Rosjanie nie chcieli świadków

Publikacja w serwisie: 16 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Chcieli zamknąć lotnisko w Smoleńsku, ale bali się skandalu » “To współpracownicy Prezydenta nie chcieli Powązek” » Ponad 360 świadków przesłuchanych w śledztwie smoleńskim » Zaskakująco podobne zeznania rosyjskich świadków katastrofy » Nie chcieli dać, teraz mówią, że jej nie ma – Rosjanom „wcięło” taśmę z Siewiernego? » Odwołani piloci pozostaną w wojsku, jeśli tylko będą chcieli » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie » Rosjanie przeprowadzili sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy » Piloci rozprawiają się ze stenogramem » 10 kwietnia: średni stopień zagrożenia » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie wybielili kontrolerów » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie łamią wszelkie zasady » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie włączali laptopy ofiar » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Rosjanie nawet błędy popełniają w dobrej intencji » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Rosjanie wstrzymują się z przekazaniem kolejnych akt smoleńskiego śledztwa » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Rosja nie zgodziła się, by Polacy byli w smoleńskiej wieży kontroli lotów, gdy lądował prezydencki tupolew. Nasze władze poprosiły o to Moskwę miesiąc przed katastrofą

Rosjanie zabronili też naszym agentom, którzy mieli zabezpieczać lotnisko, posiadania broni – a potem, gdy samolot się rozbił, uzbrojeni milicjanci ich przeganiali. Po co to wszystko? Jaki mieli w tym cel? – Rosjanie robili wszystko, by nie mieć tam polskich świadków – mówi nam poseł Karol Karski (44 l.), który był na smoleńskim lotnisku 10 kwietnia.

Rozmowy z Moskwą w sprawie przygotowania wizyty prezydenckiej delegacji trwały od połowy marca. Polska strona poprosiła Rosjan, by funkcjonariusze BOR mogli wejść na wieżę w Smoleńsku. Rosjanie odmówili, podobnie jak nie zgodzili się, by na wieży był polski nawigator, o co z kolei wystąpił 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. Odmowa Rosjan została przekazana 5 kwietnia – wynika ze złożonych w prokuraturze zeznań funkcjonariuszy BOR, do których treści dotarł Fakt.

– Do końca śledztwa i zakończenia badania przyczyn katastrofy nie komentujemy tej sprawy – mówi Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR.
Ale to nie wszystko, agentom BOR – grupie, która przyleciała do Smoleńska wcześniej i czekała na przylot delegacji – Rosjanie zakazali posiadania broni. Pistolety mieli jedynie ci borowcy w tupolewie. Agenci czekający na lotnisku nie mogli nawet poruszać się w sąsiedztwie wieży.

– Borowcy mówili mi jeszcze na lotnisku, że gdy spadł samolot, zostali stamtąd przegonieni przez rosyjskie specsłużby – ujawnia Karski. Potwierdza też nasze ustalenia o odmowach Rosji na wiele polskich próśb dotyczących zabezpieczenia lotu tupolewa. – Nie ma wątpliwości, że nie chcieli mieć świadków – dodaje poseł, który bierze udział w posiedzeniach sejmowych komisji badających smoleńską katastrofę.

O dziwnym zachowaniu rosyjskich władz po katastrofie opowiadali Faktowi także świadkowie z polskiego jaka, który wylądował tam tuż przed tupolewem. – Od razu zamknęli nas w jaku na kilka godzin – ujawniła nam osoba z załogi jaka, która zeznała to także polskim śledczym. Załodze zabrano nawet telefony komórkowe. Milicja odganiała też polskich dziennikarzy od miejsca katastrofy, a niektórym odebrano służbowy sprzęt.

[Magdalena Rubaj]

13.06.2010, 20:23

http://www.fakt.pl/Rosjanie-nie-chcieli-swiadkow,artykuly,74368,1.html

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 5
tagi: , , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Inka :

    Dziwne Rosjanie okazują przyjaźń…nie ma co, a podobno tacy chętni byli do współpracy!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • czesio :

    Ale przyjaźń polsko-radziecka jest z nami od dziecka. Niestety.

    Thumb up 0 Thumb down 1

  • Domar :

    Z jednym stwierdzeniem śmiem polemizować. Chodzi o to, czy BOR-owcy w samolocie mieli broń. Myślę, że oni też nie dostali pozwolenia na posiadanie broni i byli “uzbrojeni” tylko w kamizelki kuloodporne!!! Jako potwierdzenie moich przypuszczeń, cytuję zeznanie ratownika zamieszczone w “Komsomolskiej prawdzie” z 13 kwietnia 2010 roku: http://kp.ru/daily/24471/630456
    “- Самые тяжелые гробы были с охранниками, – рассказал нам один из спасателей. – Видимо из-за бронежилетов. А вот оружия у них почему-то не было. Нашли тело ксендза с огромным крестом, почти нетронутое. Сложно было вывозить тела с болота. Подогнали два самосвала с песком, сделали насыпную дорогу… Но вы же сами видите, какая тут почва – болото!

    Мы стоим по колено в грязи среди ужасающего хаоса. В разбросанных по болотистому полю искореженных кусках металла с трудом угадываются части самолета. Из земли торчат шасси Ту-154. Рядом возвышается кабина пилотов. Чуть подальше – здоровенная турбина и кусок фюзеляжа.”
    W tłumaczeniu na polski:
    “Najcięższe były ciała ochroniarzy – mówił nam jeden z ratowników. – Prawdopodobnie z powodu kamizelek kuloodpornych. Ale broni przy nich z jakiegoś powodu nie było. Znaleźli ciało księdza z ogromnym krzyżem, prawie nietknięte. Trudno było zabrać ciała z bagna. Przywieźliśmy dwie wywrotki z piaskiem, wykonano groble … Sami widzicie, jaka tu gleba – bagno.
    Stoimy po kolana w błocie pośród przerażającego chaosu. W rozrzuconych po całym bagnistym polu zniszczonych kawałkach metalu trudno rozpoznać części samolotu. Z ziemi sterczy podwozie Tu-154. Obok znajduje się kabina pilotów. Nieco dalej – niezniszczona turbina i kawałek kadłuba.”

    Jak widać – jest jeszcze jedna ciekawostka – KABINA PILOTÓW, ta po której zniknął ślad w tzw. rekonstrukcji Tupolewa sporządzonej przez MAK!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Agnieszka :

    Z przegladu prasy – matactwa ciag dalszy, czyli GDZIE SA KONTROLERZY Z WIEZY! (dzisiejsza “RP”):

    Kontrolerzy z wieży lotniska Siewiernyj
    Michał Majewski , Paweł Reszka 18-06-2010, ostatnia aktualizacja 19-06-2010 08:33
    Polscy prokuratorzy nie wiedzą, jaki radar był na lotnisku. Mimo próśb, Rosjanie nie przysłali informacji na ten temat

    źródło: Rzeczpospolita

    Paweł Plusnin i Wiktor Ryżenko, kontrolerzy z lotniska w Smoleńsku, należą do najważniejszych postaci w śledztwie dotyczącym katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia. Niestety, zniknęli dla mediów.

    Niewiele wiadomo o nich samych i o sprzęcie, którym dysponowali.

    „Rzeczpospolitej” udało się dotrzeć do części zeznań Rosjan, ustaliliśmy prawdopodobny typ radaru, na którym pracowali. Przeprowadziliśmy rozmowy z polskimi kontrolerami, którzy posługiwali się takim sprzętem, a także z rosyjskim pilotem, który stacjonował na lotnisku Siewiernyj.

    Zeznania kontrolerów, którzy sprowadzali prezydencki samolot na lotnisko Siewiernyj, są momentami dramatyczne. – Wydałem komendę: Oddalić się na drugi krąg. Odpowiedź nie przychodziła. Po kilku sekundach usłyszałem lekki wybuch – mówił śledczym podpułkownik Paweł Plusnin, którego 10 kwietnia trzy dni dzieliły od emerytury.

    Praca kontrolerów rodzi wiele pytań. Ryżenko na przykład ciągle podawał załodze, że samolot idzie właściwym kursem i na dobrej wysokości. Z zapisu rozmów w kokpicie wiadomo, że samolot na początku manewru był nawet 100 metrów ponad ścieżką podejścia. – Moim zdaniem Rosjanie mieli radar RSP-10 MN lub jego zmodyfikowaną wersję. Znam to urządzenie – mówi Izydor Palka, emerytowany kontroler wojskowy z 37-letnim stażem. – Nie ma wątpliwości, że różnicę 100 metrów widać na wskaźniku.

    Pytanie, dlaczego Rosjanin nie korygował lotu? Według ekspertów lotnicy popełnili błąd, bo sami powinni podawać kontrolerowi swoją wysokość. Dlaczego? Bo radar RSP-10 jest urządzeniem niedokładnym. Chodziło o to, żeby kontroler wiedział, że wysokość samolotu zgadza się z tym, co widzi na wskaźniku. Dziwne jest jednak to, że Rosjanin ani razu nie napomniał załogi, by podała, ile metrów nad ziemią się znajdują.

    Zdaniem Palki możliwe, że w sprawie katastrofy pojawią się kolejne dowody. – Za plecami kontrolerów powinien być umieszczony aparat fotograficzny lub kamera cyfrowa, która robi zdjęcia wskaźników. Sprzęt włącza się, gdy warunki pogodowe są trudne, gdy przyjmuje się ważny samolot – opowiada. Czy polscy prokuratorzy wiedzą o tym? – Wystąpiliśmy o podanie szczegółów dotyczących urządzeń na lotnisku. Do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi – mówi Zbigniew Rzepa z prokuratury wojskowej.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Domar :

    Jeżeli chodzi o kontrolerów będących w dniu katastrofy na lotnisku w Smoleńsku, to 10 kwietnia “Nowaja gazeta” podała, że kontrolerzy lotu zostali do Smoleńska dowiezieni z Brańska, z tamtejszego lotniska. Można przypuszczać, że gazeta miała dosyć dokładne informacje, gdyż już 10 kwietnia jako godzinę katastrofy podawała 10.42, a nie tak, jak wszyscy 10.56. Na łamach tej gazety dziwiono się, że nie było pożaru na miejscu katastrofy. Mnie to również bardzo dziwi!
    Myślę, że kontrolerów należy poszukać w Brańsku!

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters