Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie

Publikacja w serwisie: 10 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Gdzie był Sławomir Wiśniewski, kiedy go nie było » Polscy lekarze nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej – Ewa Kopacz » Generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca GROM, nie żyje. » Generał Sławomir Petelicki: Tusk kłamie. Oczekuję jego dymisji » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosjanie nie chcieli świadków » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Rosjanie wybielili kontrolerów » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie włączali laptopy ofiar » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie łamią wszelkie zasady » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Rosjanie wstrzymują się z przekazaniem kolejnych akt smoleńskiego śledztwa » Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu » Rosjanie nawet błędy popełniają w dobrej intencji » ROSJANIE ODESŁALI UBRANIE ŻAŁOBNE ŚP. PRZEMYSŁAWA GOSIEWSKIEGO » Rosjanie nie mogą dyktować, co powinien robić generał Błasik » Ponad 1200 km pociągiem z Moskwy do Warszawy. Rosjanie nie do zdarcia. » Rosjanie nie przekażą polskiej prokuraturze oryginałów czarnych skrzynek » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Fakt | Czwartek, 10 czerwca 2010

To był potworny widok: dymiące szczątki samolotu, porozrzucane ciała ofiar i należące do nich rzeczy. Mimo to miejsce smoleńskiej tragedii od pierwszej minuty po upadku samolotu przyciągało ciekawskich i ludzkie hieny, które chciały się wzbogacić na nieszczęściu.

- Do wraku podchodzili przypadkowi ludzie i brali, co popadnie - opowiada Faktowi montażysta TVP Sławomir Wiśniewski (48 l.), który znalazł się przy rozbitym samolocie parę minut od wypadku.

- Słyszałem, jak ktoś się chwalił, że ma licznik. Inny mówił o zegarku. Potem rzeczy zabrane z miejsca tragedii można było kupić - Sławomir Wiśniewski potwierdza najgorsze przypuszczenia, że oprócz kart kredytowych ofiarom katastrofy skradziono inne cenne rzeczy.

- Żołnierze, którzy zjawili się na miejscu, koncentrowali się na odciąganiu polskich dziennikarzy, a nie na pilnowaniu terenu. Tam mógł wejść każdy, więc takich prymitywnych złodziei mogło być dużo więcej -
opowiada.

Wiśniewski rzucił się biegiem na miejsce wypadku, gdy tylko usłyszał huk samolotu wbijającego się w ziemię. Pobiegli tam też miejscowi. Ale tylko jego zatrzymali rosyjscy mundurowi, bo miał kamerę. Rosjanie nie chcieli, by ktoś filmował, co się dzieje na miejscu wypadku.

Inni jednak, niezatrzymywani penetrowali przeoraną wrakiem samolotu ziemię i brodzili w błocie wokół szczątków. – Nie widziałem, co robili. Skupiłem się na ochronie kamery i taśmy z nagraniem – mówi Faktowi Wiśniewski. – Ale następnego dnia ci miejscowi chwalili się, co znaleźli przy tupolewie. Dlaczego w ogóle obcym pozwalano tam dojść? – dziwi się Polak.

Czterem rosyjskim żołnierzom, którzy skradli karty bankowe Andrzeja Przewoźnika i wypłacili z jego konta 6 tys. zł, już zatrzymano. Czy za szaber na miejscu tragedii odpowiedzą też inni? Terenu katastrofy nie pilnował nikt przez parę tygodni, a po polskiej interwencji wysłano tam dwóch milicjantów.

oso

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Agnieszka :

    Dziwne,ze Wisniewski najpierw niczego nie widzi, a po kilku dniach wrcaca mu pamiec i przypomina sobie, ile tam osob biegalo… Cos mi tu nie gra… Zawsze, kiedy pada jakies oskarzenie w strone sowietow, pojawia sie ktos, kto podsuwa wersje “prymitywnych zlodziei”, w ktorych to przeradzali sie ci, ktorzy akurat albo wychodzili na spacer z psem, albo to nic innego do roboty nie mieli, tylko wloczyc sie kolo lotniska wojskowego w sobote rano…
    Kolejna DEZINFORMACJA.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Niestety to prawda. Fakt jest generalnie niewiarygodny, to ordynarny tabloid, więc nie powinno to specjalnie dziwić. Jednak ja sama doskonale pamiętam, jak w swych pierwszych komentarzach Wiśniewski wyraźnie podkreślał, że nie było najmniejszych śladów ofiar, co dziwiło go tym bardziej, iż był na miejscu katastrofy w Lesie Kabackim i obraz był zupełnie inny. Przypominam sobie również pewną analizę filmową, z której jednoznacznie wynikało, że Wiśniewski w swych pierwszych wypowiedziach musiał mijać się z prawdą. Porównanie miejsca największej koncentracji szczątków i trasy Sławomira Wiśniewskiego dobitnie wskazywało, że S.W. musiał widzieć te szczątki. Pytanie – dlaczego kłamał. Kto lub co tak go przestarszyło?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    Mysle, ze zostal on po prostu “zwerbowany” i zastraszony (pamietam, jak mowil, kiedy omonowcy ciagneli go w strone lasu i mowili mu, ze “szybko domu nie zobaczy”, ze “z takimi to nie ma zartow”), a teraz sluzy jako taka figura, ktora ma uwiarygadniac te wszystkie kolejne tusko-sowieckie “newsy”.. Pojawia sie wszedzie tam, kiedy dobrze jest podeprzec jakas informacje (ktora jest z gruntu falszywa) osoba, ktora publika pamieta jako jednego z pierwszych, ktorzy dotarli na miejsce zdarzenia… Pozniej znow popada w milczenie.
    Mysle, ze on sie po prostu boi o siebie i o bliskich, bo widzial wiecej, niz powinien (co z caloscia jego filmu???).
    Stal sie takim UWIERZYTELNIACZEM falszywych informacji.

    Podsumowanie – gdzie jest wolnosc i niezaleznosc slowa?

    Mam wrazenie, ze tez zginela pod Smolenskiem.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Racja. Jedyna wartosc maja nagrane jego wypowiedzi bezposrednio na miejscu katastrofy – mozecie obejrzec te relacje na youtube. Mowi; wtedy wyraznie, ze nie bylo ZADNYCH cial, zadnych przedmiotow – zupelnie inaczej niz zwykle przy katastrofach lotniczych. Potem kazano mu milczec tak dokladnie, ze przez kilka tygodni nic nie mowil, z wyjatkiem “wywiadu na zamowienie”, gdzie podal przeczace sobie wersje – ze przyjechaly karetki (wiemy z wielu zrodel bezposrednio ze Smolenska, z nim wlacznie, ze ZADNYCH karetek nie bylo), i ze “nieprawda jest, ze po cichu wynosili ciala”.

    Dlatego dziwi mnie ten tekscik, ktory najwyrazniej znow ma “zacierac slady”.
    A ci prosci zolnierze sowieccy (ktorych WROBIONO najwyrazniej w te kradziez) skad te kody PIN wzieli? Ktos mial je wypisane na czole???

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    Zobaczmy w skrocie, jak przylozyl sie do dezinformacji pan Wisniewski:

    TEATR KUKIELKOWY TELEWIZJI PRZEDSTAWIA
    “Montarzysta Wisniewski”
    w roli glownej: Slawomir Wisniewski

    Z PIERWSZEJ WYPOWIEDZI:

    Nie było wielkiego ognia. Od razu przyjechała jedna straż, ale miernie im to szło. Ale nawet nie było widać, że ktoś zginął. Więc początkowo myślałem, że to był pusty samolot.
    Była taka potworna cisza jak po katastrofie.
    To jednak nie był taki widok jak po zwykłym wypadku lotniczym.

    (o spotkaniu z tymi, ktorzy juz tam byli):

    (…)na początku było bardzo nieprzyjemnie.
    Próbowałem uciekać przed funkcjonariuszami, ale jak wpadłem w błoto, to już nie mogłem. Złapali mnie i kazali oddać kasetę.

    Mówili: „Szybko domu nie zobaczysz”. Bardzo się przestraszyłem, że będę miał kłopoty, że znalazłem się w niewłaściwym miejscu. Z tymi służbami nie ma żartów, obawiałem się konsekwencji.

    KOLEJNA WYPOWIEDZ (16 kwietnia)

    Adrian Klarenbach (podkreslajac funkcje w sztuce Wisniewskiego): Jest pan autorem pierwszych zdjęć z katastrofy w Smoleńsku, które obiegły cały świat.

    Ot,co tam zastal W.:

    Wszystko znajdowało się w błocie. Nie dało się po prostu po nim iść. Zapadałem się w błoto.

    Jak funkcjonariusze pana traktowali?

    - Katastrofa musiała nimi bardzo wstrząsnąć. Byli dla mnie uprzejmi i grzeczni. Nawet żartowali, mówiąc, że pójdę do więzienia i szybko z niego wyjdę.

    A TERAZ (ostatnie rewelacje):

    Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP był jedną z pierwszych osób z mediów, która dotarła do miejsca tragedii. Ale oprócz niego, do tego punktu pobiegło wielu ludzi miejscowych.

    Dziennikowi “Fakt” powiedział co tam zobaczył: “Do wraku podchodzili przypadkowi ludzie i brali, co popadnie. Słyszałem, jak ktoś się chwalił, że ma licznik. Inny mówił o zegarku. Potem rzeczy zabrane z miejsca tragedii można było kupić.

    REASUMUJAC:

    “CISZA” przeradza sie w “CHAOS”, funkcjonarusze z WROGOW przeradzaja sie w ZARTOWNISIOW, a SAMOTNOSC Wisniewskiego to samotnosc wsrod GRASUJACYCH TLUMOW (dodajmy, tlumow handlarzy z pchlego targu, bardzo zreszta slynnego w okolicy ze sprzedazy czesci rozbijajacych sie prezydenckich Tutek, ktorz to handlarze z niesamowita gracja skacza po blotach – nie to, conasz niezdara W. – i wywijaja esy-floresy pomiedzy funcjonariuszami radzieckich sluzb specjalnych).

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    EMBARGO NA WISNIEWSKIEGO – czyli DO CZEGO SA ZDOLNI POLSZEWIKI

    Agencja Produkcji Audycji Informacyjnych nie będzie wykorzystywać w przyszłych produkcjach materiałów autorstwa Sławomira Wiśniewskiego, które nagrał w Smoleńsku tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu. Jak tłumaczy TVP, powodem takiej decyzji są “nieuregulowane kwestie formalnoprawne”.

    Sławomir Wiśniewski, montażysta ekipy TVP, w chwili katastrofy prezydenckiego Tu-154M był w hotelu położonym ok. 300 m od miejsca tragedii. Według jego relacji samolot podchodził do lądowania, a następnie słychać było huk po uderzeniu maszyny w ziemię. Wiśniewski chwycił kamerę i pobiegł na miejsce wypadku. Utrwalił pierwsze chwile po zdarzeniu. Na filmie widać rozrzucone szczątki samolotu – w tym jedną z czarnych skrzynek oraz pracujące ekipy gaśnicze.
    Film jest obecnie dostępny na wielu stronach internetowych. Materiały autorstwa Wiśniewskiego nie będą jednak wykorzystywane przez TVP w przyszłych produkcjach antenowych – chodzi tylko o nagrania wykonane przez montażystę 10 i 11 kwietnia br. Taką decyzję wydał Marek Bednarczyk, szef Agencji Produkcji Audycji Informacyjnych. Dlaczego TVP nie będzie korzystać z tych nagrań? – Powodem takiej decyzji są nieuregulowane kwestie formalnoprawne – powiedział “Naszemu Dziennikowi” Stanisław Wojtera, rzecznik TVP. Nie chciał już jednak komentować, co kryje się pod tym lakonicznym sformułowaniem.
    - Przełożeni doszli do wniosku, że z uwagi na fakt, iż TVP nie ma praw autorskich do tego materiału, nie może go wykorzystywać – zadeklarował w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Sławomir Wiśniewski. Indagowany, nie chciał szerzej komentować sprawy. – Jest wydany zakaz, i na tym zakończmy – dodał. Pytany o to, czy zakaz związany jest z jego żądaniami finansowymi za materiały filmowe, także odmówił komentarza, ale przyznał, że ogólne stwierdzenie, iż autorowi należy się za jego pracę wynagrodzenie, jest słuszne.
    Materiały Wiśniewskiego były wielokrotnie pokazywane w programach informacyjnych TVP. Zdjęcia znalazły się także w publikacjach, jakie powstały po tragedii. Niemal we wszystkich brakowało informacji o autorze. Jak ustaliliśmy, Wiśniewski zatrudniony jest w TVP jako montażysta, a jego umowa nie obejmuje materiałów filmowych wykonywanych prywatną kamerą.
    Nie wiadomo, jak TVP zamierza rozwiązać kwestie “formalnoprawne”. Wiśniewski, pytany o to, czy toczą się w tej sprawie rozmowy, podobnie jak przedstawiciele TVP. uchylił się od odpowiedzi.
    Marcin Austyn

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • marie2010 :

    wlasnie chcialam to wklejic, ale juz Agnieszka wrzucila. Wisniewski! Chowaj sie!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    Pamietajcie regule: kretyn zrobil swoje, kretyn morze odejsc.

    Wisniewskiego odkopia, kiedy trzeba bedzie znow nakarmic publike jakims nedznym zeznaniem “tego, kto byl na miejscu pierwszy i WIDZIAL”.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    Oczywiscie MOZE odejsc… :-(

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters