Petelicki: Polska armia nie zdaje egzaminu

Publikacja w serwisie: 08 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Gen. Petelicki domaga się dymisji szefa MON » Petelicki and Szeremietiew on Klich » Petelicki i Szeremietiew o Klichu » Generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca GROM, nie żyje. » Generał Sławomir Petelicki: Tusk kłamie. Oczekuję jego dymisji » Entomologia polityczna – pluskwy a sprawa polska » AWACS nad Polską » Legalne szpiegostwo nad Polską » To nie Białoruś, to Polska Tuska » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Świat solidarny z Polską » Polska eksporterem gazu » Polsko-polska wojna o pomniki » Koniec spektaklu “Pojednanie z Polską” » Ruskaja maszyna i polska wiarołomność » Stronę polską pozbawiono dowodów » Polska przekazała uwagi do raportu MAK » Polska wychodzi z NATO – Bronisław Komorowski » Polska żegna ofiary katastrofy pod Smoleńskiem » Polska od dawna chce przesłuchać kontrolerów » Polska delegacja ocenia jakość remontu Tu-154 » Polska oddała hołd tragicznie zmarłym » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Nad Polską mogą latać samoloty rejsowe » Polska to “niewielki element w nowej mozaice Kremla”… » Cała Polska dziś się wstydzi – Stanisław Michalkiewicz » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Ekspert: Polska wciąż ma możliwość skorzystać z pomocy ICAO » “La Stampa”: Polska przyznaje, że to była wina polskich pilotów » “Komsomolskaja Prawda”: Polska z przyzwyczajenia zwala winę na Rosję » Gaz łupkowy – za koncesję Bułgaria dostanie 300 razy więcej niż Polska » Szokujący tekst Walerii Nowodworskiej (grani.ru) [wersja polska] » USA: pomimo niewyobrażalnych strat, Polska podąży ku lepszej przyszłości » PRAWDĘ O SMOLEŃSKU MUSI USŁYSZEĆ POLSKA I CAŁY ŚWIAT » Polska ośrodkiem rozwoju wydobycia gazu łupkowego dla całej Europy?! » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Polska “walczy” o kasetę, na której rzekomo nie nagrał się zapis z radiolokatora » Wojciech Materski: Trudne sprawy między Polską a Rosją wciąż pozostają » Tusk po dopalaczach: Polska buduje status państwa, z którym Rosja się liczy » Polską komisję bardzo interesuje to, co działo się z tupolewem na wysokości poniżej 100 metrów » Przestrzeń lotnicza nad Polską zamknięta, ale głowy państw mogą dolecieć na pogrzeb » ROSYJSCY ŚWIADKOWIE O OSTATNICH SEKUNDACH LOTU TU-154 [Anita Gargas, "Gazeta Polska"] » Polska prokuratura nie starała się nawet zweryfikować, co naprawdę robili rosyjscy śledczy » Donald Tusk – Polska buduje status państwa mocnego, z którym Rosja się liczy » RMF: Terenu katastrofy pod Smoleńskiem nie ogrodzono bo nie chciała tego Polska. Komorowski: wszystko w porządku » Anonsowane z wielkim szumem przez polską prokuraturę protokoły sekcji zwłok zostały jednak w Moskwie » “Putin interesuje się Polską, rozumie wasz kraj”-Dmitrij Babicz, rosyjski ekspert od polityki międzynarodowej Rosji » Rosjanie czekali na takie słowa Klicha – “Polska bierze na siebie większą część winy za śmierć Kaczyńskiego” » Philip Crowley – “Przykro jest to mówić, ale w tej chwili jest to sprawa między Rosją a Polską” » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK
7 czerwca (06:21)

Czas przestać udawać, że mamy sprawne wojsko. Katastrofa smoleńska oraz powódź wykazały wszystkie słabości polskiej armii - pisze na łamach “Rzeczpospolitej” były dowódca GROM Sławomir Petelicki. Jego zdaniem ukrywanie tego faktu kompromituje nas przed Unią Europejską.

To nie piloci Tu-154 są winni katastrofy pod Smoleńskiem, ale minister obrony narodowej Bogdan Klich, który zostawił ich bez wsparcia i pomocy, tak jak rok temu śp. kapitana Daniela Ambrozińskiego, którego patrol talibowie bezkarnie ostrzeliwali przez sześć godzin – uważa generał. Zdaniem Petelickiego, państwo, które nie potrafiło zapewnić ochrony swojemu prezydentowi, ministrom i najwyższym dowódcom wojskowym, nie zdało egzaminu.

Wmawianie Polakom, że państwo zdało egzamin, a zawiniła pogoda, piloci, lotnisko w Smoleńsku i Kancelaria Prezydenta, kompromituje nas zarówno w oczach sojuszników w NATO i Unii Europejskiej, jak i przed całym światem – dodaje Petelicki.

rmf24.pl

Przeczytaj cały artykuł na rp.pl

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 3
tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • mik :

    Tak MON zdradza sekrety GROM-u

    To skrajna ignoracja. Nikt na świecie tak nie robi – eksperci i komandosi są oburzeni postawą MON, który opublikował na swojej witrynie internetowej ogłoszenia o przetargach dla jednostki specjalnej GROM. Wynika z nich np., jaka jest liczebność formacji i kiedy komandosi mają wyjazdowe ćwiczenia.

    Informacje o tym, czego szuka GROM, podano jak kawę na ławę. W internetowym Biuletynie Informacji Publicznej stworzono nawet odrębną podstronę poświęconą zakupom jednostki 2305. Z zamówień np. na dzierżawę łącza cyfrowego można się dowiedzieć, że ma być doprowadzone do dwóch punktów: ul. Marsa 80 w Warszawie i ul. Sucharskiego 1 w Gdańsku. “To podanie na tacy informacji, że rozwija się oddział wodny GROM” – oburza się były żołnierz tej jednostki. To nie wszystko. Na podstawie ogłoszenia o przetargu na kupno karabinów maszynowych, można oszacować liczebność formacji. Z zamówień na żywienie komandosów łatwo się dowiedzieć, do kiedy jednostka musi przeprowadzić ćwiczenia nad Bałtykiem.

    Według płk. rezerwy Wiesława Słoniewskiego, który w latach 1998-2004 w GROM zajmował się m.in. sprawami operacyjnymi, takich informacji nie wolno ujawniać. “Na ich podstawie łatwo wywnioskować, w jakim kierunku rozwija się jednostka i do jakich działań się przygotowuje” – mówi Słoniewski. Inny były oficer GROM ironicznie nazywa działania MON “mistrzostwem świata”. “To skrajna ignorancja, nikt na świecie tak nie robi” – oburza się Krzysztof Liedl, ekspert ds. zwalczania terroryzmu.

    Więcej na ten temat w czwartkowym “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

    Izabela Leszczyńska

    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article632798/Tak_MON_zdradza_sekrety_GROM_u.html

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Dzis marszalek Komorowski podczas debaty orzekl, ze NIE odniesie sie do slow generala, bo “pan” Petelicki nie jest/nie byl w ogole zolnierzem.

    Kim wiec moze byc GENERAL??? Byly dowodca jednostki GROM?

    Warto dodac, ze znacznie wczesniej gen. Petelicki apelowal o zdymisjonowanie Bogdana Klicha niszczacego nasze wojsko twierdzac, ze ow minister jest grozniejszy dla Polskiej Armii niz Ben Laden.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    “W MON złamano prawo”

    Mamy kampanię wyborczą. W okresie tym często zdarza się, że prawdziwie istotne sprawy giną w gąszczu rozmaitych nieistotnych informacji. Większość mediów emocjonuje się sprawą pseudodebaty, która raczej przypominała odpytki poszczególnych kandydatów, nie zaś prawdziwą dyskusję polityczną pomiędzy kandydatami do urzędu prezydenta niemal czterdziesto milionowego kraju. W tym szumie informacyjnym Rzeczpospolita podjęła bardzo ważną kwestię. Dziennikarze tej gazety dotarli do zatrważającego raportu Najwyższej Izby Kontroli (link).

    Prawda o polskim wojsku jest powszechnie znana. Mówi się o ciągłym niedofinansowaniu, niedostatkach w sprzęcie, wreszcie o złym systemie szkolenia i marnotrawstwie pokaźnych środków budżetowych. Raport NIK obnaża jednak prawdę, która dotyczy nie tyle samych żółnierzy, ale także urzędników na czele z ministrem Bogdanem Klichem. W art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 25 maja 2001 roku o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2009 r. Nr 67, poz. 570) odnaleźć można precyzyjne informacje odnośnie wysokości nakładów na polską armię: “Na finansowanie potrzeb obronnych Rzeczypospolitej Polskiej przeznacza się corocznie wydatki z budżetu państwa w wysokości nie niższej niż 1,95% Produktu Krajowego Brutto z roku poprzedniego”. Jak można wyczytać w artykule Rzeczpospolitej, opartym na raporcie NIK, zeszłoroczny budżet MON nie spełnił tego wymogu. Był mniejszy o 2 mld od wysokości wymaganej przez ustawę. Cięcia budżetowy dotyczyły niemalże wszystkich aspektów funkcjonowania polskiej armii. Odnoszą się zarówno do i tak mocno niedofinansowanego systemu szkolenia, modernizacji sprzętu, a także niemal całkowitego zaprzestania ćwiczeń poligonowych. Co ciekawe okazuje się także, że również w 2008 roku nie wypełniono ustawy w zakresie finansowania tej sfery państwa.

    W tym kontekście należy spojrzeć na naszą misję afgańską z zupełnie innej perspektywy. Otóż okazuje się, że modernizacja polskiego wojska przebiega w zasadzie jedynie dzięki misjom zagranicznym. Na terenie naszego kraju państwo nie jest w stanie zapewnić środków, które pozwolą dobrze wyszkolić żołnierzy. Podobnie jest w przypadku sprzętu. Gdyby nie udział w misjach zagranicznych, polskie wojsko mogłoby zapomnieć o nowym sprzęcie (np. samolotach bezzałogowych). To właśnie głównie misja afgańska wymusza na polskich władzach jakąkolwiek modernizację armii. Jeśli zostanie ona zakończona, kryzys wojska będzie się pogłębiał, aż do momentu, w którym z uśmiechem na ustach nasze władze powiedzą, że zlikwidowały polską armię, bo jesteśmy w Unii Europejskiej i NATO, więc nie ma sensu trwonić środków budżetowych.

    Faza stopniowej likwidacji jest w zasadzie już realizowana w odniesieniu do Marynarki Wojennej. Rok temu napisałem tekst poruszający tę kwestię (link). Od tamtej pory do dnia dzisiejszego zmieniło się tylko jedno. Mianowicie Marynarka Wojenna jest o rok bardziej zardzewiała niż wtedy, a w jednym kawałku trzyma się jedynie dzięki prezentowi od USA w postaci dwóch, starych fregat. Czas jednak upływa i dzień jej likwidacji jest coraz bliższy.

    Wracając do kwestii złamania prawa w MON, w telewizji poruszyła ją prawdopodobnie tylko TVP. Pozostałe media milczą. Jest to tym bardziej zaskakujące, że sprawa wojska jest jedną z fundamentalnych kwestii bezpieczeństwa kraju wielkości Polski. Nieprzestrzeganie ustawy nie jest jedynym przykładem niekompetencji ludzi pracujących w MON. Kilka dni temu Dziennik Gazeta Prawna podał informację o ujawnieniu przez Ministerstwo ważnych danych dotyczących jednostki specjalnej GROM (link). Dzięki uprzejmości urzędników wszystkie służby wywiadowcze świata, bez żadnego wysiłku, mogą zapoznać się m.in. z danymi dotyczącymi uzbrojenia żołnierzy jednoski, miejsc szkoleniowych, środkach łączności, czy nawet siedzibach. Sami komandosi byli oburzeni tymi informacjami. Trudno się temu dziwić. Dowództwo Wojsk Specjalnych broni swoich cywilnych przełożonych, że prawa nie złamano (link). Nic dziwnego, wszak wojsko ma obowiązek podporządkować się cywilnej władzy. Prawa może faktycznie w tym wypadku nie złamano, tylko co z tego skoro zrobiono prezent wszystkim służbom wywiadowczym innych krajów.

    Do powyższych kwestii należy dodać zamieszanie w sprawie głośnych katastrof lotniczych. W wypadku samolotu CASA 27 stycznia 2008 roku zginęło całe dowództwo Sił Powietrznych. Nie wyciągnięto praktycznie żadnych wniosków. W państwie nie będącym krajem trzeciego świata, po takim wypadku minister obrony narodowej, świadomy, że ponosi za to odpowiedzialność polityczną, podałby się sam do dymisji. Tymczasem u nas nie tylko nie podał się do dymisji, ale także nie został usunięty ze stanowiska przez swojego przełożonego. 10 kwietnia bieżącego roku doszło do jeszcze większej katastrofy lotniczej. Tym razem zginął Prezydent RP (czyli zwierzchnik sił zbrojnych), a także całe dowództwo polskiej armii. Po takiej katastrofie lotniczej w USA, sekretarz obrony byłby nie tylko na zawsze skończony pod względem pełnionej aktualnie funkcji, ale w ogóle pod względem politycznym, a także na wiele lat osobistym. U nas niestety konsekwencje jak na razie nie zostały wyciągnięte, a cała sprawa rozmywa się coraz bardziej wraz z upływem czasu.

    Warto postawić w tym momencie konkretne pytanie. Kiedy osoby odpowiedzialne za świadome i celowe złamanie ustawy zostaną postawione przed Trybunałem Stanu? Nieustannie jesteśmy raczeni frazesami o przestrzeganiu ładu demokratycznego. Do ładu demokratycznego należy także trzymanie się prawa. W MON najwyraźniej brakuje tego ładu, bo prawo jest przestrzegane tam, gdzie jest to wygodne.”

    http://lukaszstefaniak.salon24.pl/201028,w-mon-zlamano-prawo

    Od siebie dodam: jesli mamy do czynienia z konsekwentnym (czy aby nie-celowym???) niszczeniem polskiej armii ze strony samego ministerstwa, to co to oznacza? Czy wpakowanie wszystkich najwyższych zwierzchnikow Sil Zbrojnych do jednego samolotu i puszczenie TU-154 bez ZADNEJ OCHRONY nie jest czescia tego samego zjawiska?

    Historia wczesniejszego “wypadku” CASY, gdzie zginelo 16 dowodcow polskich Sil Powietrznych jest tak samo zaklamana przez wladze/media, jak Smolensk.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    GROM ŻĄDA PRZEPROSIN OD KOMOROWSKIEGO

    Żołnierze GROM wytykają Bronisławowi Komorowskiemu nieprawdziwe twierdzenia pod adresem gen. Petelickiego.

    “Nie warto zwracać uwagi na wypowiedzi generała Sławomira Petelickiego ponieważ, nie jest i nie był żołnierzem i ma specyficzne spojrzenie na sprawy wojska” – powiedział marszałek Bronisław Komorowski podczas ostatniej debaty prezydenckiej. Polityk PO odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który przypomniał na wizji artykuł gen. Sławomira Petelickiego (pierwszego dowódcy GROM) wytykający nieudolność rządu i marszałka w kwestiach bezpieczeństwa narodowego.

    “Twierdząc, że twórca GROM nie jest żołnierzem, twierdzi Pan, że ludzie, którzy narażali i narażają życie dla Ojczyzny także nie są żołnierzami. Słowa Pana, ugodziły nie tylko w dobre imię generała Petelickiego ale w honor polskiego żołnierza, w honor żołnierzy, honor – którego zawsze bronił generał Sławomir Petelicki” – czytamy w liście żołnierzy GROM, pod którym podpisał się m.in. Romuald Szeremietiew.

    Żołnierze bronią gen. Petelickiego, nazywając stworzoną przez niego jednostkę GROM “dobrem narodowym”, w której służba uważna jest przez nich za zaszczyt.

    To kolejna wpadka, jaką zaliczył w trakcie obecnej kampanii Bronisław Komorowski – konkluduje portal wp.pl.

    (wg wp.pl)
    http://niezalezna.pl/article/show/id/36036
    polecam tez komentarze pod artykulem

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters