III RP czy III Rzesza?

Publikacja w serwisie: 07 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Niemiecki zbrodniarz Adolf Hitler stał się współczesną ikoną zła. Do tego stopnia, że zagospodarował wszystkie negatywne emocje współczesnych Europejczyków, nie pozostawiając należnego miejsca w panteonie zbrodniarzy dla komunistów. Oczywiście zrobiono tak celowo aby dobre samopoczucie europejskich i światowych komunistów nigdy ich nie opuszczało. Dlatego pisanie o komunizmie i powstającym na naszych oczach neokomunizmie to syzyfowa praca. Zastępy „młodych, wykształconych i z dużych miast” nie dostrzegają problemu w odradzającym się (czy kiedykolwiek upadło?) kagiebowskim imperium na Wschodzie i rekonstruowanym Układzie Warszawskim. Dlatego aby wytłumaczyć im grozę sytuacji w jakiej znajduje się nasza ojczyzna, trzeba odwołać się właśnie do nazistowskiej ikony zła (nie będę mieszał w głowach „młodym” i pisał o narodowym socjalizmie – za dużo definicji do zapamiętania a jesteśmy już po maturach). Oczywiście i takie odwołania nie gwarantują sukcesu, wszak „partia się nigdy nie myli” a to co za chwilę przeczytają to „stek pisowskich bredni”, ale trzeba próbować. Może da się przekonać chociaż jednego „młodego”?

Kierowana przez Adolfa Hitlera partia, nosząca skrót , zdobyła władzę w Niemczech na drodze demokratycznych, legalnych wyborów.  Jej program po prostu spodobał się sporej części Niemców. Podobały im się także uliczne rozróby jakie organizowali bojówkarze tej partii, zgrupowani w organizacji noszącej skrót SA, podczas których tarmosili za uszy i dawali prztyczki w nos swym oponentom politycznym. Wielu Niemców zaczytywało się w wydawanych przez NSDAP gazetkach, w których wyjaśniano im kto jest odpowiedzialny za całe zło świata, w tym za kryzys ekonomiczny jaki akurat miał miejsce oraz co należy z tymi odpowiedzialnymi za to zło zrobić, aby Niemcy na powrót stały się czymś w rodzaju „zielonej wyspy” na tle przeżywających kryzys zgniłych reżymów. Oczywiście na początku nie pisano o zastosowaniu wobec tych złych osób komór gazowych*, tylko zadowalano się publicznym wytarmoszeniem ich za uszy i daniem prztyczka w nos. Nie mniej jednak zastosowanie agresji wobec „złych”, odpowiedzialnych za całe zło świata, podobało się wielu Niemcom, dlatego właśnie oddali swój głos na sympatycznego pana z wąsikiem i jego ferajnę.

Parę słów o szefie zwycięskiej drużyny. Swoją karierę polityczną zaczynał jako agent Reichswehry, czyli niemieckiej armii, oddelegowany do szpiclowania monachijskich partyjek radykalnych, jakich wysyp notowano po upadku cesarstwa. Do jednej z takich partyjek się zapisał i nawet, jako zdolny mówca, zrobił błyskawiczną karierę. Otoczył się tam byłymi żołnierzami, którzy po demobilizacji nie mieli co z sobą robić i marzyli o zdobyciu władzy nad krajem. Z nich właśnie rekrutowało się SA. Po latach jednak Hitler odwdzięczył się Reichswerze, czyli swoim mocodawcom z tamtejszego WSI  i kazał powyrzynać aspirujących do roli nowych przywódców narodowej armii szefów SA. Resztę społeczeństwa też wziął za mordę, co było o tyle łatwe, że spora część była zadowolona z jego rządów a ci, którym władza nazistów mniej się podobała byli przekonywani w specjalnych ośrodkach odosobnienia do polubienia czy wręcz pokochania wodza. „Milcząca większość” niemieckiego społeczeństwa jak zwykle się nie wychylała, czekała na to co będzie. Tak doczekała roku 1945 i kompletnej dewastacji swojego kraju.

Właściwie mógłbym zakończyć na tym ten tekst, wszak domyślni czytelnicy już wiedzą o co mi chodzi i potrafią dopowiedzieć sobie resztę sami. Ale nie zapominajmy o tym, że piszę ten „pisowski paszkwil” dla „młodych, wykształconych”, którzy dzisiaj, gdyby mogli, z radości pozdrawialiby rzymskim salutem swego premiera, podnoszącego im, wbrew wyborczym obietnicom podatki. A zatem musimy przejść do łopatologii.

Rządząca Polską partia ma dziś zdobytą w demokratycznych, legalnych wyborach władzę absolutną. Swoich oponentów politycznych zepchnęła do getta z napisem „nieodpowiedzialne oszołomy, odpowiadające za kryzys a nawet całe zło świata”. Nawet jeśli ktoś nie jest członkiem nie lubianej przez obóz władzy partii Prawo i Sprawiedliwość, to i tak został zepchnięty wraz z innymi do owego getta i żadne tłumaczenia nic nie poradzą. „O tym kto jest Żydem decyduję ja!” wykrzykiwał swego czasu pomocnik Hitlera marszałek Goering. „O tym kto jest zaplutym pisowcem decydujemy my!” wykrzykują dziś prominenci rządowej propagandy.

Partia Hitlera miała swych propagandzistów, na czele z Józefem Goebbelsem. Obóz władzy w Polsce też ma swych szturmowców dezinformacji – na czele z Januszem Palikotem, prawdziwym „Der Stürmerem” III RP. Ba! Jak przypomniał 4 sierpnia br. w sejmie poseł Girzyński, w szeregach PO zasiadają też tuby antyżydowskiej propagandy z czasów pamiętnego marca 1968 r. Kandydata na urząd prezydenta tej partii poparł też gen. Wojciech Jaruzelski, który po marcu „odżydzał” Ludowe Wojsko Polskie, pchane następnie przez niego na front walki z własnym społeczeństwem. Do grona sympatyków tej opcji zaliczyć też można niektórych biskupów, w tym jednego, który pół roku temu powiadomił świat o żydowskim spisku i złej imperialistycznej polityce państwa Izrael. Tego samego kandydata poza gen Jaruzelskim, popierało grono „zdemobilizowanych” przez złego Kaczora funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych, z którymi kiedyś…ten tego…no, znał się. Kraj nasz jest przed kolejną odsłoną kryzysu, tylko czekać kiedy władza będzie szukała kozłów ofiarnych…Wprawdzie Żydów już niewielu, ale pisowców dużo…

Ale nie to wszystko jest najgorsze i napawające lękiem. Najbardziej przerażające są zastępy owych „młodych, z dużych miast”, którzy przypominają mi właśnie te tłumy hajlujące swemu Fürherowi podczas Parteitagów. Cokolwiek powie wódz – ma rację! Kto nie z nami – ten przeciw nam! „Zapakować resztę pisowców do drugiego Tupolewa i wysłać do Smoleńska” – to cytat z pewnego oglądacza „Szkła Kontaktowego”, który podzielił się swymi refleksjami z resztą POlaków za pośrednictwem tego, jakże wyszukanego intelektualnie programu, nadawanego przez „zaprzyjaźnioną telewizję”. Ta eskalacja niechęci czy wręcz nienawiści wobec ludzi krytykujących rządy PO nie jest rzeczą przypadkową. Do czego doprowadzi?

Przesadzam? Wypisuje brednie? Otóż nie, drodzy „młodzi z dużych miast”! Przykładem zaplanowanej akcji mającej na celu dyskredytację „pisowców” i nakręcenie przeciw nim „oświeconej” reszty społeczeństwa jest sprawa krzyża przed pałacem. Gdyby nowo wybrany prezydent chciał naprawdę zakończyć spór, zwany przez niektórych „wojną polsko – polską  (powinno się raczej pisać POlsko – polską) i zbudować zgodę – wyciągnąłby rękę do swych oponentów i powiedział: „Krzyż zostanie tak długo jak długo będzie na to zapotrzebowanie ze strony społeczeństwa”. „Spotkajmy się przy tym krzyżu”. Tymczasem dla nowo wybranego prezydenta priorytetem było właśnie usunięcie tego krzyża (w propagandzie: przestawienie go w godne miejsce) – nie kryzys finansów i jego rozwiązanie, nie emerytury, podwyżki, ale właśnie usunięcie krzyża sprzed swego nowego miejsca pracy i wypoczynku.

Awantura wokół krzyża, sprowokowana celowo przez rządzących, też nasuwa mi podobieństwa do działań rządzących Niemcami nazistów. To oni właśnie po zajęciu Polski, w rocznicę kryształowej nocy z 9 na 10 listopada 1939 r., rozpoczęli na Pomorzu akcję niszczenia przydrożnych krzyży i figurek.

A zatem „młodzi, z dużych miast” oraz Wy, którzy stanowicie w kraju niegłosującą „milczącą większość”! Wołam do Was! Nie wpędzajcie nas wszystkich na drogę do zniewolenia! Nie podoba Wam się PiS? W porządku, w następnych wyborach zagłosujcie i wybierzcie kogoś innego, choćby Dana Browna polskiej prawicy – Janusza Korwin Mikkego. Ale nie skazujcie nas na władzę absolutną Mira, Zbycha, Rycha, Janusza Palikota i Iwony Śledzińskiej – Katarasińskiej! Nie idźcie tą drogą!

Łukasz Kołak

Oceń artykuł:
(4.51)
głosów: 45
tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Daromir :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 7 Thumb down 12

  • felong :

    Witam! Gdy przeczytalem owy artykol, bylem podwrazeniem. Sadze ze jest to prawda i Po nas omamia. Wiem ile nauczycielom obiecywal i lekarzom a tu ich naukochanszy pan Tusk nic nie zrobil (przynajmniej w kwestii sluzby zdrowia – chodzi o personel nie lekarski – to tez sluzba zdrowia) a dalej na niego wiekszosc glosuje. Popodnosil stawki podatkowe i zrzuci wine na PiS i powie ze ich rzad spowodowal taki kryzys (to jes pewne) ale nie powie ze dzieki PiSowcom brzez 3 lata rozwalali dorobek ekonomicznyktory zrobil rzad Kaczynskiego! a wedlug ekonomistow efekty sa widoczne po 2 latach.
    Chcac ustosunkowac sie do rozmowcy komentujacego chce tylko uswiadomic mu o tym ze dalej nie ma wszechobecnego internetu (wdodatku darmowego! dla studentow) zadnych pomocy dla uczniow a reformy edukacyjne co 5 lat z nowymi podrecznikami na czele za ktore trzeba uiscic niebagatelne kwoty.
    A i jest tez ograniczana wolnosc slowa! i przekonan! Widoczne w konflikcie POlsko – polskim.
    na zakonczenie podam motto ktore bedzie slowami niemieckiego kanclerza Bismarcka “po co walczyc z Polakami, zostawmy ich sobie, sami sie wykoncza” (taktyka Powcow by podzielic kraj)

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 14 Thumb down 2

  • julis :

    Artykuł świetny – nie wymaga żadnych dalszych komentarzy!

    @Daromir: właśnie o tym pisze Autor artykułu, a Twoja wypowiedź jest potwierdzeniem tez w nim zawartych :) Ale z pobłażliwością czytam te pryszczate wykwity Twego umysłu – bowiem zgadzam się z treścią komentowanego przez Ciebie artykułu – po prostu nie mógłbyś go zrozumieć, choćbyś i nawet bardzo chciał…

    Propaganda PO ws. “młodych, wykształconych z dużych miast”:

    1. Ktokolwiek będzie mówił, że PO to partia be, a nie cacy i nie realizuje swych obietnic wyborczych to oznacza tylko jedno: “ewidentnie widać, że jest wielbicielem PiSu” (upps, to chyba cytat z Twojej wypowiedzi…).

    2. “Idee narodowo – socjalistyczne idealnie pasują do PiS, a nie do PO”. – :) a po czym wnosisz? po programie wyborczym czy po czynach :) (z góry przepraszam za to pytanie, zdaje sobie sprawę, że odpowiedź na nie może Cię przerastać).

    3.”Również retoryka i granie nienawiścią jednych do drugich, to metody PiSu. Każdy inteligentny człowiek zauważy te podobieństwa.” – :) ))) ubawiłam się – o tym właśnie pisze autor artykułu – a od siebie dodam (świetnie się przy tym bawię, bo piszę od roku doktorat na ten temat), że sama jestem młoda, wykształcona i z dużego miasta, ale w przeciwieństwie do większości moich znajomych mam charakter i nikt mi nie wmówi, że Polska jest obciachem, że patriotyzm to anachronizm (trudne słowo), a mainstream (też trudne, ale “wygooglujesz” sobie) w postaci Kazi Szczuki i Szymka Majewskiego to dla mnie kupa nowobogackiego szitu, który zresztą polewa z Was wyborców PO podczas picia wódki na imprezkach (ostatnio nawet byłam na takiej w Krakowie w środowisku PR-owców, zeszło na tematy polityczne i mówię Ci, gdybyś tam był i usłyszał z jaką dozą szyderstwa mówią o Tobie, wybiegłbyś z płaczem, biedny misiu!). Jasne… a o dożynaniu watah, idiocie, paranoiku, pijaku, skretyniałym karle (to o Prezydencie Lechu Kaczyńskim), podjudzanie ludzi przeciwko instytucjom Państwa (vide pielęgniarki pod Pałacem Prezydenckim, urżnięta i naćpana młodzież skandująca w stronę Księdza Makowskiego na Krakowskim Przedmieściu hasła w stylu: “Pokaż dupę!”) – to wszystko robił wredny PiS, bo przecież to właśnie PiS jest nienawiścią samą w sobie :) ))

    4.”Mówił o tym kilka miesięcy temu również były premier Leszek Miler”. – aaaaa, to jak Leszek Miller tak powiedział, to na pewno tak jest! Bo Leszek Miller zawsze ma rację, a kiedy jej nie ma, patrz – poprzednia sentencja :) Doprawdy – doskonały autorytet sobie wybrałeś :) To dobrze słuchać słów czerwonego barona, który między zbieraniem gruszek z wierzby wie doskonale kiedy mężczyzna powinien zacząć, a kiedy skończyć :)

    5.”Pan próbuje odwracać kota ogonem, co jest dominującą umiejętnością PiSu i Pan w to sie wpisuje” – ręce opadają nad tym tekstem… Jak rozumiem, preferujesz odwracanie Pali-kota, co jest dominującą umiejętnością PO, ale przecież Palikot jest pyskaty, bogaty i wszyscy Twoi koledzy mówią, że jest odważny i fajny to dlaczego miałbyś go nie lubić (analiza jego poczynań zapewne w ogóle nie przyszła Ci do głowy, a nawet jeśli – pewnie i tak doprowadziła Cię do jedynego słusznego wniosku, że może i Palikot czasem przegina, ale za to ci z PiSu to dopiero są obciachowi) a że jego ojciec ganiał po gnojówce w walonkach (znów trudne, takie archaiczne wręcz słowo)- tego nie wiesz, bo Janusz ma teraz nowe, modne ciuchy i w porównaniu z nim – wszyscy z PiSu to kartofle i wieśniaki!

    6.”Być może w PO Tusk ma posłuch. Ale to jednak w PiSie obowiązje bezwzględne posłuszeństwo wobec wodza Jarosława Kaczyńskiego. W PiS nikt ni ma odwagi na odmienne zdanie. Ten kto sie odwazył dostał natychmiast ostrą ripostę od prezesa. A więc władzę absolutną ma Jarosław Kaczyński w PiS, a nie Tusk w PO. W PO wielu politków bez problemu wygłasza swoje odmienne zdanie. W PO jest kilkunastu polityków o domiennych poglądach. A w PiS jak Pan Poncyliusz śmiał się wychlić, to jest już na bocznym torze”. —— Znów ręce mi opadają, ale uświadomię Cię czowieku, gdzie możesz szukać informacji, by móc nadrobic braki. Primo: nie być może, a ma. To jest zasadnicza różnica, a dzieje się tak dlatego, że PO (jak i PiS zresztą) to partie, które zaliczyć można do modelu ugrupowań wodzowskich. (Kilka lat temu skończyłam politologię i pamiętam, że niektórzy koledzy na roku też bredzili tak jak Ty, ale oni albo nie zaliczyli egzaminów, albo pracują teraz w budce z kebabem). Wygoogluj sobie Zytę Gilowską, św. pamięci Macieja Płażyńskiego, i jeszcze kilku innych – tylko zrób to na siedząco, żebyś sobie krzywdy nie zrobił i żebym nie musiała płacić za Twoje leczenie ze swoich podatków – bo wtedy dowiesz się (co będzie z pewnością szokiem), że europejski Donaldu Tusku wykończył całą swoją polityczną konkurencję, tyle, że nie skończyło się na ripoście – oni po prostu wylecieli z partii (łącznie z dwojgiem założycieli PO), tylko dlatego, że mieli inne zdanie niż on sam. A Poncyliusz i jego koledzy z partii – vide M. Migalski, J. Kluzik – Rostkowska, E. Jakubiak, P. Kowal (tak, wiem, nie znasz tych nazwisk, bo rzadko publikują je w Fakcie, a w Gazecie Wyborczej nie publikują, bo przecież ważne, żeby A. Michnik potrafił analizować polskie życie polityczne, Ty czytelniku po prostu dostajesz od niego przetrawioną karmę intelektualną i to Cię zwalnia od konieczności użycia własnego rozumu i czujesz się z tym lepszy od innych) grali na krawędzi ryzyka jako politycy (nie chce mi się tłumaczyć Ci szczegółów, bo i tak nie pojmiesz).

    Słodkich snów, misiu, niech Ci się przyśni Agora, bo każdy wolny człowiek ma prawo do przestrzeni… intelektualnej!

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 15 Thumb down 5

  • andrew001 :

    @Julis,
    Rzadka a przez to cenna odpowiedz. Brawo!

    Thumb up 2 Thumb down 2

  • mik :

    Przeczytajcie – i Ty, Adminie (wiem, ze to Was nie zdziwi, ale moze w archiwum portalu dopelni ten watek, ktorego nie dalo sie uniknac):

    http://niezalezna.pl/article/show/id/39207

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    WITAMY W KONDOMINIUM

    “Polska traciła suwerenność czasem po długich bitwach, a czasem po spektakularnej kapitulacji. Po raz pierwszy traci ją w wyniku dobrosąsiedzkich stosunków. Kondominium to jednak zawsze pluralizm. Jak komuś nie odpowiada rosyjska wódka, może posmakować subtelnej niemieckiej strawy.

    [...]“

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 1

  • pitekantropus :

    Przyśniła mi się Agora !!!
    I jej ćwarz : Dominik Taras
    http://www.youtube.com/watch?v=PmgS1n3GtSE&feature=player_embedded
    I ta przestrzeń (wybacz Dobry Boże) intelektualna …

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters