Wnikliwie czy od niechcenia?

Publikacja w serwisie: 24 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , ,

Pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej zapowiadają wnioski dowodowe o dodatkowe przesłuchania świadków

To są subiektywne zapatrywania – stwierdza wojskowa prokuratura w reakcji na zarzuty, że śledczy w śledztwie smoleńskim są mało dociekliwi w przesłuchiwaniu świadków. Pełnomocnicy rodzin ofiar stwierdzają, że w przypadku niektórych świadków zadaliby jeszcze dodatkowe pytania.

- Kwestia techniki przesłuchania zależy od tego, co świadek ma do powiedzenia – podkreśla w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” płk Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. – Świadka pyta się o istotne elementy sprawy, której dotyczy prowadzone postępowanie – dodaje. Zastrzega, że nie będzie komentował zarzutów o mało wnikliwe przesłuchania świadków w śledztwie smoleńskim. A takie pojawiły się w tekście zamieszczonym na jednym z portali internetowych. Chodzi o przesłuchania polskich świadków z resortu spraw zagranicznych, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Prezydenta. Dotyczą one przede wszystkim wątku organizacji wizyty w Katyniu.
Według informacji portalu wPolityce.pl, protokół z przesłuchania jednego z pracowników Kancelarii Prezydenta zajmuje zaledwie 1,5 strony maszynopisu. Protokoły innych świadków, jak zastępcy Mariusza Kazany czy zastępcy dyrektora departamentu spraw zagranicznych w kancelarii premiera, są niewiele dłuższe i liczą po 2 strony.
Prokurator miał niezbyt wnikliwie przesłuchiwać osoby, które były bezpośrednio zaangażowane w przygotowanie wizyty, i zadowalać się swobodnymi wypowiedziami. Zdaniem portalu, prokurator nie był zainteresowany opisywanym przez jednego ze świadków spotkania grupy przygotowawczej. Miał np. nie zadać pytania, kto był na tym spotkaniu obecny, jakie były ustalenia i jakie sporządzono dokumenty.
- Nie mam zastrzeżeń co do większości protokołów zeznań świadków – mówi “Naszemu Dziennikowi” mecenas Bartosz Kownacki, jeden z pełnomocników rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Przyznaje jednak, że w kilku przypadkach dostrzega konieczność zadania dodatkowych pytań pewnym świadkom. Adwokat podkreśla, że nie wyklucza w konkretnych sprawach wniosków dowodowych o dodatkowe przesłuchania. Zastrzega jednak, że nie zapoznawał się z zeznaniami świadków, o których napisał wspomniany portal. – Nie jest istotna objętość zeznania – wskazuje Kownacki.
Inny pełnomocnik, mecenas Zbigniew Cichoń, ocenia, że prokuratorzy dobrze przesłuchują świadków. Podkreśla jednak, że zasadniczo będzie to można stwierdzić po przejrzeniu wszystkich akt sprawy. Wskazuje, że niejednokrotnie dodatkowe pytania pojawiają się po zeznaniach innego świadka.
Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100824&typ=po&id=po02.txt

24 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters