FAŁSZYWA WIEŻA KONTROLI LOTÓW

Publikacja w serwisie: 09 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » FAŁSZYWA WIEŻA KONTROLI LOTÓW » Rozmowy między pilotami Tu-154, Jaka-40 i wieżą kontroli lotów w Smoleńsku » Kluczowym elementem była decyzja kontroli lotów lotniska Siewiernyj o sprowadzaniu samolotu na “rozkaz z centrali” [BIAŁA KSIĘGA] » Rosyjskie służby bezpieczeństwa wymknęły się spod kontroli » Wieża miała obowiązek zamknięcia Siewiernego » Szef kontrolerów wieży lotów na lotnisku Siewiernyj trzy dni po katastrofie polskiego Tu-154M przeszedł na emeryturę. » Przerwana rozmowa z wieżą » Wieża podawała mylące komunikaty » WIEŻA NAPROWADZAŁA TU-154 DO ZDERZENIA Z ZIEMIĄ » Wieża zadała Arkowi kurs na śmierć » Nagrania z wieży kontroli ruchu w Smoleńsku mogą pochodzić od służb specjalnych » Jak zabezpieczyć Polskę przed utratą kontroli nad wydobyciem i wykorzystaniem gazu łupkowego? » Kontroler lotów ze Smoleńska: czy kogoś się boi? » NIK: urzędnicy premiera utrudniali kontrolę ws. lotów VIP » To kancelaria premiera odpowiadała za bezpieczeństwo lotów VIP-owskich » Wątek nadzoru nad BOR wyłączony ze sprawy organizacji lotów » Zapis rozmowy między pilotami Ił-76 a kontrolerami lotów » Analiza wypowiedzi J. Millera w kwestii rejestratora lotów » Oficerowie BOR-u pierwszymi świadkami ws. organizacji lotów z 7 i 10 kwietnia » “Putin interesuje się Polską, rozumie wasz kraj”-Dmitrij Babicz, rosyjski ekspert od polityki międzynarodowej Rosji » Śledztwo we mgle » SMOLEŃSK 10/4/10 – PRÓBA PODSUMOWANIA NA DZIEŃ 26.06.2010 » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

W świetle znanych (na dzień 9.08.2010) faktów oraz poszlak można wywnioskować, że istotnym elementem planu zamachowców pod Smoleńskiem była działalność fałszywej wieży kontroli lotów.

Zamachowcy z Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) przejęli kanał komunikacji z polskim Tu-154. Odtąd fałszywy kontroler lotów wiódł samolot ku katastrofie. Jego komendy „na kursie i na ścieżce”, podczas gdy samolot nie był ani na kursie (leciał 40 m z lewej strony w stosunku do osi pasa) ani na właściwej ścieżce zniżania (w końcowej fazie lotu był wyraźnie pod ścieżką) stanowiły uzupełnienie i potwierdzenie fałszywych sygnałów nawigacyjnych odbieranych przez Tu-154 (fałszywe mobilne radiolatarnie i meaconing sygnału GPS).

Dlaczego Edmund Klich zaprzecza temu, co zeznali pilot, nawigator i technik Jaka-40 – że kontroler lotu podał komendę „zejdźcie na 50 metrów” twierdząc, że zarówno zapis czarnej skrzynki jak i zeznania kontrolera lotów mówią o „100 metrach”? Odpowiedź jest bardzo prosta:

1/ Przesłuchano prawdziwego (a nie fałszywego!) kontrolera lotów, płk. Plusnina, który w swoich komendach faktycznie mówił o „100 metrach”. Edmund Klich odnosi się do zeznań prawdziwego kontrolera lotów. Sęk w tym, że PRAWDZIWY KONTROLER LOTU NIE BYŁ SŁYSZANY PRZEZ PILOTÓW. Komunikował się on (załóżmy, że w dobrej wierze) z pilotami, lecz nie tymi – z drugiej strony byli fałszywi piloci, w każdym razie osoby podstawione przez FSB. Prawdziwy kontroler lotu o tym nie wiedział i dlatego po katastrofie był wstrząśnięty i zdezorientowany. Jak potem zeznawał – piloci zamilkli, stracił z nimi kontakt, nie wykonywali jego poleceń, nie znali rosyjskiego. Być może prawdziwy kontroler lotu w pewnej chwili zorientował się „w ciom djeło”, ale wówczas został sterroryzowany przez oficera FSB przebywającego w wieży.

2/ Skrzynka głosowa CVR (Cockpit Voice Recorder) została spreparowana, sfałszowana przez FSB przed przekazaniem jej komisji MAK. Skrzynkę tę oficjalnie odnaleziono na miejscu katastrofy w obecności polskich prokuratorów 5 godzin po katastrofie. Faktycznie zaś skrzynki w ciągu tych 5 godzin zostały przetransportowane do Moskwy, spreparowane, i podrzucone z powrotem na miejsce katastrofy (w gorącym reportażu telewizyjnym zaraz po katastrofie skrzynki były dobrze widoczne, a to oznacza, że czas 5 godzin potrzebny na ich odnalezienie na miejscu katastrofy jest nieprawdziwy). Bazując na upublicznionych stenogramach istnieje wiele nielogiczności, niezgodności i silnych poszlak świadczących o sfałszowaniu zapisu skrzynki głosowej. NA CVR W MIEJSCE KOMEND FAŁSZYWEGO KONTROLERA „50 m” WGRANO KOMENDY „100 m”.

3/ Zeznania pilota, nawigatora i technika z Jaka-40 stoją w sprzeczności z zapisem stenogramów, gdyż ICH RELACJA DOTYCZY SŁÓW FAŁSZYWEGO KONTROLERA LOTÓW.

Z racji powyższego rozumowania POLSKA PROKURATURA NIGDY NIE OTRZYMA OD STRONY ROSYJSKIEJ ORYGINAŁÓW CVR. Nie szkodzi. FSB miała tylko kilka godzin na dokonanie manipulacji w zapisie CVR. I to się nie udało. Strona rosyjska ma teraz ogromny kłopot. CVR musi zostać uzgodniony z FDR (Flight Data Recorder), a to bez kolejnych fałszerstw FDR jest niemożliwe. Poza tym polska skrzynka QAR (Quick Access Recorder) musi być zgodna z FDR. To kolejny kłopot dla FSB. Co prawda QAR mogła zostać przez FSB rozkodowana i również spreparowana, ale rzekomo ślad ewentualnej ingerencji będzie widoczny. Zamachowcy nie wzięli pod uwagę jeszcze jednej okoliczności. Jeżeli istnieją niezależne zapisy głosowe tego, co działo się w kokpicie – którymi może dysponować Służba Kontrwywiadu Wojskowego – to fałszerstwo CVR jest już w tym momencie udowodnione.

Wypowiedź wicepremiera Iwanowa: „Rosja przekazała Polsce wszystkie materiały dotyczące okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński”, podczas gdy strona rosyjska de facto nie przekazała wielu istotnych materiałów dowodowych (np. zapisów rozmów kontrolera lotów z Moskwą) świadczy co najmniej o złej woli strony rosyjskiej, ale można domniemywać znacznie więcej – ZAMACHOWCY Z FSB ZOSTALI ZIDENTYFIKOWANI, A ROSJA CHCE ICH CHRONIĆ MATACZĄC W ŚLEDZTWIE.

W tym miejscu po raz kolejny należy podkreślić, że polskie władze w osobach premiera Tuska i ówczesnego marszałka Komorowskiego, oddając śledztwo w sprawie katastrofy stronie rosyjskiej, postąpiły bardzo nieroztropnie, żeby nie powiedzieć niepatriotycznie. Na temat czy to był tylko błąd czy coś więcej powinien wypowiedziec się Trybunał Stanu!

9 sierpnia 2010

DMS

Oceń artykuł:
(4.27)
głosów: 11
tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • greg65 :

    Osoby TUsk, KOmoruski , SIkosrski,ARabskii wielu innych BANDYTOW z POlszewickiej parti nie popelnili bledu oddajac sledztwo w rece Rosjan. To bylo zamierzone i celowe dzialanie w celu Zamachu Stanu w POlsce

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • crash77 :

    Wokół tragedii smoleńskiej [1/8]- Wykład prof. Piotra Jaroszyńskiego SMOLENSK PRAWDA!!!!!!!!!

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • Samara :

    Szanowny Panie!

    Oczywiście zgadzam się z tym, że jest taka możliwość, ale proszę zwrócić uwagę, na bezdyskusyjny fakt, że wymagałoby to:
    -Założenia, że mjr. Protasiuk wykonana podejście do wysoty razrieszenia, pomimo mgły, co nie było i nie mogło być pewne (ja nie wykonałbym takiego podejścia, nie wiem jak Pan)
    -Współpracy kontrolera z Area Control w Moskwie, który podałby PLF-101 złą częstotliwość Korsa(r)ża
    -Meaconingu – nigdy przedtem nie zastosowany, katastrofa samolotu prezydenta Mozambiku nie jest dowodem Meaconingu, ponieważ potwierdzono niesprawność VOR w porcie docelowym i w dodatku nietrzeźwość pilotów,
    -Fałszywych radiolatarni NDB – byłyby widoczne w czasie wcześniejszych podejść, a gdyby już wtedy zostały uruchomione, doprowadziłyby do katastrofy któregoś z poprzednich samolotów.
    -Sztucznej mgły, której obszar pokrył około 600km kwadratowych (wyobraża sobie Pan w ogóle co to za obszar), powtarzanej przez 3 dni i opisywanej w prognozach pogody.
    -Fałszywych APM-ów ustawionych 200m od progu w formie bramki, czyli na jezdni i w lesie, jeśliby wierzyć pana teorii

    Ponadto nie wierzę – z całym szacunkiem – w podstawianiu do kontroli lotu fałszywych pilotów i vice versa, gdyż znacznie prościej byłoby po prostu dać “swoich kontrolerów” (podmiana 2 osób zamiast 4-6 i brak konieczności podawania złej współrzędnej).

    Oczywiste jest to, że fałszywej wieży nie było bo rozmowy z Tupolevem nie słyszałby pilot Jaka-40. Ponadto RSP-6 (a taki na prawdę jest na zdjęciach ze Smoleńska) nie pozwala na dywersyfikację wyjściowego kierunku danych, a więc wieża fałszywa nie znając jego pozycji. Nie żartujmy nawet – gdyby np. podsłuchiwała jego sygnał GPS znała by jego położenie z dokładnością 100-200m (brak systemów różnicowych EGNOS i GNSS, brak poprawki VAAS, duża prędkość obiektu, zachmurzenie), a na dodatek jak wiemy znałaby wysokość z dokładnością 300m, co na podejściu nie pozwoliłoby stwierdzić, że PLF-101 zaczął się zniżać. Proszę zwrócić uwagę, że dokładność pomiaru wysokości w kręgu przez ATC na radarze RSP-6 w trybie obserwacji okrężnej (przez P. Plusnina) wynosi 300m, ale już w trybie PAR (to ta mniejsza antena, na zdjęciach po stronie lewej) na ścieżce zniżania 30-50m (przy ekranie PAR zasiadał V. Ryżenko).

    Zboczenie z kursu o 40m jest nie-wiel-kie i zdarza się w podejściach nieprecyzyjnych – gdyby to zjawisko nie występowało bez ILS można by stosować autolądowanie, a tego nie może żaden samolot obecnie w eksploatacji, na żadnym lotnisku. Wynikała ona z:
    -Błędu normalnego (0,5 – 5 stopni) lub ponadnormalnego (10 stopni) wskazań kierunku radiolatarni nie-kie-run-ko-wej NDB.
    -Błędu normalnego GPS, lub ponadnormalnego ze względu na odchylony na lewo parametr współrzędnych środka pasa (na wszystkich kartach podejścia Smoleńska, Approach Charts, czyli popularne Jepesseny) jest właśnie taki, lekki błąd, który przez lata nie został wykryty, bo rosyjskie maszyny nie podchodziły przy użyciu GPS i współrzędne nie były im szczególnie potrzebne, tam zresztą jest kilka literówek poza tym i pewne nieścisłości w określeniu deklinacji magnetycznej i magnetycznego kursu pasa.
    -Błędu i w GPS i w NDB (j.w.)
    Nawet żyrokompas, który w trybie GPK pokazuje także kurs żyroskopowy ma dokładność 1 stopnień +/-, czyli to też mieści się w tych 40m, proszę sobie obliczyć, te wszystkie niedokładności urządzeń.

    Proszę jednak pracować dalej – być może podąża Pan we właściwym kierunku, ale akurat ta koncepcja jest nietrafiona.

    Pozdrawiam

    Thumb up 2 Thumb down 1

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters