PRAWDA O “DRUGIM KATYNIU” WYWOŁAŁABY TRZECIĄ WOJNĘ ŚWIATOWĄ

Publikacja w serwisie: 25 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Trzecia czarna skrzynka w nocy dotrze do Polski » “Ciężkie Lądowanie” – czy to jest prawda? » Problem z drugim tupolewem » Seremet: Eksperyment z drugim tupolewem w ciągu trzech tygodni » SOWA idzie na wojnę » Prymas: skończmy tę kompromitującą wojnę » Ostatnie przemówienie Prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu » Putin: Polscy bracia prowadzili z nami wojnę » Zamazana prawda » Prawda należy do Rosjan » Generał Marian Janicki, szef BOR, odmawia posłom spotkania z oficerami, którzy 10 kwietnia pracowali na lotnisku w Smoleńsku i w Katyniu » Czy piloci wiedzieli, że się rozbiją? (trzecia czarna skrzynka) » Prokurator generalny: Udało się wydobyć 87 z 96 ciał, odnaleziono trzecią czarną skrzynkę » To Rosja chciała osobnych wizyt w Katyniu » BOR mógł nie dopełnić obowiązków w Katyniu w 2010 r. » Kulisy planowanego spotkania Tusk-Putin w Katyniu » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » “Wolność i Prawda” – przemówienie Prezydenta RP z 10 kwietnia » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Tusk – W Rosji są zainteresowani tym, by cała prawda nie wyszła na jaw » Prawda jako dowód antyrosyjskości? (Blog Romualda Szeremietiewa) » “Komsomolskaja Prawda”: Tajna instrukcja przyczyną katastrofy Tu-154M? » “Komsomolskaja Prawda”: Polska z przyzwyczajenia zwala winę na Rosję » Tu-154m. Rosjanie ujawnili prawdę. Prawda jest bardzo gorzka. » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Najnowsza rekonstrukcja katastrofy samolotu w Smoleńsku (wideo) » “Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki” » Wnioski z eksperckiej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M » KONIEC z polsko-rosyjskim POjednaniem » “Słyszeliśmy nieludzkie krzyki przerażenia i bólu” » Wypracowane metody MAK » OFICER CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Moskwa ukrywa dane o katastrofie samolotu Prezydenta Polski, tak samo jak 50 lat temu negowała swoją odpowiedzialność za zagładę tysięcy polskich oficerów.

W ostatnich latach Kreml przypominał światu, że zbliżają się uroczystości 65. rocznicy „wyzwolenia Europy z hitlerowskiej niewoli” w stolicy najważniejszych wyzwolicieli Starego kontynentu – Moskwie. Zaś cztery tygodnie po tragicznej śmierci Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego oraz towarzyszących mu kilkudziesięciu polskich liderów wojskowych, politycznych i duchowych w katastrofie samolotu w Rosji, pod Smoleńskiem – minęły prawie niepostrzeżenie. 9 maja po bruku Placu Czerwonego w Moskwie będą maszerować nie tylko żołnierze rosyjscy i żołnierze z republik posowieckich, lecz także inny sojusznicy koalicji antyhitlerowskiej z lat czterdziestych XX wieku – gwardziści pułku księcia walijskiego, francuscy lotnicy wojskowi, amerykańska piechota morska, i nawet polska kompania honorowa. 10 maja w kościołach w Polsce będą powściągliwie celebrowane msze święte za dusze Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz pozostałych 94 Polaków poległych straszną śmiercią w Rosji w przededniu święta Miłosierdzia Bożego, śpiewane psalmy i odmawiane Tajemnice Różańca Świętego. O zwycięstwach, klęskach, zmowach, zdradach, katach, ofiarach, bohaterskich czynach i zbrodniach dziś wiadomo prawie wszystko, natomiast nieoczekiwany, niewyobrażalny koniec kariery politycznej i życia Prezydenta Polski L. Kaczyńskiego rosyjska prokuratura generalna nadal kategorycznie nazywa „nieszczęśliwym wypadkiem”, choć niezależni eksperci przedstawiają dziesiątki dowodów, że to była, mówiąc terminami sowieckiego KGB, „fizyczna likwidacja wojskowo-politycznego kierownictwa wrogiego państwa”.

Strzały enkawudzistów z pistoletów narodowych socjalistów

Podczas drugiej wojny światowej wódz Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej Hitler zamierzał doprowadzić do ostatecznego rozwiązania kwestii europejskich Żydów, a przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Józef Stalin, między innymi, przebudować Litwę tak, aby w niej nie było Litwinów. Lecz obaj ci działacze polityczni jednakowo uparcie wypierali się odpowiedzialności za zagładę 22 tys. polskich oficerów, urzędników, gospodarzy w Lesie Katyńskim oraz w miejscach masowych egzekucji. Ostatecznie historia przedstawiła niezbite dowody, że bezbronnych Polaków rozstrzeliwali rosyjscy enkawudziści, ale z niemieckich pistoletów „Walther P 38”.

Beczki kłamstwa

Prezydent L. Kaczyński, który 10 kwietnia 2010 r. leciał do Rosji uczcić pamięć ofiar Katyńskich, chciał przypomnieć Rosji i światu, że „komunistyczną Polskę zbudowano na fundamentach przymusowego kłamstwa o Katyniu, a Polska demokratyczna usiłuje dowiedzieć się całej prawdy o tej krwawej zbrodni”. Na katastrofę polskiego samolotu prezydenckiego, którą już zdążono nazwać drugim Katyniem, w ciągu zaledwie miesiąca także zostały wylane całe beczki pogłosek i dezinformacji. Nawet dokładny czas katastrofy nie jest jasny – Polacy twierdzą, że samolot rozbił się 15 minut wcześniej, niż podaje rosyjska prokuratura generalna. (Po wojnie Stalin też przedstawił światu „niezbite” dowody, że polskich oficerów w Katyniu rozstrzelano nie w marcu – kwietniu 1940 r., lecz w 1941 r., gdy obwód smoleński już był zajęty przez niemieckich narodowych socjalistów). Po rozbiciu się samolotu na miejsce katastrofy nie przyjechała żadna rosyjska karetka pogotowia. W samolocie, który spadł z wysokości kilku metrów, nie pozostało ani jednej żyjącej, rannej osoby lub przynajmniej niezmasakrowanych zwłok (tymczasem ze statystyki wynika, że w takich okolicznościach przeżywają około 80 proc. pasażerów i członków załogi). Ziemia na miejscu katastrofy nie była wypalona, choć powinno tak się stać, gdy spadnie samolot napełniony paliwem.

Dowody pokrywa mgła

Zgodnie z oficjalną wersją Kremla, polski samolot spadł dlatego, że „jego piloci nie zastosowali się do zaleceń wieży kontrolnej lotniska wojskowego „Północny” w Smoleńsku i usiłowali wylądować w nieodpowiednich warunkach pogodowych, gdy pas startowy był pokryty gęstą mgłą”. Jednakże, według amerykańskiej witryny „Prison Planet”, filmy nagrane przez świadków oraz dane meteorologiczne z tej godziny zaprzeczają twierdzeniom, iż mgła rzekomo przeszkodziła pilotowi zobaczyć, że ląduje nie na lotnisko, tylko na las. Specjaliści z „Prison Planet” twierdzą, że mgła (o ile nie jest stwarzana sztucznie) powstaje, gdy wilgotność powietrza sięga 100 proc., tymczasem pod Smoleńskiem wynosiła ona wówczas mniej niż 60 proc. Amerykanie twierdzą, iż to, co rosyjscy funkcjonariusze nazywają mgłą, w rzeczywistości jest dymem unoszącym się z płonących szczątków samolotu.

Po Internecie już dawno wędruje film, na którym widać szczątki polskiego samolotu, schylające się osoby w wojskowych ubraniach, słychać rosyjskie przekleństwa, dźwięki przypominające strzały i okrzyki po polsku: „Nie zabijajcie nas… Nie uda się wam uniknąć kary za to…”. Treści tego filmu dotychczas nikt nie zanegował.

Znana austriacka analityk (Jane Bürgermeister), która wcześniej dużo pisała na temat wyolbrzymionej światowej psychozy z powodu ptasiej i świńskiej grypy, a także niemiecki dziennikarz Gerhard Wisnewski twierdzą, że przywódcy rosyjscy poprzez teatralną pokutę za pierwszy Katyń chcieli odwrócić uwagę od drugiego. Katastrofę polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M G. Wisnewski porównuje z katastrofą porwanego przez terrorystów amerykańskiego samolotu pasażerskiego w Pensylwanii 11 września 2001 r. Wówczas pasażerowie powstali, uniemożliwiając islamistom uderzenie samolotem w Biały Dom w Waszyngtonie. Samolot amerykańskich linii lotniczych „Boeing 757-222” spadł na pole w odległości 240 km od stolicy USA. Wniosek dziennikarza G. Wisnewskiego jest zaskakujący: coś podobnego stało się także w samolocie, którym leciał Prezydent Polski L. Kaczyński – samolot miał spaść jeszcze na terytorium Polski, aby nikt nie mógł o to podejrzewać rosyjskich służb specjalnych. 2001 m. Patalogo-anatomowie badali zwłoki ofiar katastrofy lotniczej w Pensylwanii (pasażerów, członków załogi i terrorystów) przez trzy miesiące, a rosyjscy eksperci medycyny sądowej ustalili tożsamości wszystkich 96 poległych pod Smoleńskiem w ciągu zaledwie dziesięciu dni i zwrócili Polakom kontener z „nierozpoznanymi” szczątkami ludzkich kości i tkanek.

Na Zachodzie dziwią się, dlaczego polski rząd kierowany przez liberała Donalda Tuska dotychczas nie zażądał, aby śledztwo katastrofy prowadziła międzynarodowa komisja, a nie rosyjscy prokuratorzy, którzy niszczą dowody.

Przesadzeni do „latającej trumny”

W Polsce dotychczas nikt nie przyznaje się, na czyje polecenie do jednego samolotu wsadzono tylu ważnych osób polskiej polityki, wojska, społeczeństwa. Agencja „Polskaweb News” podała, że na początku szef Sztabu Generalnego WP i inny wysocy oficerowie do Katynia mieli lecieć samolotem Casa C-295M, ale niespodziewanie w urządzeniach tego samolotu wykryto „usterki techniczne”. Polska jeszcze pamiętała inną straszną katastrofę lotniczą (23 stycznia 2008 r. w północno-wschodniej Polsce w dotychczas niewyjaśnionych okolicznościach rozbił się samolot marki „Casa”; w tej katastrofie zginęło 16 oficerów Polskich Sił Powietrznych ), dlatego najpierw planowano pilnie przesadzić generałów do samolotu į Jak-40, którym do Katynia lecieli dziennikarze, lecz ostatecznie dowódcy sił lądowych, morskich i powietrznych znaleźli się w feralnym Tu-154M.

Wrogów i przyjaciół załatwiał w niebie

Polski lider wojskowy i polityczny Władysław Eugeniusz Sikorski, który przeszkadzał moskiewskim planom zapanowania w powojennej Polsce i całej Europie Wschodniej, zginął 4 lipca 1943 r. w katastrofie lotniczej pod Gibraltarem. 26 sierpnia 1944 r. w Rosji, pod Briańskiem rozbił się samolot z sekretarzem kc komunistycznej partii Bułgarii, ideowym bolszewikiem Stanke Dimitrowem (Stefanem Dimitrowem Todorowem) – pseudonim partyjny „Marek” (Marksista, antyfaszysta, rewolucjonista, emigrant, komunista). Ta katastrofa pogrzebała prawie całe ówczesne kierownictwo bułgarskiej kompartii. Umożliwiło to Stalinowi posadzić na wierchuszce władzy Bułgarii, która dopiero co znalazła się w strefie wpływów Kremla, znacznie praktyczniejszego działacza, podejrzanego o podpalenie Reichstagu Georgija Dymitrowa. Premier Związku Sowieckiego J. Stalin, tak samo jak premier Rosji Władimir Putin, nie lubił idealistów, marzycieli (nieważne, kim są – wrogami czy współtowarzyszami). J. Stalin był człowiekiem praktycznym nawet w drobiazgach. Zesłany przez carat na północ imperium rosyjskiego nie zmywał talerzy po jedzeniu, tylko zostawiał je przy drzwiach swojej chaty, żeby psy wylizały na czysto.

Zaplanowane uciszenie przekornego

Po zgonie L. Kaczyńskiego w Europie zabrakło przedostatniego znanego polityka, który nie chciał „zresetować” stosunków z Rosją, jak tego chce Prezydent USA Barack Obama. Ostatnim jest Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Gdyby okazało się, że katastrofa polskiego samolotu prezydenckiego była aktem terrorystycznym, Rada NATO, podobnie jak po 11 września 2001 r., musiałaby aktywować artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego – wypowiedzieć wojnę najeźdźcom na Polskę. Lecz to już nie byłaby walka z jakimś łachmaniastym Talibem lub „upiorem z opery” Osamą bin Ladenem.

Póki politycy Unii Europejskiej, NATO (w tym różnie politycy litewscy) ostrożnie układają słowa o „drugim Katyniu”, rumuńska agencja informacyjna „Romanian Global News” stwierdziła wprost – rosyjska federalna służba bezpieczeństwa nie mogła zmarnować okazji zniszczenia samolotu, którym leciało tak dużo wrogów Kremla. Prezydent USA Franklin Delano Roosevelt kiedyś powiedział: „W polityce nic nie zdarza się przypadkowo. Jeśli jednak się zdarzy, bądźcie pewni, że tak zostało zaplanowane”.

Tłumaczenie: Leonardas Vilkas

Strona www źródłowa:

http://www.abcnet.com.pl/node/6625

(11. maj 2010)

Oceń artykuł:
(4.83)
głosów: 23
tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • mik :

    “Dlaczego nigdy nie dowiemy się prawdy o Smoleńsku.

    Pierwszą i zasadniczą kwestią, dla której nigdy nie będziemy pewni na 100%, co właściwie wydarzyło się w Smoleńsku jest fakt, że śledztwo we własnej sprawie prowadzą Rosjanie. Napisano o tym już tak wiele słów i wytoczono tyle argumentów, obnażono tak wiele kłamst, że nie będę już tego nawet wspominał. Nie warto się powtarzać.

    Sądzę jednak, że w dotychczasowych analizach pominięto zasadniczą kwestię: otóż obecnym władzom Polski również nie zalezy na ujawnieniu prawdy, jakkolwiek bolesna by ona nie była! Weźmy pod uwagę najłagodniejszy wariant: niefrasobliwość strony rosyjskiej i błędy niezamierzone obsługi naziemnej.

    I teraz wyobraźmy sobie, jak polityk tego rozmiaru co Tusk, zareagowałby na ujawnienie tej informacji. Otóż musiałby zająć jakieś zdecydowane stanowisko, twarde wobec strony rosyjskiej, co nie jest mu w ogóle na rękę, a co ważniejsze: on nawet nie potrafiłby tego zrobić! Tusk jest politykiem, który świetnie się sprawdza w odbieraniu odznaczeń, świetnie przyjmuje poklepywanie po plecach, nie krzywi się, kiedy Putin określa go mianem “nasz człowiek w Warszawie”. Jednak nie ma on ani pomysłu, ani chęci, aby twardo stać na straży polskich interesów – bo wtedy nagle okaże się, że przestanie być pieszczochem obcych mocarstw, a media nie będą się zachwycać jego postępowościa. Do skutecznej polityki trzeba mieć wielkie, włochate cojones, których naszemu płemiołowi błakuje.

    Proszę też zwrócić uwagę, że ja ciągle mówię o najłagodniejszej wersji przyczyny katastrofy, czyli o niefrasobliwości, a co dopiero, kiedy rozwazyć możliwość zamachu? Wykonajmy eksperyment myślowy i wyobraźmy sobie, że Polscy śledczy, albo niezależna międzynarodowa komisja prowadzi śledztwo i ogłasza wszem i wobec, że Rosjanie przeprowadzili zamach. A teraz wyobraźcie sobie, co robi płemił Tusk! Zrywa wszelkie stosunki dyplomatyczne? Ogłasza zimną wojnę? Rząda sakcji ONZ i UE?

    Sądzę raczej, że na kolanach prosiłby Putina o przebaczenie, a publicznie udawałby, że deszcz pada.”

    autor:PPablo, salon24
    2010-05-20
    http://ppablo12345.salon24.pl/184469,dlaczego-nigdy-nie-dowiemy-sie-prawdy-o-smolensku?gclid=CMy03bHUwKICFQcsDgodwlP94Q

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Nie wiem czy się mylę, ale może za kilka lat (daj Boże) jak zmieni się nam rząd (bo z przykrością muszę stwierdzić, że teraz chyba się to nie uda)…może wtedy dowiemy się prawdy tzn.oficjalnie zostanie ogłoszona?? Co myślicie?

    mik masz rację, ale może nie wszystko i na wieki jeszcze stracone?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Nie wszystko stracone. 4 lipca pokaze, czy Polacy wybiora zycie w klamstwie i zacieraniu nie tylko sladow, ale nawet samego faktu, ze cos sie jednak stalo 10 kwietnia pod Smolenskiem(!), czy tez szanse na chocby rownowage wladzy w Polsce i zachowanie naszej niepodleglosci. Jesli to ostanie (niepodleglosc)wydaje sie komus tak oczywiste, ze nie warto isc do urn w niedziele, niech przeczyta, co mowi pod koniec byly wpolpracownik Putina w “Rosjanin ujawnia, kto za tym stoi” (tekst na tym portalu).

    Prawda predzej czy pozniej na pewno zostanie ujawniona. Rzadowi wydaje sie teraz, ze ludzie zapomna, ale miliony ludzi w Polsce juz wiedza, ze to nie byl zwykly “wypadek”.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    Prawda predzej czy pozniej na pewno zostanie ujawniona. Rzadowi wydaje sie teraz, ze ludzie zapomna, ale miliony ludzi w Polsce juz wiedza, ze to nie byl zwykly “wypadek”.

    Też wierzą w to ze prawda kiedyś wyjdzie….w końcu zawsze wychodzi…
    a do 4 lipca.mam nadzieję ze co niektórym jeszcze otworzą się oczy.oby…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    A słyszeliście o tym że w Brukseli z urn wyjęto więcej kart niz było wrzucone,czyli mamy już dowód na fałszowanie wyborów,I tura w takim razie powinna zostać unieważniona…a w ilu miejscach jeszcze nie grało????I co na to nasz kochany rząd????????

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Magdalenka co mówisz… jak oni mogą zareagować jak to na ich życzenie pewnie było?
    O Brukseli słyszałam już parę dni temu, ale jakoś mnie to nie dziwi przecież tam “siedzi” sama lewica.

    Jak rozmawiam ze znajomymi to większość niestety jest za PO. Oni plują kłamstwami ludziom w twarz, a tamci udają, że deszcz pada.
    Nawet takie jawne kłamstwa nie otwierają ludziom oczu. Próbowałam na różne sposoby sobie to wytłumaczyć, ale nic z tego nie wyszło.
    Sprzedają nas, nasz kraj, a nasza niepodległość będzie tylko na papierku, albo w książkach do historii. Tak strasznie ludzie chcieli się pozbyć komuny, a teraz dobrowolnie do niej wracają. Porażka!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Inka :

    Chciałabym jeszcze zapytać admina czy nie dałoby się zrobić małego forum? Chociaż tylko o tematach, które tutaj poruszamy,albo jakiegoś okna dialogowego? Fajnie by było :)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    Magdalenka co mówisz… jak oni mogą zareagować jak to na ich życzenie pewnie było?
    O Brukseli słyszałam już parę dni temu, ale jakoś mnie to nie dziwi przecież tam “siedzi” sama lewica.

    Widzisz Inka ciągle mam nadzieję (chociaż wiem że to matka głupich),że nawet tam sa ludzie jednak….może nieliczni ale pewnie są….

    A jawne zafałszowanie powinno być hasłem do powtórki wyborów…ale tak jak mówisz to co zaczęło się 10 kwietnia,ma ciągle swoją kulminację…niestety..dążą do owładnięcia Polska,za wszelką cenę…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • MDR :

    FRAGMENT PORAŻAJĄCEJ PRAWDY – fakt użycia broni na miejscu katastrofy TU 154M. Samo uzasadnione podejrzenie o to miałoby również wielkie znaczenie ale i uzasadniony wpływ na wynik wyborów. Tymczasem istnieje dowód, który o zbrodni świadczy i co?… I nic. Czyżby polskie społeczeństwo nie miało prawa do wiedzy o swojej możliwej sytuacji? Coś dziwnego się stało z dziennikarską niezależnością.. Trudno jednak udawać, że strzałów na miejscu tragedii nie było i że strzały nie dotyczyły Polaków, gdy w 48 sekundzie pierwszego nagrania świadka słyszymy rozpaczliwe: NIE ZABIJAJCIE NAS!!!, w 50 sekundzie słyszymy wyraźnie: UBIWAJ SJUDA!- Zabijaj tu, w 54 sekundzie słyszymy: STRIELJAJ! W trzy sekundy potem pierwszy strzał. I to są czyste fakty a nie interpretacja. Oddanie wszelkich dowodów i całego śledztwa na fikcyjnej podstawie prawnej głównym podejrzanym w sprawie, to choćby w powyższym kontekście, mówiąc najdelikatniej za słowami jednego z polskich prokuratorów: DZIAŁANIE NA SZKODĘ POLSKI. /// TŁUMACZENIE – DOKŁADNIEJSZA TRANSKRYPCJA FONETYCZNA POLSKICH I ROSYJSKICH ODGŁOSÓW Z MIEJSCA KATASTROFY TU 154M POD SMOLEŃSKIEM Z PIERWSZEGO NAGRANIA AUDIO-VIDEO: 0:13s – USPOKÓJ SIĘ!, 0:17s – PATRZ MU W OCZY!, 0:22s – USPOKÓJ SIĘ!!,0:27s – O BOŻE!, 0:28s -( DALSZE TŁO) – TEJ PANI PODZWIGNIESZ DRZWI!, 0:29s – TAM KTOŚ JEST?!, 0:30s – „RJEBJAT”(?) lub “UBIJAT‘!”, choć poprawnie po rosyjsku powinno zabrzmieć: “UBIWAT’!”- czyżby polscy pomocnicy?.., 0:35s – ( URUCHOMIENIE SYRENY ALARMOWEJ LOTNISKA; GODZ. 10:56 – 15 MINUT PO UPADKU SAMOLOTU..), 0:44s – „BUKWAL’NO NAM TUT UCHODJAT!!” – Dosłownie nam tu uciekają!! Lub tłumacząc mniej dosłownie: Nie do wiary, ale nam uciekają!!, 0:48s – NIE ZABIJAJCIE NAS!!!, 0:49s – „DAWAJ SJUDA PASKUDA!” – Dawaj go tu! , 0:50s – „UBIWAJ SJUDA!” – Zabijaj tu! , 0:52s – BOŻE, NIE MAMY /RATUNKU/…, 0:54s – „STRJELJAJ!” – Strzelaj!, 0:54s-55s – /JA / SIĘ WSTYDZĘ…- ( GŁOS KOBIECY – BLIŻEJ ), 0:58s – STRZAŁ 1, GWAR , 01:01s – „NI CH… SJEBJE”- Przekleństwo wycofującego się w popłochu operatora kamery tel. komórkowego wypowiadane z niedowierzaniem wobec tego, czego jest świadkiem. , 01:07s – STRZAŁ 2, ( Dostrzegalne, że został oddany w poziomie ) 01:10s -GREMIALNY ŚMIECH ROSJAN , 01:12s – „WSJE NAZAT! – /Kuźwa/,!” – Wszyscy z powrotem!, 01:14 – STRZAŁ 3, 01:17 – STRZAŁ 4, 01:19 – „ATJEC UCHODIM!” – WSJO!, – Ojcze uciekamy!, Dosyć!(Koniec!) – głos trzeciego rosyjskiego świadka – syna lub znajomego widocznego starszego mężczyzny przybyłego wraz z nim i operatorem tel. komórkowego na miejsce akcji wojskowych, 01:20 – „UCHODJA!” – Uciekamy!, 01:21 – „NI CH… SJEBJE” – Przekleństwo podkreślające niedowierzanie operatora komórki. /// Zarejestrowane głosy – słowa Polaków są bez wątpienia do zidentyfikowania i ustalenia kto dokładnie je wypowiedział nawet bez przeprowadzania analizy widmowej dźwięku. Tłumaczący w przeciwieństwie do wielu śledczych i dezinformujących fałszywymi “tłumaczeniami” zna język polski i język rosyjski. Symptomatyczne jest, że polskie media milczą już na temat filmu a tym bardziej na temat jego alarmującej zawartości i znaczenia dla odbywających się wyborów prezydenckich w Polsce. – Zwolennik “zwariowanych spiskowych teorii”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Krzysiek :

    Oczywiscie, ze byl to zamach.
    Prosze panstwa: Polska za L.Kaczynskiego zaczyna prezydenture w UE. W tym samym czsie Polak zostaje dowadzacym NATO. Obecnie NATO nie posiada nawet zadnych planow obronnych w razie konfliktu zbrojnego z Rosja. Takich gier strategicznych naet sie nie prowadzi. Oraz w Polsce nie moze stacjonowac zadne ofensywne uzbrojenie.

    Te najbardziej strategiczne sprawy dla interesu Polski (ale i regionu oraz panstw wokol Polski) uleglyby znacznej zmianie. Obecnie Polska jest w strefie “niczyjej” dlatego nawet Patriot’y w Maragu sa puste (sama wyzutnia bez rakiet). Polska stalaby sie energetycznie niezalezna; liderem regionu (Gaz), ropa (Polska, Bialorus, Ukraina). A to byloby bardzo niewsmak Rosji…

    Rosji wyjatkowo zalezalo aby Patriotyczna czesc Polakow usunac w cien i na nast. min. 10 lat utrzymac przynajmniej obecna racje bytu, kozystna oczywiscie dla Rosji.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters