Ekspertyzy milczą o amunicji

Publikacja w serwisie: 28 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , ,

Z Zuzanną Kurtyką, wdową po Januszu Kurtyce, prezesie Instytutu Pamięci Narodowej, który zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Katyniem, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Biegli z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii w Warszawie w trakcie badań nad resztkami ubrań ofiar katastrofy z 10 kwietnia nie stwierdzili obecności bojowych środków trujących ani śladów materiałów wybuchowych.
- Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, dlatego ważna jest dla mnie opinia biegłych. Ciągle jeszcze jestem przed spotkaniem ze specjalistami zarówno z Kliniki Toksykologii, jak również z Instytutu Ekspertyz Sądowych i mam nadzieję dowiedzieć się, czego powinniśmy tam jeszcze szukać i właściwie w jakim kierunku poprowadzić te badania. Bez wątpienia wymagają one sporej fachowej wiedzy. Ja takowej nie posiadam, co nie znaczy, że nie chciałabym wiedzieć, co w takim razie z amunicją oficerów z Biura Ochrony Rządu, która podobno po katastrofie masowo wybuchała. Czyżby nie badano ich mundurów?

Spodziewała się Pani innych wyników?
- Co do kompetencji zespołu, który przeprowadzał badania, trudno mieć zastrzeżenia – w końcu to specjaliści w swojej dziedzinie. Zdarza się jednak, że w takiej czy innej dziedzinie wiedzy pracuje się głównie standardami. A ta sytuacja nie jest standardowa. Powstaje zatem pytanie, czy można pokusić się jeszcze o jakieś niestandardowe badania.

Dlaczego jest to tak ważne dla Pani i innych rodzin ofiar katastrofy Tu-154M?
- Ciągle szukamy wyjaśnienia przyczyn katastrofy. W tej sytuacji wobec braku dostatecznych informacji co do postępów śledztwa ze strony uprawnionych organów każdy wariant należałoby wyjaśnić. Im więcej uda się wyjaśnić czy wykluczyć, tym lepiej, tym mniej będzie wątpliwości. Przeanalizujmy chociażby tylko z logicznego punktu widzenia postawę Rosjan w sprawie śledztwa: jeżeli ktoś ma czyste ręce i czuje się niewinny, to zaprasza innych do uczestnictwa we wspólnej pracy na rzecz wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Tymczasem Rosjanie, nie dopuszczając Polaków, zachowują się co najmniej dziwnie, tak jakby mieli coś do ukrycia. Dajmy na to, jeżeli ktoś czuje się niewinny, to raczej powinien prosić o pomoc specjalistów z całego świata, żeby dochodzenie uwiarygodnić, także dla własnego dobra. Taka postawa wydaje się jak najbardziej logiczna, jednak nie dla Rosjan.

Najważniejszy dowód w sprawie: szczątki samolotu prezydenckiego, wciąż znajdują się w rękach Rosjan.
- Tu spotykam się ze sprzecznymi danymi, które docierają z różnych źródeł. Z jednej strony słyszałam już wcześniej, że polska prokuratura wystąpiła zaraz po 10 kwietnia o wydanie nam wraku samolotu, ale ostatnio otrzymałam wiadomość, iż brak o tym informacji w aktach śledztwa. Wychodzi na to, że dotąd nikt ze strony polskiej o wrak samolotu nie zabiegał. Na pewno jest to sprawa, którą warto i należy szybko wyjaśnić. Możemy bowiem mieć do czynienia z sytuacją, w której skoro nikt się tym nie interesuje, to wrak zostanie przetopiony.

Dopuszcza Pani taką myśl?
- Jeżeli polski rząd dopuściłby do tego, to mielibyśmy do czynienia ze skandalem na niespotykaną skalę. Z drugiej jednak strony, czy mało mieliśmy skandali w naszej historii? Jako rodziny ofiar tragedii smoleńskiej, musimy coś z tym zrobić. Na pewno będziemy protestować. Jeżeli okaże się, że rzeczywiście polskie władze nie wystąpiły do Rosjan o zwrot wraku samolotu, będziemy próbowali wymusić na prokuraturze wystąpienie o zwrot własności naszego państwa. Przynajmniej do tego mamy chyba prawo, mamy też obowiązek wobec Narodu Polskiego.

Mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy, uważa, że należy wyjaśnić, w jaki sposób zapadła decyzja o zastosowaniu takiej, a nie innej procedury w sprawie badania przyczyn rozbicia się prezydenckiego samolotu. Zapowiada złożenie w tej kwestii kilku wniosków dowodowych. Zna Pani szczegóły tej sprawy?
- Nie, nie znam. Nie rozmawiałam z mecenasem Rogalskim, ale myślę, że powoli będziemy się starali ujednolicić postępowanie naszych pełnomocników. Wszystko po to, by było jasne, jak dalej postępować. Na pewno społeczeństwo będzie o tym wszystkim informowane. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości co do tego, że Naród Polski ma prawo wiedzieć, co się dzieje ze śledztwem w sprawie katastrofy, w której zginął polski prezydent i polska elita. Dla mnie jest to sprawa bezdyskusyjna.

Do Polski trafiło 1300 stron akt rosyjskiego śledztwa. Ich tłumaczenie potrwa co najmniej miesiąc.
- Myślę, że byliśmy i nadal pozostajemy petentami w tym śledztwie, i otrzymujemy tylko to, co w ocenie strony rosyjskiej powinniśmy dostać. Przecież nie mamy żadnej gwarancji, że dostaliśmy wszystko. Zresztą to nic nowego. Są to metody, taktyki stosowane i znane nam od lat. Tymczasem w przypadku faktów i kształtowania prawdy historycznej nie ma nic gorszego od “półprawdy”. Najgorsze ze wszystkiego, do czego może dojść, to nie kłamstwo, bo kłamstwo łatwo można rozszyfrować, ale tzw. półprawda, bo z niej najtrudniej wyłuskać prawdę. “Półprawda” jest gorszą formą kłamstwa, kłamstwem zmanipulowanym do potęgi.

Pani syn Paweł zabiega o wyjazd w grupie archeologów na miejsce katastrofy. Kilkakrotnie zwracała się Pani do ministra Michała Boniego w tej sprawie. Dostała Pani odpowiedź?
- Nie, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi i prawdę mówiąc, przestałam liczyć na to, że ją otrzymam.

naszdziennik.pl (28 czerwca 2010)

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 5
tagi: , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • shidiskas :

    Szanowna Pani Zuzanno, dziekuje za Pani postawe!!! Tak mamy prawo dowiedziec sie o przyczynach smierci Polskiego Prezydenka i Polskiej Elity, mamy prawo odzyskac wlasnosc Polskiego panstwo, ktora sa czarne skrzynki, wrak samolotu i wszystko co na pokladzie samolotu sie znajdowalo! Przykro, ze polski rzad nie wypelnia swojej misji obrony interesow Polakow, bo po to przeciez zostal wybrany! Pani maz byl Wielkim Czlowiekiem i Wielkim Polakiem a Pani godnie broni jego imienia i imienia Wszystkich Polakow!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Odnośnie broni ludzi z BOR-u, której strzały słychać na filmiku, i która podobno wybuchała pod wpływem temperatury, czytałam i słyszałam w mediach, że została odnaleziona w komplecie i nie brakowało w niej amunicji. Kolejna dezinformacja?

    Nie wiem czy cały naród Polski, ale na pewno jego większa część chce wiedzieć co tak na prawdę się stało, chce znać prawdę. Widząc podejście naszego rządu do tej sprawy, aż ciśnie się na usta, aby powiedzieć, że to jest im po prostu na rękę. Mają “posprzątane”, mogą rządzić, nikt w niczym nie przeszkadza…super sprawa! Stąd ich opieszałość, bo jak widać nie bardzo zależy im, aby to rozwiązać.
    Kolejne pytanie to dlaczego? Dlaczego tak postępują jakby nie chcieli tej prawdy poznać? …aż strach myśleć,co przychodzi mi do głowy!

    Na szczęście mamy nadzieję, że rodziny ofiar nie odpuszczą, będą o tą prawdę walczyć i do niej (prawdopodobnie i niestety) mozolnie dążyć, bo tylko Oni są w stanie to zrobić.

    Bardzo mocno trzymam kciuki za Waszą wytrwałość i życzę sukcesów, bo prawda o tak strasznej tragedii wszystkim się należy!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    27.06. powstalo STOWARZYSZENIE KATYN 2010

    “Będziemy patrzeć śledczym na ręce – zapowiada wdowa po Januszu Kurtyce, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem”

    W niedzielę powstało stowarzyszenie „Katyń 2010″. Kto się w nim znalazł?

    Zuzanna Kurtyka: Jest to stowarzyszenie rodzin ofiar tragedii smoleńskiej. Chcemy, by znaleźli się w nim wszyscy bliscy osób, które w niej zginęły. Na razie jest grupa założycielska składająca się m. in. z pani Kochanowskiej, pana Melaka, rodziny pani Łojek oraz rodziny pana Merty. Mamy jednak nadzieję, że do stowarzyszenia będą przystępować kolejne rodziny. Przyjęliśmy już statut. Wkrótce zacznie też działać strona internetowa stowarzyszenia.

    Po co taka inicjatywa?

    Nasze cele są bardzo szerokie. Chcemy dbać o pamięć ofiar tej narodowej tragedii. Stworzymy też możliwości wspierania się wzajemnie rodzin ofiar. Ale teraz chcemy przede wszystkim zrobić wszystko co tylko możliwe, by wyjaśnić okoliczności katastrofy.

    Ale przecież jest prowadzone oficjalne śledztwo. I to zarówno polskie, jak i rosyjskie. Co więcej może zrobić wasze stowarzyszenie?

    Całkiem sporo. Każdy z nas ma status osoby pokrzywdzonej w tej sprawie. Jako takie mamy prawo dostępu do akt śledztwa. Możemy domagać się dostępu do zgromadzonych dowodów, występować o przesłuchanie dodatkowych świadków oraz powołanie biegłych. Będziemy też patrzeć śledczym na ręce. Zwracać uwagę, czy robią wszystko, by przyczyny tej katastrofy wyjaśnić. Wystosowaliśmy już list do pana premiera Tuska oraz do Wojskowej Prokuratury w Warszawie. Domagamy się w nim podjęcia niezwłocznie działań mających na celu zwrot szczątków samolotu Tu-154. To była polska maszyna, do tego jest to ważny dowód w tym śledztwie. Powinien znajdować się w Polsce.

    Nie macie w tej sprawie zaufania do polskich śledczych? Do władz, które ręczą za przebieg tego śledztwa?

    Niewiele zrobiono byśmy takie zaufanie mogli mieć. Polskie śledztwo w tej sprawie jest właściwie żadne. Tak naprawdę prowadzi je tylko strona rosyjska. Polska strona dostaje wyłącznie to, co Rosjanie zechcą nam przekazać. Olbrzymim błędem było zostawienie śledztwa jedynie Rosjanom. Polski rząd powinien od początku domagać się by było ono wspólne albo chociaż prowadzone przy szerokim udziale strony polskiej. Niestety, tak się nie stało.

    Strona polska jest jednak oficjalnie zadowolona ze współpracy z Rosjanami.

    A co innego ma powiedzieć? Że zupełnie nie ma dostępu do dowodów. Że nasi specjaliści w ogóle nie zostali dopuszczeni do miejsca katastrofy. Przecież już klika tygodni temu do Smoleńska mieli wyjechać polscy archeolodzy, by zbadać teren. Do tej pory nikt nie wyjechał. Chcieliśmy, by jechał m. in. mój syn, który jest studentem archeologii. Wielokrotnie zwracałam się do rządu w tej sprawie. Niestety nie dostałam żadnej odpowiedzi. Wszystko wskazuje na to, że w tym śledztwie nie istnieje coś takiego jak polska racja stanu.

    Dlaczego?

    Wygląda na to, że Rosjanie już kilka dni po katastrofie wiedzieli, jaki będzie finał śledztwa. Będą się starali udowodnić, że wina jest tylko po stronie polskiej. Oczywiście zaniedbanie ze strony polskiej na pewno były. Są one zresztą bardzo uwypuklane przez Rosjan. Najłatwiej na przykład zrzucić winę na pilotów, którzy nie żyją i nie mogą się bronić. Pytanie tylko, co z błędami i zaniedbaniami po stronie rosyjskiej? Czy ktoś w ogóle spróbuje je wyjaśnić?

    A co państwo możecie zrobić w tej sprawie?

    Będziemy uruchamiać wszelkie możliwe kontakty. Również w Rosji. Spróbujemy też działać przez różne organizacje międzynarodowe.

    Wierzy pani, że wszystkie okoliczności katastrofy zostaną kiedyś wyjaśnione?

    Obawiam się, że będzie to bardzo trudne. Zaniedbania popełnione na początku śledztwa były na tyle duże, że być może już nigdy nie poznamy całej prawdy. Na pewno będzie to kosztowało nas i następne pokolenia bardzo dużo, by spróbować do niej dotrzeć.

    Czy w takim razie próby podejmowane przez was nie są z góry skazane na porażkę? Po co marnować czas i energię?

    Przytoczę słowa mojego świętej pamięci męża. W ubiegłym roku kiedy był pytany w Senacie o sens ekshumacji szczątków gen. Władysława Sikorskiego, powiedział: „To śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci polskiego wodza naczelnego i premiera rządu Rzeczypospolitej. Dążenie do wyjaśnienia takiej tajemnicy jest nie tylko kwestią, jak sądzę, postępowania prokuratorskiego, zamkniętego w jakimś kokonie prawniczym, ale jest to również kwestia tego, jak interpretujemy naszą najnowszą historię, jest to kwestia świadomości historycznej, po prostu świadomości narodowej (…) Kiedy otrzymuję takie pytania, zwykle odwołuję się do zamachu, do zabójstwa prezydenta Kennedy’ego. Zwróćmy uwagę na to, że Amerykanie przez długie lata niezwykle uparcie dążyli do wyjaśnienia tajemnicy śmierci Kennedy’ego. De facto do tej pory sprawa tej śmierci nie została do końca wyjaśniona. Były nawet takie twierdzenia, że Amerykanie nie chcą tego wyjaśnić, bowiem tak naprawdę zapewne już mają wiedzę, że wywiad sowiecki wykonał ten zamach, ale nie chcą upubliczniać wyników tych badań, bo mogłoby to rzutować na stosunki amerykańsko sowieckie. Odwołuję się do tego przykładu właśnie po to, żeby powiedzieć, że śmierć przywódcy politycznego, jeżeli ma charakter niejasny, jest ważna dla państwa i dla narodu. Dlatego wydaje mi się, że zawsze warto dążyć do wyjaśnienia takich dramatycznych wydarzeń”.

    rozmawiał Jarosław Stróżyk
    http://www.rp.pl/artykul/500049_Chcemy_poznac_cala_prawde.html

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    “Strona polska jest jednak oficjalnie zadowolona ze współpracy z Rosjanami…” Czy ktoś się dziwi, dlaczego strona Polska jest zadowolona, bo ja nie?!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Nie wiem czy czytaliście to podsumowanie napisane przez DMS w komentarzu. Jeśli nie, albo nie wszyscy to polecam. Uważam, że jest całkiem trafione!

    DMS :

    SMOLEŃSK 10/4/10 – PRÓBA PODSUMOWANIA NA DZIEŃ 26.06.2010

    1/ Poprzez zorganizowanie odrębnych obchodów katyńskich: 7.04 i 10.04 udało się wystawić prezydencki Tu-154 na zamach w dniu 10.04. Ze strony Polski aktywne tu były środowiska dawnego układu WSI (środowisko wojskowo-biznesowo-polityczne związane z układami PRL, które usiłowali rozbić i w dużej mierze udało się to Macierewiczowi i L.Kaczyńskiemu). Ślady działalności ludzi powiązanych z WSI ukazuje tekst „Gruppenfuhrer KAT” (http://smolensk-2010.pl/2010-06-05-gruppenfuhrer-kat.html ). Umoczeni są zarówno Tusk jak i Komorowski. Istnieją istotne ślady wskazujące na powiązanie zamachowców (FSB/KGB) z grupą interesu w Polsce blisko związaną z rozwiązanymi WSI (Komorowski jeszcze jako Minister Obrony Narodowej był blisko związany z tym środowiskiem).

    2/ Zamachu dokonała Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB – następczyni KGB – następczyni NKWD). Dokonano tego poprzez zakłócenie sygnałów nawigacyjnych samolotu (fałszywe radiolatarnie plus meaconing sygnału satelitarnego GPS), działalność fałszywego kontrolera lotów (przejęcie kanału komunikacji z samolotem przez FSB), który przekazywał pilotom fałszywe informacje wiodące samolot ku katastrofie oraz prawdopodobnie wybuch bomby termobarycznej (paliwowo-powietrznej) w końcowej fazie lotu lub przy uderzeniu samolotu w ziemię.

    3/ Strona polska pozostawiła wyjaśnianie przyczyn katastrofy stronie rosyjskiej, komitetowi MAK, na którego czele stoi generał KGB Tatiana Anodina. Strona polska mogła na bazie istniejących regulacji żądać wyjaśniania przyczyn przez siebie lub przez komisję międzynarodową, ale tego nie zrobiła. Umoczeni są tutaj m.in. Edmund Klich, Tusk, Komorowski. Wszystko po to, by storpedować możliwość wykrycia sprawstwa przez FSB/KGB oraz zatuszować polski ślad zamachu.

    4/ W okresie po katastrofie w sposób bardzo agresywny media przekazywały i utrwalały wśród społeczeństwa rosyjską wersję – “winni są piloci i naciski na nich”. W jej propagowaniu byli aktywni różnego rodzaju pseudoeksperci (tzw. przekaźniki) i niektórzy dziennikarze, a potem ci którzy niewiele rozumieją, ale przekazują dalej (tzw. rezonatorzy).

    WNIOSKI:

    A/ Smoleńsk 10/4/10 to Katyń-2, mord polityczny. Tak jak motywem przy Katyniu-1 było osłabienie sił patriotycznych Państwa Polskiego, tak przy Katyniu-2 jest podobnie. Zgładzenie L.Kaczyńskiego (głównego przeciwnika politycznego Rosji w rosyjskiej strefie wpływów), zgładzenie generalicji (głównych przeciwników i blokerów dla odrodzenia się wpływów WSI), zgładzenie wielu innych osobistości życia publicznego (kojarzonych z nurtem patriotycznym, niepodległościowym; zwolenników dekomunizacji, czyli odcięcia agentury WSI/GRU od wpływów biznesowo-politycznych współczesnej Polski).

    B/ Umoczeni są Arabski, Tusk, Komorowski, a w niesławie pozostaną wszyscy ci, którzy zablokowali w Sejmie uchwałę za powołaniem niezależnej międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy. No cóż, wygląda to na drugą Targowicę, ale można żywić nadzieję, że jeśli dzisiaj wyjawienie prawdy zostanie zablokowane, to w przyszłości i tak wyjdzie ona na jaw (Rosjanie przez 50 lat nie przyznawali się do Katynia-1 i można przyjąć, że przez kolejne 50 lat nie przyznają się do Katynia-2, chyba że… nie uda się teraz Tuskowi i Komorowskiemu stłamsić śledztwa polskiej prokuratury, a otoczenie międzynarodowe i polityka USA będą przychylne, by postawić Rosję pod murem – ale obecnie trudno na to liczyć).

    C/ Tusk i Komorowski nie są patriotami, a Trybunał Stanu powinien wobec nich wypowiedzieć się co do zarzutu o zdradę stanu. Inne osoby stojące za wystawieniem prezydenckiego Tu-154 na zamach w dn. 10.04 (np. Arabski opisany w Gruppenfuhrer KAT), osoby lobbujące za pozostawieniem śledztwa stronie rosyjskiej oraz mataczące w śledztwie powinny być zdecydowanie postawione w stan oskarżenia i/lub poddane obserwacji przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • hmmm :

    Co ma wspolnego tych kilka wyrazen:
    mark of beast (znak bestii- biblijny)
    wybory 2010
    smolensk 2010
    telewizja
    kaczki donald (wina?)

    Jako male cwiczenie mozna oznaczyc litery alfabetu a-z przez:
    a=6, b=12, c=18 itd
    tak samo rok 2010 = 2*6+0*6+1*6+0*6=18
    zsumowanie cyfrowych wartosci daje odpowiedz. (666) Ciekawe?

    Jest tez kilka innych:
    Deutschland
    computer
    New York

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    “KATYŃ 2010″: PRZEKAZAĆ WRAK SAMOLOTU POLSCE
    Stowarzyszenie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej przedstawiło w siedzibie “Gazety Polskiej” list do premiera
    Tuska.

    Podjęcia działań na rzecz przekazania Polsce wraku samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, domaga się stowarzyszenie rodzin ofiar “Katyń 2010″ .
    Pismo do premiera Donalda Tuska i do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie stowarzyszenie przedstawili w siedzibie “Gazety Polskiej” Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie i i Andrzej Melak – brat przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka.
    Merta poinformowała, że rodziny będą się domagać ekshumacji ciał ofiar, ponieważ mają wątpliwości, czy w trumnach istotnie są szczątki ich bliskich.

    Śledztwo zdaniem członków stowarzyszenia toczy się opieszale, z pogwałceniem elementarnych standardów etycznych.- Stowarzyszenie zwraca się o podjęcie działań mających na celu niezwłoczny zwrot dowodów rzeczowych w postaci szczątków samolotu Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia – napisano w liście, który podpisały , oprócz Melaka i Merty, także Beata Gosiewska i Zuzanna Kurtyka. Członkowie stowarzyszenia podkreślają, że wrak może mieć decydujące znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy.

    Rodzinom ofiar towarzyszy poczucie bezsilności, poczucie krzywdy, jaka wyrządzana jest przez brak dążenia do rzetelnego wyjaśnienia okoliczności tego, co stało się pod Smoleńskiem i próby narzucenia tylko jednej wizji katastrofy – mówiła w siedzibie “Gazety Polskiej” Magdalena Merta.

    mem/”Gazeta”

    http://niezalezna.pl/article/show/id/35987

    Zwracam sie z prosba do ADMINA, zeby umiescil zawarte w 3 komentarzach artykuly dot. powstania STOWARZYSZENIA “KATYN 2010″
    Pozdr

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters