Tu jest kokpit, a tu salonka

Publikacja w serwisie: 22 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » To nie kokpit, to miazga » W jakim stanie i miejscu znajdował się kokpit Tu-154 po katastrofie 10 kwietnia ub.r. na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj? » Rafał Rogalski: Jest nagranie rozmowy Błasik-Protasiuk, to nie jest nacisk na załogę » Philip Crowley – “Przykro jest to mówić, ale w tej chwili jest to sprawa między Rosją a Polską” » Deklaracja Miedwiediewa w świetle prawa międzynarodowego jest wiążąca » Rosja nie jest wiarygodna w tym śledztwie – Mariusz Pilis, reżyser filmu “List z Polski” » “List z Polski” – Holendrzy usłyszeli pytania, których nie jest w stanie wyartykułować większość polskich dziennikarzy » Kto to jest oszołom? » Co było a nie jest… » Czy Putin jest idiotą? » Jeszcze nie jest za późno » Co to jest stenogram? Nie daj się oszukać. » Kim jest Generał Cieniuch ? » Kim pan jest, panie Komorowski?! » Gdzie jest broń BOR-owców? » Co znaczy zaprzaństwo i czy jest karalne? » Jest ekspertyza filmu ze Smoleńska » Opowieść Kopacz jest nieprawdziwa » Gdzie jest telefon satelitarny z Tu-154? » Jest wniosek o przesłuchanie Tuska » Wykładnia prokuratury jest z sufitu » 1/3 POLAKÓW – TUSK JEST ZDRAJCĄ! » Zachowanie prokuratury jest upokarzające » “Ciężkie Lądowanie” – czy to jest prawda? » Gdzie jest Wiktor Bater » Jest świadek awantury przed Smoleńskiem » “TEREN JEST NIEZABEZPIECZONY I OGÓLNIE DOSTĘPNY” » Czy bycie dzieckiem komunistów jest winą? » Jest projekt pomnika ofiar katastrofy Tu-154 » BOR niedopełnił obowiązków – dla Millera jest bez winy » Ekspertyza jest, choć badań brak » Jest wstępna analiza urządzeń nawigacyjnych Tu-154 » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » Komorowski o szczątkach: to nie jest wielki problem » Wiktor Suworow: To jest drugi Katyń » Jest paragraf na “Smoleńsk. Zapis śmierci” » Oficerowie monitorujący lot Tu-154: „Witebsk jest na Białorusi?” » Jest postępowanie dyscyplinarne ws. załogi Jaka-40 » Konfliktowanie ludzi jest komuś na rękę » Ekspertyza oryginałów tzw. czarnych skrzynek jest konieczna » Gdzie jest auto ofiary spod Smoleńska? » Ukraińscy eksperci uważają, że raport MAK jest tendencyjny » Polsko-rosyjskie nowe otwarcie jest pozorne » Jest zielone światło dla likwidacji Prokuratury Wojskowej » Cały czas przekazywana jest pomoc dla rodzin » Polko krytykuje Klicha. “Tupolew jest jak syrenka” » “Raport MAK-u nie jest dla nas wiążący, nie musimy się od niego odwoływać” » MILLER: “Jakość raportu jest ważniejsza niż data publikacji” » Warto rozmawiać – 04.01.2011 – dlaczego raport MAK jest nie do przyjęcia » Powrót czarnych skrzynek do Polski jest “sprawą fundamentalną” » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Kto odpowiada za to, że podczas remontu prezydenckiego tupolewa dziennikarze jednej z rosyjskich telewizji swobodnie chodzili po pokładzie maszyny? Czy strona polska została o tym fakcie poinformowana? I czy remont Tu-154M był dostatecznie zabezpieczony?

Jak wyglądał remont rządowego Tu-154M w Samarze? Maszyna stoi w śniegu pod gołym niebem z podłączonymi różnego rodzaju przewodami. Pracownicy “Awiakoru” oprowadzają swobodnie rosyjskich dziennikarzy po pokładzie maszyny. Pan w waciaku prezentuje kokpit i salonkę. Taki obraz wyłania się z filmu zarejestrowanego przez rosyjską telewizję Rossija 1. – Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zakłady objęte produkcją wojskową podlegają przecież procedurom bezpieczeństwa ze strony służb specjalnych. Na miejscu powinni znajdować się oficerowie tych służb. Jeżeli zagraniczna ekipa telewizyjna była na pokładzie naszego rządowego samolotu, to powinna na to dostać pozwolenie od polskich służb – mówi Bogdan Święczkowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokurator Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku.
Film nakręciła ekipa rosyjskiej stacji telewizyjnej Rossija 1. “Komsomolskaja Prawda”, na której stronie internetowej znaleźliśmy ten film, nie podaje daty jego nakręcenia. Na pewno był to okres zimowy – widać śnieg, jest też samolot, widać kręcących się przy nim ludzi. Samolot stoi bez żadnego zadaszenia, pod “chmurką”. Rosyjska ekipa telewizyjna swobodnie porusza się po pokładzie, zagląda nawet do kokpitu.
Film obfituje w wypowiedzi o luksusowym wręcz wystroju samolotu. Konstantin Afanasiew, przedstawiony tu jako zastępca dyrektora stacji lotniczo-badawczej samarskich zakładów “Awiakor”, zapewnia, że jest to samolot, którym Lech Kaczyński będzie mógł bardzo wygodnie latać i z którego będzie bardzo zadowolony. Podobnie zresztą jak inni pasażerowie, którzy będą nim podróżować. Afanasiew, oprowadzając ekipę dziennikarską po pokładzie maszyny, porównuje ją do pięciogwiazdkowego hotelu; zdejmuje nakrycia z foteli, zaznacza, że dostawiono “nawet” dwa fotele i stół do prowadzenia rozmów, a “zwiedzający” starają się nie dotykać fotelowych obić. Z kolei Aleksiej Gusiew, dyrektor generalny samarskich zakładów “Awiakor”, mówi, że samolot będzie służył polskim VIP-om, że maszyna wyposażona jest w jeden z najlepszych systemów nawigacyjnych na świecie.
Prokuratura sprawą umożliwienia rosyjskim dziennikarzom zwiedzania rządowego samolotu się nie zajmie. – Pani mnie pyta o sytuację, która miała miejsce na kilka miesięcy przed katastrofą. Jak na razie nie ma żadnego związku między udostępnieniem dziennikarzom tego samolotu a przebiegiem katastrofy – tłumaczy płk Jerzy Artymiak, p.o. rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Stwierdza jedynie, że prokuratura wojskowa zabezpieczyła wszelką możliwą dokumentację, również techniczną, dotyczącą samolotu.
Jak zauważa gen. bryg. rez. Jan Baraniecki, były zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej, remont samolotu zawsze powinien odbywać się pod specjalnym nadzorem inżyniera danego samolotu. W pobliżu maszyny nie może znajdować się nikt poza technikiem i ekipą remontową. Według relacji gen. Baranieckiego, procedury te zawsze były zachowane podczas remontu samolotów zagranicznych (m.in. sowiecki SU-20 i MIG-29), które były przeprowadzane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Jak podkreśla Bogdan Święczkowski, były szef ABW, podczas pobytu samolotu rządowego na terenie zakładu remontowego powinni tam również znaleźć się przedstawiciele Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, których zadaniem jest nadzorowanie wszystkiego, co dzieje się z maszyną. Jak zauważył Święczkowski, sytuacja, jaka została przedstawiona na stronie “Komsomolskiej Prawdy”, jest wręcz nieprawdopodobna. – Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Zakłady objęte produkcją wojskową podlegają przecież procedurom bezpieczeństwa ze strony służb specjalnych. Na miejscu powinni znajdować się oficerowie tych służb. Jeżeli zagraniczna ekipa telewizyjna była na pokładzie naszego rządowego samolotu, to powinna na to dostać pozwolenie od polskich służb – mówi Święczkowski. Potwierdza to Janusz Zemke (SLD), były wiceminister obrony narodowej, który jednocześnie zaznacza, że to niedopuszczalne, by ekipy dziennikarskie wchodziły na pokład samolotu podczas wykonywania na nim prac remontowych. Z kolei jak zauważa gen. Roman Polko, były dowódca GROM, film pokazuje wyraźnie, że samolot nie był chroniony w sposób dostateczny. Podkreśla, że z reguły służby specjalne sprawdzają samolot rządowy już po jego przybyciu do kraju. – Dziwię się, że na pokład samolotu, którym latają najważniejsze osoby w naszym państwie, mogli wejść dziennikarze obcego państwa. To tak samo jakby państwo polskie urządzało wycieczki szkolne na pokłady zagranicznych samolotów, które do nas przylatują – ironizuje Jerzy Polaczek, były minister infrastruktury. Porównuje tę sytuację z tą, w której polscy fotoreporterzy bez zgody władz rosyjskich nie mogą zrobić nawet zdjęcia wraku tupolewa.
Zarówno specpułk, jak i SKW podlegają Ministerstwu Obrony Narodowej. “Nasz Dziennik” próbował ustalić, czy i kto z polskiej strony zezwolił na wejście na pokład rządowego samolotu rosyjskiej ekipy dziennikarskiej. Zadał również pytania samarskim zakładom “Awiakor” o to, czy Warszawa została poinformowana, że Rosjanie kręcą film podczas remontu Tu-154M; w jaki sposób ze strony rosyjskiej remont był zabezpieczony i kto wydał stacji zgodę na wejście na pokład samolotu. Na odpowiedź czekamy.

Niezabezpieczony wrak Tu-154M na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, zdjęcie wykonane 20 sierpnia. fot. M. Borawski.

Niezabezpieczony wrak Tu-154M na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, zdjęcie wykonane 20 sierpnia. fot. M. Borawski.

Kto wygrał przetarg
Przetarg na remont dwóch rzą dowych Tu-154M wygrało konsorcjum firm MAW Telecom Intl SA i Polit-Elektronik, które zleciły wykonanie prac zakładowi z Samary. W przetargu oferty wstępne złożyły też Bumar oraz Metalexport-S, ale jak wynika z Protokołu postępowania o udzielenie zamówienia, którego przedmiotem jest wykonanie remontu sprzętu wojskowego MON, komisja uznała, że ich oferty nie spełniają stawianych wymogów formalnoprawnych. Zamawiającym był minister obrony narodowej działający poprzez Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych. Przedmiotem zamówienia był remont główny ośmiu silników D-30KU, remont głównego silnika TA-6A oraz remont agregatów zapasowych z apteczek technicznych samolotów. Postępowanie przetargowe zostało uruchomione 11 lutego 2009 roku. Jak zaznaczył w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” dyrektor generalny MAW Telecom Intl SA, Janusz Zdeb, remont polega na rozmontowaniu samolotu na czynniki pierwsze, czyli zdjęciu wszystkich agregatów i silników, które następnie są sprawdzane przez ekipę remontową pod kątem dalszej ich użyteczności. Jak podkreślił dyr. Zdeb, taka procedura została zachowana przy remoncie TU-154. Zauważył też, że poza członkami ekipy remontowej i stałym przedstawicielem specpułku nikt nie może wejść na teren zakładu bez zgody dyrektora “Awiakoru”. Dyrektor Zdeb podkreślił, że remont nadzorowała komisja remontowa, w skład której wchodzili przedstawiciele konsorcjum, kilku przedstawicieli specpułku oraz dwóch przedstawicieli MON. Samolot po przylocie jest przekazywany przez komisję zakładowi, odbywa się to na terenie otwartym, przed hangarem. Po przyjęciu maszyny przez zakład jest ona wprowadzana do hangaru, gdzie następuje jej demontaż. Po wyremontowaniu silników i agregatów samolot jest montowany. Po zakończeniu montażu i sprawdzeniu naziemnym samolot jest oblatywany dwukrotnie przez pilotów – oblatywaczy “Awiakoru”. Potem następuje wstawienie samolotu do hangaru, w którym znajduje się malarnia. Maszyna jest malowana, następnie montowane są dodatkowe elementy, jak m.in. fotele. Wreszcie maszyna jest przyjmowana przez komisję. Końcowym elementem tego przekazania jest przyjęcie samolotu przez pilotów specpułku, którzy dokonują kolejnego oblotu. Komisja przyjmuje całą dokumentację samolotu. Po oblocie, jeśli piloci nie stwierdzili żadnych usterek, samolot zostaje przyjęty przez naszą załogę, przelatuje na lotnisko graniczne Kuromocz. Służby celne sprawdzają samolot, następuje wylot do Warszawy. Po przybyciu do stolicy konsorcjum podpisuje protokół przekazania specpułkowi. Remont rozpoczął się w maju ubiegłego roku, zakończył się w grudniu. Jak zauważa dyr. Zdeb, dla samolotu skompletowanego nie jest określony czas pozostawania w hangarze lub poza nim.
Służba Kontrwywiadu Wojskowego na pytanie, jak jej funkcjonariusze zabezpieczali remont Tu-154 w zakładach w Samarze, odesłała nas do MON. Zadaliśmy je więc resortowi, jak również zapytaliśmy o to, czy strona polska została poinformowana o wejściu na pokład rządowego samolotu rosyjskiej ekipy dziennikarskiej i czy ma informacje, kto taką decyzję podjął. Od minionego czwartku czekamy na odpowiedź.
Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100821&typ=po&id=po02.txt

21 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(4.33)
głosów: 6
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • abecadlo :

    Przesyłam link do filmu z remontu Tupolewa, warto obejrzeć

    http://www.youtube.com/watch?v=n0IntHE3Yuc

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • renatazu :

    Witam Wszystkich ,
    od dłuższego czasu zaglądam na te stronę ale dzisiaj postanowiłam sie zalogować . Przez przypadek wpadłam na ciekawy link więc go podsyłam http://zamach.eu/
    Pozdrawiam

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • anna :

    @renatazu
    Oba Twoje wpisy są niezwykle interesujące, nareszcie jakieś niemetafizyczne konkrety. Jeślli chodzi o link http://zamach.eu/
    , to wyświetlająca się strona nie zawiera żadnch wymienionych w tekście rysunków, nie ma żadnych aktwnych linków do tych figur. Jest na to jakiś sposób, może ja czegoś nie rozumiem, ale materiał opracowany przez autora http://zamach.eu/
    jest absolunie godny dogłbnego przestudiowania. Nie ze względu na końcowe wnioski, ale na pewno ze względu na wszystkie te spostrzeżenia.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Trzeba szukać :)
    Znalazłam link do maierzystejstrony
    http://wirtualnapolonia.com/2010/08/23/katastrofa-ktorej-nie-bylo-ciag-dalszy/

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Sorry, coś mam z klawiaturą link do macierzystej strony,na której jest ten artykuł i zdjęcia.
    http://wirtualnapolonia.com/2010/08/23/katastrofa-ktorej-nie-bylo-ciag-dalszy/

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Tymczasowy :

    Pare dni temu przeczytalem wywiad z lotnikiem Blasiakiem. Latal na Tupolewach i Boeingach. Cenie go sobie. On przez lata ciulal informacje o jeszcze zyjacych pilotach dywizjonu 303. Czlowiek mily w obejsciu. Powiedzial On, ze samolot nawet ciezszy od od Tu-154 jest w stanie poderwac sie do gory z wysokosci 5 m.
    Czy mozna postawic hipoteze, ze nawet gdyby nie bylo w Smolensku mgly, pol-bog Protasiuk widzialby ziemie troche lepiej,to prezydencki samolot i tak pikowalby do ziemi z nieuzasadniona normalnymi okolicznosciami, szybkoscia?
    Ja, jako ja, nie znam sie na tych sprawach, chociaz, ja, jako ja, sie pytum jak gornik z kopalni Bytum.
    Natomiast znam sie na wolnych numerach i czuje, ze ktos tu kogos robi na wydre. Jakies jedne wladze robia inne wladze.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    Nie wiem, może ta informacja już tu gdzieś jest. Rzecz dotyczy opóźnienia w realizacji remontu drugiego rządowego Tupolewa, z numerem bocznym 102. Opóźnienie to zostało spowodowane “pewnymi niezgodnościami” z dokumentacją. Ten sam problem dotyczył również Tupolewa nr 101, o czym mowa jest w tym materiale z tvn24.Nie widziałam programu na żywo, więc nie wiem, czy i tym razem dziennikarz nie umiał zadawać właściwych pytań.
    Oto link
    http://www.tvn24.pl/12690,1670714,,,problem-z-drugim-tupolewem,wiadomosc.html

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters