Coś chyba nie tak z moimi snami i konfabulacjami? To Oni mieli zginąć?

Publikacja w serwisie: 06 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Witam

Miesiąc temu napisałem post zatytułowany: “Miałem sen… łupkowowaty!”, którego fragment niniejszym przytaczam:

“(…) Do tego momentu cała układanka wyglądała tak:
1. Listopad 2009 – Spotkania Sikorskiego w USA i oddanie USA przez Polskę gazu łupkowego, które prawdopodobnie są największe na świecie i zapewniłyby Polsce samowystarczalność na co najmniej 120 lat! A Polska stałaby się chyba potentatem gazowym oraz uniezależniła na zawsze od Rosji i utrąciłaby sens budowy gazociągu północnego i stałaby się głównym dostawcą gazu do Europy! Przypominam, że USA dzięki własnym pokładom gazu łupkowego praktycznie uniezależniły się już od Rosji.
2. 07 kwiecień 2010 – Spotkanie Tusk – Putin w Katyniu i rozmowy,
3. 08 kwiecień 2010 – Spotkanie Obama – Miedwiediew (redukcja do 3000 rakiet z głowicami jądrowymi),
4. 09 kwiecień 2010 – Uroczyste rozpoczęcie budowy rurociągu północnego.
I TU PROBLEM – POLSKA – jako światowy potencjalny gigant gazu łupkowego oraz oczywiście Prezydent L. Kaczyński! – jako problem numer 1 oraz S. Skrzypek (Prezes NBP, ale to w oddzielnym wątku).Rozwiązanie Głównego Problemu: Wyeliminowanie ze starego systemu tych jego elementów, które uwierzyły, że stały się częścią nowego i mogą zagrozić ponownej duopolizacji, trio czy też czworopolizacji a przede wszystkim Nowemu Energetycznemu Podziałowi Świata! Czy m.in. o tym dyskutowali ostatnio Bildenbergowie?
5. 10 kwiecień 2010 – Tragedia/Zamach (?) pod Smoleńskiem. Ginie Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej – L. Kaczyński. Problem zniknął a jak to zostanie wyjaśnione to już jest nieważne. Znajdą się kozły ofiarne takie żeby nie raniły Rosji. Bo to Rosji głównie zależało na śmierci Kaczyńskiego. Rosja oczywiście na gruncie mikro będzie chciała wyjść z tego z twarzą, ale tak naprawdę w jaki sposób dokonano zamachu (jeśli był to zamach) jest interesujący teraz dla hobbystów. Chociaż oczywiście nie można powiedzieć, żeby nie dążyć do wyjaśnienia szczegółów …. tylko, czy to coś da? Można skrzywdzić niewinnych ludzi (…).

Jakoś tak się składa, że ciągle wstając rano budzę się spocony ze strachu i przerażenia. Po takich nagłych przebudzeniach zwykle pamięta się źródło tego niepokoju, czyli z reguły fragmenty lub całość treści oraz fabułę snu…

Jako, że to tylko sen, może być np. odbiciem moich podświadomych konfabulacji rzeczywistości i nic w takim razie – w przypadku jego wyartykułowania publicznego – prawnie mi nie grozi. Więc opowiem Wam z czystym sumieniem, co mi się znów nieprawomyślnie i spiskowo przyśniło… oczywiście na temat tragedii smoleńskiej… i w częściach…

Zanim jednak zacznę opowieść odsyłam ponownie do następującego artykułu: “Gazprom: gaz łupkowy może zmienić światowy rynek gazowy”.

A teraz… konkrety… nie zawsze logicznie powiązane w całość… no, ale to tylko zapis “majaczeń sennych”.

“Usłyszawszy 10 kwietnia tego roku, że rozbił się samolot i zginęli wszyscy nim lecący z Prezydentem RP na czele, moją pierwszą myślą było pytanie: Kto jeszcze leciał? Poznawszy listę pasażerów, pojawiło się drugie pytanie: Jak można było dopuścić do tego, aby Oni wszyscy lecieli jednym samolotem? Po wszystkich zaś wydarzeniach pierwszego dnia tragedii i znając “bezwzględność chronicznej antypolskości państwa Rosyjskiego” oraz ustalenia jałtańskie, zaświtało w mojej głowie kolejne pytanie: Kto miał tak naprawdę z tych 96 osób (zakładając w majaczeniach, że był to zamach… niczym Gibraltarski) zginąć, czyli Kto był celem zamachu oraz dla Kogo śmierć tych osób byłaby politycznie i geopolitycznie korzystna a nawet niezbędna?

Odpowiedź na ostatnie pytanie wydawała mi się w moim śnie kluczowa dla rozwiązania zagadki śmierci elit patriotycznych III RP. Słowa niestety nie zawsze potrafią oddać sens i istotę odpowiedzi, więc w śnie sporządziłem pewien schemat dający pośrednio odpowiedź na to pytanie….

Oto jego pierwsza część, którą ztytułowałem: TO ONI MIELI PRZEDE WSZYSTKIM ZGINĄĆ? Starałem się też wskazać wyśnione przeze mnie możliwe przyczyny i powody, dla których musili zginąć. Może jednak ze snu nie wszystko i wszystkich pamiętam? Pomóżcie?

(W dalszej części schematu przedstawieni zostaną wyśnieni przeze mnie, ewentualni możliwi podstawowi  beneficjenci udanego zamachu w zakresie określonych suwerennych państw (Rosja, Niemcy, USA, ew. Izrael). Dalej będą też konkretne osoby z Polski (Michnik, Komorowski, Dukaczewski) i zza granicy (Putin, Miedwiediew, Merkel, Obama).

SCHEMAT
ISTOTA TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ
CZĘŚĆ I:
TO ONI MIELI PRZEDE WSZYSTKIM ZGINĄĆ?

(kliknijaby powiększyć)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/2010/08/cos-chyba-nie-tak-z-moimi-snami-i.html

5 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 6
tagi: , ,

Jeden Komentarz: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • robinsoncrusoe39 :

    wszystko logiczne i prawdopodobne , tylko z jednym nie można się zgodzić. Sprawa zamachu na samolot rządowy z delegacją i Prezydentem RP, musi być wyjaśniona, bez względu na zagrożenia. Musimy szukać sojuszników, nie wolno się poddawać. Świat jest teraz globalną wioską, politycy zdają się nie zauważać , że społeczeństwa komunikując się dzięki coraz bardziej dostępnemu internetowi, otrzymują ostrzeżenia i wymieniają się informacjami , poza oficjalnymi kanałami telewizyjnych manipulacji. Tak czy inaczej czeka Nas wszystkich konfrontacja z architektami NWO

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters