Krzyż stał się narzędziem przetargu

Publikacja w serwisie: 10 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

To nie Episkopat spowodował ten konflikt i nie Episkopat go rozwiąże – tak spór o krzyż komentuje abp Józef Michalik. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi o upolitycznieniu sprawy i przetargacho krzyż. Jego zdaniem pod Pałacem Prezydenckim sytuację zaogniali „dodatkowi manipulatorzy”.

– To nie Episkopat spowodował ten konflikt i nie Episkopat go rozwiąże. Mogą to zrobić tylko prezydent i zainteresowani liderzy opozycyjnych partii – powiedział abp Michalik, Metropolita Przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Abp Michalik (fot. arch. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Abp Michalik (fot. arch. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Jego zdaniem „krzyż został upolityczniony przez dwie, lub więcej, orientacje polityczne. Stał się narzędziem przetargu”.

Hierarcha podejrzewa też, że za ludźmi modlącymi się pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim mogą stać dodatkowi manipulatorzy. Zwraca uwagę, że przez głośniki, które przyniesiono przed pałac nic nie mówiono przeciw Platformie ani PiS-owi.

– Krzyczano natomiast: „księża nie zabierajcie nam krzyża”, tak jakby Kościół był winien – mówi arcybiskup Michalik.

Jego zdaniem, okazało się też, że naród myśli zupełnie inaczej niżludzie, którzy są dzisiaj u władzy. „Ale narodu nikt nie chce słuchać”. Uważa on, że aktualne wydarzenia są także wyrazem niezadowolenia ze stylu, w jakim prowadzony jest dialog ze społeczeństwem.

Odnosząc się do możliwości rozwiązania konfliktu abp Michalik uważa, że trzeba dać satysfakcję tym, dla których ten konkretny krzyż jest symbolem. – Stać nas na to, by uczcić nowym symbolem pamięć zarówno wydarzeń katyńskich sprzed 70 lat, jak i najnowszych – pod Smoleńskiem. Władze pod naciskiem społecznym będą musiały to uczynić – powiedział.

Arcybiskup Michalik zwraca uwagę na zachowanie lewicy w sytuacji tego konfliktu. Podkreśla, że po raz kolejny odkryła ona przyłbicę i pokazała kim jest. Zdaniem hierarchy nie ma bowiem lewicy „bez walczącego ateizmu, bez marksizmu i bez nienawiści do tego co się wiąże z Bogiem i religią”.

http://www.tvp.info/informacje/polska/krzyz-stal-sie-narzedziem-przetargu/2359450

10 sierpnia 2010

Oceń artykuł:

tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • adamsky :

    Tu komentarzy dawać nie wolno ? Jakaś cenzura – już mi dwa “wywaliło”. Nie można być obiektywnym , czy nie można komentować “głosu kościoła” ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • siagout :

    “– Krzyczano natomiast: „księża nie zabierajcie nam krzyża”, tak jakby Kościół był winien – mówi arcybiskup Michalik.”
    Kościół z pewnością, eminencjo, nie jest winien, ale księża TAK!
    Nie jeden raz społeczeństwo widziało i słyszało w mediach księdza roztaczającego piękną wizję przeniesienia i umieszczenia krzyża w godnym miejscu, a wszystko to natychmiast, kiedy Tusk i Komorowski zdecydowali, po raz pierwszy, o wyrzuceniu krzyża spod Pałacu Prezydenckiego.
    Ten krzyż, w tamtym miejscu stanowi wyrażenie myśli tej połowy społeczeństwa, jaka nie dała się otumanić władzom rosyjsko-polskim, twierdzącym jakoby pod Smoleńskiem doszło do katastrofy, a nie do zamachu.
    Nie kościół, ale księża zdają się mówić niebywale i zastanawiająco prędko: Umarł król, niech żyje król! Czy nie nazbyt prędko?
    A może taka postawa niektórych księży, w linii prostej, pozostaje w ścisłym związku z owocną współpracą wielu, bardzo wielu hierarchów kościelnych ze skrytobójczymi specsłużbami minionego (być może) systemu?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • adamsky :

    siagout – szacunek , za trzeźwe myślenie. Mam jednak pewne “ale” i myślę , że zrozumiesz. Śmierć kogoś bliskiego lub ważnego (w tym przypadku to tragedia narodowa) od zawsze jest symbolizowana krzyżem , zniczami , składaniem kwiatów. Rozumiem – widzimy krzyże przy drogach , znicze , kwiaty – ale drodzy moi to są miejsca gdzie ta tragedia się wydarzyła. Jeśli nie daj losie zginie kogoś dziadek policjant to nie leci on pod komendę główną i pali tam zniczy – pali je na cmentarzu lub w miejscu gdzie został np zastrzelony bohater. Przykład prosty , ale ma swój przekład na “wyższe wartości”. W sprawie katastrofy – ok – postawić krzyż , zapalać znicze , nosić kwiaty , ale do diabła po co wykorzystywać symbol religijny do gier politycznych ? Myślicie , że prezydent zobaczy krzyż i wasze “zabawy” nim i powie “tak – mam dość – to my zrobiliśmy zamach” ? Przecież takiego postępowania nie można brać poważnie – chociaż widać , że niektórzy są “gotowi do walki”. Nie jestem ani za jednymi , ani za drugimi. Szkoda jednak , że ten symbol pamięci i żalu po zmarłych/zabitych stał się symbolem nienawiści i brudnej gry. Z obu stron mamy zatwardziałych krzykaczy – “zamach” – lub “wypadek” – a pod krzyżem należało by się chyba pomodlić …

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters