Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien

Publikacja w serwisie: 21 July 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Paweł Deresz: Nie wyobrażaliśmy sobie, że zobaczenie miejsca katastrofy będzie aż tak bolesne » Bronisław K. ostatniego dnia pełnienia funkcji marszałka Sejmu przyznał sobie 22 tys. zł nagrody » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu » ROSJANIE ODESŁALI UBRANIE ŻAŁOBNE ŚP. PRZEMYSŁAWA GOSIEWSKIEGO » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Rosjanie czekali na takie słowa Klicha – “Polska bierze na siebie większą część winy za śmierć Kaczyńskiego” » Mogli skonać po katastrofie » Prokuratorzy nie mieli w planach sekcji » Polscy lekarze nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej – Ewa Kopacz » Co zaniedbali polscy prokuratorzy w Moskwie » Rosjanie wybielili kontrolerów » Rosjanie nie chcieli świadków » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » Rosjanie włączali laptopy ofiar » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Rosjanie łamią wszelkie zasady » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Rosjanie wstrzymują się z przekazaniem kolejnych akt smoleńskiego śledztwa » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Czy nie dysponując protokołami sekcji zwłok, polska prokuratura miała prawo wydać zgodę na pochówek ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu?

Polska prokuratura, nie dysponując protokołami sekcji zwłok, powinna wstrzymać pochówek ofiar do czasu przeprowadzenia niezależnych badań przez polskich lekarzy. Z ekspertyzy sporządzonej przez mecenas Krystynę Kosińską wynika, że wobec braku możliwości zapoznania się z takimi protokołami pozwolenie na pochówek ofiar katastrofy z 10 kwietnia zostało wydane w sposób “nieuprawniony”. Adwokat podkreśla, że wynika to z obowiązujących przepisów – art. 209 kodeksu postępowania karnego, który obliguje do sporządzenia protokołu czynności sekcji zwłok i oględzin. – Stanowi on podstawę dalszych decyzji prokuratorskich – podnosi Kosińska.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej uważają, że strona polska zaniedbała przeprowadzenie własnych badań i sekcji zwłok osób, które zginęły w prezydenckim samolocie. Zgodnie z polskim prawem w przypadku podejrzenia “przestępczego spowodowania śmierci” przeprowadza się sekcję zwłok. Prokurator musi też wyrazić zgodę na dokonanie pochówku tych osób.
- Jeżeli w Rosji nie była zrobiona sekcja zwłok przy udziale polskich patologów, to powinna być przeprowadzona w Polsce, od razu po przywiezieniu zwłok, żeby nie opierać się na dokumentach rosyjskich – uważa Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego w katastrofie Stefana Melaka, szefa Komitetu Katyńskiego.
O tym, że polscy patolodzy nie byli obecni przy sekcjach zwłok, poinformowała niedawno prokuratura. Jako powód podano, że przybyli oni do Moskwy za późno, kiedy sekcje zwłok już wykonano. Tuż po katastrofie minister zdrowia Ewa Kopacz przekonywała, że polscy patomorfolodzy uczestniczyli w oględzinach i sekcjach zwłok. Teraz okazuje się, że z informacji pochodzących od rodzin ofiar bynajmniej nie wynika, czy takie sekcje przeprowadzono w przypadku każdej z nich. Małgorzata Wassermann, córka posła PiS, mówi, iż podczas pobytu w Moskwie na identyfikacji ciał nie informowano jej o takich czynnościach. Rodziny otrzymały jedynie dokumenty stwierdzające zgon, a w nich były lapidarne informacje, że nastąpił on wskutek katastrofy samolotu, zaś przyczyną śmierci były obrażenia wynikłe z tego zdarzenia. Dokumenty te zostały przetłumaczone i uwierzytelnione przez polskiego konsula, a następnie w Polsce w oparciu o nie wystawiono akty zgonu.
Jednak bliscy ofiar twierdzą, że w świetle tych wszystkich niejasności i wątpliwości po przywiezieniu zwłok polscy biegli powinni przeprowadzić własne, odrębne badania. Według nieoficjalnych informacji, nie życzyli sobie tego Rosjanie, którzy wymogli na Polsce, żeby trumien ofiar katastrofy nie otwierano.
- To nie polska prokuratura decydowała – mówi “Naszemu Dziennikowi” płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, zapytany, czy prokuratura podejmowała jakiekolwiek decyzje w sprawie pochówku ofiar katastrofy. Zastrzega, że nie zna szczegółów sprawy i musi je sprawdzić.
Prawnicy jednak wskazują, że zgodnie z wymogami prawnymi w przypadku podejrzenia “przestępnego spowodowania śmierci” przeprowadzane są badania i sekcja zwłok. To w oparciu o nie prokurator wydaje zgodę na pochówek. Zgoda taka jest wymagana przez polskie urzędy stanu cywilnego w chwili wystawiania aktu zgonu. Protokoły z oględzin i sekcji zostały sporządzone przez rosyjskich śledczych, ale mimo wniosku o ich przekazanie dotychczas nie dotarły do Polski. Czy wobec tego prokuratura, nie dysponując tymi protokołami, nie powinna wstrzymać pochówku ofiar do czasu przeprowadzenia niezależnych badań przez polskich lekarzy?
Mecenas Krystyna Kosińska uważa, że wobec braku możliwości zapoznania się z takimi protokołami pozwolenie na pochówek ofiar katastrofy zostało wydane w sposób “nieuprawniony”. Adwokat podkreśla, że wynika to z obowiązujących przepisów, jak art. 209 kpk. Mówi on o sporządzeniu protokołu czynności sekcji zwłok i oględzin. – I stanowi on podstawę dla decyzji prokuratorskich – podkreśla Kosińska.
Adwokat Wojciech Gawkowski reprezentujący rodzinę ofiary katastrofy stwierdza, że prokuratura powinna skorzystać z możliwości przeprowadzenia własnych badań patomorfologicznych. – Nie ma takiego wymogu, istnieje tylko możliwość, ale z tej możliwość wtedy nie skorzystano – wskazuje.
Dlatego też wiele rodzin sygnalizuje konieczność przeprowadzenia ekshumacji. Wniosek taki złożyła już Beata Gosiewska, wdowa po pośle Przemysławie Gosiewskim.
- Przeszkód prawnych, żeby z urzędu taką ekshumację przeprowadzić, i jeszcze raz sekcję zwłok, nie ma – uważa mecenas Gawkowski.
Prawnicy podkreślają, iż rodziny ofiar mogą domagać się przeprowadzenia ekshumacji m.in. w sytuacji, kiedy zachodzą uzasadnione podejrzenia, że przyczyny zgonu są inne od oficjalnie podawanych lub że w grobie pochowano zupełnie inną osobę.
Mecenas Piotr Kwiecień przypuszcza, że polscy prokuratorzy przyjęli zapewnienia Rosjan, iż ci przeprowadzili wszystkie niezbędne działania, tzn. sekcję zwłok i inne badania, oraz że protokoły tych czynności trafią niebawem do Polski. W jego ocenie, mogło zabraknąć im wówczas woli, aby przeprowadzić własne czynności śledcze.
- Polska prokuratura działa w interesie państwa polskiego i powinna brać pod uwagę interes polskich pokrzywdzonych – podkreśla adwokat. I dodaje, że prokuraturze zabrakło odwagi, aby podjąć własne działania śledcze, które mogła wówczas przeprowadzić. Co więcej, taka postawa jest nadal reprezentowana. – Prokuratura czekała w pewnych obszarach na inicjatywę rodzin ofiar – wskazuje Piotr Kwiecień.
Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100720&typ=po&id=po01.txt

20 lipca 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2
tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters