. Naprawdę się, dziwiłem. Ale teraz widzę, że to PRAWDA rozdziela zadania i pobudza ludzi do działania w
określonym kierunku.

Dzięki osobom, które analizowały ostatni odcinek lotu (od 1,2km do upadku) będzie można udowodnić, że zniszczenia
drzewostanu były spowodowane przez dwa samoloty : rosyjski IL76 i polski TU-154M, które według uszkodzenia linii energetycznej i  rejestratorów lotu, tzw. czarnej skrzynki tu154M leciały w odstępie 1,5 min, a jeśli oba znalazły się, w tym samym miejscu w takim samym położeniu i na tej samej wysokości, to słowo przypadek jest iluzją.

Potrzebny jest też zapis czarnej skrzynki rosyjskiego IŁ 76(media milczą o nim, a zapis ten będzie bardzo istotny w wyjaśnieniu  katastrofy TU154M Prezydenta).

Potrzebne są szczegółowe oparte na  czarnych skrzynkach dane lotu od. 10km od pasa aż do upadku/ucieczki z lotniska. Opieram się, na wypowiedziach pilotów USAF, US Navy, a  zarazem na moich wcześniejszych obliczeniach i spostrzeżeniach o, których nie wspomniałem – zamierzałem później.

Typowa prędkość opadania wynosi ok 3-3,5 m/s pozwala to posadzić samolot na tzw. poduszce powietrznej, która zwiększa bezpieczeństwo i wygodę lądowania. Niestety w warunkach mgły i niskiej widoczności pionowej bardzo trudno ją stosować gdyż pilot nie widzi ziemi i nie wie, w którym momencie wyrównać lot, bo można minąć pas startowy.

Nadajniki NDB poza oceną wysokości i zasygnalizowania odległości od lotniska  oraz umiejscowienia na osi pasa umożliwiają pilotowi podjęcie decyzji do prawidłowego kąta opadania. Na podstawie zalecanych wysokości  między nadajnikami pilot ocenia właściwy kąt opadania (w praktyce pomagają mu w tym przyrządy i książki lotniska). Tak aby znaleźć się, w prawidłowej wysokości nad nadajnikami oraz płytą lotniska.

Co do Smoleńska dane co do nadajników NDB oraz potrzebne obliczenia są następujace:
- 6,1 km – wysokość 300m
- 1,1 km – wysokość 70m (zalecana dla Tu 154m – 100-120)
- 1,1 km

Czyli aby obliczyć zalecaną prędkość opadania należy obliczyć następujące równania:

- czas przelotu pomiędzy nadajnikami – odległość / prędkość samolotu
4000m /75-80m/s (270-288km/h)(prędkość troszkę wyższą niż końcowa) =
50-53 sekund różnica zalecanej zmiany wysokości między nadajnikami -200m czyli prędkość opadania pomiędzy nadajnikami 6,1km a 1,1km powinna być zbliżona do 200m/50-53 sekund = ok.3,8-4m/s

I teraz zalecana prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km) a płytą lotniska.

Wiadomo, że samolot nie ląduje na początkowej krawędzi płyty więc dodamy min.100-200m czyli aby obliczyć prędkość opadania pomiędzy nadajnikiem NDB (1,1km),  a płytą trzeba wykonać podobne obliczenia.
odległość do pokonania = 1200-1300m prędkość samolotu = 70 m/s
czas lotu = 17-18 sekund wysokość nad nadajnikiem NDB (1,1km) – 100m (pilot chciał taką osiągnąć).

Czyli teraz zalecana prędkość opadania = ok.6m/s. Pilot miał ok. 6-8 m/s. te dwa metry więcej mogły się, wziąć z tego,
że pilot chciał zejść trochę więcej by prawidłowo ustawić samolot na pas lądowania (bał się, go minąć). Widzialność pionowa wynosiła min.40-50 m więc pilot miałby wystarczająco dużo czasu by zmniejszyć  prędkość opadania i spokojnie posadzić samolot. Jest to tzw.sadzanie samolotu sterami przeciwne do sadzania samolotu na poduszce  powietrznej – ale jak widać warunki atmosferyczne jak i parametry nadajników NDB pozwalały i w zasadzie uzasadniały taki rodzaj  lądowania.

Czyli podsumowując prędkości opadania choć większa od “milej” była jak najbardziej uzasadniona i związana z danymi lotniska.

Te wykresy przedstawiające zalecane lądowania w Smoleńsku powinny to uwzględnić.(niestety wszyscy rysują prędkości opadania dla 3m/s co powoduje, że prędkość opadania zapoczątkowana 2 km od lotniska wydaje się, dziwna – a taka nie jest.)

Czyli jeszcze raz wykres uwzględniający uzasadnioną warunkami atmosferycznymi i ustawieniem nadajników NDB pokaże, że prędkość opadania samolotu na 2km przed płytą lotniska pokrywa się, z zakładaną
prędkością opadania samolotu na lotnisku w Smoleńsku. Takie zobrazowanie wykresu da dużo do myślenia. Niestety tak jak napisałem
wykresy przedstawiane zakładają prędkość opadania 3m/s.

Co do czasowych uszkodzeń sterów i silników to trudno mi się, wypowiedzieć. Myślę, że były by jakieś ślady tego w czarnych skrzynkach, komunikat dla “wieży” baraku, oraz zachowanie samolotu mogłoby być inne, czas uszkodzenia/zablokowania musiałby wynieść
ok.6-7 sekund. Możliwe, ale co w jaki sposób musiałoby by być uszkodzone, to trudno mi się, wypowiedzieć.

Podsumowując wydaje mi się, że:

Gdyby silniki się, wyłączyły pilotowi trudno byłoby w tak krótkim czasie odzyskać prędkość wznoszenia gdyż samolot straciłby całkiem
ciąg. Prawdopodobnie rozbiłby się, już na wzgórzu.

Co do czasowej (6 sekund) utraty sterowności nie wiem, musiałby się, wypowiedzieć pilot, który miał coś takiego w czasie lotu. Ewentualnie można poszukać w necie jakiś relacji.
Tylko, że on miał sterowność i
moc, tak jak napisałem wcześniej od 1,3km pilot zaczął wyrównywać już lot oceniając, że w ostatnim odcinku udało mu się, wznieść ponad 20 metrów jako przeciwieństwo opadania (takie odbicie się, w powietrzu) to on dokonał naprawdę dużo (biorąc pod uwagę masę TU 154m). Czyli
wydaje mi się, że miał pełną kontrolę i moc. W przypadku utraty sterowności, (biorąc pod uwagę, że ją miał gdy siła przyciągania była
największa) ciężko według mnie odnaleźć miejsce gdzie jej nie miał.

Utrata siły ciągu silników według mnie odpada, bo utrata siły ciągu na wysokości kilkudziesięciu metrów to prawie pewna katastrofa
(wyobraźcie sobie sytuację, że jedziecie motocyklem, samochodem i silnik Wam gaśnie, po jakimś czasie odpalacie ale praktycznie musicie wszystko zaczynać od nowa jeśli chodzi o ciąg) do tego dodajcie siłę przyciągania i utratę siły pędu. Co do sterowności nie wiem – na pewno nie była to blokada (samolot zaczął się, obniżać – w przypadku blokady nie mógłby dokonywać zmian) a jakby się, zachował samolot w przypadku
krótkotrwałej utraty sterowności można sprawdzić, wyszukać to, w końcu
musimy się, poruszać na zasadzie odrzucać lub przyjmować jakaś poszlakę. Czyli można pozbierać informacje na ten temat i sprawdzić.

Druga sprawa, podwozie raczej wysuwa się, wcześniej czyli ewentualnie awaria, zmiana trajektorii lotu byłaby o wiele wcześniej.
Powiem, że tylu fałszywych informacji w mediach jak dzisiaj to dawno nie pamiętam. Bo widzicie fałszywa informacja ma fałszywie podważyć jakiś trop zmuszając do rezygnacji z niego albo jest to fałszywa flara, jak dla torpedy czyli wyprowadzić ma nas Polaków na manowce.

Ma nas Polaków zmylić. Dlatego ja od jakiegoś czasu gdy wypowiada się, jakiś “ekspert” w “polskich” mediach i prasie, biorę długopis i kartkę do obliczania oraz potwierdzam albo i nie jego wypowiedzi. Znajomość matematyki królowej nauk jak i logiki się, bardzo w tym wypadku przydaje.

Podstawianie “ekspertów” i “ośmieszanie” to główne metody walki informacyjnej Polacy. O to cały czas chodzi, żaden pilot nie zszedłby bezpodstawnie na taką wysokość nie mając pewności, że jest nad pasem.

Nie szukałby ziemi wiedząc, że nad nadajnikiem NDB(1,1km) powinien być min. 70m (w praktyce 100m) ponad nim. Tak więc jeśli pilot by zdawał
sobie sprawę gdzie się, znajduje nie szedł by tak nisko. Od tego zależy czy ma szanse wylądować czy nie. Formalnie zgoda na lądowanie albo druga próba. Druga sprawa, pilot wiedział, że nad nadajnikiem ten
typ samolotu musi być 100m (więcej niż min.70m), sygnał nadajnika
pomaga mu ustawić kąt schodzenia tak by na tej wysokości się znalazł. Jedna z cech wskaźnika – odbiornika NDB. Ten fakt daje dużo do myślenia, że w odległości 2km był dokładnie na wysokości na jakiej powinien być nad nadajnikiem (1,1km). i potem uczynił dokładnie to co powinien uczynić po potwierdzeniu wysokości 100m nad nadajnikiem NDB,
obniżyć wysokość. To uczynił. Dane z transpondera idą łącznie z danymi co do wysokości i położenia samolotu, ale są danymi innymi. Mówią o statusie samolotu.

“Wieża” drewniana szopa, miała dane co do położenia samolotu. Zostało potwierdzone oficjalnie, że samolot w odległości 2km znajdował się, na prawidłowej wysokości 100m, do odległości 2km nic się, z nim złego nie
działo, potem zaczął się, gwałtownie obniżać o czym “wieża” szopa poinformowała. Czyli dane są i zostały udostępnione, w każdym razie co
do ostatniej fazy lotu. Z tych informacji, które mamy wynika, że nie był załączony kod alarmowy. Generalnie transponder ma sens na wyższych wysokościach, na małych wysokościach mogą wystąpić zakłócenia.

Ja sam prowadziłem samoloty do wysokości 500m, potem przejmował je radar lotniska lub lotniskowca. I z tego co pamiętam, sygnał transpondera (dodatkowa kreska określająca kod) zawsze znikał pierwszy. Generalnie od 300-400 metrów nie widziałem już samolotu na ekranie. Ale zazwyczaj pierwszy znikał sygnał transpondera. Sygnał ma znaczenie przede
wszystkim do określenia czy samolot ma pozwolenie na lot/wpisany właściwy kod. W przypadku awarii łączności lub jakiejś awarii jeśli tylko piloci mieliby czas na reakcje mogli go załączyć. Czyli w przypadku awarii powyżej kilkuset metrów sygnał powinien być widziany
także z innych radarów. W przypadku awarii poniżej tej wysokości, jeśli tylko pilot ma czas na reakcję mógł go włączyć. Brak tego
sygnału, zwiększa prawdopodobieństwo, że nie było żadnej awarii, ale nie wyklucza jej bo piloci po prostu mogli nie mieć czasu.(z tego co
wiem kod jest zmieniany manualnie). Wstyd, że o tym zapomniałem, w sumie jest to trochę ważne, bo daje większe prawdopodobieństwo braku awarii. Ja widziałem na radarze samolot na wysokości 400m z ponad 100
km, więc awarie powyżej tej wysokości powinien widzieć nie tylko Smoleńsk, myślę, że na lotniskach w pobliżu także. To tyle na dzisiaj.

BlackHawk

Opracowanie: hotnews.pl

Źródło/autorstwo: r.n.

Oceń artykuł:
(3.67)
głosów: 3
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Janusz :

    54 pytania :
    1.czy prawdą jest , że system naprowadzania lotu Mobile Microwave Landing System (MMLS ) był zamontowany na lotnisku w Smoleńsku 7 kwietnia , w czasie wizyty premierów Putina i Tuska , a następnie zdemontowany ?
    2.czy prawdziwa jest informacja , że system Terrain Awareness and Warning System (TAWS) , ostrzegający pilota przed zbyt niskim lotem ,który zamontowany był w prezydenckim TU-154M , jest praktycznie niezawodny ( jeżeli działa prawidłowo i nie jest zakłócany lub zablokowany ) od 1990 nie było wypadków spowodowanych z tego powodu . Producent TAWS prowadzi swoje dochodzenie . Czy coś już wiemy o jego wynikach ? Czy wiemy coś o wynikach wizyty przedstawicieli MKL u producenta TAWS i systemu nawigacji satelitarnej GNSS w USA ?
    3.Zainstalowany w samolocie radarowy miernik wysokości RW-5M ma dokładność pomiaru 0,8m i zakres 750m . Czy działał prawidłowo ?
    4.kto i dlaczego wkręcał ( lub wykręcał ) żarówki w oświetleniu lotniska ? takie zdjęcia wykonał zaraz po katastrofie Siergiej Serebro z „Głosu Witebska” . Czy w czasie wizyty Putina i Tuska oświetlenie działało prawidłowo ? S. Serebro zauważył też , że „3 godziny po katastrofie wojskowi przeciągają tamtędy kabel”. Ukraińscy dziennikarze sfotografowali również inne lotniskowe lampy – nie świeciły
    5.dlaczego kancelaria premiera przydzieliła prezydentowi , dowódcom WP i szefom centralnych instytucji państwowych jeden samolot na lot do Smoleńska ?
    6.Pierwsze informacje mówiły , że nie było sekcji zwłok . Później okazało się , że Rosjanie zrobili sekcje , nie informując rodzin ofiar . Protokoły sekcji , do których dotarła Rzeczpospolita , nie wspominają o obecności polskich prokuratorów przy tych czynnościach (http://www.rp.pl/artykul/182403,471102_Dziwne_wnioski_z_sekcji.html) . O takiej obecności zapewniał premier Tusk . Jako godzinę śmierci podano 10.50 (czyli 8.50 czasu polskiego) .Skąd wynika ta godzina ? Czy polscy śledczy byli obecni przy sekcjach ?
    7.dlaczego , chociaż umowa polsko-rosyjska z 7 lipca 1993 przewiduje możliwość prowadzenia wspólnego śledztwa po tej katastrofie , polskie władze nie podjęły działań w tej sprawie i biernie przyjęły rosyjska decyzję , że to Rosjanie będą gospodarzem śledztwa ? Wg. Rzeczpospolitej MON i MSZ mogły nie poinformować premiera 10.04 o tej umowie http://www.rp.pl/artykul/472614_Spor_o_umowe_z_Rosja_.html
    J. Saryusz-Wolski w programie B. Wildsteina 1.05 powiedział , że „nie zgłasza się wniosków , jeżeli przewiduje się możliwość odmowy” , czyli innymi słowy rząd polski nie podjął próby przejęcia śledztwa , bo obawiał się , że Rosjanie odmówią .
    8.dlaczego rząd polski odrzucił ( wypowiedź P. Grasia 23.04 ) możliwość powołania międzynarodowej komisji badającej te katastrofę ? Taką możliwość dopuszcza prawo międzynarodowe . W 2008 rozbił się na Białorusi prywatny rosyjski samolot Hawker BAE125 , gdzie zginęło 5 Rosjan. Powołano wtedy międzynarodową komisję śledczą . P. Graś stwierdził że „nie bardzo rozumie sens powołania takiej komisji”
    9.o co konkretnie zwróciła się strona polska do Rosjan ? Nie wiadomo . Rosjanie bezpośrednio po katastrofie wydawali się otwarci na propozycje polskie . Czy strona polska wzięła to pod uwagę ?
    10.dlaczego rzeczy osobiste Prezydenta , dowódców WP i szefa BBN zostały przekazane Polakom przez Rosjan dopiero tydzień po katastrofie ? W tym np. telefony prezydenta , szefa sztabu WP
    i szefa BBN oraz laptopy ? Co robili Rosjanie przez tydzień z tymi urządzeniami ? Jak powiedział gen. Polko w TVP do skopiowania zawartości telefonów i laptopów wystarczy kilka minut . Zawartość jest nieporównanie cenniejsza niż same urządzenia . Jak podkreślił Polko rosyjskie służby są profesjonalne i nie mogły nie skorzystać z takiej okazji , niezależnie od okoliczności .
    11.Informacje zawarte w tych urządzeniach były najprawdopodobniej również tajemnicami NATOwskimi . Czy rząd Polski zwrócił się w tej sprawie o pomoc do NATO ?
    12.Co się stało z urządzeniami szyfrującymi , które prawdopodobnie były na pokładzie ?
    13.czy prawdą jest informacja , że samolot prezydenta Kaczyńskiego miał niższą rangę niż samolot premiera Tuska 3 dni wcześniej i , w związku z tym procedury oraz standardy bezpieczeństwa były niższe ? Szef BOR gen. Janicki powiedział , że była to wizyta nieoficjalna Jeżeli tak było to tym bardziej na stronie polskiej spoczywała większa odpowiedzialność za przygotowanie i bezpieczeństwo tego lotu . Czy lotnisko w Smoleńsku zostało sprawdzone przez polskie służby ? I jak traktować wypowiedź gen. Janickiego dla radia ZET 29.04 , że o tym „kto dokładnie znajduje się na pokładzie Tu-154M dowiedział się już po katastrofie”
    14.w rezultacie Rosjanie traktowali ten lot jako cywilny , a Polacy jako wojskowy . Kto po stronie polskiej odpowiadał za przekazanie Rosjanom informacji o charakterze lotu ?
    15.w Smoleńsku nie było też Żandarmerii Wojskowej do ochrony dowództwa WP . Dlaczego ?
    16.dlaczego Rosjanom potrzeba minimum 5 tygodni do zbadania czarnych skrzynek i przekazania ich Polakom ? Dlaczego ma być przekazany prawdopodobnie jedynie zapis czarnych skrzynek a nie same urządzenia ? Przecież to jest własność państwa polskiego ! Przywłaszczenie skrzynek przez Rosjan jest skandalem . Co na to polskie władze ? Czy polscy śledczy mają bieżący wgląd w badania rejestratorów i dostęp do wszystkich czynności ? Prof. Hołyst w TVP1 w dniu 07.05 stwierdził , że wyniki badań czarnych skrzynek powinny trwać o wiele krócej .
    17.dlaczego Rosjanie “zabezpieczyli” dokumenty i nagrania rozmów z polskiego Jaka-40 , który wylądował wcześniej w Smoleńsku ? Ten samolot to własność państwa polskiego . Co na to polskie władze ?
    18.jakie wyniki dała analiza amatorskiego filmu trwającego 1.24min , który pojawił się w internecie , a na którym słychać m.in. odgłosy przypominające strzały ? Poza tym widać postaci na kadłubie wraku i głosy .Płk. Artymiak z Prokuratury Wojskowej powiedział w radiu ZET , że nie wolno tego bagatelizować .Film był emitowany w rosyjskich TV z zaznaczeniem , że to pierwsze zdjęcia z miejsca katastrofy.
    19.w jakim celu i na jakiej podstawie Rosjanie rekwirowali po katastrofie dziennikarzom nagrania i kamery ? Czy je zwrócili ?
    20.kto personalnie odpowiadał na lotnisku w Smoleńsku za kontrolę lotów ? Czy była to miejscowa ekipa czy z zewnątrz ? Jedyny z kontrolerów , który wypowiadał się publicznie , P. Plusnin powiedział , że „Polacy słabo mówili po rosyjsku i nie rozumieli podawanych cyfr” . Dawny dowódca mjr. Protasiuka temu zaprzecza i potwierdza , że doskonale znał on rosyjski (http://smolensk-2010.pl/2010-04-16-katastrofa-samolotu-tu-154-rozmowa-z-kotrolerem-lotu.html)
    21.ten samolot był kilka miesięcy przed katastrofą remontowany w Rosji . Czy jest pełna dokumentacja tego remontu ? Czy po powrocie z Rosji został sprawdzony przez polskie służby ?
    22.W pobliżu miejsca katastrofy , na lotnisku w Smoleńsku nie było karetek . Czy to prawda ?
    23. w czasie katastrofy w przestrzeni lotniczej w pobliżu Smoleńska były , wg. niektórych relacji ,
    2 samoloty : białoruski i rosyjski . Czy to prawda ? Jakie to były samoloty ?
    24.prof. Staniszkis pisze na swoim blogu , że zaraz po katastrofie zaginął laptop A. Szczygło z jego biura w Warszawie . Biuro było przeszukane przez ABW.Czy to jest wyjaśniane przez prokuraturę ?
    25.ABW weszła do pokojów ofiar w hotelu sejmowym oficjalnie w celu pobrania DNA do identyfikacji . Tymczasem córka Z. Wassermanna stwierdziła w Wiadomościach TVP1 23.04 , że po jej przylocie do Rosji pobierano od niej DNA ponownie ( do sprawdzenia na stronie : http://www.smolensk-2010.pl ) .
    26.Małgorzata Wassermann ( prawnik ) i Andrzej Melak zrócili uwagę na budzące wątpliwości przygotowanie merytoryczne rosyjskich śledczych i przypadki wprowadzania rodzin ofiar w błąd . (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100504&typ=po&id=po21.txt)
    27.dlaczego J. Kaczyński , chociaż jego samolot wylądował 10 kwietnia wieczorem w Witebsku godzinę wcześniej niż samolot z premierem Tuskiem dotarł do Smoleńska po premierze ? Konwój z D. Tuskiem wyprzedził ich po drodze .Rzecznik MSZ P.Paszkowski odmówił komentarza .
    28.urządzenie ostrzegawcze EGPWS zainstalowane w TU-154M mogło otrzymać zakłócony sygnał GPS co doprowadziło do błędnego odczytania pozycji horyzontalnej samolotu :160m różnicy (artykuł o zakłócaniu sygnału GPS tutaj :http://www.heise.de/tr/artikel/Der-GPS-Hack-275686.html ) Czy to jest badane ?
    29.miejsce katastrofy nie zostało przez Rosjan właściwie zabezpieczone . Dowodzi tego np. korespondencja Nica Robertsona z CNN zrobiona w dzień po katastrofie . Widać tam dziennikarza i przygodnych ludzi , bez problemu poruszających się między fragmentami wraku . Każdy mógł zabrać dowód z katastrofy . Link do tej korespondencji tutaj : http://www.youtube.com/watch?v=ByQnbPfifBk . Czy polskie władze mają świadomość tego zaniedbania i co zrobiły w tej sprawie ?
    30.Relacje grupy Polaków , która była na miejscu katastrofy 02.05 bezsprzecznie potwierdziły , że miejsce nie było w żaden sposób zabezpieczone . Polacy bez trudu zebrali wiele pozostałości po katastrofie : paszport , kolczyk , fragmenty ubrań , fragmenty samolotu. Wszystko to ponad 3 tygodnie po katastrofie .Świadkowie mówią o osobach , które zbierały pozostałości do reklamówek . Proponowano też Polakom sprzedaż fragmentów z katastrofy. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100507&typ=po&id=po41.txt
    Czy polski rząd i ambasada w Moskwie wiedziała o tej sytuacji ? I jakie działania podjęła ? Czy teraz podjęto działania w celu odzyskania tych pozostałości ? I jak traktować wypowiedź min. Kopacz , że miejsce katastrofy zostało dokładnie sprawdzone do głębokości 1 metra i przesiane przez sita ?
    31.Tydzień po katastrofie była w Smoleńsku była tam grupa z Gniezna , która również stwierdziła brak zabezpieczenia terenu katastrofy . Poinformowali o tym Min. Sprawiedliwości. Czy MS podjęło jakieś działania po tej informacji ?
    32.R. Dzięciołowski , który był w Smoleńsku 2.05 potwierdził również znalezienie ludzkich szczątków . Nie zabezpiecznie miejsca , które jest wielkim cmentarzem to profanacja i coś , co nie mieści się w polskiej kulturze . Jak w tym kontekście rozumieć słowa B. Komorowskiego , że „to nie jest wielki problem” ?
    33. agencja Reutera donosiła zaraz po katastrofie , że 3 osoby przeżyły , są ciężko ranne i są
    przewożone do szpitala . Jakie było źródło tej informacji ?
    34. informacje o problemach technicznych TU-154M powtarzały się od lat , jednak zaraz po katastrofie Rosjanie wykluczyli awarię samolotu . Dlaczego polska strona przyjęła to zapewnienie bezwarunkowo ?
    35. Hipoteza o meaconingu ( przechwytywanie i ponowne odgrywanie sygnałów nawigacyjnych na tych samych falach ) jako przyczynie katastrofy została wykluczona na samym początku śledztwa . Rosjanie byli specjalistami od wojny elektronicznej , w okresie zimnej wojny USA straciły z tego powodu prawdopodobnie 70 maszyn (www.tygodniksolidarnosc.com/2010/17/7d.htm)
    36.dowódca 36. Specjalnego Pułku Ryszard Raczyński nie posiada uprawnień do pilotowania TU-154M . A to właśnie dowódca , zdaniem T. Hypkiego z krajowej Rady Lotnictwa powinien pilotować samolot z głową państwa . Kto za to odpowiada ?
    37.czy rzeczywiście układ radiolatarnii (MDB)na lotnisku w Smoleńsku był niestandardowy ( dalsza radiolatarnia w odległości 6km od pasa zamiast 4km ) ? Czy piloci o tym wiedzieli ?
    38. Szef Komisji badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich stwierdził , że „Polska jest tylko petentem” w tym śledztwie . Co to konkretnie znaczy i dlaczego polski rząd nadal zachowuje zadziwiający spokój ?
    39.E. Klich , występując 6.05 przed sejmową Komisją Infrastruktury stwierdził , że Rosjanie oraz on sam znają już przebieg katastrofy , ale nie może tych wiadomości ujawnić do momentu zakończenia śledztwa przez MKL . A to może trwać wiele miesięcy . Czy Polacy mają bezradnie czekać ?
    40.Ale jak Rosjanie byli w stanie dojść do wniosków , co do katastrofy , jeżeli dowody nie zostaly zabezpieczone ? Red. Sakiewicz zaprezentował np. 06.05 w TVP1 urządzenie do wypuszczania podwozia z rozbitego Tu-154
    41.E. Klich ujawnił również 6.05 , że nawet rosyjska prokuratura nie ma kontroli nad dokumentacją i dowodami . Jest ono w gestii Międzynarodowej Komisji Lotniczej (MKL) , która jest ciałem powstałym po rozpadzie ZSRR i składa się z przedstawicieli państw , które powstały z byłych republik .
    42.dlaczego przez ponad tydzień podawano godzinę katastrofy jako 8.56 , podczas gdy
    ( najprawdopodobniej ) było to kilkanaście minut wcześniej ? W. Bater w Polsat News 10.04 o 18.55 mówił , że „informację otrzymał telefonicznie o 8.40 , czyli praktycznie 4 minuty po katastrofie”.
    Linia energetyczna została zerwana o 8.39.54 . Min. Szojgu w raporcie dla W. Putina 10.04 powiedział , że samolot zniknął z radarów o 10.50 ( czyli 8.50 czasu polskiego ) . Skąd te 10 minut różnicy ?
    GW na swojej stronie internetowej pierwszą informację opublikowała o 8.38 (http://smolensk-2010.pl/2010-04-26-gdzie-byl-tupolew-przez-30-minut.html)
    43.na lotnisku musiała być grupa osób z Polski oczekująca na samolot ( dyplomaci , kierowcy , ochrona ) . Oni byli jednymi z pierwszych i bezpośrednich świadków . Dlaczego nie pojawiły
    się żadne relacje tych osób ? Co słyszeli lub widzieli ?
    44.lista pasażerów samolotu krążyła wśród dziennikarzy już kilka dni przed lotem . Była to
    absolutnie nietypowa i niedopuszczalna sprawa . Jak do tego doszło i kto udostępnił listę ?
    45.za zabezpieczenie miejsca lądowania samolotu odpowiadał BOR . Ilu funkcjonariuszy było w Smoleńsku ( niepotwierdzone informacje mówią , że zaledwie dwóch ) , czy sprawdzili przed przylotem pas startowy , wieżę kontrolną i wyposażenie lotniska ?
    46.Jeżeli to była wizyta nieoficjalna , to czy polski MSZ i kancelaria premiera , która odpowiadała za lot , poinformowały Rosjan oficjalnie kto jest na pokładzie ,w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu jej zabezpieczenia ? Czy prawdą jest , że status wizyty z oficjalnej na nieoficjalną zmienił Min. Arabski ?
    47.Piloci latający na Tu-154 zwracają uwagę , że dotychczasowe informacje wskazują , że pod koniec lotu samolot mógł być niesterowalny , skala zniszczeń wskazuje na prawdopodobieństwo awarii w powietrzu i spadania (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100430&typ=po&id=po01.txt)
    48.Na jakiej podstawie min. Sikorski , w wywiadzie dla CNN 29.04 wykluczył zamach terrorystyczny , chociaż nie ma jeszcze nawet wstępnych wyników śledztwa ?
    49.Krótko przed katastrofą Tu-154 próbował lądować w Smoleńsku rosyjski Ił-76 . Wg . W. Cegielskiego z TVP Ił-76 prawie dotknął pasa ale jednak nie udało się wylądować i odleciał . Co o tym wiadomo ? Dlaczego Ił nie mógł wylądować ? Są też relacje wskazujące , że Ił podchodził do lądowania w tym samym czasie co Tu-154 (http://tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku ) . W internecie pojawiło się też zdjęcie dwóch drzew rosnących blisko siebie , których korony zostały ścięte pod rożnym kątem : nie mogły być więc uszkodzone przez ten sam samolot .
    50.Linia energetyczna została przerwana o 08.39.54 a czarna skrzynka Tu-154 przestała działać o 08.41.00 . Może to Ił zerwal linię , podchodząc do lądowania bezpośrednio przed Tu ?
    51.Lądowanie 2 dużych maszyn w krótkim odstępie czasu stwarzało niebezpieczeństwo kolizji lub turbulencji groźnej dla drugiego samolotu . Czy załoga tego Iła została przesłuchana w obecności Polaków ? Czy zbadano czarne skrzynki Iła ?
    52.Barbara Włodarczyk w korespondencji na żywo krótko po katastrofie wspomina „krążący dwie godziny samolot” (http://www.youtube.com/watch?v=6840MizeWdw) . Czy to był ten Ił ? I co tam robił ? A może to inny samolot ?
    53.Czy przeanalizowano już NATOwskie zdjęcia satelitarne lotniska w Smoleńsku , o które wystąpiła Polska ? Czy są dostępne zdjęcia z momentu katastrofy ? I jak ma się do tego wypowiedź min. Klicha , że ( zdjęcia ) „nie bardzo wie co to miałoby dać ?”
    54.Centrum Hydrometeorologii Sił Zbrojnych (CHSZ ) nie przekazało pilotom aktualnych informacji o warunkach w Smoleńsku , mimo , że ta informacja była alarmująca . Dlaczego ?
    Kto za to odpowiadał ? (http://www.rp.pl/artykul/459542,470529_Nie_powiedzieli_o_mgle.html)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • michał :

    na zdjeciu http://img255.imageshack.us/img255/8929/095459e246f5.jpg
    sprawdź odległość między cięciem brzózki ze zdjęcia nr 1 i brzózki skrajnej z prawej na zdjęciu nr 2. oba cięcia są na pewno w odległości przekraczajacej rozpietość skrzydeł tutki plus kąt ciecia brzózki na zdjęciu nr 2 wskazuje na zwisłoskrzydły górnopłat jakimjest np ił76

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters