Gdyby przyrządy w samolocie pracowały prawidłowo, pilot wiedziałby, że schodzi poniżej poziomu lotniska

Publikacja w serwisie: 26 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Silniki pracowały do końca … » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Rosyjscy kontrolerzy ani razu nie poinformowali załogi polskiego tupolewa, że schodzi ze ścieżki i kursu » W samolocie nie było wybuchu ani pożaru » Polską komisję bardzo interesuje to, co działo się z tupolewem na wysokości poniżej 100 metrów » Kolejna farsa – po kilku miesiącach generał jest już trzeźwy i jako jedyny prawidłowo odczytuje wysokość » Dlaczego pilot Tu-154 lądował » USA Today – “Żaden pilot tego by nie zrobił” » Czy pilot powiedział: “Patrzcie, jak lądują debeściaki”? » [English] The Satellite Navigation Systems Expert Eliminates Pilot Error » Odbył się eksperyment na samolocie Tu-154M 102 » Miejsce w samolocie oddał koledze » GDYBY ŚLEDZTWO WYKAZAŁO ZAMACH… » Nie wiemy, dlaczego nie zamknięto lotniska » Janusz nigdy nie jeździł do Rosji. Mówił, że gdyby pojechał, to już by nie wrócił – Zuzanna Kurtyka » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Porównują stan lotniska przed wizytami prezydenta i premiera » MAK: Nic nowego w raporcie Millera, wady lotniska opisaliśmy wcześniej » Nowe zasady podróżowania VIPów. Lotniska będą sprawdzane » Rosja. Rozporządzenie z 2007: Siewiernyj ma status lotniska wspólnego bazowania » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Może dowiemy się wreszcie, kto odpowiada za umieszczenie tych wszystkich osób w jednym samolocie?! Czy zaczniemy pytać w końcu rząd, jak do tego doszło? » Na jakiej podstawie osoby znajdujące się na wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj zostały dopuszczone do służby » Zespół biegłych zbada karty podejścia na Siewiernyj, dokumentację fotograficzną lotniska i wyniki analiz rejestratora ATM » Wniosek o zweryfikowanie związków ze służbami ZSRR m.in. przedstawicieli MAK, obsługi lotniska Smoleńsk-Siewiernyj oraz ich przełożonych » Kluczowym elementem była decyzja kontroli lotów lotniska Siewiernyj o sprowadzaniu samolotu na “rozkaz z centrali” [BIAŁA KSIĘGA] » Trzecia czarna skrzynka w nocy dotrze do Polski » Polskie medale dla Rosjan za pracę w Smoleńsku » “Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki” » Strzały na miejscu katastrofy? – nowe zeznania rosyjskich milicjantów » w ręce prywatnych osób trafiło wiele kawałków prezydenckiej maszyny » Piloci rozprawiają się ze stenogramem » “Słyszeliśmy nieludzkie krzyki przerażenia i bólu” » Odfałszowane zapisy czarnych skrzynek » Tupolew zderzył się z ptakiem – 30 godzin przed lotem. » Wnioski z eksperckiej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M » Jest wstępna analiza urządzeń nawigacyjnych Tu-154 » Jak długo będziemy czekali na prawdę o Smoleńsku? Bogusław Wołoszański » “Po tragedii zawsze pojawiają się teorie spiskowe” » Mam wrażenie, że mataczą ws. katastrofy smoleńskiej » To był wyrok śmierci dla Tu-154 » Smoleńskie kłamstwo WSI » Polscy archeolodzy nie mają zgody na wjazd do Smoleńska » Prawda należy do Rosjan » Najnowsza rekonstrukcja katastrofy samolotu w Smoleńsku (wideo) » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Gdyby przyrządy w samolocie pracowały prawidłowo, pilot wiedziałby, że schodzi poniżej poziomu lotniska, czego pod żadnym pozorem nie wolno mu było robić – uważa redaktor naczelny “Skrzydlatej Polski” Grzegorz Sobczak.

Jeżeli przyrządy pracowałyby prawidłowo, to powinny wskazywać, że pilot schodzi poniżej elewacji lotniska – powiedział Sobczak. – Nie sądzę, żeby pilot ryzykował do tego stopnia – zaznaczył.

Zdaniem Sobczaka wskazania wysokościomierza mogły być nieprawidłowe. Wyjaśnił, że pomiar wysokości odbywa się na podstawie ciśnienia w atmosferze. Jeżeli faktyczna wysokość ciśnienia jest inna niż ta, na podstawie której był ustawiany wysokościomierz – wskazania wysokości mogą być nieprawidłowe.

Przy ustawianiu wysokościomierza podawane było ciśnienie z lotniska w Smoleńsku. Pytany, czy mogło się zdarzyć, że podawana przez kontrolerów pilotom wysokość ciśnienia była inna niż faktycznie w momencie lądowania powiedział że “kontrolerzy mogli podać jakie ciśnienie było w danym regionie na podstawie poprzedniego badania; w ciągu kilku godzin mogło dojść do gwałtownej zmiany ciśnienia”.

Sobczak powiedział też, że “pilot miał świadomość, że zbliża się do ziemi i świadomie i celowo mógł to ostrzeżenie zignorować”. Dodał, że nie wiadomo na jakiej wysokości system TAWS zadziałał. Prawdopodobnie przy schodzeniu do lądowania z prędkością 4-5 metrów na sekundę była to wysokość 100 metrów.

Zdaniem Sobczaka fakt czy drzwi do kabiny pilotów były otwarte czy nie – nie ma żadnego znaczenia. – Mówi się o tym w kontekście ewentualnych nacisków, ale nawet obecność osoby obcej nie musi powodować żadnego zagrożenia dla lądowania – powiedział.

Zwrócił uwagę, że rozbieżne są informacje, dotyczące doświadczenia pilotów. – Wcześniej mówiło się o trzech tysiącach godzin nalotu pilota; dzisiaj na konferencji mówiono o 530 godzinach. To znaczna różnica – zauważył.

Rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotnictwa (MAK) ogłosił wstępny raport dotyczący katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Jak podano, z zebranych dotychczas informacji wynika m.in., że samolot był sprawny, miał 19 ton paliwa, co było wystarczające nie tylko na przelot na lotnisko w Smoleńsku, ale też na lotniska zapasowe. Także system wczesnego ostrzegania TAWS, w który był wyposażony – jak ocenili eksperci – był sprawny.

Jak mówiła szefowa MAK Tatiana Anodina, komitet wykluczył zamach terrorystyczny, awarię techniczną, pożar czy wybuch na pokładzie. Według niej załoga Tu-154 na czas otrzymywała informacje meteorologiczne i o lotniskach zapasowych.

(tbe)

wp.pl

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 3
tagi: , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Bea :

    To,ze nastapilo jakies nieporozumienie,albo zle pracowaly przyrzady jest jasne.
    Ale mialo byc od poczatku wiadomo,ze wina jest mgly i bledu pilota,tak wiec sledztwo bylo prowadzone pod katem tych zalozen.Tak ja to rozumiem.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • maxik :

    http://www.tvp.info/informacje/swiat/radiolatarnie-na-lotnisku-ulegly-awarii/1854298

    10 kwietnia mogło dojść do awarii radiolatarni na lotnisku w Smoleńsku. Wysłany przez nią sygnał mógł „przerywać” – dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info od osoby związanej ze śledztwem ws. katastrofy prezydenckiego samolotu.

    Pytanie o sprawność wszystkich systemów na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj powraca. Zdaniem osoby związanej ze śledztwem, jedna z radiolatarni – bliższa, położona ok. 1 km od lotniska – mogła funkcjonować niewłaściwie.

    Sygnał wysyłany z urządzenia mógł „przerywać”. Nie wiadomo czy mogło mieć to wpływ na katastrofę.

    no i wszystko jasne – dlaczego “przerywał”

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • kazik :

    @maxik

    Moim skromnym zdaniem awaria tej radiolatarni chyba nie miała wpływu na na to zejście poniżej minima 100 metrów.Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić.

    Thumb up 0 Thumb down 1

  • maxik :

    wedle hipotezy fałszywych latarni ndb – trzeba bylo wylaczyc ta blizsza czyli naprowadzajaca na pas aby nie kolidowala z sygnalem radiowym tej fałszywej ktora zmylila tupolewa jak i krazacego na lotniskiem iła.

    polecam wlasnie artykul

    http://smolensk-2010.pl/2010-05-16-hipoteza-falszywych-nadajnikow-ndb-aktualizacja-16-05-2010.html

    nagle wszystko zaczyna sie ukladac w logiczna calosc – anteny napewno nie zniszczyl tupolew bo przelecial 50 metrow obok.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • kazik :

    Co ma radiolatarnia NDB(nieważne czy fałszywa czy prawdziwa) do wysokości? Radiolatarnia NDB wskazuje pilotowi chyba kąt kursowy.

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters