Czesi wątpią w dobrą wolę Rosji

Publikacja w serwisie: 25 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Jak Czesi odbili wystawę » E. Klich: Współpraca z Rosją dobra do czasu ujawnienia rozmów w kabinie » Broń BOR utknęła w Rosji » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » W ROSJI RZĄDZĄ PRZESTĘPCY » Ambasador RP o Smoleńsku i Rosji » Krewni ofiar już w Rosji » “WOBEC ROSJI JESTEŚMY PETENTEM” » Jacek Świat – Jesteśmy klientami Rosji » Klich dostanie w Rosji egzemplarz raportu MAK » Prezydent Rosji m.in. o materiałach dot. katastrofy smoleńskiej » Konferencja prasowa w Rosji – ordynarne kłamstwo » Kolejne akta ws. katastrofy smoleńskiej trafią do Rosji » Bez dowodów z Rosji śledztwo utknie w martwym punkcie » Tusk – W Rosji są zainteresowani tym, by cała prawda nie wyszła na jaw » W poniedziałek komplet tłumaczeń akt otrzymanych od Rosji w kwietniu » “Wriemia Nowostiej”: punkt zwrotny w polityce Rosji » Masowy grób ofiar stalinizmu znaleziono w Rosji » “Dear Andrzej, what we can do together?” Halicki 10 kwietnia miał telefon z Rosji » Iwanow: Rosji zależy, aby wykluczyć wszelkie spekulacje i insynuacje » Kwiatkowski zabiegał w Rosji o szybkie przekazanie akt dot. katastrofy smoleńskiej » Na razie nie będzie oficjalnej prośby do Rosji o wypracowanie wspólnego raportu » Polscy prokuratorzy badający przyczyny katastrofy smoleńskiej znów lecą do Rosji » Gieorgij Gordin, komentarz z Rosji, W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina » Polityka obecnego rządu wobec Rosji przypomina bardziej postawę zbłąkanego ślepca » Janusz nigdy nie jeździł do Rosji. Mówił, że gdyby pojechał, to już by nie wrócił – Zuzanna Kurtyka » Minister sprawiedliwości w Sejmie argumentuje fakt, że śledztwo całkowicie pozostaje w ręku Rosji » Małgorzata Wassermann chce, by prokuratura wyjaśniła, kto i kiedy włączył telefon jej ojca na terenie Rosji. » “Putin interesuje się Polską, rozumie wasz kraj”-Dmitrij Babicz, rosyjski ekspert od polityki międzynarodowej Rosji » Niskie loty “Gazety Wyborczej” » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Jeden ze znanych czeskich publicystów Karel Penkava w swoim artykule dla gazety “EU Portal” zadaje pytanie, dlaczego – pomimo upływu już blisko pięciu miesięcy od katastrofy pod Smoleńskiem – wciąż nie znamy żadnej odpowiedzi przybliżającej nas do prawdy o przyczynach tragedii. W artykule “Niepewność w sprawie smoleńskiej tragedii. Czy Rosjanie mają na swoim sumieniu zamordowanie Polaków?” Penkava wyraźnie podkreśla, że wiele faktów podważa wiarygodność strony rosyjskiej co do chęci wyjaśnienia przyczyn tego wypadku.

“Niektóre z ujawnionych faktów już po tragedii z udziałem prezydenckiego samolotu budzą poważne wątpliwości co do gotowości i chęci Rosjan do współpracy” – pisze we wstępie artykułu czeski dziennikarz. Przytacza informacje (podane i opublikowane niemal przez wszystkie polskie media) pochodzące od por. Artura Wosztyla, pilota Jaka-40 wcześniej lądującego na smoleńskim lotnisku. Mówił on wówczas, że przysłuchując się rozmowie między rosyjską wieżą kontroli lotów a polskim samolotem rządowym, usłyszał polecenie ze strony kontrolerów, aby piloci Tu-154 obniżyli pułap lotu do ok. 50 metrów. Wosztyl zaznaczał, że wieża wydała takie polecenie pomimo pełnej świadomości faktu, iż tuż przed lotniskiem znajduje się głęboki na 60 metrów jar. To, co zaciekawia czeskiego publicystę, to fakt pominięcia tej rozmowy w stenogramach z zapisów czarnych skrzynek przekazanych polskiemu rządowi przez rosyjskich śledczych.
To, co również budzi szczególny niepokój Penkavy, to fakt śmierci kilku osób, które zajmowały się obserwacją i badaniem przyczyn tragedii. Przytacza tu m.in. zagadkowe wypadki samochodowe prof. Marka Dulinicza – szefa ekipy archeologów, którzy mieli udać się do Smoleńska, czy Krzysztofa Knyża – operatora telewizyjnego, wieloletniego korespondenta z Rosji. Podobny los, jak zauważa Penkava, spotkał także nowo mianowanego przewodniczącego polskich protestantów, bp. Mieczysława Cieślara.
Jak zaznacza publicysta, wyjątkowo dziwne jest również zachowanie premiera Polski Donalda Tuska, który zdecydował się powierzyć śledztwo w tej sprawie Moskwie. Dziennikarz przypomina, że szef rządu w ogóle przy tym nie rozważył możliwości powołania międzynarodowej komisji, która mogłaby zająć się badaniem tej tragedii, tym samym lekceważąc wolę co najmniej 50 tys. osób, które podpisały się pod petycją wzywającą władze do powołania takiego właśnie międzynarodowego organizmu badawczego.
Jak zauważa Penkava, opinia publiczna w Czechach ma małe szanse, aby otrzymać pełne informacje na temat tej katastrofy. Zaznacza, że większość informacji dotyczących tej sprawy przytaczanych przez czeskie media pochodzi “z lewicowo-liberalnej ‘Gazety Wyborczej’”, która wszystkich próbujących dociekać prawdy o katastrofie nazywa “głupimi katolikami”, “nieudacznikami rozgoryczonymi tym, że Kaczyński przegrał wybory”. Czeski dziennikarz wyraża głęboki żal, że główne media w Polsce nie są w stanie uczciwie odnieść się do tego śledztwa. Ze smutkiem stwierdza, że jedyne co robią, to przedstawiają Polaków jako oszołomów, zwolenników teorii spiskowych, podczas gdy w ich opinii, wszystko jest już jasne.
Łukasz Sianożęcki

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=sw&id=sw12.txt

25 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 9
tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • essex99 :

    Tylko w Polsce z nie (wiadomych) przyczyn nikt nie pyta. Zgadzam się ze słowami p. Jarosława, że są to fundamentalne sprawy i kwestia honoru dla każdego przeciętnie rozwiniętego państwa i narodu. I pytać się nie będzie. Bo nie ma kto. Mowa jest oczywiście o mediach. Ten kto się spodziewa jakichś rewelacji w końcowym raporcie (który sądzę kiedyś będzie) musi obserwując co się dzieje być naprawdę szaleńcem. Mowa jest oczywiście o 2 podstawowych raportach – ten z Mak-u i polskiej prokuratury wojskowej. Sprawa jest przecież przesądzona. Jak ktoś ładnie powiedział – dobrze że łaskawie poczekali do rozbicia samolotu orzekając winę pilotów i pijanego Prezydenta (wg palikosiełowskiego). Chetnie poczekam na ogłoszenie tych raportów i stanowisko w tej sprawie panów tuska i komorowskiego, piejących o najbardziej otwartym śledztwie, nieprawdopodobnie wspaniałej współpracy ze strona rosyjska w dziejach wszechświata i światów równoległych. Współpracy polegającej na tym chyba, że przesłuchanie 30 minut nagrania zajmuje około 5 miesięcy. Rozumiem, iż w tak szczególnej sytuacji ci ludzie pracują dzień i noc. Mam nadzieje, ze ich katorżnicza praca w końcu odpowie na te wszystkie pytania stawiane na waszym servisie. Bo mam wrażenie śledząc europejskie publikacje, że tą tragedią interesują się wszyscy ale nie nasz rząd. Szkoda, że oni nie rozumieją tej prostej zasady – ŻADNE PAŃSTWO ZBUDOWANE NA KŁAMSTWIE i rządzone według mafijnych i korupcyjnych zasad długo nie przetrwa, a jego przywódcy (mimo fantastycznych sondaży) oby nie zawiśli na latarniach docenieni przez zachwyconych ich polityką i czynami obywateli…

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • tupki :

    No i co mozna dodac do tych “dictum acerbum” choc trafnych, nic tylko ->> zgadzam sie! Na klamstwie nie mozna zbudowac niczego trwalego!!!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Tymczasowy :

    Jednakowoz,
    miedzy nami mmowiac, sledztwo i pisanie raportu bierze troche czasu.
    Dwa przypadki. Pierwszy, to katastrofa “Wnukowo Airlines Flight 2801″. Tu-154 zginal wraz z ludzmi lecacymi do gorniczej roboty na Spitsbergenie w dniu 29 VIII 1996 r. o godz. 8:22. Raport sporzadzony przez Norwegow ujrzal swiatlo dzienne w listopadzie 1999 r. Trzy latka minely? Jak drut!
    Drugi przypadek,tragicznie zderzyla sie z ziemia Casa C-295M w dniu 23 I 2008 r.w Miroslawcu na lotnisku 12 Bazy Lotniczej.Zginelo 19 oficerow, w tym jeden general oraz sierzant, czyli podoficer. Raport prokuratury w Poznaniu ujrzal swiatlo dzienne 22 I 2010 r. Dwa lata minely.
    Przypadek trzeci, czyli Zbrodni Smolenskiej II, ze wzgledu na ciezar polityczny,cztery miesiace, to jak cztery lata. Ruskie powinni biegac na paluszkach. Udostepniac, przepraszac itd. A co uNY robia? Wrecz przeciwnie! Buta i lekcewazenie. Tak nawet normalne niedzwiedzie nie postepuja!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • adamsky :

    Panowie – podanie raportu – nawet w cudzysłowiu to jedna sprawa , a późniejsze fakty to inna. Wiemy dobrze , że pomimo podania oficjalnego raportu , a istnieniem innych wykrytych dowodów jakoś to wszystko jest “omijane”. Wiemy jak było/jest z 9/11. Tam jest więcej “dowodów” , a i tak raport jest jeden. Wiadomo – czas tu ma znaczenie – to nie jest prosta sprawa wszystko zbadać – jednakże tu jest “kruczek”. Oni nie mówią nam co zbadali , a my nie wiemy co na bieżąco konfrontować. Zresztą nie mamy prawa. Czy to będzie rok , czy trzy lata – to błąd jest na samym “starcie” katastrofy – warunki prowadzenia śledztwa. Czas nie jest atutem dla takich (tak prowadzonych) spraw.

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters