Stenogramy uprawdopodabniają “meaconning”

Publikacja w serwisie: 04 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

- manewr podejścia do lądowania zgodnie z protokołem MAK rozpoczął się zbyt daleko od lotniska. Wysokość decyzji załoga miała zaś z grubsza licząc trzy kilometry za wcześnie. Zdaje się to przemawiać na korzyść hipotezy celowego zakłócenia systemu TAWS –

powiedział Marek Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój systemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker w rozmowie z Robertem Witem Wyrostkiewiczem.

Zapis z rejestratoru lotu, jednej z czarnych skrzynek, pokazuje, że piloci kilkakrotnie twierdzili, że w razie złych warunków nie będą lądować. Na wysokości 80 metrów padła komenda “odchodzimy”, czyli odlatujemy a samolot zaczął szybko obniżać lot i to ze zdwojoną prędkością…

Jest to absolutnie niezrozumiałe. Zresztą cały zapis rejestru z czarnych skrzynek budzi mnóstwo pytań.

Dlaczego według Pana samolot obniżał się z tak dużą prędkością?

Nie potrafię dać na to w tej chwili odpowiedzi. Pracujemy z ekspertami nad integracją trasy samolotu wynikającej z raportu MAK w trójwymiarowy model terenu. Wkrótce będziemy mogli powiedzieć więcej.

O ile zapis nie został poddany ingerencjom ze strony rosyjskiej.

Zapis mógł być manipulowany. Oczywiście, że zaawansowane technologicznie państwa jak Rosja są w stanie dokonać tego typu ingerencji w nośnik z danymi.


Na co zwrócił Pan szczególną uwagę w ujawnionym stenogramie?

Ponieważ pilot według stenogramu zdecydował się na wysokości 80 metrów przerwać manewr lądowania, to jego wysokość mierzona barometrycznie od poziomu lotniska nie powinna była spaść do poziomu 20 metrów. Wynika to z krzywej przerywanego lądowania, która dla tego typu samolotu jest po prostu inna.

Co z tego wynika?

Samolot powinien zejść góra na 60 do 50 metrów a potem zacząć się wznosić. Są na to wzory, można to wyliczyć.

Czyli piloci mogli mieć zafałszowane dane na temat położenia. Czy więc zapis z czarnych skrzynek uprawdopodabnia hipotezę zamachu poprzez celowe zakłócenia systemu TAWS, czyli tzw. “meaconning”?

Jeszcze trochę za wcześnie na odpowiedź, jednak zakładając, że maszyna poruszała się przy podchodzeniu do lądowania z prędkością 260 do 280km na godzinę, to manewr podejścia do lądowania zgodnie z protokołem MAK rozpoczął się zbyt daleko od lotniska. Wysokość decyzji załoga miała zaś z grubsza licząc trzy kilometry za wcześnie. Zdaje się to przemawiać na korzyść hipotezy celowego zakłócenia systemu TAWS.


Dziękuje za rozmowę

Rozmawiał: Robert Wit Wyrostkiewicz

http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5929/

Oceń artykuł:
(4.71)
głosów: 14
tagi: , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • jupi :

    pilot powiedział Odchodzimy wcześniej niż na 80 metrze, tylko tak to wpisali, że wygląda na 80, faktycznie było to zaraz po usłyszeniu 90 i mogło jednocześnie sygnalizować, że własnie w tej chwili zaczął ten manewr wykonywać, albo spodziewał sie , że wykona go autopilot, (wcześniej rozmawiali o automatycznym odejściu i takie dane może były wprowadzone do auto)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    Zwolennicy teorii meaconingu nie biorą pod uwage istotnej dość rzeczy = samolot leciał przez minimum 7sekund na rzekomej wysokości 100m.
    08:40:41 A 100 metrów.

    08:40:42 N 100.

    08:40:42 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:44 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:46 TAWS TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD.

    08:40:48 N 100.

    08:40:49 2P W normie.
    Biorąc pod uwagę, że lecieli z prędkością około 290km/h(średnia) to daje 80m/s czyli przebyli w tym czasie drogę około 560m (minimum bo moglo to byc tez i 600m). Zważając na fakt, że to nie było prawdziwe 100m wysokosci tylko “oszukane” meaconingiem to PILOCI ZNAJDOWALI BY SIE PONIZEJ POZIOMU MGŁY I MIELI BY WIDOCZNOŚĆ. Nie wiem czy dla ekspertów jest to istotne spostrzezenie czy nie ale to są fakty właśnie ze stenogramu. Poza tym osoby, które rzekomo mialyby dokonac tego meaconingu skąd mogly wiedziec,ze nasi piloci beda sie znizac na autopilocie? Poza tym gdyby byl zaklocony sygnal GPS to system TAWS nie dawalby sygnalow ani PULL UP ani innych bo tez bylby “oszukany” i nie widzialby zadnej przeszkody.

    Thumb up 0 Thumb down 1

  • FaceToFace :

    http://www.youtube.com/watch?v=iBGgX8B5AQw&feature=related

    Proszę posłuchać tego dokładnie

    Jacek Kaczmarski zmarł 10 kwietnia 2004 roku , czyżby jakiś głos za grobu ?

    “Czuję jak blednie moja twarz błazeńska/ Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska/ Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków”

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • paweł :

    Stenogram: 10:27:58,8 ktoś mówi (korespondencja): zakończyłem zrzut, zniżanie na wschód; dalej 10:28:04,0 – pozwolili; dowódca załogi 10:29:47:9 – kto tam jest?; następnie 10:29:51,0 drugi pilot: u ciebie też?
    Zastanawiam się co to za korespondencja, o co tu chodzi?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • czesio :

    Kochany Piotrze jak już pisałeś sam sporo wcześniej że nie jesteś ekspertem w tych sprawach więc nie pisz takich głupot bo mnie na mdłości zbiera. Gdy piloci znaleźli się poniżej poziomu mgły było już po samolocie bo jak sam zauważyłeś mgła była do samej ziemi. Następnym razem zastanów się dwa razy zanim coś głupiego napiszesz. I te brednie o odległościach i sygnałach skoro nie jesteś ekspertem zostaw raczej dla siebie. Z góry dziękuję.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • circ :

    Niech ktoś to wrzuci na stronę główną. Ważne!!!!
    Gruppenführer KAT

    „Głowa Zdrajcy”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • jarek :

    Mam pytanie związane z sygnałami autopilota.
    10:40:56 Sygnał dzwiękowy,F=400Hz..ABSU
    10:40:56,6 Sygnał dzwiękowy,F=400Hz..ABSU
    10:40:57,9 Sygnał dzwiękowy,F=400Hz..ABSU

    Wszystkie trzy sygnały oznaczają wyłączenie autopilota?
    O godzinie 10:40:51,5 a więc sekunde po komendzie “odchodzimy” pojawia się sygnał wysokości niebezpiecznej F=400Hz.. Czy jest możliwe,że to był sygnał ABSU świadczący o wyłączeniu autopilota i wykonaniu odejścia?Zarówno sygnał ABSU jak i wysokości niebezpiecznej pracuje na tej samej częstotliwości 400Hz.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :
    UWAGA: poniższy wpis to ładny przykład manipulacji , dezinformacji i “urabiania” opini, .
    Przeczytaj komentarz, który to wyjaśnia

    “Zapis z rejestratoru lotu, jednej z czarnych skrzynek, pokazuje, że piloci kilkakrotnie twierdzili, że w razie złych warunków nie będą lądować. Na wysokości 80 metrów padła komenda “odchodzimy”, czyli odlatujemy a samolot zaczął szybko obniżać lot i to ze zdwojoną prędkością…”

    Odpowiedź “eksperta”:

    “Jest to absolutnie niezrozumiałe”

    To ja Panu “ekspertowi” mówie, żeby spojrzal na teren przed pasem startowym i już bedzie zrozumiale. Skoro samolot utrzymywal wysokosc 100m wzgledem wawozu (jego znizajacego sie zbocza) to automatycznie gdy zbocze wąwozu zaczeło isc ku górze to i ziemia byla coraz blizej(stad pozorny dwukrotny wzrost wartosci znizania) a nie predkosc znizania czy samolotu sie zmienila.

    “Dlaczego według Pana samolot obniżał się z tak dużą prędkością?”

    odpowiedz “eksperta”:

    “Nie potrafię dać na to w tej chwili odpowiedzi. Pracujemy z ekspertami nad integracją trasy samolotu wynikającej z raportu MAK w trójwymiarowy model terenu. Wkrótce będziemy mogli powiedzieć więcej.”

    No to skoro Pan sie nie zapoznal z modelem terenu to po co sieje Pan plotki i opowiada historie o jakimś meaconningu?

    “O ile zapis nie został poddany ingerencjom ze strony rosyjskiej.”

    “Ekspert”:
    “Zapis mógł być manipulowany. Oczywiście, że zaawansowane technologicznie państwa jak Rosja są w stanie dokonać tego typu ingerencji w nośnik z danymi.”

    No to jak oni go “zmanipulowali” ze wedlug Pana wskazuje na meaconning?

    “Na co zwrócił Pan szczególną uwagę w ujawnionym stenogramie?”

    “ekspert”:

    “Ponieważ pilot według stenogramu zdecydował się na wysokości 80 metrów przerwać manewr lądowania, to jego wysokość mierzona barometrycznie od poziomu lotniska nie powinna była spaść do poziomu 20 metrów. Wynika to z krzywej przerywanego lądowania, która dla tego typu samolotu jest po prostu inna.”

    Pilot zdecydowal sie na 80m na odejscie ale predkosc samolotu plus wznoszace sie zbocze plus czas reakcji na komende plus jeszcze taki czynnik ze prawdopodobnie wypatrywali pas startowy wzrokowo dalo odnotowanie szarpniecia sterow i dodania recznego gazu dopiero na tej wysokosci(20m – patrz stenogram). Jesli zapoznalby sie Pan wlasnie z terenem przed lotniskiem i zaistnialymi faktami to by Pan wiedzial ze scieli pierwsze drzewo ponizej poziomu lotniska (okolo 20m ponizej) a wiec te 20m w stenogramach barometrycznie to by bylo na wysokosci 0 albo jeszcze nizej. Skoro Pan zapoznal sie ze stenogramami a uznaje sie Pan za eksperta to przeciez Pan powinien widziec ze po komendzie “odchodzimy” na wysokosci 80m dopiero na 20m slychac sygnaly autopilota swiadczace o przejeciu sterowania przez pilotow. Do tego mozemy przyjac tez ze osiagniecie 80m wysokosci nastapilo w momencie przejscia zbocza znizajacego w zbocze unoszace sie (zaraz za dnem wawozu ) a wiec realna wysokosc (barometryczna) osiagnela wtedy poziom okolo 40-50m (uwzgledniajac glebokosc wąwozu i predkosc lotu) i wtedy tez mogli “wyjsc ze mgły” czyli osiagnac jako taką widocznośc i stąd też komenda “odchodzimy” aczkolwik uwzgledniajc ze nad wawozem mgla mogla byc jeszcze nizej to nie nalezy tego brac jako czynnik decydujacy o tej komendzie. Potwierdzaloby to tez ze znalezli sie ponizej poziomu lotniska: 80m-20m = 60m obnizenia lotu czyli daje nam to 40-50m realnej wysokosci minus 60m obnizenia lotu = zejscie ponizej poziomu lotniska o okolo 10-20m ( i tam wlasnie uderzyli w pierwsze drzewo na wysokosci radiolatarni). Tam tez nastapilo zwiekszenie dodanie gazu i pociagnicie sterów i zaczeli sie wznosic o czym swiadcza dowody na miejscu katastrofy i nawet zeznania swiadkow o odglosie silnikow jak tez sam fakt ze sie rozblili powyzej miejsca gdzie uderzyli w pierwsze drzewo. A gdyby nastepne drzewo nie uszkodzilo im skrzydla to pewnie by sie uratowali bo i silniki i stery jak widac mieli sprawne.

    “Co z tego wynika?”

    “ekspert”:

    “Samolot powinien zejść góra na 60 do 50 metrów a potem zacząć się wznosić. Są na to wzory, można to wyliczyć.”

    pomijajac fakt ze juz to opisalem w odpowiedzi powyzej to dodam ze sam Pan teraz powinien zauwazyc ze gdyby piloci zareagowali w tym samym momencie co padla komenda “odchodzimy” to nie zwazajac juz czy byla to wysokosc 80m czy tak jak ja napislem okolo 40-50m (barometryczna) to by odlecieli wznoszac sie i nic nie zahaczając. Niestety reakcja byla ciut pozniej(nizej) i mimo wznoszenia zahaczyli o drzewa – to ze byl to lot wznoszacy swiadcza slady na miejscu katastrofy a mianowicie pierwsze drzewo ponizej poziomu lotniska a nastepne coraz wyzej.

    nawet na tej stronie sa zamieszczone zdjecia:

    http://smolensk-2010.pl/2010-04-24-analiza-siergieja-amielina.html

    a tu polozenie tych drzew wzgledem wysokosci lotniska:

    http://8832772094941869826-a-1802744773732722657-s-sites.googlegroups.com/site/katynii/home/___3.jpg?attachauth=ANoY7cqicTnbG0H4a6NXS0uKNiX3YihAkit4eTVkp0Z2LzNzQLuu3yTL-WbHH6bbvW5_Jo_yiLFhYeR21HIcHB-kze8VFZTINkTHqjNoyBKvyJIvfhXhGV1pnYsCJKY2ZDipQfQE8NOTLIYPv90jgtlZCHGJEwRYnRRZd6Yq9S40PRsAmN_rL9VczHeQLcsn4zwEv2nHWZG1&attredirects=0

    “Czyli piloci mogli mieć zafałszowane dane na temat położenia. Czy więc zapis z czarnych skrzynek uprawdopodabnia hipotezę zamachu poprzez celowe zakłócenia systemu TAWS, czyli tzw. “meaconning”?”

    ekspert:

    “…Zdaje się to przemawiać na korzyść hipotezy celowego zakłócenia systemu TAWS.”

    po pierwsze skad zamachowcy mieliby wiedziec, ze piloci beda sie znizac na autopilocie? po drugie TAWS dawal wedlug stenogramow jasne sygnaly i wynika ze na wlasciwej wysokosci i wlasciwie “widzial” przeszkody.

    To tyle celem komentarza artykulu a moje spostrzezenie badz zastrzezenie badz tez moze podpowiedz to taka czy nie można jakoś połączyć reakcji autopilota z reakcją systemu TAWS tak aby autopilot wraz z komendą PULL UP automatycznie uruchomil procedure odlotu nie czekajac na reakcje pilotów? To chyba byloby rozwiazanie zwiekszajace bezpieczenstwo. Skoro jest mowa o tym, że piloci maja automatycznie reagowac na te komende odlotem to czemu autopilot nie mialby reagowac tak samo?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @czesiu
    wedlug informacji ze stenogramów widocznosc pozioma byla okolo 200m a pionowa okolo 50m

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Dariusz :

    Wiedzieli o Jarze !!!!!!!!!!
    08:30:45 2P Najgorsze tam jest, że jest dziura, tam są chmury i wyszła mgła.

    08:30:45 A (niezr.)

    08:30:52 A (niezr.)

    08:30:54 2P No i…
    wyraźnie chodzi o dziure w ziemi czyli jar – a nie jak podają telewizje w chmurach lub inne takie- skoro wiedzieli jak powstał bląd? ludzie przecież drzewa mają po 20 metrów – to nawet ja bym nie zszedł tak nisko…- coś tu nie tak

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @Dariusz
    Oni wiedzieli bo i nie pierwszy raz tam lecieli. Niestety autopilot “przelecial” sobie na wysokosci 100m ale nie wzgledem lotniska a wzgledem zbocza wąwozu.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • piotr :

    Przeczytajcie Gruppenführer KAT

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • czesio :

    Łobuzie to jest tan program około 25minut Misja specjalna – 02.06.2010

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Dariusz :

    Piotrze
    -czyli rozumiec mam, właściwie to nawet nie trzeba rozumiec – piloci ustawili autopilota na 100m, ale nie brali pod uwage że jar ma 60 metrów ? 100 m – 60 daje 40 metrów i dawali tak na 40 metrach mimo braku sygnału z 1 bliższej prowadzącej- mieli wykres podejścia i powinni sugerować się ciśnieniówką – gdybym miał to podsumowac to nasi elitarni piloci maja mniejszą wyobraźnie niż ja- porażka

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Dariusz :

    Piotrze
    -2- kto zerwał linie wysokiego napięcia skoro stenogramy wykazują iz w czasie zerwania samolot był na wysokości ok 400 metrów ? może cos mu odpadło ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Tomek :

    Witam

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Dariusz :

    -3-
    dziwne w stenogramie
    08:27:58 Bort (niezr.) Zakończyłem zrzut, zniżanie na wschód.

    08:28:02 A (niezr.)

    08:28:04 Bort Pozwolili.
    i drugie
    08:29:47 KBC Kto tam jest?

    08:29:51 2P U ciebie też?

    08:29:53 A (niezr.)
    i trzecie ( może gen. Błasik tłumaczył komuś coś w salonce ? dlaczego zgłoszenie jest “kabina”)

    08:39:02 N Kabina. Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone. Mechanizacja skrzydeł.

    08:39:07 A Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezr). {Głos w tle czytania karty – gen. Błasik.}

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • czesio :

    Piotrze te twoje teksty to ci chyba Tusk dyktuje sam sobie zaprzeczasz w kolejnych głupich wywodach i próbujesz uczyć ekspertów. ŻAL MI CIE.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • czesio :

    Piotrze. Robisz więcej złego niż dobrego mącisz tylko w głowach durnymi wywodami.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • jet :

    @Dariusz
    “400″ w stenogramie odnosi sie do predkosci samolotu

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Tomek :

    Do naszego wielkiego mędrca z tego forum Pana Piotra czytam nie od dzisiaj te twoje wypociny i cały czas widzisz w tym zwykły wypadek , i nic niezwyczajnego dla ciebie tam nie było , od samego poczatku przyjąłeś i propagujesz winę pilotów ….

    Oni wiedzieli doskonale kogo mają na pokładzie i wbrew pozorom mieli napewno wieksze pojecie od kazdego z nas jak w tej sytuacji sie zachowac takze nie ujmujcie im wiedzy na temat lotniska smolensku ukształtowania terenu , po pierwsze oni nie chcieli ladować , tylko przymierzali się do zbadania czy jest taka mozliwość , jesli nie ma odchodzimy, jednak to podziałało w drugą strone ze zdwojona siłą
    , myslisz Piotrze ze to taki przypadek ? ze akurat oni w tym miejscu sie znalezli ze samolot z paru metrów roztrzaskał na kwałki któe mozna było znalesc w okolicy 700 czy 800 metrów , niebyło jeszcze takich przypadków nawet kiedy samoloty spadały z kilkuset metrów z prawie pełnym bakiem , przeswietlasz te stenogramy od wyrobionego pogladu tezy którą chcesz udowowodnic czyli winy pilota dodam ze zawsze mozna wszystko zmanipulowac i doszukac sie kazdej sytuacji pewnego za i przeciw , a w ogóle nie dajesz wiary w to ze ktos mógł im w tym lekko pomóc , duzo nie trzeba było wychodzi na to ze o wszystkich ludziach decydowała jedna osoba z wieży która podawała parametry lotu , nawet w rosji rózne gazety podają i nie widzą tylko winy polaków w tej katastofie muszą sie ustosunkowac tez do tego i ostatecznie wszystko pójdzie na tego człowieka co podawał dane , trudno dla rosjan to niezła wymiana o czym doskonale wiedzieli , najwieksi przywódcy w polsce niewygodni dla rosji zgineli przez kolesia z wieży który popełnił błąd , chyba na rekę im to wyszło ,tak ogólnie rosja nie bedzie miała z tym nic wspólnego czynnik jednostkowy ludzki błąd zdarza sie ,pewnie wywalą go z pracy też mi coś , a sowicie zostanie wynagrodzony albo zliwkidowany z czasem , teraz to i tak po ptakach

    opierajac sie na tych stenogramach okrojone czy pozmieniane , niewiazne budujesz jakies rozwiazanie , Rosja skoro podała je opini publicznej swoja drogą niewierze ze niewiedzieli ze Tusk tego nie opublikuje , musiała już miec juz jakies w miare sensowne wytłumacenie dlaczego tak sie stało , które ty nam tutaj wszystkim obrazujesz , Rosja cos pododnego w koncowym raporcie przestawi zapewne , pomysl zastanów się , trochę ,na tym forum liczy się prawda ty wolisz przekłamanie odsyłam cie do tego linka jesli szukasz prawdy odpowiedz na te pytania

    na początek , rozumiesz masz misje na tym forum jakos racjonalnei przestawic wine pilotów

    Oto przykłady kolejne odpowiedz na pytania :

    * czas katastrofy – okazało się, że przez dwa tygodnie po tragedii podawano czas nieprawdziwy – że katastrofa wydarzyła się o godz. 8.56. Podczas gdy po przypadkowym opublikowaniu informacji o godzinie zerwania trakcji elektrycznej przed katastrofą i wypowiedziach rosyjskiego ministra, który zjawił się na miejscu zaraz po wypadku, okazało się, że była to godz. 8.41;

    * kłamstwa kontrolera lotów, że pilot nie rozumiał po rosyjsku;

    * twierdzenie Rosjan, że pilotów zmylił jar, gdy lecieli według wskazań autopilota;

    * spekulacje rosyjskich mediów, że piloci – wbrew procedurom – cztery razy podchodzili do lądowania;

    * w dniu katastrofy rosyjski minister Szojgu relacjonował dziennikarzom, że „samolot Tu-154 rozpadł się na dwie części; jedna od drugiej leży w odległości 800 m”. Z tej relacji wynika, że musiał się rozpaść w powietrzu, a nie podczas zderzenia z ziemią;

    * podana w raporcie MAK informacja, że lotnisko wojskowe w Smoleńsk-Siewiernyj jest w świetnym stanie i ma dobre oświetlenie pasa, choć świat obiegły zdjęcia, jak rosyjscy milicjanci wkręcają żarówki w lampy;

    * brak sekcji zwłok i podawanie, że przyczyną śmierci były „obrażenia mnogie”; Nie ma czegoś takiego jako przyczyny śmierci. Zawsze jest bezpośrednia przyczyna zgonu. Sekcja zwłok jest właśnie po to, by określić przyczynę śmierci;

    * zastrzeżenie, by przysłanych z Moskwy trumien z ciałami ofiar w żadnym wypadku nie otwierać;

    * w raporcie MAK czytamy, że wysokość decyzyjna dla lotniska Smoleńsk-Siewiernyj wynosi 100 m. Tymczasem w karcie podejścia lotniska punkt ten określony jest na 70 m;

    * zapowiedź nieudostępnienia Polakom rejestratorów lotu, czyli czarnych skrzynek;

    * brak informacji w raporcie MAK o tym, czy kontroler wieży podał pilotom złą wysokość ciśnienia;

    * zrównanie terenu katastrofy spychaczami;

    * wycięcie drzew w okolicy katastrofy, uniemożliwiające ewentualne odtworzenie trajektorii lotu Tu-154 przed upadkiem;

    * brak zgody na wpuszczenie na teren katastrofy archeologów z Polski;

    * informacja, że pracę urządzeń pokładowych mogły zakłócić włączone telefony komórkowe.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polaczek :

    Adin :
    Brak w stenogramie 5-6 sekund.
    Rysunek Cmos’a :
    http://www.sendspace.pl/file/e74722e4581168a4ce322ce

    Pomiędzy 10:40:42 a 10:40:48 jest cisza ?
    Zakładam że jest sygnał 800 Hz czyli 2NDB.

    Dalszy bieg wydarzeń :
    100
    W normie
    90
    80
    Odchodzimy ?-pytająco-milczenie. Panie Putin proszę poprawić także słowo Odchodzimy aby brzmiało twierdząco.
    60
    50
    40
    30
    20
    ————————————-
    Wskazuje na to że jednak lądowali.
    Bo po 100 – 100 jest długi czas a później schodzenie.
    Kapitan MUSIAŁ USŁYSZEĆ 800 Hz !!! Inaczej nie pojąłby decyzji .
    Usunięcie sygnału 2 sek. z tego wygłuszonego obszaru to Pikuś. Każda inna manipulacja byłaby trudna do spasowania.
    Gdyby się nie udało, po powrocie do Warszawy zapis z czarnych skrzynek zostałby zamazany automatycznie.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polaczek :

    Dwa :
    Gdyby spiskowej teorii użyć to usunięcie sygnału w przedziale 10:40:42 a 10:40:48 jest najprostszym rozwiązaniem
    całej sprawy. Wieża robiła wszystko aby temu pomóc. Ostatnio o wieży mówi Fakt.pl :
    http://www.fakt.pl/K-wa-Co-teraz-ze-mna-bedzie-,artykuly,73696,1.html

    Inne teorie nie mają uzasadnienia i potrzeby. Dla niedowiarków mówię, szczególnie klakierów z telewizorni
    że słowo Odchodzimy może brzmieć dwojako : twierdząco czyli wykonanie polecenia , lub pytająco Szefie Odchodzimy ?.
    Brak słów kapitana świadczy że pojął on decyzję o lądowaniu.
    Brak danych z urządzeń oraz zapisu rozmów w formie głosu nie rozwiązuje a wręcz przeciwnie stawia nowe pytania.
    Wydaję się że jeśli było inaczej to bez sygnału 2NDB kapitan był normalnie niespełna rozumu, bo o szkoleniu nie mówię.
    Operacja lądowania na 2 latarki nie może logicznie być przeprowadzona inaczej.
    Ja wierzę że kapitan jednak miał trochę rozumu. Zostaje wówczas tylko jeden jedyny przypadek. Fałszywa 2 NDB na ok. 2km
    przed lotniskiem pomiędzy 10:40:42 a 10:40:48. Tłumaczy też to nawet perfekcyjność pilota gdyż na 2NDB według
    instrukcji lotniska optymalna wysokość na 2NDB jest 70m, czyli musiałby nadrobić od 100m 30m niżej. Dlatego
    następowało szybkie obniżanie w tym zakresie. Włodek musi poprawić jeszcze kilka sekund pracy urządzeń w zakresie wysokości 60-30 i będzie grało jak cholera. Wypadek zgodny z procedurą.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polaczek :

    Tri :
    Od 10:40:38 ( 2 na kursie i ścieżce )
    Do 10:40:49 ( ostatnia komenda 100m )

    upływa ok 10 sekund, czyli przy prędkości ok. 70-75 m/s to daje pi razy oko najazd na drugą latarkę.
    Dalej było lądowanie.

    a) sztuczna 2 NDB
    b) 2 na kursie

    Władimir do wyboru i koloru.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polaczek :

    Czetyre :
    To nie wszystko.
    10:39:54 oddział FSB zrywa linię ( nie Ił ) aby wieża nie miała zasilania.
    Wszystkie komendy z ,,wieży” prowadzą PLF101 w pizdu na pieriedziełku. Za Stalinu i rodzinu.
    do
    10:40:52 wieża nie ma prądu na ok. 1 min. Włączone jest zasilanie zapasowe. Niestety nie wiem jaki czas
    potrzebują te krajzegi żeby wystartować na zasilanie awaryjne.

    Wieża prawdziwa odzywa się 10:40:53 Horyzont 101 – facet nawalony. Włodek co mu dałeś do zapitki ?

    Później patrz Fakt.pl wybiega kontroler i nie wie co się dzieje się. Tak właśnie działo się. Oj i to tylko przez 1 min.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polaczek :

    A nawet piać – jutro :
    Ну, ню это конец фильма Владимир Владимирович Путин

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mechanik :

    Ze strony: http://wiadomosci.onet.pl/2180492,11,pilot_byc_moze_staral_sie_ratowac_maszyne,item.html

    Wreszcie ktoś to powiedział! TAWS i wg. którego wysokościomierza lądowali.
    A dokładniej GPWS i wysokościomierz barometryczny. GPWS jest wbudowany w TAWS i działał a typ TAWS-a z dokładną mapą terenu nie bo nie ma jej nawet producent TAWS-a- firma Universal.GPWS działa bez mapy terenu- na podstawie wysokościomierzy i GPS-a ale z elewacją terenu.GPWS coś oszukało, więc go zignorowali i słusznie. Nie jest możliwe usłyszeć alarm “Terrain Ahead” na tej wysokości, przy tej konfiguracji klap i podwozia i prędkości schodzenia. Moim zdaniem korzystali z wysokościomierza barometrycznego a nie radiowysokościomierza, bo inaczej o godzinie 10:40:19,16 nawigator podałby 370m zamiast podać 300m , o godzinie 10:40:32,9 podałby 240 zamiast 200m, o 10:40:37,1 podałby 170m zamiast 150m, a o 10:40:42,6 podałby 120m zamiast 100m. Dziękuję że Pan płk Tomasz Pietrzak zwrócił na to uwagę.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • jar_ek :

    Witam.

    10:40:51,5 – 10:40:58,0 Sygnał dzwiękowy F=400Hz..(Wysokość niebezpieczna)

    Sygnały autopilota (ABSU ) pojawiają się trzykrotnie:

    10:40:56 – 10:40:58,2 Sygnał dzwiękowy F=400Hz..ABSU.
    10:40:56,6 – 10:40:57,7 Sygnał dzwiękowy F=400Hz..ABSU.
    10:40:57,9 – 10:40:59,0 Sygnał dzwiękowy F=400Hz..ABSU.

    Pierwszy sygnał to wyłączenie kanału podłużnego ( stabilizacja pochylenia samolotu )
    Drugi sygnał to wyłączenie automatu ciągu silników
    Trzeci sygnał to odłączenie kanału bocznego ( stabilizacja przechyłu i kursu )

    Sygnały ABSU oraz wysokości niebezpiecznej mają tą samą częstotliwość 400Hz.
    Skąd wiadomo,że pierwszy sygnał ABSU nie pojawił się o godzinie 10:40:51,5 czyli sekundę po komendzie odchodzimy?

    Sygnał wysokość niebezpieczna trwa sześć i pół sekundy,od 10:40:51,5 do 10:40:58,0 czyli kończy się sekundę przed zakończeniem ostatniego sygnału ABSU.
    Sygnały wzajemnie nakładają się i na dodatek pracują na tej samej częstotliwości i stąd mój wniosek,że pilot mógł zainicjować odchodzenie zaraz po komendzie odchodzimy.Gdyby zrobił to o godzinie 10:40:56 ( będąc wtedy na ok 15-10 metrach ) i biorąc pod uwagę prędkość opadania oraz zjawisko inercji to chyba nie mógłby o 10:40:59,3 uderzyć w drzewo na wysokości 5 metrów?

    Sądzę,że pilot rozpoczął procedurę odchodzenia o godzinie 10:40:51,5 będąc wtedy na wysokości około 70 metrów i gdyby nie awaria np. utrata mocy to zdołałby odlecieć.

    Czy taki scenariusz jest możliwy?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • iwona37 :

    Dariuszu-autopilot nie ma nic wspólnego z wąwozem! Jest ustawiony nodpowiedni tor lotu i gdyby piloci nie zostali wprowadzeni w błąd przez “wieżę” lub “pseudowieżę” to wylądowaliby perfekcyjnie!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • iwona37 :

    Polaczek-w stenogramach nie brakuje 6 sekund,jest on dłuższy od taśmy nagrywającej o 8 minut i 16 sekund!!!!!!! ciekawe jak wygląda prawdziwy stenogram?!!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    ZAGINELA KSIAZKA SERWISOWA Tu-154 – i co Wy na to? Super, po prostu super…

    “Mkaszub: ksiazka serwisowa TU154
    Gdzie sie podziala ksiazka serwisowa TU154Nr101 czyzby ufoludki ja zabraly? Wiec na podstawie czego przeprowadzano przeglady samolotu przed wylotem do Smolenska? Wiadomosc o zaginieciu ksiazki serwisowej podal dzis w TVP INFO mecenas Rogalski.”

    To komentarz pod artykulem “Czy ktos przezyl moment katastrofy” na niezaleznej: http://niezalezna.pl/article/show/id/37006

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters