MGŁA NAD KATASTROFĄ

Publikacja w serwisie: 19 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Gdy opadła mgła » Wypalanie łąk czy mgła » Dowody pokrywa mgła » MGŁA – Pierwszy Polski Film O Katastrofie w Smoleńsku – wersja online [YouTube] » Katastrofa posmoleńska » Katastrofa minuta po minucie » Katastrofa w jednym stenogramie » Katastrofa smoleńska i zacieranie śladów? » Katastrofa pod Smoleńskiem. To nie było lądowanie. Cz.6. » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Katastrofa smoleńska 10 dowodów na zamach » Smoleńska katastrofa to papierek lakmusowy!!! » Katastrofa samolotu prezydenta. Nikt nie przeżył » Katastrofa Tu-154. Odczytano nowe słowa z kokpitu » Katastrofa smoleńska zmobilizowała Polonię do głosowania » Katastrofa samolotu Tu-154 – rozmowa z kotrolerem lotu » Katastrofa samolotu z Lechem Kaczyńskim na pokładzie » Katastrofa. Smoleńsk. Teorie spiskowe, część II » Katastrofa: dlaczego nie zadziałał system ostrzegawczy? » Katastrofa pod Smoleńskiem. Wina Rosjan czy Polaków? » Katastrofa w Babimoście II – opowiadanie science fiction » Kpt. Aleksandr Muramszczikow – katastrofa TU-154M dezinformacje! » Katastrofa samolotu prezydenta. Pierwsze komentarze po tragedii » Katastrofa 10 kwietnia: Rosyjscy i polscy eksperci polecieli do USA » Misja Specjalna 21.09.2010 – Katastrofa Polskiego Tu-154m [1/2] » Katastrofa prezydenckiego samolotu 10 minut wcześniej niż przypuszczano? » Piloci odcięli dopływ paliwa tuż przed katastrofą » APEL ANDRZEJA MELAKA KATASTROFA SMOLEŃSK 2010 » Zespół Macierewicza: Przed katastrofą w Tu-154M był wyciek » Katastrofa United Airlines lot 232 w Sioux City (112) – Ocalało 184 osób. » Wiktor Bater wiedział o katastrofie pod Smoleńskiem przed katastrofą » SEREMET: Katastrofa zbliżyła nas do siebie i skazała na bliską współpracę » Nie ma dotychczas jednoznacznego dowodu, by katastrofa smoleńska była efektem zamachu » Prezydent Lech Kaczyński nie żyje. Katastrofa samolotu w Smoleńsku [RELACJA] » Katastrofa 10 kwietnia: Dramatyczne zdjęcia, analiza ostatnich chwil prezydenckiego Tu-154 » Smoleńsk: Katastrofa samolotu Tu 154. Prezydent Lech Kaczyński był na pokładzie. Nikt nie przeżył » Rosyjska symulacja przeczy słowom Kaczyńskiego: katastrofa Tu-154M była możliwa » Konwencja a status lotu – Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem w świetle prawa międzynarodowego » Czy Rosjanie, którzy są związani z katastrofą smoleńską, w przeszłości byli w sowieckich służbach specjalnych » Jarosław Kaczyński: Rozmawiałem z bratem 15 minut przed katastrofą. Nie było najmniejszych oznak niepokoju » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Od tragedii w Smoleńsku mija 40 dni, a Polacy wciąż nie mają wiedzy o jej przyczynach. Śledztwo nie wykluczyło nawet hipotezy o zamachu. Rząd ukrywa zdjęcia satelitarne, które otrzymał z USA, oraz zapisy kontrwywiadu dotyczące lotu.

Zginął prezydent i elita narodu, a niezawisła polska prokuratura praktycznie nic nie wie. Minister Witold Waszczykowski z BBN już dwa tygodnie temu powiedział „Gazecie Polskiej”, że powinniśmy przynajmniej mieć informacje, co się nie stało – że nie uderzył piorun, rakieta, nie wybuchła bomba. Mijają kolejne tygodnie, a my wciąż nic nie wiemy.

Nadal nie ustalono, skąd pochodziły strzały, jakie słychać na krążącym w internecie filmie, zarejestrowanym przez Rosjanina, który znalazł się na miejscu katastrofy zaraz po tragedii. Jak ustaliliśmy, nie były to odgłosy wystrzałów z broni BOR-owców ani detonacje dodatkowej amunicji, którą posiadali.
– Wszystkie siedem sztuk broni i pełne magazynki, jakie mieli przy sobie, zostały odnalezione. Dwoje, w tym Agnieszka Pogródka-Więcławek, nie miało w ogóle broni – mówi nam jeden z pracowników Biura.
Rosyjscy milicjanci też zaprzeczyli, że to oni strzelali, ale potwierdzili, że także słyszeli strzały, o czym poinformowało Radio Zet, powołując się na przecieki z prokuratury wojskowej. Nie tylko nie wiadomo, skąd pochodziły odgłosy wystrzałów, ale prokuratura od kilku tygodni odmawia odpowiedzi na pytania dotyczące ww. filmu, mimo iż potwierdziła, że jest autentyczny.
Rosjanie zabronili BOR mieć broń
Nieprawdą jest również, według naszego informatora, że funkcjonariusze, którzy pilnowali ciała prezydenta Kaczyńskiego, strzelali czy odbezpieczyli broń.
– Nie mogli tego zrobić, bo byli bez broni. Dzień przed wylotem do Smoleńska Rosjanie cofnęli nam zgodę, by nasi ludzie, którzy mieli zabezpieczać wizytę prezydenckiej delegacji, zabrali ze sobą broń. Nasi funkcjonariusze czekali kilka godzin przy ciele pana prezydenta, aż do czasu przyjazdu premiera Tuska, który wylądował w Witebsku na Białorusi i stamtąd 130 km jechał do Smoleńska – mówi pracownik Biura.
Po tragedii BOR-owcy, którzy byli na lotnisku, natychmiast zjawili się na miejscu, zabezpieczyli – jak twierdzi nasze źródło – trzy ciała, m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – To, że Rosjanie nie zabrali ciała prezydenta, było możliwe także dzięki polskiemu konsulowi – mówi nasz rozmówca.
– Nasi funkcjonariusze zrobili wtedy na miejscu dużo zdjęć aparatem fotograficznym i telefonami komórkowymi, pokazywali je nawet mediom. One mogą być dowodem w śledztwie – mówi nasz informator.

– Odtworzenie przez rosyjskich ekspertów (symulacja) ostatnich minut lotu prezydenckiego tupolewa nie przyniosło wyjaśnienia kluczowej kwestii, co spowodowało katastrofę – podkreślił Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i przedstawiciel Polski akredytowany przy Międzynarodowej Komisji Lotniczej w Moskwie. Prokurator generalny Andrzej Seremet wykluczył kilka dni temu zamach bronią konwencjonalną, dopuszczając tym samym możliwość ataku bronią niekonwencjonalną. A więc na przykład eksplozję bomby paliwowo-powietrznej [o tej hipotezie pisała tydzień temu „Gazeta Polska”]. Nie zlecono także, według naszych informacji, fizyko-chemicznych badań śladowych, zmian powierzchni szczątków rządowego Tu-154 i ubrań oraz przedmiotów z samolotu w zakresie spektrometrii, spektrografii oraz zmian strukturalnych szczątków wraku, które pozwoliłyby stwierdzić, czy w prezydenckim Tu–154 doszło do eksplozji. Nic dziwnego, skoro Rosjanie zaraz po tragedii wykluczyli, bez żadnego uzasadnienia, wybuch na pokładzie samolotu. Jednak zamach jest – jak stwierdził podczas konferencji prasowej prokurator Seremet – jedną z rozpatrywanych hipotez.
Nadal nie została wykluczona wzbudzająca najwięcej emocji hipoteza o zamachu, natomiast do Moskwy udaje się polski psycholog, który na podstawie zarejestrowanych rozmów w kokpicie ma ocenić poziom stresu polskich pilotów przed tragedią. Rosyjska komisja i podporządkowani jej polscy specjaliści oraz zależni od niej polscy prokuratorzy rozpatrują kolejny raz winę polskich pilotów, nie zajmując się kwestią podejrzanego rozczłonkowania Tu-154 na drobne kawałki ani winą kontrolerów wieży lotniska w Smoleńsku czy zweryfikowaniem hipotezy o fałszywych radiolatarniach, które mogły mylnie naprowadzić polski samolot w dolinę przed lotniskiem. Polski rząd wydaje się zachwycony „postępami” rosyjskiego śledztwa. Także polskie media publikują „newsy”, które zamiast dociekać prawdy, dociskać rząd, mieszają ludziom w głowach.
Zaniedbanie czy zacieranie śladów?
Nie zbadano m.in. przedmiotów pochodzących z kabiny pasażerskiej. Rosjanie wymuszali na rodzinach ofiar, by wyrazili zgodę na spalenie odzieży ofiar, m.in. Zbigniewa Wassermanna, Przemysława Gosiewskiego, Stefana Melaka, podsuwając rodzinom do podpisu upoważnienia na piśmie. Polski rząd nie zapewnił rodzinom ofiar żadnej pomocy prawnej. Tymczasem Rosjanie oficjalnie niszczyli dowody w śledztwie, bez sprzeciwu polskiej prokuratury.
Niedługo po katastrofie pojawiła się informacja, że Rosjanie muszą zebrać około metra podłoża, bo rzeczy osobiste ofiar powbijały się aż tak głęboko w ziemię. Jeśli przyczyną katastrofy byłby zamach, to sprawcy, aby zatrzeć ślady – jak twierdzą specjaliści od badań fizyko-chemicznych – usuną około metra ziemi, bo analiza chromatograficzna gruntu do głębokości 70–100 cm wykazałaby ślady wybuchu.
Wykazałyby to też sekcje zwłok. Jednak w Polsce ich nie przeprowadzono, a w Rosji odbyły się ledwie pobieżne oględziny. Ani prokuratorzy polscy, ani rodziny ofiar nie znają dotychczas wyników tych badań. Płk Zbigniew Rzepa z prokuratury wojskowej powiedział, że nie można było zrobić sekcji ciał, które przywieziono do Polski, bo „nadal znajdowały się one pod rosyjską jurysdykcją”… Minister, szef Kancelarii Premiera, Tomasz Arabski, także przekonywał rodziny ofiar, że Rosjanie zabronili otwierać w Polsce trumny. W dokumentach, które otrzymały rodziny, było wpisane jako przyczyna zgonu: „mnogość obrażeń”. Nie można umrzeć z powodu mnogości obrażeń. Zawsze jest bezpośrednia przyczyna śmierci. Jak powiedziała „Gazecie Polskiej” żona Przemysława Gosiewskiego (rozmowa z wdową po pośle w środowym wydaniu “Gazety Polskiej”), zamierza ona wystąpić o ekshumację zwłok męża. Już teraz widać, że prędzej czy później prawdopodobnie dojdzie do ekshumacji także innych ciał ofiar.
Przy obecnym poziomie techniki wydaje się niemożliwe usunięcie wszystkich dowodów ewentualnego zamachu. Mogą to być np. nagrania z satelitów szpiegowskich (nie tylko obrazy, ale przede wszystkim zapisy z nasłuchu pasm komunikacyjnych), zawartość nośników pamięci z aparatów fotograficznych i telefonów, laptopów (jeśli nie zostały wykasowane). Być może istnieją też inne nieujawnione nagrania z miejsca katastrofy, łącznie z amatorskimi nagraniami z nasłuchu pasm lotniczych.

Gdyby prokuratura polska lub rosyjska komisja badająca przyczyny katastrofy wydały oficjalne oświadczenie, w którym zdecydowanie stwierdzałyby, że w samolocie nie wybuchła bomba (co nie jest trudne do wykrycia) i że rozkawałkowanie samolotu na drobne części nie jest przyczyną eksplozji, oraz szczegółowo uzasadniłaby taką opinię, wyciszyłoby to emocje. Rodzi się pytanie: brak jakich konkretnie informacji nie pozwala na wydanie takiego oświadczenia?
Prokuratura Generalna zamiast ogłaszać kolejne „rewelacje”, np. o hipotezie zakłóceń urządzeń samolotu przez włączone telefony komórkowe, może jeszcze ujawnić, kto i jak blokuje ujawnienie prawdy, tym samym oczyścić się z współuczestnictwa w zacieraniu śladów. Potem będzie to już niemożliwe.
W odbiorze społecznym rząd nie chce ujawnić prawdy przed wyborami, żeby kandydat PO nie przegrał. Jeśli Bronisław Komorowski wygra wybory, Platforma „zaciemni” sprawę błędów w śledztwie. Albo w końcu kampanii ukaże się w wybranych mediach przeciek z rosyjskiej prokuratury, że były jednak naciski prezydenta lub kogoś z jego otoczenia na pilota oraz że pilot popełnił błąd. Platforma wyciągnie to w ostatnim okresie kampanii, żeby pogrążyć Jarosława Kaczyńskiego i żeby nie miał on szansy na obronę.
Cywilne przepisy, wojskowe śledztwo
Sprzeczności w śledztwie jest wiele. Także nieuzasadnione całkowite zdanie się i ślepe zaufanie polskiego rządu i polskiej prokuratury do strony rosyjskiej. Od początku śledztwa sprawę prowadzi prokuratura wojskowa. Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, orzecznictwu sądów wojskowych podlegają przestępstwa określone w rozdziałach XXXIV–XLIV kk, każdy z tych artykułów zaczyna się od słów: Żołnierz, który… Dlaczego Prokuratura Generalna tuż po katastrofie przyjęła, że zawinił pilot, wszczynając śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania katastrofy?
Jako argument, że śledztwo będzie prowadziła strona rosyjska, podano konwencję chicagowską, dotyczącą samolotów cywilnych. Tymczasem w Polsce sprawą zajęła się prokuratura wojskowa.
Podjęcie śledztwa przez prokuraturę wojskową nastąpiło na skutek przyjęcia kierunku śledztwa – nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, tj. o czyn określony w art. 173 § 2 i § 4 kk. Gdyby wszczęto je w sprawie: „usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej” lub „zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” lub też „sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym”, wówczas kompetencja prokuratury wojskowej nie byłaby tak oczywista.

Warto podkreślić, że śledztwo to nadzoruje naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski, którego nominację na stopień generalski wstrzymywał kilkakrotnie prezydent Lech Kaczyński. Jak twierdzą nasi informatorzy, pułkownik bardzo liczy na awans za rządów Platformy Obywatelskiej.
Także szef BOR, gen. Marian Janicki, który jest odpowiedzialny za niezapewnienie bezpieczeństwa  prezydenckiej delegacji, raczej nie darzył sympatią Lecha Kaczyńskiego, bo prezydent oraz BBN wstrzymywali przyznanie mu drugiej gwiazdki generalskiej, znając jego związki m.in. z Mieczysławem Wachowskim i niewyjaśnione sprawy dotyczące przetargów w BOR, gdy Janicki był szefem logistyki.
„Synchronizowanie” czarnych skrzynek
Premier Tusk nie tylko nie zwrócił się do Putina o przejęcie śledztwa przez komisję międzypaństwową, z udziałem przedstawicieli NATO (na pokładzie byli dowódcy wojsk Paktu). Polska zamiast żądać zwrotu własności Polski – dwóch czarnych skrzynek, na których badanie Rosjanie przecież mieli cały miesiąc, wysłała Rosjanom z powrotem tę trzecią, wraz z analizą, która według naszej wiedzy jest własnością Służby Kontrwywiadu Wojskowego (zawiera tajne dane kryptograficzne). Nie ma na to innego wytłumaczenia niż podejrzenie fałszowania zapisów skrzynek, „zsynchronizowania” danych z wszystkich trzech (bo trzecia polska skrzynka zawiera zapisy w znacznej części dublujące zapisy tych, które były już w rękach Rosjan). Swoją drogą, czy to możliwe, aby sztaby najwybitniejszych specjalistów dotąd nic nie zrozumiały z tego, co się w czarnych skrzynkach nagrało?

Dziwnym trafem zaginął też telefon satelitarny prezydenta.
Nie wiemy nadal, co wynika ze zdjęć satelitarnych, które, według oświadczenia Jacka Cichockiego, szefa rządowego kolegium ds. służb specjalnych, Polska otrzymała od Stanów Zjednoczonych. Nie wiemy, co wynika z monitorowania lotu Tu-154 przez polski kontrwywiad.
Rząd ukrywa przed obywatelami kluczowe informacje, nie mając ku temu żadnego uzasadnienia.
Wystarczyłby gest Putina
Znaki zapytania dotyczące katastrofy się mnożą. Jak potwierdziły badania w USA, system ostrzegawczy przed bliskością ziemi TAWS, w który wyposażony był rządowy tupolew, działał do końca sprawnie. Dlaczego więc piloci zaniżyli lot, jakby byli mylnie prowadzeni do lądowania na pasie, podczas gdy lecieli wprost na zbocze doliny?
Ślady próby poderwania samolotu przez dodanie ciągu świadczą, że samolot nie leciał prosto w ziemię, przez pewien czas poruszał się równolegle do jej powierzchni. Teren – jak dziś wiadomo – był podmokły i grząski, powinien więc odebrać znaczną część energii kinetycznej i mechanicznej, jaką miał samolot w chwili uderzenia. Część energii została też zużyta na ścinanie drzew. Tym bardziej dziwią skutki katastrofy.
– Warunki, w jakich prowadzone jest śledztwo po katastrofie 10 kwietnia, nie odpowiadają zachodnim standardom – zasugerował znany francuski ekspert ds. katastrof samolotowych Gerard Feldzer, który zajmował się m.in. katastrofami lotniczymi we Francji i w Belgii. Szef Muzeum Lotnictwa w Le Bourget koło Paryża (w rozmowie z korespondentem RMF FM) zaznaczył, że fakt, iż miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone, może przekreślić szanse na odkrycie przyczyn tragedii.
Zabezpieczenie miejsca katastrofy, zwrócenie się do państw NATO o stworzenie specjalnej komisji, uzupełnionej o obserwatorów – przedstawicieli rządu Polski, Rosji i innych krajów, uwiarygodniłoby Rosję na arenie międzynarodowej – że nie ma nic do ukrycia i wzmocniłoby w Polsce prorosyjskie sympatie. Do powołania takiej komisji wystarczający byłby gest Putina. Przeciwna decyzja daje podstawy do podejrzeń, że władze rosyjskie mają coś do ukrycia.
Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

niezalezna.pl

18-05-2010 18:33

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • gerard :

    Ogłaszam ogólnopolski test dla Polaków dotyczy 80% polskiego ludu pracującego miast i wsi.

    1.Bezprawnego ataku militarnego na terytorium niepodległego państwa Gruzja
    dokonali.
    a)USA
    b)Rosja
    c)Mosad
    2.Holokaustu Czeczenów dokonali
    a)Nie wiadomo kto
    b)Rosjanie
    c)Zimbawe
    3.Do smierci Anny Politkowskiej przyczyniły się
    a)śliskie buty
    b)wywiad ruski
    c)sama się zabiła ze zgryzoty
    4.Otrucia Litwinienki i Juszczenki dokonał
    a)kaczor donald w porozumieniu z myszką miki
    b)Rysio z klanu
    c)wywiad ruski

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gerard :

    Ludzie już nie wytrzymuję.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gres :

    czy pracownicy BOR-u którzy zabezpieczali ciało prezydenta słyszeli stzały,które ponoć tam padły

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • bubu :

    NIE głosujcie na PO, “rajTuski” sie skończył i wierze że Polacy to zrozumieją i będą głosować na normalnych ludzi

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gerard :

    Zimbabwe bo się uniosłem

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Bedzie tak że głosy w kabinie - Komisja rosyjska wykorzysta... :

    …wykorzysta?, w zależności od potrzeb politycznych w polsce lub przeciwko Polsce. Jeśli pan Komorowski uzna, że ma galaretę pod nogami, poproszą związek radziecki o przekazanie wiadomośći, że w kabinie pilotów znajdowała się prezydentowa i nakłaniała pilotów do lądowania i może być też inaczej poprostu ZSRR kombinuje w ten sposób jak gra w karty na wyspach greckich z panem Tusk’iem?

    Nowe fakty, amerykańskie satelity zrobiły zdjęcia Pana Tuska w Grecji??

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Bea :

    Cala sytuacja przypomina dawne czasy,socjalistyczne.
    Czyzby powtorka z historii?
    Historia kolem sie toczy.
    Gdzie jest nasza niepodleglosc?
    Ile jeszcze trzeba ofiar abysmy przetarli oczy?
    Zapominamy,ze wiele osob stracilo zycie abysmy mogli zyc w WOLNYM kraju.
    Co do Patriotyzmu,to slowo dzis niestety niemodne.
    Jednakze zachowanie naszych kochanych rzadzacych nie wykazuje tego typu cech,nie tylko w odniesieniu do katastrofy zreszta.
    To smutne.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Maciej :

    Boże chroń nas, jako naród, od rządów POrosyjskich! Proszę Cię Panie POmóż ichn pokonać!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    “Na portalu grani.ru jest post o pochodzeniu mgły,
    podobno o 8-9 czasu tamtejszego była dobra
    widoczność, mgła pojawiła się przed 11-tą (9-tą
    czasu polskiego), pisze tam, że z powodu palenia
    suchej trawy wokół lotniska; miejscowi byli
    zaskoczeni, że z 3-go piętra nie było widać ziemi.
    Post jest zatytułowany “Mgła ręcznej roboty”.

    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/na-te-ofiary-tragedii-jeszcze-czekamy/komentarze,1466263,1,29811691,3,

    [komentarz uzytkownika: ~smolensk]

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters