Czy polscy lekarze uczestniczyli w sekcjach zwłok…

Publikacja w serwisie: 09 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Polscy lekarze nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej – Ewa Kopacz » Polscy archeolodzy nie mają zgody na wjazd do Smoleńska » Rosjanie przeprowadzili sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy » Katastrofa 10 kwietnia: Rosyjscy i polscy eksperci polecieli do USA » Ekshumacja zwłok Anny Walentynowicz » Sekcje zwłok i inne rosyjskie kłamstwa » Sekcja zwłok Prezydenta budzi wielkie podejrzenia. » Smoleńskie sekcje zwłok: dlaczego Ewa Kopacz kłamała » Chaos w rosyjskich dokumentach z sekcji zwłok ofiar katastrofy 10 kwietnia » Piloci rozprawiają się ze stenogramem » Anonsowane z wielkim szumem przez polską prokuraturę protokoły sekcji zwłok zostały jednak w Moskwie » Małgorzata Wassermann ma „stuprocentową pewność”, że sekcja zwłok jej ojca, który zginął w katastrofie smoleńskiej, została sfałszowana – pisze “Newsweek” » Polscy biegli wracają z Moskwy » Polscy eksperci wrócili ze Smoleńska » Co zaniedbali polscy prokuratorzy w Moskwie » Polscy prokuratorzy odcięci od dowodów » POLSCY PROKURATORZY ZŁAPANI NA ROSYJSKI HACZYK » POLSCY PROKURATORZY ZŁAPANI NA ROSYJSKI HACZYK » 30 maja polscy biegli jadą do Moskwy » Moskwa: Polscy śledczy wracają do kraju » Putin: Polscy bracia prowadzili z nami wojnę » Polscy eksperci wracają. Wrak wciąż niszczeje » Polscy piloci znów mogą latać tupolewem » Polscy śledczy liczą na przełom we współpracy z Rosjanami » Dziś polscy archeolodzy i geodeci, dotarli do Smoleńska » Polscy biegli będą pracować w Moskwie dłużej, niż planowano » Polscy prokuratorzy rozpoczęli śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku » Polscy śledczy mają komplet tłumaczeń akt smoleńskich otrzymanych w kwietniu » Polscy śledczy nie mają pełnej dokumentacji ws. ofiar katastrofy smoleńskiej » Polscy prokuratorzy badający przyczyny katastrofy smoleńskiej znów lecą do Rosji » Polscy śledczy w poniedziałek mają rozpocząć przesłuchania kontrolerów ze Smoleńska. O co pytać? » Polscy śledczy uznali wreszcie fakt obecności oficerów Biura Ochrony Rządu na Siewiernym » Rosyjscy śledczy: Istniała możliwość przeprowadzenia ekspertyz medycznych w Polsce. Prokuratorzy polscy nie skorzystali » Komisja ds. katastrofy działa bezprawnie? » Polskie medale dla Rosjan za pracę w Smoleńsku » Śledczym zginął rejestrator » Bielan rzucił pomysł, że warto rozważyć pomysł, by na Wawelu byli chowani wszyscy polscy prezydenci. » SMOLEŃSK: NOWY ŚWIADEK, NOWE FAKTY » 54 pytania » Komorowski: “Wyciągajmy wnioski z każdego raportu. Nawet chińskiego” » FSB TRZYMA ŁAPĘ NA ŚLEDZTWIE » Rzecznik ofiar: nie potwierdzam dobrej woli Rosjan » Branka smoleńskich rodzin na zeznania » Generał Marian Janicki, szef BOR, odmawia posłom spotkania z oficerami, którzy 10 kwietnia pracowali na lotnisku w Smoleńsku i w Katyniu » Bezczelność rosyjskich “śledczych” nie reagujących na polskie wnioski: Przekażcie nam swoje dokumenty procesowe » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności » Dostaliśmy od Rosjan zmontowane nagranie? » Odgłos zderzenia z drzewami » Niespotykana prośba rosyjskich śledczych » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

* Szef MSWiA nie jest w stanie potwierdzić, czy polscy lekarze uczestniczyli w sekcjach zwłok ofiar katastrofy pod Smoleńskiem i podpisywali protokoły. Wcześniej rząd twierdził, że tak

* Jerzy Miller przyznał, że można było przejąć śledztwo od strony rosyjskiej, ale trzeba było “się czuć lepiej przygotowanym do jego prowadzenia w tych warunkach”

Rosjanie nie chcieliby zeznawać?

Jeszcze długo możemy się nie dowiedzieć, jaka będzie oficjalna wersja przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Przewodniczący polskiej komisji badającej okoliczności tragicznego wypadku, szef MSWiA Jerzy Miller tłumaczył to chęcią jak najrzetelniejszego zbadania wszystkich związanych ze sprawą wątków. Miller nie wykluczył wczoraj, że ponownie uda się do Moskwy, by przywieźć dokumenty dotyczące katastrofy, które Rosjanie będą skłonni nam przekazać.

Informacji rządu na temat badania przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M wysłuchał wczoraj Senat. Przedstawione przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera dane nie pozwoliły rozwiać wszystkich wątpliwości senatorów. Szef MSWiA, odpowiadając na pytania, zasłaniał się często tajemnicą śledztwa, a w związku z tym niemożnością wyjaśnienia niektórych zagadnień interesujących senatorów. Nie był np. w stanie odpowiedzieć, czy polscy lekarze uczestniczyli w sekcjach zwłok ofiar i podpisywali się pod protokołami.

- Nie wolno nam ujawniać przebiegu procesu badawczego. Nie będzie informacji o codziennych wynikach prac komisji. Ale jesteśmy gotowi zapoznać społeczeństwo z raportami cząstkowymi, jeśli będą zawierać skończone elementy procesu badawczego – powiedział minister Miller.

Wyjaśniał, że takim “skończonym elementem” może być np. zakończenie odczytywania zapisów pracy urządzeń na pokładzie samolotu. Nie wykluczył, że w przypadku przeprowadzenia tych czynności informacja mogłaby zostać podana do wiadomości publicznej.
Odpowiadając na pytania senatorów, szef polskiej komisji badającej okoliczności katastrofy stwierdził, że przyczyny wypadku Tu-154M leżą najprawdopodobniej zarówno po stronie polskiej, jak i rosyjskiej. – Nie ma jednej przyczyny wypadku, jesteśmy przekonani, że jest ich wiele. Są one prawdopodobnie rozłożone tak, że część można przypisać stronie polskiej, a część – rosyjskiej. Komisja przywiązuje wielką wagę, by zbadać wszystkie okoliczności, podkreślam słowo – “wszystkie” - mówił Miller.

Szef MSWiA oświadczył, że wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu była “wizytą oficjalną, zgłoszoną jako wizyta głowy państwa, która udaje się w ważne miejsce dla Polaków”. Wyjaśnił, że jej status wynika z protokołu dyplomatycznego, a z punktu widzenia przelotu maszyna miała status samolotu państwowego. Przyznał również, że samolot formalnie jest eksterytorialny, co wcale nie zabraniało prowadzić akcji ratowniczej.
Pytanie nie dotyczyło jednak tego, czy Rosjanie mieli prawo ratować, lecz czy nie przekroczyli swoich uprawnień, “zabezpieczając” np. telefony i laptopy ofiar pełniących ważne funkcje w naszym państwie.
Uzupełniając odpowiedź, Miller zapewniał, że na pokładzie samolotu nie używano urządzeń elektronicznych, a ich przejęcie przez stronę rosyjską ze względu na ich zawartość naruszyłoby interesy Polski.

Przekonywał, że skorzystanie z konwencji chicagowskiej przy wyjaśnianiu sprawy to rozwiązanie nie tylko poprawne, ale dobre z punktu widzenia interesu Polski. – Jest to norma międzynarodowa stosowana powszechnie w praktyce i ze względu na swoją powszechność dopracowana we wszystkich szczegółach – mówił szef MSWiA. Wyjaśniał, że co prawda konwencja chicagowska dotyczy badania katastrof samolotów pasażerskich, ale w tym przypadku samolot wojskowy Tu-154M wykonywał przelot pasażerski. Zaznaczył, że strona rosyjska od pierwszych godzin po katastrofie wykazywała chęć współpracy i takiego działania, które “odpowiadałoby obu stronom”.

Miller ocenił, że aby przejąć śledztwo od strony rosyjskiej, trzeba się czuć lepiej przygotowanym do jego prowadzenia w tych warunkach.
Na zgłaszane przez senatorów wątpliwości o rzetelność prowadzenia przez Rosjan dochodzenia, minister Miller odpowiedział pytaniem: “Czy Federacja Rosyjska chciałaby się ośmieszyć przed całym światem, podając raport, który jest dziurawy i pomija istotne sprawy?“. Forsując pogląd o słuszności prowadzenia śledztwa przez Rosjan, Miller podawał w wątpliwość to, czy gdyby prowadziła je strona polska, a nie rosyjska, to np. rosyjscy kontrolerzy lotów pojawiliby się na przesłuchaniu w Polsce i chcieli zeznawać.
Środa, 9 czerwca 2010Artur Kowalski, naszdziennik.pl

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters