Dymiący nagan a papiery pokładowe Tupolewa

Publikacja w serwisie: 26 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Zobacz także:

» "List z Polski" » Dymiący nagan przechodzi w czwarty wymiar » Kto uziemi tupolewa » Warszawa nie wiedziała o katastrofie tupolewa » Czy USA mają rozmowy z telefonu tupolewa? » Co Krasnokutski przekazał na pokład tupolewa? » Piloci tupolewa wiedzieli o mgle » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Co zawierają “czarne skrzynki” tupolewa? » Wrak tupolewa przykryty brezentem » Hangar czeka na wrak tupolewa » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Nowe fotele nie zrobią z tupolewa boeinga » Los drugiego tupolewa pozostaje bliżej nieokreślony » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Wniosek o zbadanie przetargu na remont tupolewa » Dlaczego szumi w czarnych skrzynkach tupolewa? » Rosja ogrodzi miejsce katastrofy polskiego tupolewa » Nie ma śladu montażu na zapisach z czarnych skrzynek tupolewa » Mikrofony z kokpitu Tupolewa mogły nagrać rozmowy VIP-ów » Czy śledczy wiedzą, co wyciekło z tupolewa? [wywiad z Siergiejem Amielinem] » Zdaniem Edmunda Klicha Piloci tupolewa byli bez szans » Nie mechaniczne uderzenie, a wybuchy były przyczyną zniszczenia tupolewa » Wrak tupolewa odgrodzony płotem i blachą – zobacz zdjęcia » Piloci prezydenckiego Tupolewa mogli zostać wprowadzeni w błąd ? » Odczytano prawie wszystkie słowa z czarnych skrzynek tupolewa » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » 100 tysięcy złotych za płot i brezent chroniący resztki wraku Tupolewa » To Rosjanie zbadają czarne skrzynki tupolewa, przy udziale Polaków » Nikt nie wie CZY i KIEDY “Prawie 200 osób pojedzie do Smoleńska po wrak tupolewa” » Prokuratura nie potwierdza rosyjskich informacji o braku śladów ingerencji w zapis rejestratorów tupolewa » Rosyjscy kontrolerzy ani razu nie poinformowali załogi polskiego tupolewa, że schodzi ze ścieżki i kursu » Najnowsza symulacja katastrofy prezydenckiego tupolewa. Maszyna ścinała skrzydłami drzewka na wysokości zaledwie 2,5 metra (wideo) » To urzędniczka Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wskazała załodze tupolewa nieczynne lotnisko w Witebsku, jako zapasowe » PIŁOWANIE TUPOLEWA, PIŁOWANIE ŚLEDZTWA » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Podobno Rosjanie oddali Polsce papiery z pokładu rozbitego pod Smoleńskiem Tupolewa. Pokładowej książki serwisowej w tych papierach naturalnie nie ma i nie będzie. Wszystkie merdia się nad tym bez końca rozwodzą. Mało kto rozwodzi się natomiast nad faktem, że większość tych papierów jest normalnie przechowywana w kokpicie, przy stanowiskach nawigatora i technika pokładowego, bo muszą być pod ręką. A kokpit, jak wiadomo, znikł z powierzchni planety bez śladu i bez słowa.

Potencjalna wartość papierów pokładowych dla śledztwa leży nie w ich treści, tylko w proweniencji, czyli w tym, że wiadomo na pewno, że znajdowały się w jednej z kabin Tupolewa bezpośrednio przed wypadkiem oraz w chwili katastrofy.

Należałoby teraz porozmawiać z fachowcami brytyjskimi i amerykańskimi. Istnieją bowiem metody zaaawansowanej analizy instrumentalnej – subtelne odmiany chromatografii i spektroskopii masowej, termoluminescencja, aktywacja neutronowa, NMR, NQR i inne, którymi można sprawdzić te papiery na okoliczność obecności na ich powierzchni niewyobrażalnie wręcz śladowych ilości substancji, które w żadnym razie nie powinny się w jakimkolwiek samolocie znajdować. Ośrodek badawczy poproszony o ekspertyzę powinien być rządowy, i raczej wypasiony, bo np. do analizy metodą aktywacji neutronowej trzeba mieć do dyspozycji nadający się do tego celu reaktor atomowy odpowiedniego typu…

W sprawie londyńskiego zabójstwa Litwinienki Rosjanie nie zdawali sobie sprawy, że technologia pomiarowa posiadana przez Brytyjczyków jest w stanie wykrywać ślady Po-210 rzędu kilku atomów tego izotopu. W efekcie władze brytyjskie zrekonstruowały cały szlak przewożenia i przenoszenia polonu, którym otruto Litwinienkę, i z wysokim prawdopdobieństwem ustaliły osobę głównego podejrzanego.  [link]

Hipotetycznie, podobna obsuwa mogłaby nastąpić po analizie instrumentalnej i radiochemicznej  dokumentów, jakie były na pokładzie Tu-154 numer 101 w chwili katastrofy.

Wiarus

Oceń artykuł:
(4.33)
głosów: 6
tagi:

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • anna :

    Wczoraj, w nocnej, powtórkowej serii programu “Prosto z Polski”, w TVN24 usłyszałam tę wiadomość o przekazaniu przez MAK dokumentacji pokładowej. Ilustrował to materiał filmowy, który można było jeszcze dziś rano znaleźć na ich stronie internetowej, ale tego konkretnego tekstu czytanego przez lektora-już nie. A brzmiał on tak mniej więcej, że oto wszystkie te dokumenty wydobyte zostały z kokpitu Tupolewa. Również zwróciłam na to uwagę, chciałam nawet wstać i przygotować nagrywarkę, żeby nagrać to na płytę przy kolejnej powtórce, ale przypomniałam sobie, że to była już osttania emisja i dałam spokój.
    Oczywiście mogła to być zwykła omyłka redaktora newsa, zwykły bełkot pseudo dziennikarzy, ale mogło tez być zupełnie inaczej. Stawiam na to, że kokpit jednak był, ale zniknął później, niż w godzinie zderzenia z ziemią.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • anna :

    oto link do podobnej wiadomości z TVN24, niezawierającej jednak tego kluczowego stwierdzenia.
    http://www.tvn24.pl/12690,1670748,0,1,mak-przekazal-dokumenty-z-pokladu-tu_154,wiadomosc.html
    Już sam fakt, że nie podano, gdzie odnaleziono te dokumenty jest odpowiedzią na pytanie o kokpit.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters