Do jakich wniosków nieuchronnie prowadzą zapisy stenogramu MAK?

Publikacja w serwisie: 11 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Czy są one prawdziwe, czy też spreparowane w tym właśnie celu?

Nowy szkic z naniesionymi danymi ze stenogramu MAK (6.5 MB):

Warto tu zwrócić uwagę na to, że w punkcie F rozpoczyna się ostateczna i decydująca utrata wysokości samolotu. Dopiero dwie sekundy później (w punkcie G) drugi pilot podejmuje decyzję: “Odchodzimy”.

Zatem utrata wysokości nie była rezultatem rozpoczęcia manewru odejścia na drugi krąg. Manewr ten rozpoczęto co najmniej dwie sekundy po zainicjowaniu nadmiernej utraty wysokości. Nadmierne zniżanie trwało 8 sekund (od punktu F do punktu I), po czym samolot odzyskał zdolność wyrównania lotu i przejścia na lot wznoszący.

Pytanie: Dlaczego samolot odzyskał zdolność sterowania? Czy dlatego, że po “dodaniu gazu” zaczął lecieć szybciej i stał się bardziej sterowny?

Pozornie, jest to odpowiedź prawdziwa i poparta reklamowanym na łamach Forum Smoleńsk wykresem, który obrazuje zdolność przejścia samolotu Tu-154 na drugi krąg w zależności od szybkości opadania.

Wróćmy teraz do naszego schematu, do zielonej trajektorii w punkcie G, czyli w momencie rozpoczęcia manewru odejścia na drugi krąg. Szybkość opadania była wtedy 5,6 m/s. Według powyższego wykresu, po uzyskaniu pełnej mocy silników samolot powinien jeszcze opaść dalsze 20 – 25 metrów i odzyskać utraconą wysokość po 120 – 140 metrach. Należy tu uwzględnić fakt, że silniki odrzutowe reagują z kilkusekundowym opóźnieniem, co znakomicie tłumaczy przejście na fioletową trajektorię i kolizje z drzewami. To jest właśnie konkluzja, którą MAK nam podpowiada w swoim stenogramie.

Niestety, hipoteza ta nie tłumaczy dwóch zagadkowych zjawisk. Po pierwsze, nie tłumaczy tego, że fatalna utrata wysokości rozpoczęła się w punkcie F, a więc dwie sekundy przed podjęciem decyzji “Odchodzimy”.

Po drugie, hipoteza ta nie tłumaczy podobnej, nadmiernej i także chwilowej utraty wysokości, która miała miejsce wcześniej, między punktami D - E, i trwała 8,4 sekundy.

Dlaczego samolot był w stanie zareagować na zmianę odległości od ziemi w punkcie E, natomiast nie zareagował na czas po minięciu punktu F?

Wygląda na to, że samolot Prezydenta Kaczyńskiego został “sprowadzony” poniżej normalnej ścieżki podejścia za pomocą dwóch ośmio-sekundowych impulsów, które w jakiś sposób zmodyfikowały normalne działanie autopilota i systemu TAWS. Stało się to w miejscu najbardziej nadającym się na pułapkę – nad wąwozem o głębokości 60 metrów. Dlatego załoga samolotu do ostatniej chwili nie zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa – (no tak, i tutaj znów wierzymy w stenogram MAK, bo przecież wzrostu szybkości opadania do 12 – 15 m/s nie da się odczuć niezależnie od przyrządów własnymi zmysłami…)

Co jednak jest jasno widoczne, to fakt, że kontroler lotów wydał dwie komendy “Horyzont” i komendę odejścia na drugi krąg zdecydowanie za późno. Być może wydał je już po rozbiciu samolotu, co tłumaczyłoby konieczność zmiany czasu katastrofy z 08:39:40 (pięć sekund po zerwaniu linii elektrycznej) na 08:41:06. Chyba, że ostatnie 280 metrów samolot leciał z prędkością 11km/h.

====

Przy okazji, mam do czytelników następujące pytania:

  1. Co znaczy komenda “Lądowanie dodatkowo 120-3 metry” wypowiedziana przez kontrolera lotów o 10:39:40,8 ?
  2. Piloci w stenogramie ustawiają kurs pasa lotniska na 2-5-9. W dokumentacji podany jest kierunek 261. Czy zmiana ta jest rezultatem deklinacji magnetycznej?

Byłbym bardzo wdzięczny mądrzejszym ode mnie czytelnikom za odpowiedzi, których sam nie mogę znaleźć. Z góry dziękuję.

http://kozidryngiel.wordpress.com/2010/06/10/do-jakich-wnioskow-nieuchronnie-prowadza-zapisy-stenogramu-mak/

Oceń artykuł:
(4.50)
głosów: 2
tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • anna :

    Komenda “Lądowanie dodatkowo 120-3 metry” wypowiedziana przez kontrolera lotów o 10:39:40,8 ” oznacza informacje na temat wiatru. Kierunek 120, prędkość 3 m/s. Jest to wyjaśnienie pochodzące od pilota, który w portalu tvn objaśniał część zapisów od strony merytorycznej, rozszyfrowując m.in. specyficzny żargon pilotów.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Pod hasłem “tvn24″ w poprzednim komentarzu zamieściłam link do strony portalu z ww. objaśnieniem, niezależnie od automatycznych linków, które zaczęły pojawiać się na tej stronie :)
    Jak czytać czarne skrzynki

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Kolejne P.S. Jeśli korzysta się z IE8, publikację tę łatwo wyeksportować do Excela, a ten daje spore możliwości kolejnego analizowania, filtrowania, itepe. Zachęcam, bo to bardzo daje do myślenia:)
    Właśnie nad tym pracuję

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    Q.1. Co znaczy komenda “Lądowanie dodatkowo 120-3 metry” wypowiedziana przez kontrolera lotów o 10:39:40,8 ?
    A.1. – są tu 3 informacje: “lądowanie dodatkowo”, 120, 3.
    Pierwsza:
    Это значит, что разрешение на посадку борту пока не дают, а говорят, что команда на заход и/или посадку будет дана дополнительно.
    ( z http://www.radioscanner.ru/forum/topic28198.html)
    - czyli kontroler daje zgodę TYLKO na dojście na wysokość decyzji, a ostateczna zgoda na lądowanie będzie udzielona osobno.
    120-3 to kierunek i siła wiatru 120 stopnie – 3m/s

    Q.2. Piloci w stenogramie ustawiają kurs pasa lotniska na 2-5-9. W dokumentacji podany jest kierunek 261. Czy zmiana ta jest rezultatem deklinacji magnetycznej?
    A.2. – Nie wiem. Wygląda na to, że 261, to kurs z poprawką na deklinację (kurs geograwiczny 266.85 deg w/g Google Earth, deklinacja – +6deg w/g karty lotniska). Zadaje to pytanie na forum lotnictwo.net – jak ktoś odpowie to dam znać.

    Tak, w ogóle – świetna robota! Czy masz to w warstwach (przed eksportem do jpg)?
    Czy brałeś pod uwagę możliwość czytania z baro do pierwszego meldunku “100″ oraz z RW – od drugiego “100″ włącznie?
    “100 metrów” w wykonaniu “A” bym pominął, bo mogło to być powtarzanie wysokości przez Generała albo czort wie co.

    Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na jeden, dręczący mnie problem:
    (pytanie zadane na “Hyde Park” forum lotnictwo.net)

    >> Z trochę innej, spiskowej beczki:
    Gdzie mogły się zapodziać “nastawniki RW” – 100m ?

    Zgadzam się, że do danych ze “Stenogramu” pasuje jak ulał “Teoria Szczurowa”, z czytaniem z BW do pierwszego “100″ i z RW – od drugiego “100″ włącznie”. Pasuje, że alarm o niebezpiecznej wysokości (BPR 400Hz – 10:40:51.5) “ktoś” ustawił na 60m – zgodnie z “Instrukcją lądowań precyzyjnych z wykorzystaniem RW, dla Tu-154″ – jak gdzieś wyczytałem. Ale nie pasuje mi, że ten “ktoś” nie pisnął ani słowa o zmianie ustawienia ze 100m – nawet jeśli załoga spiskowała n/t planowanego “szczura”. Szczególnie, że najprawdopodobniej byłby to Nawigator – osoba o najniższym nalocie, którą ciężko podejrzewać o szczególne doświadczenie/odczytywanie intencji pilota przy “szczurach”.
    Aha… wiem, może któreś z “niezr.” to było TO. Mimo wszystko, bardzo jestem ciekaw, co o tym sądzicie, Szanowni Forumowicze? <<

    Niestety Szanowni Forumowicze woleli zająć się palącą kwestią, czy można porównywac 11 IX i 10 IV czy też się to nie godzi i zupełnie zignorowiali moje pytanie… Ciekaw jestem Twojego zdania w tej sprawie.

    Jeszcze jedno, w świetle http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-na-pierwszym-nagraniu-z-czarnych-skrzynek-zabraklo-16,nId,283482 na prawdę zaczynam myśleć, że próbowanie dojścia na podstawie "stenogramu", co się naprawdę stało jest stratą czasu… Może najwyżej warto analizować go pod kątem sprzeczności – żeby pokazać, że nie jest to integralny zapis, odpowiadający prawdzie…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gaspardo :

    Nie dawało mi spokoju, czy jeżeli kontroler potrafił “pomylić się” o kilkaset metrów co do odległości (nawet 2km przed pasem) to równiez ciśnienie podane przez kontrolera (7-4-5) nie mogło być “nieznacznie” inne.
    No i znalazłem w internecie stronę “archiwum pogody faktycznej w Smoleńsku”: http://www.meteoprog.pl/pl/fwarchive/Smolensk/ . Podają tam, ze w dniu 10.04.2010 o godz. 10 znormalizowane ciśnienie wynosiło 770 mm Hg !!!!!!. Ponieważ lotnisko jest położone na wysokości 255m ciśnienie rzeczywiste powinno wynosić 748 mm Hg.
    “Drobna pomyłka” o 3mm Hg odpowiada 35m różnicy wysokości na barycznym. Zatem piloci lecieli “trochę” niżej niż im się wydawało.

    Przechodząc na chwilę do wykresu. Jeżeli to co piszę powyżej jest prawdą to ściezkę podchodzenia do lądowania na barycznym trzeba obniżyć.

    Szybkie zejście na odcinku D-E da się wyjaśnić tym, że gdy nawigator zakończył odczyt 250m, kontroler podał “3 na kursie i ścieżce”, czyli że samolot powinien być na ścieżce prawie 100m niżej.

    I jeszcze dygresja do tłumaczenia Asadowa. Zmiana nastawników RW ze 100m na 60m jest sensowne (jest przecież dużo wypowiedzi niezrozumiałych). Chociaż dziwnym zbiegiem okolicznosci po uruchomieniu się sygnalizacji wysokości niebezpiecznej, samolot akurat przechodzi nad zagłębieniem terenu, niższym od poziomu lotniska o brakujące 40m.

    Jeżeli jednak ciśnienie w Smoleńsku było wyższe niż podał kontroler to baryczny zawyżał o ok. 35 m i dla tej pozycji oba wysokościomierze (baryczny i radiowy) pokazywały ZBLIŻONE WARTOŚCI.
    Nie chcę nawet myśleć, że załoga mogła to uznać za wyjście na płaski teren w tuż przed bliższą prowadzącą i pilot świadomie zszedł ze 100m.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gaspardo :

    Kontroler podał pilotom za niskie ciśnienie. Znalazłem kolejną stronę, która podaje wyższe ciśnienie (link: http://www.wunderground.com/history/station/26781/2010/4/10/DailyHistory.html?req_city=NA&req_state=NA&req_statename=NA ).
    O godzinie 10 znormalizowane ciśnienie wynosiło 1026 hPa (770 mm Hg), co wskazuje, że rzeczywiste (mniejsze o 22mm Hg dla wysokości 255m) wynosiło 748 mm i było wyższe o 3mm od wpisanego do barycznego. To przełożyło się na 35m wysokości. Dodajmy drzewa i mamy lot nad wąwozem – 50 m nad drzewami w przesunięciem położenia o 600m.

    Brawo dla kontrolera lotów za “drobne pomyłki” w naprowadzaniu. Podziwiam pilotów, że tak długo walczyli i nawet wyszli z tej matni w wąwozie.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • gaspardo :

    Szybciej napisałem niż pomyślałem. Jeżeli ciśnienie na lotnisku było wyższe o 3mm Hg, to samolot był o 35m dalej od lotniska, czyli wyżej niż wskazania barycznego.
    Chociaż nie zmienia to faktu, że samolot był fatalnie naprowadzany przez kontrolera i w rzeczywistości znajdował się jeszcze dalej od prawidłowej ścieżki.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters