Putin dostał Nobla

Publikacja w serwisie: 20 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

To brzmi jak dowcip o radiu Erewań – czy to prawda, że Putin jest laureatem Nagrody Nobla? Tak, ale dostał ją nie w Sztokholmie, a w Moskwie. Wyróżnienia nie ufundował też Alfred, a Ludvig Nobel. Rosyjski prezydent dostał ją także nie za pokojowe rozwiązywanie problemów świata, czy odkrycia naukowe, a za to, że zasłużył się dla Rosji.


“W czasie rządów poprzedniego prezydenta Borysa Jelcyna był chaos i bezprawie. Ktoś musiał to przejąć i wziąć na siebie odpowiedzialność za kraj. Putin to robił przez osiem lat”

- tak argumentowal przyznanie nagrody Jewgienij Łukoszkow, szef rosyjskiego komitetu noblowskiego.

Nagrodę Putinowi przyznali rosyjscy biznesmeni i artyści, którzy co roku wybierają najbardziej zasłużonego Rosjanina. Uznali, że przez ostatnie osiem lat Putin zrobił tyle dla kraju, że nikt inny nie jest godzien nagrody. Co prawda, Putin pewnie wolałby dostać szwedzkiego Nobla, bo do nagrody w rosyjskiej wersji nie jest dołączany czek na milion dolarów.

Nagroda Ludviga Nobla jest starsza od szwedzkiej o kilkanaście lat. Ustanowiło ją w 1888 roku Rosyjskie Cesarskie Towarzystwo Technologiczne, na cześć starszego brata Alfreda Nobla, który w Rosji inwestował w firmy wydobywające ropę.

Andrzej Mężyński

dziennik.pl

Oceń artykuł:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters