W USA zbadają urządzenia z pokładu TU-154

Publikacja w serwisie: 11 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , ,

14:50, 04.05.2010 /TVN24, tvn24.pl, PAP

POLSCY I ROSYJSCY EKSPERCI POLECIELI DO STANÓW

W USA zbadają urządzenia <br>z pokładu TU-154
Fot. TVN24Amerykanie pomogą badać szczątki Tu-154
Amerykanie pomogą zbadać niektóre urządzenia z rozbitego pod Smoleńskiem TU-154. Do Stanów Zjednoczonych polecieli już przedstawiciele Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) i specjaliści z Polski, wyjaśniający przyczyny katastrofy – poinformował na swojej stronie MAK.

W komunikacie napisano, że polscy i rosyjscy specjaliści polecieli do USA, gdzie będą współpracować z amerykańskimi ekspertami z Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

Zbadają TAWS i GNSS, przesłuchują dowódców

W Stanach Zjednoczonych zostaną zbadane dwa urządzenia: urządzenie ostrzegające o zbliżaniu się do ziemi (terrain awareness and warning system – TAWS) i urządzenie nawigacji satelitarnej GNSS. To właśnie w USA zostały one wyprodukowane i dlatego amerykańscy eksperci pomogą Polakom i Rosjanom.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy podał też, że rosyjscy i polscy specjaliści przesłuchują w MAK przybyłych z Polski dowódców eskadry i samolotu Jak-40, który wylądował na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku przed katastrofą maszyny prezydenckiej.

Podkomisja Lotnicza MAK kontynuuje także analizę udostępnionych przez stronę polską dokumentów dotyczących wyszkolenia załogi Tu-154M, jej przygotowania do lotu 10 kwietnia i organizacji lotów w jednostce, do której należał samolot.

Oczyszczono skrzynki z szumów

Ponadto przekazano, że eksperci dwóch krajów kontynuują prace nad rozszyfrowaniem zapisu czarnej skrzynki z rozmowami w kabinie pilotów. Według Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, za pomocą specjalnej aparatury nagranie oczyszczono z szumów, jednak jego część wymaga dodatkowej identyfikacji. W czynnościach tych – zaznaczył MAK – uczestniczą wysoko wykwalifikowani tłumacze.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy podał, że jednocześnie kontynuowana jest analiza zapisu dwóch czarnych skrzynek – eksploatacyjnej i awaryjnej – które rejestrowały parametry lotu, a także, iż kontynuowane są prace nad oceną funkcjonowania sprzętu radiotechnicznego i sygnalizacji świetlnej na lotnisku w Smoleńsku.

Przesłuchują załogę Jaka

W komunikacie MAK wspomina jeszcze o tym, że śledztwo ws. katastrofy trwa, a śledczy Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego przesłuchują załogę samolotu Jak-40, który wylądował na lotnisku w Smoleńsku niedługo przed katastrofą TU-154. Na jego pokładzie znajdowali się głównie dziennikarze.

jak, nsz//kdj

Oceń artykuł:

tagi: , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters