Zakładnicy kłamstwa smoleńskiego?

Publikacja w serwisie: 25 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Nie można w Polsce przeprowadzić wyborów parlamentarnych “w cieniu rosyjskiego kłamstwa smoleńskiego” » Kolejne kłamstwa? » Koalicja kłamstwa » Od kłamstwa do nienawiści » [Kłamstwa MAK] Pijany generał » 4 KŁAMSTWA SMOLEŃSKIE TUSKA » KŁAMSTWA TVN, TOK FM I INNYCH MEDIÓW » Seremet wspiera ruskie kłamstwa ?! » Rekonstrukcja kłamstwa w teatralnym emploi » [Kłamstwa MAK] Teza o “presji” i “naciskach” » Kogo przekonały kłamstwa rządu » E. Klich : “Kłamstwa, bzdury, manipulacje” » [Kłamstwa MAK]: Lot z prezydentem nie miał statusu HEAD » „Katastrofa Smoleńska” – kłamstwa i zwalanie winy… » [Kłamstwa MAK] MAK kręcił nawet przy polisach » Telefon smoleńskiej ofiary – obnażenie kłamstwa » Sekcje zwłok i inne rosyjskie kłamstwa » [Kłamstwa MAK] Nawigator nie mógł przestawić ciśnieniomierza » Antonii Macierewicz o raporcie Millera: fałszerstwa i kłamstwa » Odsunięty od smoleńskiego śledztwa » Zatrzymany odmówił czy jemu odmówiono – kolejne kłamstwa z Moskwy » Ujawniamy zeznania ze śledztwa smoleńskiego » Kalendarium polskiego śledztwa smoleńskiego » Poważne braki w dokumentach ze śledztwa smoleńskiego » Rosjanie wstrzymują się z przekazaniem kolejnych akt smoleńskiego śledztwa » Pasionek złoży odwołanie ws. odsunięcia go od śledztwa smoleńskiego » Żaden z prokuratorów cywilnych nie nadzoruje już śledztwa smoleńskiego » RODZINY OFIAR POZNAJĄ AKTA SMOLEŃSKIEGO ŚLEDZTWA? » KOMUNIKAT PROKURATURY ZE SMOLEŃSKIEGO ŚLEDZTWA – wersja tvn24 » Seremet odrzucił zażalenie Pasionka ws. odsunięcia go od smoleńskiego śledztwa » Wniosek o przywrócenie możliwości wykonywania fotokopii z akt śledztwa smoleńskiego » Komisja Europejska umyła ręce w sprawie śledztwa smoleńskiego – nie chce zadzierać z Moskwą » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Odnoszę wrażenie, że większość Polaków nadal nie zdaje sobie sprawy, co naprawdę wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku, a obecna sytuacja coraz mocniej zaczyna przypominać stan świadomości, jaki przez lata towarzyszył zbrodni katyńskiej.

Okrucieństwo tamtego mordu sprzed 70 lat, gdy rozstrzelano połowę kadry oficerskiej, jaką posiadała przedwojenna armia polska było zdarzeniem, którego tragiczne skutki dotknęły kilku następnych pokoleń i zaważyły na całej historii Polski.

Choć w czasach PRL większość Polaków miała świadomość kłamstwa katyńskiego, prawda o tej zbrodni jako „akcie założycielskim” Polski powojennej docierała tylko do nielicznych.

Nie mogło być inaczej, bo zbrodnia katyńska stała się natychmiast przedmiotem rozgrywek politycznych. Wiemy, że zachodnim sojusznikom ZSRR nie zależało na ujawnieniu prawdy. Gdy w roku 1943 rząd angielski otrzymał tajny raport Owena O’Malleya, brytyjskiego ambasadora przy rządzie polskim w Londynie, z którego wynikało niezbicie, że sprawcą zbrodni byli Sowieci, Churchill zataił ten fakt, przyjmując i głosząc wobec świata sowieckie kłamstwo, że mordu dokonali Niemcy. To samo kłamstwo podtrzymywał później Roosevelt, a administracja Eisenhowera zignorowała w roku 1952 wyniki dochodzeń komisji Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych, która uznała winę Sowietów za udowodnioną.

Zgodnie z zasadą, że

ten, kto zaciera ślady zbrodni i utrudnia poznanie prawdy, odpowiada za współudział w jej popełnieniu,

przywódcy Zachodu stali się wspólnikami zbrodni sowieckiej, przyjmując również moralną i prawną odpowiedzialność za kłamstwo katyńskie. Ten stan zbrodniczej odpowiedzialności trwa do dnia dzisiejszego, o czym świadczy choćby wiele przykładów utrudniania polskim emigrantom ujawnienia prawdy o Katyniu.

Wiemy również, że od początku sprawie towarzyszyły przemilczenia, fałszerstwa i skrupulatnie preparowane kłamstwa. Rosjanie – którzy zawsze byli mistrzami dezinformacji – zadbali nawet o amunicję niemieckiej produkcji, trafnie zakładając, że pierwsze wnioski z ekshumacji zwłok będą wskazywały na udział Niemców. Działania tzw. komisji Burdenki i akt oskarżenia przeciwko niemieckim przestępcom wojennym odczytany w Berlinie, w imieniu Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, gdzie o popełnienie zbrodni katyńskiej oskarżono Niemcy – dopełniał powojennej skali fałszu i dezinformacji.

Przywództwo skarlałych przewodników

Kłamstwa powtarzały świadomie kolejne rządy PRL, powstałe na bazie sowieckiej agentury, nazywającej się partią komunistyczną. Ponieważ ten sam porządek i ci sami ludzie stali u podstaw budowy III RP – również państwo powstałe po 1989 r. nigdy nie wykazało determinacji, by wyjaśnić kulisy zbrodni, ujawnić szystkich sprawców i żądać moralnego i prawnego zadośćuczynienia.

O rzeczywistym stosunku III RP do zbrodni katyńskiej w miejsce pustych deklaracji o wiele mocniej świadczy przykład majora KGB ze Smoleńska Olega Zakirowa, który pod koniec lat 80. i na początku 90. z narażeniem życia odnajdywał żyjących świadków katyńskiego mordu, a zebrane dowody przekazywał polskiemu konsulowi Michałowi Żurawskiemu. To dzięki Zakirowi mógł powstać polski film dokumentalny Las katyński. Gdy wyrzucony z KGB i zagrożony śmiercią, przyjechał wraz z rodziną do Polski w roku 1998, nikt nie udzielił mu pomocy. Przez kilka lat pracował ciężko na budowach, a zimą żebrał, by utrzymać rodzinę. Zakirow i tak miał szczęście, że uniknął losu prokuratora wojskowego Stiepana Rodziewicza, który chciał osobiście przekazać konsulowi Żurawskiemu dowody odkryte w toku śledztwa katyńskiego i 17 listopada 1993 r., w dniu, w którym miał spotkać się z konsulem, zmarł nagle na atak serca.

Adam Macedoński, opozycjonista i założyciel Instytutu Katyńskiego, wspominał niedawno w „Gazecie Polskiej”, jak w 1979 r. chciał przekazać Michnikowi i Lityńskiemu komplet materiałów wydawniczych na temat Katynia w celu ich dalszego druku i rozpowszechniania. Usłyszał wówczas od Lityńskiego, że KOR nie jest za ujawnianiem sprawy Katynia, ”bo to pogłębi przepaść między Rosjanami i Polakami”. Podobnie zareagował Michnik, stwierdzając, że „to jest przeszłość, a KOR się nią nie interesuje”. Ten przykład – stokroć lepiej niż obszerne analizy – powinien uświadomić, że zakładnicy kłamstwa katyńskiego nadal decydują o polskiej historii.

Chociaż dziś już nikt nie usiłuje fałszować faktów, większość tzw. elit III RP uważa przecież, że sprawę katyńską należy zamknąć w imię przyszłości i ułożenia dobrych stosunków z rosyjskim sąsiadem. Historia, która ma „nie dzielić”, winna stać się kartą zamkniętą, zdławioną nakazem kazuistycznej moralistyki i mętnych interesów.

Całkowicie ignoruje się przy tym fakt, że państwo rosyjskie nigdy nie uznało mordu na polskich obywatelach za zbrodnię ludobójstwa, nie ujawniło wszystkich okoliczności sprawy, nie otworzyło archiwów, a w oficjalnym stanowisku rządu rosyjskiego przekazanym do Trybunału w Stasburgu stwierdzono, że „nie ma dowodu na to, iż Polaków zamordowano”. Ten sam rząd Putina w kwietniu 2010 r. odmówił jakiejkolwiek rehabilitacji ofiar, twierdząc, że „nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono”.

Nadal też płk Putin powiela nową wersję kłamstwa katyńskiego, głosząc, że zbrodnia „była osobistą zemstą Józefa Stalina za porażkę w wojnie polsko-bolszewickiej roku 1920”. To fałszerstwo jest szczególnie bliskie obecnym elitom III RP, wyrosłym na „pustej ziemi” Polski powojennej. Dokonana z premedytacją fizyczna likwidacja tysięcy oficerów II Rzeczpospolitej – autentycznej elity narodu polskiego – miała przecież w zamyśle Stalina otworzyć drogę do budowy „nowego państwa” pod przywództwem skarlałych, poddanych sowieckiej woli „przewodników”.
W tym znaczeniu katyńska eksterminacja miała stworzyć przestrzeń dla zbrodniczego porozumienia z ludźmi podległymi Moskwie, a w perspektywie doprowadzić do zniszczenia polskiej tradycji i kultury. Nie była aktem zemsty, lecz zamierzonym i precyzyjnie przeprowadzonym mordem politycznym, wpisanym w strategię sowieckiej ekspansji i podboju Europy.

Druga dezinformacja katyńska

Na pokładzie prezydenckiego samolotu byli ludzie, których działalność i wizja Polski mogła przeszkodzić zamysłom Kremla, opóźnić je, a nawet skutecznie zablokować. Podobnie jak 70 lat wcześniej na przeszkodzie planom Stalina stał patriotyzm polskich oficerów, ich potencjał intelektualny i kulturowy. Przezwyciężeniem tej przeszkody był mord katyński. Czy zatem nie mamy prawa sądzić, że smoleńska śmierć przedstawicieli polskiej elity wpisuje się
w ten sam zbrodniczy scenariusz?

Tym bardziej, że skala dezinformacji, jaką natychmiast zastosowano, by ukryć prawdziwe przyczyny katastrofy, jest porównywalna tylko do sowieckich matactw w sprawie Katynia. Wiele również wskazuje, że brak zdecydowanych reakcji NATO i państw UE przypomina ten sam mechanizm polityczny, który z przywódców „wolnego świata” uczynił po roku 1940 zakładników kłamstwa katyńskiego.

Ta historyczna, wsparta na faktach analogia nie jest jedyną. Racjonalna ocena ponadmiesięcznych działań Rosji i zachowań obecnych władz III RP jednoznacznie wskazuje na brak intencji rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Natychmiastowe i bezwarunkowe wyrażenie pełnego zaufania do płk. Putina, rezygnacja z własnego śledztwa i zapewnienia, że „tragedia nie wpłynie na pogorszenie wzajemnych stosunków i nie przeszkodzi pojednaniu”, nie mieści się w żadnej logice polskich interesów i nie znajduje usprawiedliwienia w zachowaniach rządu rosyjskiego sprzed i po 10 kwietnia.

Wbrew powszechnym opiniom, jakoby reakcje rządu Donalda Tuska były efektem słabości i nieudolności obecnej ekipy, a przyjęcie wobec Rosji roli petenta świadczyło o błędnych kalkulacjach politycznych, uważam, że przyczyna tych rażących zachowań jest znacznie poważniejsza.

Aleksander Ścios
Całość tekstu w tygodniku “Gazeta Polska”

Oceń artykuł:
(4.11)
głosów: 9

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Alicja :

    Cieszę się,że ktoś zebrał i połączył te wszystkie fakty i powstał ten artykuł,był on potrzebny.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Cezary :

    Wyglada na to, ze poslki rzad gra tak jak Rosjanie mu przygrywaja. Logicznym wnioskiem jest to, ze maja dowody na udzial “rzadu” w zamachu na Prezydenta.

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • emji :

    Absolutnie zgadzam sie z autorem artykulu. Odpoczatku tak wlasie to widze.
    Co zrobic, aby Narod sie obudzil?

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • auroris :

    Moje spojrzenie na to wszystko.Powiem tak : nigdy nie byłem zwolennikiem Lecha Kaczyńskiego, jego brata, oraz polityki którą prowadzili.Ale to co się stało śmierdzi zdradą którą dopuścili się wysoko postawieni członkowie naszego rządu.Bo to że maczali w tym ” wypadku ” palce nawet ja delikatnie mówiąc niesympatyk braci Kaczyskich nie mam żadnych watpliwości.Pytam tylko jaka siła postawi ich za to przed Trybunałem Stanu z zarzutem zdrady, organizacji zamachu, i działania na szkode państwa Polskiego ?, Pytam się kto ? Tylko nie mówcie mi ze społeczeństwo, bo zabrzmi to jak głupawe hasła wyborcze.Z resztą tzw.społeczeństwo w opini naszych polityków jest głupie, któremu można dac temat zastępczy aby ten wazny zszedł na dalszy plan.Przynalezność partyjna tu nie ma znaczenia bo tak myslą i ci z lewej strony, z prawej i ci z środka.Nie oszukujmy się maja nas za idiotów i w cale sie z tym nie kryją.Czy to mozna zmienić ? to kazdy osobno powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie.Może jakiś ruch społeczny z dobrym przywódcą nie skażonym całym tym bagnem ?
    Kiedyś byłem gorącym zwolennikiem obecnej ekipy, ale zginął prezydent mojego kraju a wraz z nim kilku ważnych osobistości, i nie ma znaczenia jaki to był prezydent ( dobry, czy zły ), był prezydentem 40 milionowego narodu i jego śmierć jest naznaczona ZDRADĄ.
    Pozdrawiam

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Alicja :

    Auroris, niestety mają społeczeństwo za idiotów i szczerze trzeba im przyznać, że wiedzą co robią.Wystarczy poczytać wpisy pod informacjami dotyczącymi katastrofy. Takich jak ty jest bardzo mało, jeżeli nie lubili Prezydenta, żaden nawet najbardziej wiarygodny fakt ich nie przekona do tego, że mogą się mylić i że to był zamach. Łykają spreparowane “dowody” bardzo gładko i śmieją się z teorii spiskowych, a ci tam na górze zacierają łapki i mówią udało się, dobrze ich wytresowaliśmy.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • maxik :

    ja tez zawsze bylem POmaniakiem – ale otworzyly mi sie oczy – wstydze sie troche tego – jak moglem nie wiedziec tylu rzeczy – czy trzeba bylo az smierci 96 osob aby garstka ludzie zrozumiala co sie tak naprawde dzieje ? :( ludzi i przyjaciol poznaje sie w biedzie. rzad szczegolnie poznaje sie po skutecznosci w trudnych sytuacjach – ten rzad nie zdal egzaminu nawet na 3 -

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Polak :

    PO ma charakter mafijny i tak też postępuje. Nieudolne kłamstwa w sprawie Smoleńska od samego początku wskazywały na udział Tuska i jego kolegów w tym mordzie. Historia zawsze weryfikuje wydarzenia jednak często działo się to po długim czasie. Teraz w dobie internetu mamy szanse odsunąć od władzy sprzedawczyków na usługach ruskiej mafii. Polacy powstańcie!!!!!!!!!!!! Nasza Ojczyzna woła o pomoc!!!!!!!!!!!!!
    Pomyślcie o swoich dzieciach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!W jakim będą żyły kraju???????????

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters