Gazowe interesy Putina załatwiane były z polskim premierem …

Publikacja w serwisie: 15 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Były doradca Putina w parlamentarnym zespole smoleńskim » Szef BOR w urzędowym dokumencie: “przestrzeganie zasad nie może godzić w potrzeby, oczekiwania i interesy najwyżej usytuowanych” » Jacek Trznadel – Nie ufam ani polskim, ani rosyjskim śledczym » Pierwotne zeznania nie będą brane pod uwagę w polskim śledztwie. Jak to możliwe? » Fanklub Putina » Prokurator Putina » KINO PUŁKOWNIKA PUTINA » Metody śledcze pułkownika Putina » Były zaniedbania, mogą być zarzuty » Zamach – ale Putina czy przeciw Putinowi? » Wszystko zmienił telefon Putina? » Po jaki grom były te powielacze? – Eunuchy III RP » Kukła Putina spłonęła przed ambasadą » Mielismy próbkę kiedy były 2 Kaczory NA RAZ. » W katalogu Maksymienkowa były szczątki z lampasami » Były dowódca Tu-154 o naciskach przed Tbilisi » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Komorowski: zobaczyliśmy inny obraz Putina » Lista osób, które były na pokładzie rządowego Tu-154 » Były trzy telefony satelitarne. Nie mamy żadnego » Smoleńsk: tajne rozmowy ludzi Putina i Tuska » Były szef ABW – Moskwa dogra własne oprogramowanie » Czy przedmioty należące do funkcjonariuszy BOR były objęte immunitetem dyplomatycznym » Samoloty Embrayer były już gotowe w połowie 2009 roku » Przyczyną katastrofy były “dwa wielkie wstrząsy”, a nie uderzenie o brzozę » Nie mechaniczne uderzenie, a wybuchy były przyczyną zniszczenia tupolewa » Były generał KGB w BBN. Stanisław Koziej: temat Smoleńska sam wypłynie » Były rzecznik MSWiA – “czas tej formacji o sowieckim rodowodzie minął” » Wyszły od Tuska, nie były u prezydenta – premier obrażał część osób » Były ostrzeżenia ze strony rosyjskiej – Lotnisko w Smoleńsku było „zaniedbane” » Gieorgij Gordin, komentarz z Rosji, W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina » Były szef kontrwywiadu wojskowego chce „przeprowadzenia dowodu z kompletnych billingów z 10 i 11 kwietnia 2010 r.” » Były ambasador nie pamięta w jaki sposób rzeczy osobiste Tomasza Merty znalazły się w jego gabinecie » Były agent GRU, obecnie pisarz i badacz historii ZSRR, Wiktor Suworow: Rosja jest zdolna do “politycznego morderstwa”… » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Dziennikarka Julia Łatynina mówi wprost: “Wiosną 2010 r. na Kremlu nagle zrozumiano, że gaz łupkowy powoduje zerwanie ze światowym gazociągiem i że jeżeli nie podejmie się działań, to być może Polska będzie eksportować gaz do Europy oraz że polskie władze należy natychmiast przeciągnąć na naszą stronę”.

Gazowe interesy Putina załatwiane były z polskim premierem nad grobami oficerów w Katyniu i dziwiły nawet rosyjskich dziennikarzy.

Dwie godziny później w jednym ze smoleńskich hoteli miała miejsce konferencja prasowa premiera Rosji na temat zaspokojenia polskiego popytu na gaz do roku 2037. Zmarły tragicznie prezydent Lech Kaczyński ostro i głośno wskazywał na szkody, jakie ta umowa może przynieść Polsce. Także Komisja Europejska nie jest skora do wydania zgody na taki kontrakt.

Polskie łupki – szanse czy łupienie?

Sobota, 15 maja (06:19)

http://biznes.interia.pl/prasa/tygodnik_solidarnosc/news/kto-sie-boi-polskiego-gazu,1477453

Gaz łupkowy (shale gas) podgrzewa wyobraźnię nie tylko marzycieli; skąpe informacje, przerabiane na sensacyjną papkę rozbudzają nadzieje na Polskę, jako europejskie gazowe mocarstwo.

W kwietniu we wsi Łebień pod Lęborkiem rozpoczęły się pierwsze wiercenia w niekonwencjonalnych złożach gazu. Firmy poszukujące szacują, że polski gaz może pokryć nasze zapotrzebowanie nawet na 200 lat. Według nich, wydobycie jest możliwe za lat 10.

Co to jest?

Gaz uwięziony w skałach ilastych, czyli shale gas oraz złoża zawierające to paliwo w izolowanych, trudno dostępnych porach skalnych (tzw. tight gas) stały się już bardzo popularne. Gaz łupkowy pozyskiwany jest ze skały łupkowej bogatej w organiczny węgiel. Łupek zaś, to najczęściej występująca skała osadowa, tak samo nieprzepuszczalna jak beton. Uwięzione tam cząstki gliny zawierają olej i gaz naturalny, który tworzył się przez miliony lat z rozkładu materii organicznej, jaka pozostała w skale. Łupki mogą utrzymywać tak ogromne ilości gazu, bo ich źródła produkują go powoli i stabilnie przez długie lata. Wyzwaniem jest przemieszczenie ogromnych ilości płynów i gazów poprzez skałę. Wielkie koncerny naftowe m.in. w USA, Kanadzie, Australii i Europie (Niemcy, Szwecja, Węgry) już od dawna interesują się perspektywami występowania tego gazu i prowadzą poszukiwania jego złóż. Szacuje się, że światowe zasoby gazu w złożach niekonwencjonalnych są dziesięciokrotnie większe od zasobów konwencjonalnych.

Jak się do tego dobrać?

Technologię wydobycia opracowali Amerykanie. Horyzontalne (poziome) wiercenia oraz hydrauliczne rozwarstwianie łupków gazonośnych to główne jej elementy. Najpierw jest klasyczne wiercenie pionowe. Następnie rurę wiertniczą i wiertło wyjmuje się i w to miejsce wprowadza oprawę w celu zabezpieczenia otworu przed zasypaniem i zalaniem wodą. Potem wpompowuje się specjalny beton, który przetłaczany jest między ściany otworu a zewnętrzną ścianę oprawy uszczelniając wywiercony otwór, co zapobiega również zanieczyszczaniu warstw wodonośnych (1).

Taki otwór wierci się na głębokość od 3 tys. m do 100 m nad planowanym odgałęzieniem horyzontalnym. W tym miejscu zaczyna się zakręt i wprowadzany jest silnik wiercący z instrumentami pomiarowymi (MWD) w celu rozpoczęcia budowania łuku. Odległość od punktu zakończenia pionowego wiercenia do końca zakrętu to około 500 m (2). Kiedy zakręt będzie kompletny, rozpoczyna się wiercenie sekcji poziomej (3). Jedna użyta do tego celu rura ma ok. 6,5 m długości i waży ok. 250 kg. By wydrążyć kanał długi na ok. 2,5 tys. metrów, trzeba użyć ponad 350 rur ważących blisko 87 ton (4).

Gdy określona długość kanału zostanie uzyskana, zaczyna się budowa osłony, podobnie jak na początku (5). Następnie do odwiertu poziomego wprowadza się działo perforujące – rurę z ładunkami wybuchowymi, które odpala się za pomocą detonatora elektrycznego. Ładunki naruszają litą strukturę łupków gazonośnych (6). Po wycofaniu działa wtłaczana jest tam pod bardzo wysokim ciśnieniem woda z piaskiem i specjalnymi dodatkami chemicznymi. Gdy mieszanka dostanie się do perforacji, ciśnienie spowoduje rozszczelnienie i spękanie skały łupkowej (7). Utworzy to kanały pozwalające na wypuszczanie gazu do przewodu (8). Takie “wyrobisko” dzieli się na trzy segmenty i cofając się zatyka kolejno uruchomione sekcje, rozszczelniając kolejne (9). Po zakończeniu tego etapu pozostawione “korki” usuwa się za pomocą wiercenia.

Proces ten może być powtarzany wiele razy w celu objęcia promieniście całego poziomego złoża łupków wokół pionowego przewodu wiertniczego. W tym miejscu stawia się szyb i montuje inne urządzenia pozwalające na ujęcie i odtransportowanie gazu do rurociągów lub cystern.

Shale gas w Polsce

Według szacunków takich firm jak Exxon Mobil czy Chevron nasze zasoby gazu łupkowego wahają się od 1,4 do 3 bilionów metrów sześciennych. Z kolei San Leon Energy szacuje zasoby tylko trzech złóż na 113 mld m sześc. Wynika z tego, że Polska może mieć niekonwencjonalne złoża gazu ziemnego, które wystarczą nawet na 100-200 lat. Prawdopodobne złoża gazu łupkowego ciągną się szerokim pasem od Pomorza po Rzeszowszczyznę (tam właśnie sprzedano najwięcej koncesji) i w rejonach monokliny przedsudeckiej. Obszar objęty planowanymi pracami wynosi ponad 37 tys. km2, co stanowi prawie 12 proc. obszaru Polski.

Koncesje, ceny, koszty

Ministerstwo Środowiska wydało już ok. 60 pięcioletnich koncesji na poszukiwania gazu łupkowego, w tym dla Exxon Mobil, Chevron, Conocophillips czy Marathon. Muszą one wnosić opłaty sięgające nawet kilku milionów złotych, płacić za wydobycie oraz ponosić opłaty administracyjne i górnicze.Są dwa rodzaje koncesji – na poszukiwanie oraz na eksploatację zasobów. Otrzymują je firmy zarejestrowane w Polsce. Ubiegając się o koncesję eksploatacyjną, trzeba przedstawić wyniki prac poszukiwawczych, plan zagospodarowania złóż i raport o skutkach dla środowiska.

- Międzynarodowe koncerny petrochemiczne będą płaciły gigantyczne kwoty za niekonwencjonalne złoża gazu i ropy naftowej – uważa John Watson, szef amerykańskiej firmy paliwowej Chevron.

- Ceny takich złóż pójdą w górę, ponieważ konwencjonalnych zasobów węglowodorów jest coraz mniej.

Co może PGNiG

PGNiG ma 11 samodzielnych koncesji na gaz z łupków i stara się o dalsze. W kwietniu powstał już otwór w Markowoli w woj. lubelskim, który potwierdził występowanie węglowodorów. Prawdopodobnie w drugiej połowie tego roku powinny być znane pierwsze wyniki testów. Spółka zaznacza, że poza pracami na swoich koncesjach PGNiG zainteresowane jest współpracą z innymi firmami, które prowadzą w Polsce poszukiwania gazu z łupków. Z Marathonem podpisano list intencyjny o współpracy w rejonie Płońska, a z Chevronem prowadzone są rozmowy.

Dla Rosji – zagwozdka

Dziennikarka Julia Łatynina mówi wprost: “Wiosną 2010 r. na Kremlu nagle zrozumiano, że gaz łupkowy powoduje zerwanie ze światowym gazociągiem i że jeżeli nie podejmie się działań, to być może Polska będzie eksportować gaz do Europy oraz że polskie władze należy natychmiast przeciągnąć na naszą stronę”.Gazprom przyznał, że wzrost wydobycia gazu łupkowego w USA może radykalnie zmienić cały światowy rynek gazowy i zagrozić projektom rosyjskiego koncernu oraz uderza w konkurencyjność tego surowca w UE. Jeśli potwierdzą się szacunki w Polsce, to Europa może zmniejszyć swą zależność energetyczną od Rosji. Rosyjski dziennik “Kommiersant” ocenia, że gdyby zasoby Polski potwierdziły się, to oznaczałoby wzrost potwierdzonych zasobów gazu ziemnego w Europie o 47 procent. Analityk rynku gazowego Michaił Krutichin uważa, że jeśli dojdzie do przemysłowego wydobycia szacowanych polskich zasobów gazu to Gazprom może szybko stracić swoją pozycję w Europie.

Kontrakt w cieniu katastrofy

Niedawno wicepremier Waldemar Pawlak zapowiedział, że w maju dojdzie do podpisania rządowej umowy gazowej między Polską a Rosją. Umowa ta przewiduje zwiększenie dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia kontraktu do roku 2037. Wartość transakcji to ok. 100 miliardów dolarów, czyli 288 mld złotych. Dlaczego zawierana jest akurat teraz, skoro do roku 2022 zawarto inną umowę pomiędzy Gazpromem i PGNiG pozwalającą importować gaz po uzgodnionych cenach? Jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku politycy opozycyjnego PiS grozili postawieniem Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu, jeśli zawarłby tę godzącą w interes Polski umowę. Dodatkowo, na dwa dni przed katastrofą światowe media donosiły o odkryciu w Polsce ogromnych zasobów gazu łupkowego.

Gazowe interesy Putina załatwiane były z polskim premierem nad grobami oficerów w Katyniu i dziwiły nawet rosyjskich dziennikarzy. Dwie godziny później w jednym ze smoleńskich hoteli miała miejsce konferencja prasowa premiera Rosji na temat zaspokojenia polskiego popytu na gaz do roku 2037. Zmarły tragicznie prezydent Lech Kaczyński ostro i głośno wskazywał na szkody, jakie ta umowa może przynieść Polsce. Także Komisja Europejska nie jest skora do wydania zgody na taki kontrakt.

Gazowe kleszcze

Odkrycie tak olbrzymich pokładów gazu w Polsce stawia również pod znakiem zapytania inwestycje niemieckie, eksploatację złóż na Morzu Barentsa czy budowę gazociągu pod dnem Bałtyku. Polacy otrzymują unikalną szansę rozwarcia gnębiącego nas historycznego uścisku Rosji i Niemiec. Mamy złoty róg i wszystko wskazuje na to, że większość nas nie zdaje sobie z tego sprawy. Trudno się dziwić, bo media w Polsce nie należą do Polaków, więc informacje o tym, że Amerykanie dzięki nowej technologii stali się głównym producentem gazu ziemnego na świecie, wyprzedzając Rosję, że udokumentowali złoża zdolne zaspokoić potrzeby Polski na ponad 100 lat i że Polska może stać się eksporterem gazu, nie znajdują tam miejsca.Odkrycia te mocno niepokoją Rosjan i Niemców, którzy obawiają się strategicznej nierównowagi i zagrożenia interesów swych korporacji. W związku z tym Berlin naciska na Warszawę w celu ograniczenia eksploatacji łupków oraz dopuszczenia Rosjan do kupna złóż i udziału w wydobyciu. Ponadto Niemcy naciskają na Tuska, aby ograniczyć rolę amerykańskich firm. Jedną z pierwszych ustaw podpisanych przez nowego p.o. prezydenta była ustawa zezwalająca ministrowi skarbu na ingerencję i zrywanie podpisanych umów “ze względu na bezpieczeństwo strategiczne”. Jednak zaangażowanie w Polsce firm amerykańskich oznaczałoby rzeczywiste, a nie egzotyczne gwarancje bezpieczeństwa, bowiem USA troszczą się o swoje koncerny naftowe. W tym kontekście nieważne jest, czy prezydent Kaczyński został zamordowany, czy też nieszczęśliwy wypadek spowodował jego śmierć – nieważne, czy “stawiał się” pewnej opcji. Gazowe sprawy nie mogą być rozstrzygane poza naszymi plecami przez politycznych towarzyszy. Jeśli Polacy zostawią ich bez kontroli i bez społecznego nacisku to stracimy tę szansę a Pałac Namiestnikowski wróci do swojej roli, którą pełnił przez 123 lata. Teraz rozstrzyga się przyszłość na kolejne kilkadziesiąt lat.

Michał Orlicz

Współpraca Bartosz Orlicz

źródło informacji: Tygodnik Solidarność

Oceń artykuł:
(4.75)
głosów: 8

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Cyprian :

    Jest jeszcze kwestia szkodliwości dla środowiska, geotermia jest lepsza, ale na pewno trzeba ten gaz wydobywać.
    jak napisał pan Orlicz w Polsce nie ma polskich mediów. Włąśnie pamiętajcie. Są za to Radio Maryja TV, TRwam, Nasz Dziennik. Nawet jednak po “katastrofie” ludzie lawinowo nie zwrócvili się do tych mediów. Propaganda co by nie było zrobiła swoje.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • ciociababcia :

    Już ponad pół wieku temu odkryto ten gaz. Były kilkuletnie odwierty geologiczne. Wtedy był prikaz – nie wydobywać. Teraz bufony myślą, że to przyjaźń, a to gaz.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Polish gas power. We have a new bed :

    Polish gas power. We have a new bed
    alimentée au gaz polonais. Nous avons un nouveau lit
    البولندية الغاز السلطة. لدينا سرير جديد
    de energía de gas de Polonia. Tenemos una nueva cama
    gas di potenza polacca. Abbiamo un nuovo letto
    Полски газ власт. Имаме нов легло
    波蘭氣力。我們有一個新的床
    Polské plynové elektrárny. Máme nové vklady
    Polnische Gaskraftwerk. Wir haben ein neues Bett
    הפולני גז חשמל. יש לנו מיטה חדשה
    पोलिश गैस शक्ति. हम नई जमा है

    Korporacja ‘Orlen’ trafił na gaz z łupków

    “Polska gazową potęgą. Mamy nowe złoża!

    To nie pobożne życzenie naukowców i miraże tworzone przez koncerny. Polska ma gaz z łupków. Największa polska firma naftowa znalazła skały, z których można go wydobywać. Prognozy mówią, że mamy tyle złóż, iż Polska mogłaby uniezależnić się od dostaw z Rosji, a nawet eksportować gaz.

    Złoża są zlokalizowane na terenach koncesji wydobywczych Orlenu na Lubelszczyźnie. Wyniki badań sejsmicznych analizujących m.in. układ warstw skalnych są bardzo obiecujące. Potwierdzają: w skałach położonych na głębokości 2,5 – 4,5 kilometra jest gaz.

    – To, co zakładaliśmy pierwotnie, potwierdza się. Wytypowaliśmy już najbardziej perspektywiczne obszary – mówi Wiesław Prugar, prezes Orlen Upstream, spółki wydobywczej płockiego koncernu.

    Co dalej? Pełne wyniki badań gotowe będą w październiku. Na jesieni koncern podejmie decyzję o kierunku dalszych poszukiwań. I zacznie dowiercać się do gazonośnych skał.

    Pierwsze 2 – 3 odwierty miałyby
    być wykonane już w przyszłym roku. Łącznie na etap poszukiwań Orlen ma wydać nawet ponad 100 mln zł.

    Jeśli wszystko pójdzie dobrze, płocki koncern zainwestuje w wydobycie łupków. Nie będzie robił tego jednak sam. Nasze firmy
    nie mają bowiem skomplikowanej i kosztownej technologii
    wydobycia takiego gazu. Spółka poszukuje więc partnerów strategicznych. Jak ustaliliśmy, PKN podpisał już w sumie 15 listów intencyjnych, w tym na przykład z amerykańskim Lane Energy, South West Energy, a także koncernami Eni i Shell.

    Nie wiadomo jeszcze, jak dużo gazu mogą zawierać skały na terenach, które obejmuje koncesja Orlenu. Według szacunków amerykańskich firm konsultingowych w całej Polsce możemy mieć pokłady liczące nawet 3 biliony metrów sześciennych. A rocznie zapotrzebowanie naszego kraju to w tej chwili 14 miliardów metrów sześciennych. Gdyby więc te prognozy się potwierdziły, Polska mogłaby uniezależnić się od zewnętrznych dostaw z Rosji, a nawet stać się eksporterem gazu.”

    Michał Duszczyk – źródło/vide: dziennik.pl

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Zegarek :

    Taki rodzaj wydobywania gazu zanieczyszcza i zatruwa wode pitna.. Zgadzam sie z faktem ze polska spi na przyszlosci jesli ten gaz wydobedzie, ale trzeba sie mocno liczyc ze srodowiskiem i robic to w najbespieczniejszy sposób.. Amerykanie tak otruli swoje wody pitne poprzez tego typu wydobycie gazu ze jest udokumentowane na filmie skarzenie wody .. Faced doslownie podklada zapalona zapalnicze do wody która leci z krany i woda eksploduje a z krany bucha ogien ..

    Mysle ze powinnismy sie z tym liczyc a nie akceptowac tanie i szybkie wydobycie gazu proponowane nam przez ameryke.

    Thumb up 1 Thumb down 1

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters