To było wzorcowe lądowanie

Publikacja w serwisie: 29 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Katastrofa pod Smoleńskiem. To nie było lądowanie. Cz.6. » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Awaryjne lądowanie Tu-154 na moskiewskim lotnisku » Tajemniczy głos ze smoleńskiej wieży. Moskwa zezwoliła na lądowanie? » Co było a nie jest… » Kłótni nie było – na pewno » Jak to z krzyżem było? [kalendarium] » Mistyfikacja MAK: Generała nie było w kokpicie » 19 telefonów było aktywnych na pokładzie Tu-154 » “Nie było presji, by piloci lądowali” » W samolocie nie było wybuchu ani pożaru » 10 kwietnia nie było drugiego Katynia » Gdzie był Sławomir Wiśniewski, kiedy go nie było » W specpułku nie było lepszego pilota na tupolewach » Oficer BOR: Nie ma pewności, że lotnisko było bezpieczne » 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku było dwóch KIEROWCÓW BOR-u » Mec. Kownacki: Gen. Błasika nie było w momencie katastrofy w kokpicie Tu-154 » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Na pogrzebie pilota Tu-154 nie było nikogo z rządu Tuska » Przy starcie z Okęcia nie było problemów z pogodą » Tego chłopaka nie można było wyciągnąć z symulatora » Jakie było wyposażenie elektroniczne maszyny prezydenkiej ? » Radio ZET: Tuż po katastrofie samolotu słychać było strzały » Polacy potwierdzają: Nie było ingerencji w zapis czarnych skrzynek Tu-154 » Największym błędem polskiego rządu było oddanie śledztwa MAK » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » Były ostrzeżenia ze strony rosyjskiej – Lotnisko w Smoleńsku było „zaniedbane” » “Nie było w dziejach państwa polskiego takiego zaprzaństwa” – PO czuje się obrażone » Wstrząsająca “relacja” strażaka z katastrofy Tu-154M – od razu było jasne, że nikt nie przeżył. » Jarosław Kaczyński: Rozmawiałem z bratem 15 minut przed katastrofą. Nie było najmniejszych oznak niepokoju » Węgry: Na uroczystości odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy pod Smoleńskiem nie było przedstawiciela ambasady, bo konsul wolała być na… wyścigach Formuły 1 » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Prezydencki Tu-154, na którego pokładzie 10 kwietnia zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych pasażerów, jeszcze dwa dni wcześniej lądował w Pradze. Zdaniem ekspertów, tam załoga zrobiła to “wzorcowo”.


ZOBACZ NAGRANIE TU-154 NA DWA DNI PRZED KATASTROFĄ

TVN24

Ekipa programu “Polska i Świat” w TVN24 dotarła do nagrania lądowania Tu-154, tego samego, który rozbił się pod Smoleńskiem. Film został zarejestrowany dwa dni wcześniej w Pradze. Jego autorem jest miłośnik lotnictwa, Przemysław Homola.

“Bez brawury”

- Na tym filmie widzimy bardzo ładne lądowanie, wręcz wzorcowe. Bez żadnej brawury, bez żadnych elementów niebezpiecznych. To jest bardzo ładne lądowanie wykonane na samolocie Tu-154 – skomentował dla TVN24 płk Bartosz Stroiński z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.

W dwa dni po tym lądowaniu, ta sama załoga i wszyscy pasażerowie zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.

ŁUD/iga

tvn24.pl

08:25, 29.05.2010 /TVN24

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Horus :

    Tu taj dodałem film o linach z zawiesiami z filmu pierwszego Koli
    http://www.youtube.com/watch?v=58VYuUkbrko

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Mariusz :

    Niedoświadczona załoga… Płakać mi się chciało. Żal mi tych młodych chłopców. Niech w końcu przestaną pluć na nich te niby autorytety lotnictwa. A lądowanie w Pradze wzorcowe. widziałem wiele startów i lądowań pilotów cywilnych. Mogliby się uczyć

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • karlos :

    1. Lecimy na 100m
    2. 80 odchodzimy – nie odchodzą!
    3. paliwo 13-12,5 później11 ton, później 12 ton – przyrost masy!!!
    rozwazano przelot na inne lotnisko i mozliwość, że zabraknie paliwa
    4. lądował tam 3 dni wczesniej nie pamietał ukształtowania terenu?
    4.10.28.22 “pół mili nam zostało” -czyli 800m metrów a samolot rozbił sie ponad 1000m przed pasem

    dlatego ladowali w drzewach a nie na pasie to jest w stenogramie!!!!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Don Luigi :

    Witam,

    Zgodnie z umową, mieli sprawdzić możliwość lądowania przy wysokości 100 metrów. Gdy pojawiła się informacja o wys. 90 metrów (czyli wysokości przy której załoga miała zrezygnować z dalszego podchodzenia) dokładnie 0,4 sekundy jedna z osób rozpoczyna słowem “odchodzimy”. Wyobraźmy sobie to tak na zdrowy rozum… pada informacja 90-siąt, i od razu pada stwierdzenie odchodzimy… akcja-reakcja… od tego właśnie momentu ze strony pilotów nie pada żadne zdanie (przez blisko 10 sekund), tylko odliczanie metrów, nie wiadomo, jakie podejmowane są czynności, nie wiadomo czy ciąg mocy jest zwiększany, czy też samolot dalej podchodzi do lądowania, więc na tej podstawie nie można wykreować żadnego dokładniejszego stwierdzenia. Normalne lądowanie… w zupełnie innym miejscu, w jakim powinno nastąpić.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @karlos

    10:38:22 “pół mili nam zostało” – to pół mili od osi a nie od progu pasa.
    wcześniej:
    10:35:59.2 -”0.7 mili od osi”
    potem:
    10:39:50 – DPRM (dalsza radiolatarnia) – 6.1 km od progu pasa

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    cytuję moją wypowiedź na forum rmf24.pl, bo zauważyłem coś dziwnego…

    “~stefan84…
    Dla mnie stenogramy ewidentnie dowodzą, że wypadek to był błąd pilotów lądujących pod presją VIPów… ”
    - no i dobrze, po to zostały spreparowane żebyś tak myślał.
    Na serio – nie jestem przekonany w żadną stronę, ale milczenie pierwszego po komendzie “odchodzimy” jest nie tyle dziwne co kuriozalne – w połączeniu z brakiem reakcji drugiego na brak reakcji pierwszego. Spreparowanie polegające na wycięciu części dźwięku jest najłatwiejsze (dużo trudniej jest “wstawić” fałszywe fragmenty).
    Wyobraźmy sobie hipotetyczne, pełne nagranie:
    10:40:50,5 – 10:40:51,2 2P – odchodzimy
    10:40:51,4 kapitan – k… ster nie reaguje
    10:40:51,8 nawigator – 60
    …. o i właśnie zauważyłem coś b. dziwnego:
    - zwróćcie uwagę – nawigator regularnie zaczyna mówić następne słowo zanim skonczy poprzednie – ja tak nie umiem:
    10:40:51,8 – 10:40:52,4 – 60
    10:40:52,3 – 10:40:53,1 – 50
    10:40:53,0 – 10:40:53,6 – 40
    Niech ktoś weźmie Cooledita czy Audacity i spróbuje się tak nagrać!
    Czy po to miesiąc analizowali te nagrania, żeby otrzymać taki ciekawy timing ?

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • maxik :

    dobrze prawisz !! wiecej wycieto niz poprzestawiano

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mac :

    Szlag trafia jak w studio zasiadają pseudo znawcy, którzy nigdy lub turystycznie za sterami samolotu siedzieli lub byli w kabinie, a wycisza się ludzi, którzy prawie 20tys. godzin mają w powietrzu:

    http://wiadomosci.onet.pl/2179016,11,piloci_w_szoku__utracili_sterownosc,item.html

    “- Ostatnie 30 sekund lotu i milczenie dowódcy świadczy o tym, że załoga była w szoku, bo utraciła sterowność. Maszyna przestała reagować – uważa Janusz Więckowski, emerytowany pilot, który wylatał na Tupolewie 154 prawie 20 tysięcy godzin.
    - Kiedy na wysokości 150 metrów maszyna nie reaguje, to wtedy się nie rozmawia z wieżą, tylko się myśli, dlaczego się tak dzieje. Dlaczego prędkośc schodzenia się nagle powiększa, z 4-5 m/s do 14 m/s. Przecież pilot to nie samobójca – tłumaczył Więckowski.
    Jego zdaniem o tym, że samolot mógł utracić sterowność świadczy też fakt, że dysk turbiny drugiego silnika nie był uszkodzony, połamany. – Silnik musiał rozpaść się w powietrzu, a dysk siłą odśrodkową upaść łagodnie na ziemię – uważa emerytowany pilot LOT-u. – Chciałbym, żeby nasi prokuratorzy i nasza komisja sprawdziły, jak pracował drugi silnik – dodał.
    Zastanawiał się także dlaczego nikt z członków załogi nie zareagował na komendę wypowiedzianą przez drugiego pilota – Jeżeli ktokolwiek z załogi rzuci komendę, to nikt nie pyta “dlaczego?” – po prostu trzeba to wykonać. Słowa są rzucane jakby na wiatr i nic się nie dzieje – dodał.”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mac :

    http://www.tvn24.pl/0,1658896,0,1,pilot-tu_154m-mogl-rozpasc-sie-silnik,wiadomosc.html
    “- W tym Tupolewie spędziłem 2,5 tysiąca godzin. Ta załoga też nie spędziła w tym samolocie mało. Oni byli doświadczeni – mówił w TVN24 kpt. Janusz Więckowski, emerytowany pilot LOT-u. Więckowski przypomniał, że prowadząc właśnie ten samolot miał w 1988 roku wypadek. – Leciałem z Paryża do Warszawy. Na podejściu była burza. Na skutek tej burzy spalił się nam się ten drugi silnik, który jest w kadłubie tego samolotu – wspominał pilot. I stwierdził, że pod Smoleńskiem nie było co prawda burzy, “ale ten silnik też mógł się im rozpaść uszkadzając instalację hydrauliczną”. – Wyraźnie to widać: oni potem nie mogą już nic robić. Jest włączony autopilot, oni obserwują co się dzieje i są w wielkim szoku. My do góry, a on nie idzie do góry. Nie ma mocy startowej. Samolot spada na ziemię – mówił Więckowski.”

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters