Co ukrywa premier Tusk?

Publikacja w serwisie: 01 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Czy Premier Tusk boi się odpowiedzieć? » Premier Tusk oszukuje Polaków » Premier Donald Tusk marszczy brew » Premier Tusk w Sandomierzu – jak kłamią media, jak kłamie władza » PREMIER DONALD TUSK LECI DO SMOLEŃSKA » Prokuratura wojskowa ukrywa dowody » Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne? » Co Tusk zezna w prokuraturze? » Czy Tusk poniesienie odpowiedzialność?! » Tusk pozorował działanie w sprawie Smoleńska » Premier zapędzony w kozi róg » Premier pod specjalnym nadzorem » Premier współwinny katastrofy smoleńskiej » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » Graś: Premier nigdy nie kłamie » Premier: Loty VIP-ów wyłącznie w formule cywilnej » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » Premier przyznał, że rząd nie opracował agendy działań po katastrofie smoleńskiej, bo był weekend » TUSK POD SĄD » Tusk zaorał specpułk » Tusk kłamał w prokuraturze » Tusk straszy wojną » 1/3 POLAKÓW – TUSK JEST ZDRAJCĄ! » Macierewicz: Tusk wie więcej, niż mówi » Tusk z Komorowskim będą się tłumaczyć » Tusk drwi z rodzin smoleńskich » Komorowski, Sikorski, Tusk – nie kwestionują ustaleń MAK » Lipiński: Tusk chciał być przed Kaczyńskim » Tusk po rozmowie z Putinem: Drobny kryzys » Gene Poteat, CIA: Tusk to rosyjska marionetka » Tusk – NIE JESTEM ZDRAJCĄ – Nie negocjowałem z Miedwiediewem » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » TUSK MOŻE TRAFIĆ PRZED TRYBUNAŁ STANU » Premier blokuje publikację stenogramów? » Czy Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej? » Tusk: Jeżeli raport będzie gotowy, zostanie opublikowany » Tusk powinien odejść z polskiej sceny politycznej – uważa lider PiS » Smoleńsk – Antoni Macierewicz kontra Donald Tusk i Grzegorz Schetyna » Premier Korei Płd. odwołał przylot do Krakowa » Tusk po dopalaczach: Polska buduje status państwa, z którym Rosja się liczy » Brudziński: Donald Tusk zostawił ciało prezydenta w ruskiej trumnie na deszczu » Czy to Donald Tusk uzgodnił z Władimirem Putinem procedurę, która spowolniła śledztwo? » Premier i ministrowie pełnili wartę przy trumnie prezydenta » Miller: Raport ws. katastrofy smoleńskiej pierwszy otrzyma premier » Tusk “nie powinien brać własnej propagandy za rzeczywistość. Po raporcie MAK w głębi duszy i tak jest pewnie rusofobem” » Wyszły od Tuska, nie były u prezydenta – premier obrażał część osób » Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji” » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Z posłem Jarosławem Zielińskim (PiS), wiceprzewodniczącym parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, rozmawiają Julia M. Jaskólska i Piotr Jakucki

- Parlamentarny zespół ds. katastrofy smoleńskiej przedstawił pierwsze wyniki swoich prac. Nie pozostawiają one marginesu wątpliwości w kwestii odpowiedzialności politycznej za tragedię 10 kwietnia. Twierdzicie Państwo, że winien jest rząd. Na jakiej podstawie i kto konkretnie?

Donalda Tuska i przedstawicieli jego obozu politycznego najbardziej obciąża fakt niespodziewanego rozdzielenia jego wizyty i wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej w Katyniu. Wykorzystując wewnętrzny konflikt w Polsce (jak nie raz bywało w przeszłości) strona rosyjska udaje, że nie posiada informacji o zamiarze udziału Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w obchodach katyńskich i kieruje zaproszenie do Donalda Tuska, który bierze udział w tej rosyjskiej grze przeciwko polskiemu Prezydentowi. Mimo że, jak wynika ze wszystkich dokumentów, od początku oficjalne uroczystości rocznicowe w Katyniu planowane były na 10 kwietnia 2010 roku, nagle pojawia się nowa data 7 kwietnia i – jakby tego było mało – jest ona przedstawiana przez rząd jako data jedynych uroczystości w Katyniu. Donald Tusk pytany, z czyjej inicjatywy nastąpiło rozbicie uroczystości stwierdził: „Nie ma rozbicia uroczystości. Jest jedna uroczystość organizowana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i jest jedna wizyta bilateralna premiera polskiego rządu na zaproszenie premiera rosyjskiego rządu”.

W konsekwencji tych działań wizyta Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu została przez rząd zmarginalizowana. Nie przywiązano należytej wagi do jej przygotowania i organizacji, nie zadbano o jej bezpieczeństwo, co było obowiązkiem rzadu Nie sprawdzono dobrze samolotu, nie sprawdzono pod względem bezpieczeństwa lotniska w Smoleńsku, na którym nie było nawet funkcjonariuszy polskich służb ochrony, istnieją wątpliwości, czy Biuro Ochrony Rządu przygotowało w sposób właściwy plan ochrony Prezydenta. Mimo że szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasz Arabski, odpowiedzialny za zorganizowanie transportu polskiej delegacji, i inni przedstawiciele rządu Donalda Tuska znali jej skład, dopuszczono do tego, by wszyscy znaleźli się na pokładzie jednego samolotu.

Za to wszystko odpowiada rząd. W normalnie funkcjonującym, demokratycznym państwie po tym wszystkim dla formacji, która do tego dopuściła dawno nie byłoby miejsca na scenie politycznej.

- Rząd dezawuuje prace zespołu. Rzecznik Paweł Graś stwierdził, że ani premier Donald Tusk, ani minister Bogdan Klich się przed nim nie stawią. Dlaczego? Czy nie rodzi to podejrzenia, że rząd ma coś do ukrycia?

Nasz Zespół Parlamentarny od chwili jego powołania spotyka się z nieustannymi atakami ze strony polityków Platformy Obywatelskiej i ich sojuszników. Rodzi to oczywiście różne podejrzenia i domysły, a pierwszym z nich jest to, że Donald Tusk czegoś się boi. Taki wniosek potwierdza zresztą jego postawa i podejmowane przez niego działania, a w szczególności zaniechania, jakich dopuścił się od 10 kwietnia 2010 roku. Przede wszystkim w sposób niedopuszczalny i absolutnie błędny, bez jakichkolwiek analiz i ekspertyz prawnych oddał postępowania wyjaśniające Rosjanom powodując tym samym, że w tej największej po II wojnie światowej polskiej tragedii i w tym najważniejszym dla Polski śledztwie Polska sprowadzona została do roli petenta, który jest we wszystkim uzależniony od dobrej lub złej woli strony rosyjskiej. To był grzech pierworodny na drodze poszukiwania, a może zacierania, prawdy o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

Prokuratura wojskowa prowadzi śledztwo w sprawie wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej. Jakim materiałem dowodowym dysponuje?

Polska prokuratura wojskowa, nawet zakładając, że dąży do tego, aby w sposób rzetelny i wszechstronny przeprowadzić śledztwo jest uzależniona od materiałów dowodowych, które zechce jej przekazać strona rosyjska. Na szczęście jednak polscy prokuratorzy, mimo początkowych wątpliwości z tym związanych, nie zawęzili śledztwa do jednej hipotezy o winie pilotów, jak to uczynił rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK). Ale polskie śledztwo nie może zostać szybko i skutecznie przeprowadzone bez oryginalnych materiałów dowodowych, a przypomnijmy, ze strona polska wciąż nie posiada oryginalnych zapisów z rejestratorów lotu ani samych tzw. czarnych skrzynek. Rosja nie przekazała polskiej prokuraturze dokumentów z sekcji zwłok ofiar katastrofy, a niezabezpieczony wrak polskiego samolotu już piaty miesiąc niszczeje poddany działaniu czynników atmosferycznych.

Czy fakt, że nie mamy ani oryginałów czarnych skrzynek, ani protokołów z sekcji zwłok ofiar, ani zdjęć satelitarnych od NATO, ani nawet wraku samolotu nie sprowadza polskiego śledztwa do jego karykatury? Kto jest odpowiedzialny za to, że wymienione dowody nie trafiły do Warszawy?

Oczywiście w takich warunkach polskie śledztwo nie może być przeprowadzone w sposób sprawny i prawidłowy. A przypomnijmy jeszcze i to, że Rosjanie za pomocą ciężkiego sprzętu zrównali teren katastrofy, wycięli drzewa, o które zahaczył samolot, w sposób karygodny i lekceważący potraktowali rzeczy osobiste ofiar tragedii, nie wiadomo też do dzisiaj, co się stało z telefonem satelitarnym znajdującym się na pokładzie samolotu, nie mówiąc już o grabieży cmentarnej za pomocą kart bankowych znalezionych w miejscu wypadku. Wszystko to świadczy o stosunku władz rosyjskich do tej tragedii. Można mówić nie tylko o zaniedbaniach i lekceważeniu, ale i o zacieraniu śladów. Odpowiedź na pytanie o odpowiedzialność za ten stan rzeczy po stronie polskiej jest oczywista. Już o tym mówiłem: pierwszą i podstawową przyczyną jest oddanie Rosji postępowania w sprawie wypadku polskiego samolotu państwowego i wojskowego, stanowiącego własność państwa polskiego, na którego pokładzie zginęli najwyżsi przedstawiciele Rzeczypospolitej. A za to odpowiedzialny jest premier Donald Tusk, bo od jego decyzji zależało, w jaki sposób będzie prowadzone postępowanie wyjaśniające. Nie wolno też zapominać, że wniosek Prawa i Sprawiedliwości, by Polska wystąpiła do Rosji o przejęcie tego postępowania został dwukrotnie odrzucony głosami posłów Platformy Obywatelskiej i jej sojuszników z PSL i SLD.

Czy zespołowi ds. katastrofy smoleńskiej udało się ustalić, czy strona polska w ogóle wystąpiła do Amerykanów o zdjęcia satelitarne z 10 kwietnia? Sekretarz rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki informował 29 kwietnia, ze Polska je już otrzymała. Tymczasem rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury wojskowej płk Zbigniew Rzepa twierdzi, że o zdjęcia dopiero wystąpiliśmy.

Z wiedzy, jaką dysponuję dzisiaj wynika, że ostatecznie Polska po długiej zwłoce wystąpiła do USA z wnioskiem, którego treść nie jest do końca znana. Przy tej okazji warto powiedzieć, że dziwne jest to, iż polski rząd nie zwrócił się do NATO natychmiast po katastrofie o szerszą pomoc. Polska jest przecież członkiem Paktu, na pokładzie samolotu zginął prezydent państwa polskiego i m.in. dowódcy poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, a więc zbadanie, czy w ręce Rosji nie dostały się zapisane na nośnikach informacji dane wojskowe istotne dla NATO powinno leżeć w interesie i Polski, i NATO.

Rosja zakazała otwierania trumien z ciałami ofiar, gdyż tak stanowi jej prawo. Dlaczego strona polska po sprowadzeniu zwłok poległych pod Smoleńskiem nakazała respektować ten nakaz? Jak Pan w ogóle ocenia postępowanie strony rosyjskiej: mamy do czynienia ze współpracą czy z dyktatem?

Dzisiaj już wiemy, chociaż wcześniej minister Ewa Kopacz mówiła co innego, że przy sekcji zwłok ofiar katastrofy, poza sekcją zwłok Prezydenta, w której uczestniczył prokurator Krzysztof Parulski, nie było ani polskich prokuratorów, ani patomorfologów. Były też, jak dzisiaj wiemy, duże trudności i pomyłki z identyfikacją zwłok. Mówią dzisiaj o tym członkowie rodzin ofiar. Żeby zrozumieć, dlaczego nie doszło do otwarcia trumien w Polsce, trzeba uświadomić sobie, w jak ogromnym bólu, cierpieniu i szoku znajdowali się bezpośrednio po katastrofie zwłaszcza najbliżsi członkowie ofiar. A ból i przygnębienie towarzyszyły nam wszystkim i może dlatego w sposób zdecydowany nie została postawiona sprawa otwarcia trumien, chociaż niektórzy spośród rodzin ofiar katastrofy tego się domagali. Prawo polskie w szczególnych, ekstraordynaryjnych okolicznościach na to zezwala. A okoliczności te były niezwykle szczególne. Stanowią one dzisiaj podstawę wniosków o ekshumację.

Zakaz strony rosyjskiej nie musiał być w Polsce w tych warunkach przestrzegany.

Do tej pory Rosjanie nie przekazali nam protokołów sekcji zwłok, w dokumentacji znajdujemy jedynie nie wiele mówiący zapis, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia ciała. Czy nie rodzi to podejrzeń o to, że do tragedii pod Smoleńskiem mogło dojść przy udziale osób trzecich? Czy w związku z tym nie należałoby dokonać ekshumacji?

Wnioski o ekshumację trzeba przede wszystkim pozostawić rodzinom. Ale jeśli będą one składane, istnieją jednoznaczne argumenty przejawiające za tym, aby zostały one uwzględnione. To trudna i bolesna sprawa, zwłaszcza dla najbliższych, ale konieczne jest jej podjęcie. Ponadto oczekujemy od rządu, od premiera energicznych i skutecznych działań w celu jak najszybszego przekazania Polsce rosyjskich protokołów sekcji zwłok. Żadna przyczyna katastrofy, zanim śledztwo, i to przede wszystkim polskie śledztwo, nie zostanie przeprowadzone do końca nie może być wykluczana. Jest za dużo tajemnic, niejasności i zadziwiających okoliczności w tej sprawie, aby można było, tak jak się w nas wmawia, uwierzyć, że była to zwykła katastrofa.

Według ustaleń prasowych BOR nie przeprowadził prawdopodobnie kontroli pirotechnicznej przed wylotem samolotu z Warszawy. Z niektórych doniesień wiadomo też, że na lotnisku w Smoleńsku znajdowała się w dniu katastrofy doborowa jednostka Specnazu „Witeź”, która m.in. dysponuje specjalną wersją samolotu Ił-76 przystosowaną do wytwarzania sztucznej mgły. Czy wątki te, jak również inne mogące wskazywać na zamach, znajdują się w kręgu zainteresowania zespołu?

Polscy prokuratorzy nie mieli dotąd możliwości przesłuchania rosyjskich świadków. Wiemy też, że nie we wszystkich przesłuchaniach, członków obsługi lotniska w Smoleńsku dokonywanych przez Rosjan uczestniczyli polscy przedstawiciele. Potem zaczęły pojawiać się informacje o obecności na lotnisku innych rosyjskich służb niż obsługa lotniska. Chcemy to wszystko dokładnie zbadać. Co do sztucznej mgły, jest to jeden z wątków, który się pojawia, podobnie jak wątek meaconingu i nie mogą być one z góry odrzucane, ośmieszane lub traktowane jako przywoływanie spiskowych teorii. Gdy nastąpił wybuch w samochodzie żony ministra Radosława Sikorskiego, pierwszym wątkiem, jaki badano było działanie osób trzecich i ewentualny zamach. Powstaje pytanie, dlaczego takie przyczyny próbuje się z góry wykluczyć przy tak ogromniej katastrofie, jaka się wydarzyła w Smoleńsku. Z informacji medialnych wiemy, że w polskim wniosku do USA pojawiło się pytanie o możliwość wytwarzania sztucznej mgły. Zbadamy, czy tak jest naprawdę. Pytanie jednak wydaje się dosyć dziecinne – przecież sztuczną mgłę wytwarza się nawet w teatrze. Nasz Zespół Parlamentarny interesuje się wszystkim, dla nas nie ma pytań naiwnych czy zbyt śmiałych.

Zespół parlamentarny nie ma uprawnień komisji śledczej, a więc m.in. nie może obligatoryjnie wzywać świadków. Jaką wagę wobec tego mogą mieć Państwa ustalenia końcowe na temat przyczyn katastrofy i odpowiedzialności za nią?

Siłą naszego Zespołu nie są uprawnienia śledcze, których rzeczywiście on nie posiada, ale coś zupełnie innego. Siłą tą jest działanie w sposób otwarty i nieskrępowany, z pełnym udziałem opinii publicznej, bez jakichkolwiek instrukcji i ograniczenia jakimikolwiek doktrynami, czy założeniami politycznymi albo dyplomatyczną poprawnością. I tego właśnie wyraźnie boi się Donald Tusk, przedstawiciele rządu i działacze Platformy Obywatelskiej. Nie będziemy wzywać świadków, lecz będziemy ich zapraszać na posiedzenia Zespołu. Jeżeli nie mają nic do ukrycia, jeżeli niczego w tej sprawie się nie boją, jeżeli tak jak my chcą poznać prawdę o przyczynach katastrofy smoleńskiej, to powinni spotkać się z Zespołem i przekazać mu, a tym samym opinii publicznej, wiedzę, jaką w zakresie swojego działania na ten temat posiadają. Oczywiście z zastrzeżeniem, że informacje objęte odpowiednimi klauzulami wynikającymi z przepisów o ochronie informacji niejawnych mogą być przekazywane tylko z uwzględnieniem tych przepisów. Sądzę jednak, że informacji zastrzeżonych nie ma aż tak dużo, a poza tym wszyscy parlamentarzyści z istoty swojego mandatu posiadają prawo dostępu do informacji tajnych, a niektórzy z nas także do ściśle tajnych.

Niewątpliwie działalność Zespołu Parlamentarnego, mimo że jesteśmy daleko od zakończenia jego prac, już przyniosła pozytywne efekty. Okazało się przede wszystkim, że prawda o postępowaniu wyjaśniającym i śledztwie, prawda o współpracy ze stroną rosyjską jest inna niż wmawiał to w nas Donald Tusk. Okazuje się, ze wciąż nie ma dokumentów i dowodów, na które czeka polska prokuratura, że nie dotarły do Polski nie tylko – jak zapewniano – wszystkie dokumenty, całe ich tomy, ale nawet te najbardziej podstawowe. Przypomnijmy, ile już było wyjazdów polskich przedstawicieli po te dokumenty do Moskwy, ile już było zapewnień, które nie były spełniane. Zespół będzie w dalszym ciągu monitorował działania instytucji odpowiedzialnych za wyjaśnienie przyczyn katastrofy, uczyni wszystko, co możliwe, aby nie dopuścić do zatarcia prawdy. Będziemy dążyć do tego, aby przede wszystkim poznać fakty. Jeśli chodzi o odpowiedzialność, my przede wszystkim skupiamy się na odpowiedzialności politycznej i moralnej. Sprawa ewentualnej odpowiedzialności karnej należy do prokuratury i wymiaru sprawiedliwości.

Wizyta Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu została przez rząd zmarginalizowana. Nie przywiązano należytej wagi do jej przygotowania i organizacji, nie zadbano o jej bezpieczeństwo, co było obowiązkiem rządu Nie sprawdzono dobrze samolotu, nie sprawdzono pod względem bezpieczeństwa lotniska w Smoleńsku, na którym nie było nawet funkcjonariuszy polskich służb ochrony.

Za to wszystko odpowiada rząd. W normalnie funkcjonującym, demokratycznym państwie dla formacji, która do tego dopuściła dawno nie byłoby miejsca na scenie politycznej.

Donald Tusk w sposób niedopuszczalny i absolutnie błędny, bez jakichkolwiek analiz i ekspertyz prawnych oddał postępowania wyjaśniające Rosjanom powodując tym samym, że w tej największej po II wojnie światowej polskiej tragedii i w tym najważniejszym dla Polski śledztwie Polska sprowadzona została do roli petenta, który jest we wszystkim uzależniony od dobrej lub złej woli strony rosyjskiej. To był grzech pierworodny na drodze poszukiwania, a może zacierania, prawdy o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

Wywiad ukazał w Katolickim Magazynie Społecznym „Moja Rodzina”, nr 9/2010

Oceń artykuł:
(4.90)
głosów: 20
tagi: , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • greg65 :

    Donald Tusk jest odpowiedzialny za ten zamach,juz dawno powinien siedziec tam gdzie jego miejsce — w normalnym demokratycznym kraju ta Cholota z “POlszewickiej Hunty” juz by nie istniala jako partia POlityczna.
    Jednakze w Polsce rodzi sie tzw RUSKA DEMOKRACJA i ciezko bedzie usunac ten “zator”.Jednym slowem jest zajebiscie –Rzadzaca Hunta ma sie dobrze a POlakom zyje sie jak w drugiej Irlandii!!!

    Thumb up 4 Thumb down 1

  • Balbi :

    Polska ciemnota i tak wierzy w tuska… nie wiem czy da to się jakoś przystopować. Ludzie są teraz zbyt nowocześni i zbyt wygodni by patrzeć w przeszłość, nawet tę niedawno minioną (mam na myśli tragedię w Smoleńsku) Każdy chce mieć tylko więcej i lepiej niż inni, nie chce stać w miejscu tylko iść ku przyszłości. Mało kto odwraca się za siebie i rozmyśla co było kiedyś. Obserwuję to na własnej rodzinie, zwłaszcza potwierdza moją tezę postawa ludzi, którzy osiągnęli w życiu niezwykle wiele (i nie chcą za wszelką cenę tego co już trzymają w garści puścić).

    Zresztą co obserwujemy na ulicy? wystarczy przespacerować się po centrum handlowym w dużym mieście i chyba nikt nie ma złudzeń, że zniewieściała część “męska” mogłaby patrzeć jeszcze w przeszłość i zapragnąć własną piersią bronić wartości o jakie walczyli ich i nasi dziadkowie… Prędzej ja kobieta stanęłabym do walki.

    Tracę wiarę w ten naród, żre nas jakaś dziwna choroba o nazwie: nie ważne co było…
    A właśnie, że ważne! Mnie to interesuje, ciekawi, intryguje i nie daje spać po nocach…

    Życzę Parlamentarnemu zespołowi ds. katastrofy smoleńskiej dużo wytrwałości, siły i uporu i determinacji aby ukazać ciemnemu narodowi i całemu światu prawdę.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 31 Thumb down 1

  • siagout :

    1. “Rosja zakazała otwierania trumien z ciałami ofiar, gdyż tak stanowi jej prawo.”
    2.”Jak Pan w ogóle ocenia postępowanie strony rosyjskiej: mamy do czynienia ze współpracą czy z dyktatem?”

    Ad1. Nie można mówić o jakimkolwiek poszanowaniu prawa w Państwie Bezprawia, jakimi są, bez wątpienia, i Rosja, i Polska. Rosja “zakazała” otwierania trumien, a prawemu Tuskowi o to się rozchodziło.

    Ad2. Na podstawie dotychczasowych i obopólnych matactw dot. wyjaśnienia okoliczności zamachu należy stanowczo stwierdzić, iż nie może być mowy o jakimkolwiek dyktacie, a wyłącznie o uzgodnionym i obopólnym (Putin-Tusk) realizowaniu planu zacierania śladów po zamachu – czynności równie ważnej, w przypadku profesjonalnie zaplanowanej operacji, jak i przeprowadzenie samego zamachu.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 10 Thumb down 0

  • Lora :

    Dokładnie te same przemyślenia krystalizują się we mnie od kilku dni, te same, ktore ma Balbi. Wczoraj na joutubie po raz pierszy od ok. 3 miesięcy jeszcze raz obejrzałam niemal wszystkie pierwwsze relacje TV z dnia katastrofy, także relacje o dniach żałoby, znów widziałam te tłumy na Krakowskim Pzedmieściu stojące w kolejkach, mnóstwo kwiatów, tysiąc zniczy.
    I dziś rano ośiweciła mnie refleksja, że w sercach większości Polakow (a wkażdym razie tej najgłosniejszej większości) nic z tamtych dni nie zostało: ani żal, ani bunt, nic, pustka, ba, żeby choc pustka jak po stracie.. Ale nie. Jest stan wyjściowy jak pzed katastrofą. Wymazanie, zaprzeczanie, wyparcie.
    Zgadzam się z Ziemkiewiczem, że mamy do czynienia ze stanem wyparcia ze strachu przed prawdą. Ale jest jeszcze własnie coś więcej: konformizm. Wszechogarniający konformizm.
    Nie mozna dziwic się ludziom, że dązą do dobrobytu. Wszyscy poniekąd do tego dązymy. Cała ludzkośc, od tysięcy lat.
    Ale kiedyś, jeszcze przecież niedawno, była granica, poza ktora mówiło się NIE. Granica dumy, godności. Dobrobyt tak, ale nie za wszelka cene.

    Doznałam dzis olśnienia, że my Polacy jestesmy obecnie straszliwie podobni do Rosjan. Oni też za cenę dobrobytu, który spływa łaskawie z oligarchicznych elit gospodarczych na tworzącą się klasę średnią, wyrzekają się wolnosci słowa, własnych przekonań, wartości, postaw.

    U nas dzieje się to samo. Poglądami Polakow sterują elity gospodarcze w naszym kraju, nie intelektualne, ale własnie gospodarcze. To one dyktują, co mamy myśleć. A te elity interesuje w istocie jedno: zachowanie dla siebie status quo, i jesli to możliwe rozbudowanie swojego imperium. Jesli na tej drodze stanie prawda, wiekszość tych elit wybierze półprawdę lub gó..o prawdę dla tegoż status quo.
    A ponieważ większość Polakow chce mieć jak najwięcej, postepuje i postapi tak samo.

    Zreszta taka sama postawę przejawiamy (jako większość) do wszystkiego, co jest szczytne i moralnie uzasadnione, ale po prostu “chwilowo” niewygodne jak: ochrona praw zwierząt – tu mamy ściene niechęci, ochrona środowiska -tu na razie mamy modę, ktora ma szanse na głębsze zagoszczenie w systemie naszych wartości.

    Dochodzi sie tutaj ponownie do wniosku (historycznie i socjologicznie bowiem potwierdzonego), że tylko ta część społeczeństwa, ktora jest jeszcze zbyt biedna, by uczestniczyc w wyścigu po fortunę (prestiż i władzę), oraz ta, która jest odporna z róznych przyczyn na taki wyścig, może być siła sprawczą zmian na lepsze i postępu moralnego.
    Tylko co dla nas z tego wynika?

    Widac jak Polaków coraz mniej interesuje wyjasnienie katastrofy smoleńskiej, ja także obserwuję ten spadek zainteresowania u swocj=h bliskich i znajomych. Sa coraz bardziej podatni na to, co mowi się w TVN. Coraz częściej słyszę, że nie rozumieją po co jest Komisja Paralmentarna, uważają, że to oszołomstwo. Denerwuje ich J. Kaczyński, uważają, ze się czepia, itd.
    Dzisiaj ogladałam w TV konferencje prasową Ławrowa i Sikorskiego.
    Słowa zapewnień o wzajemnej współpracy, wspólnych celach modernizacyjnych naszych krajów, o czekających kilkunastu umowach do podpisania między naszymi krajami (wolałabym wiedziec jakimi, ale o tym mowy nie było, może będzie…), o zwiększonych 1,5 raza obrotach handlowych miedzy RP a Rosją w stosunku do ostatniego półrocza. A wszystko to dzięki, jak to ujął bezceremonialnie Ławrow, dzięki (tak, dzieki…) tragicznej katastrofie w Smoleńsku… A Sikorski: Rosja, nasz wielki sąsiad, nasz strategiczny partner, itd, itd.

    Co moze odczuć w tym momencie przeciętny Polak? Zadowolenie. Że będzie lepiej. I niecheć do wyjasniania katasrofy, ktora te dobre stosunki mogłaby zepsuć.
    Nawet ja poczułam w pewnym momencie przyjemne łechtanie jakiejś części mojego mózgu wizją rozruszania gospodarki poprzez partnerska współprace z Rosją (bo tak brzmiały deklaracje). A Rosji nie ufam, nie dlatego żem Rusofob. Ale dlatego, ze nie jestem Rusofilem. Ameryka tez Rosji nie ufa. A przecież nikt nie powie, ze Amerykanie to rusofoby. Po prostu są normalni.

    I ja tak sobie myslę, że to, co mielibysmy osiągnąć u boku wielkiej Rosji, możemy osiągnąc jako niezalezny partner, bez kłaniania się komukolwiek w pas. Nie wiem skąd mi się bierze to wrażenie, ze robimy właśnie umizgi, usmiechy, pokłony, gesty jak u zalotnika, ktory bardzo chce pokazać jak wiele jest w stanie zrobic dla wybranki.

    Może stąd, ze dopóki nie są wyjasnione okolicznosci katastrofy lotniczej, w ktorej zginęła Głowa Państwa, Dowództwo Sił Zbrojnych i kilkadzisiąt innych waznych osób w państwie, a ktora zdarzyła się na terenie obcego państwa, uwazam, że powinnismy być nieco bardziej powściągliwi w okazywaniu uczuć i pokazywaniu gestów dozgonnej przyjaćni. Państwo to przez wieki historii nie było dla nas zbyt przyjazne, a przez ostatnie dziesięciolecia uważało nas prawie za swoje.
    “Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica” – to chyba dośc często powtarzany slogan wśród oficerów Rosji. Te slowa m.inn. wypowiedział stary rosyjski oficer do naszego dziennikarza, gdy ten śmiał zapytać o Katyń.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 9 Thumb down 0

  • Lora :

    I na zakonzcenie:
    Boję sie w związku z tym, że ta współprca korzystna będzie, ale przede wszystkim dla Rosji. Bo jesli się kogoś kocha (jak zalotnik wybrankę) to daje mu się dużo, nie patrząc zanadto ile dostaje się zamian. W imię miłości.

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • momi262926 :

    Oby tak dalej Panie Zieliński!!Moje gratulacje!! Połapcie w końcu tych wszystkich zbrodniarzy bo nie zasługują by ich tu trzymać!!!

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • adamsky :

    No co ona ma ukrywać ? Wszystko przecież jest jasne od dawna , długo przed katastrofą. Bez owijania – Ruscy nie lubili Kaczora , trochę bardziej niż Polacy – wyborcy. My jednak jedynie źle o nim mówiliśmy przed katastrofą – to też ważne , ale nie dla sprawy. Czyli mamy Ruskich i Kaczyńskiego który im “nie na rękę” – jest więc motyw i pretekst , żeby go jakoś “poniżyć” w Europie i zaprosić oficjalnie premiera. Oczywiście w tej sprawie jedynie to jest dziwne – zaproszenie na oficjalne obchody. Dziwniejsze jest natomiast to , że w naszych granicach , w naszym rządzie nikt tego nawet nie przedyskutował. Co oni jaj nie maja żeby ze sobą gadać , a biorą się za rozmowy z innymi członkami Europy. No przecież to dzieci bawiące się za nasze pieniądze. Nikt przeciez poważny tu nie pomyśli – ruski nie zaprosili “Kaczora” , żeby leciał innym samolotem i go zabijemy.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 4 Thumb down 0

  • adamsky :

    No co ona ma ukrywać ? Wszystko przecież jest jasne od dawna , długo przed katastrofą. Bez owijania – Ruscy nie lubili Kaczora , trochę bardziej niż Polacy – wyborcy. My jednak jedynie źle o nim mówiliśmy przed katastrofą – to też ważne , ale nie dla sprawy. Czyli mamy Ruskich i Kaczyńskiego który im “nie na rękę” – jest więc motyw i pretekst , żeby go jakoś “poniżyć” w Europie i zaprosić oficjalnie premiera. Oczywiście w tej sprawie jedynie to jest dziwne – zaproszenie na oficjalne obchody. Dziwniejsze jest natomiast to , że w naszych granicach , w naszym rządzie nikt tego nawet nie przedyskutował. Co oni jaj nie maja żeby ze sobą gadać , a biorą się za rozmowy z innymi członkami Europy. No przecież to dzieci bawiące się za nasze pieniądze. Nikt przecież poważny tu nie pomyśli – ruski nie zaprosili “Kaczora” , żeby leciał innym samolotem “i go zabijemy – nikt się nie skapnie”. To nie ta kwestia dyskusji – to że lecieli osobno to po prostu brak politycznych jaj i samozaparcie z obu stron. Brak “dogadania” się , brak pokazania , że po za granicami jesteśmy solidarni. Czy “wyznawcy” Kaczora i Tuska maja na prawdę tak “niskie sufity” ? No nie wierzę. jak my z taka obłąkana “trzodą” mamy godnie i realnie walczyć o prawdę w sprawie Smoleńska. Przecież każdy wniosek przedstawiony przez takich “fanatyków” partyjnych jest pośmiewiskiem dla nas i stratą naszej powagi w śledztwie. Macierewicz coś tam tworzy w dobrym kierunku , są braki w dowodach , przekazanych dokumentach , Kopacz kłamie , z drugim Tupolewem są “jaja” – to są fakty. Tego się trzymajmy. Najpierw mamy rozwiązać sprawę przyczyny katastrofy – to jest meritum sprawy. Reszta nam nie ucieknie. Szczury odpowiedzialne za domniemany zamach dopiero “bekną” jeśli dowiedziemy jak dorośli przyczyny. Nie , że już wszystko wiemy i to Tusk i Ruski i Putin itd – macie dowody – gówno ! Są jedynie redaktorskie przemyślenia podchwytywane i snute dalej w nie wiadomo jakim celu. Nie wiemy nawet kto nie chciał z kim lecieć. Znając obie “osobistości” to nawet pewnie nikt nie próbował pogadać. Polecam wreszcie ściągnąć z oczu te PiSowskie i POwskie okulary i spojrzeć na to czysto i rozsądnie. Chcecie pomóc – nie siejcie propagandy – bądźcie Polakami nie “partyjniakami”. Wiem , że te słowa na tym portalu nie wiele znaczą , bo tu chyba PiS jest ważny , ale niech to będzie choć jedna igła w du**sko dla siejących “prawdę” orędowników.
    Jesteśmy , wydaje mi się co raz bliżej – nie “skopcie” tego chociaż dla Siebie.

    Thumb up 1 Thumb down 2

  • anna :

    Jak to zgrabnie ujął minister Ławrow :
    “…”brat zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego chciał zawrócić Polaków do stanu złości wobec wschodniego sąsiada, ale mu się nie udało”.
    Mamy więc wymierną korzyść z tragedii smoleńskiej- to dla wątpiących
    http://fakty.interia.pl/swiat/news/po-wizycie-lawrowa-rosyjskie-media-zachwycone,1527059,4

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • antykant :

    ciekawe jaki standard mamy w oczach np. amerykanów albo chińczyków. chyba nasz kraj nie jest postrzegany jako poważny, amerykanie wiz nam nie dają bo wciąż bardziej opłaca im się wizy nam obiecywać a chińczycy to już w ogóle poszli na całość i facjatę naszego najlepszego w historii premiera użyli na stronie firmy produkującej min. guziki i laleczki. ponieważ sprzedaż im zmalała to zdjęcie usunęli. po co im takie fatum ? w chinach nawet budynki ,ulice i całe miasta projektuje się tak by i duchy swobodnie się poruszać to po co im fizjonomia gościa który nic nie robi tylko składa puste obietnice. oni do tego typu spraw podejście mają szalenie poważne.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • freedom :

    I co, Donald napisze za kilka lat książkę “A Journey”, na spotkaniach autorskich, gdzie będzie je podpisywał, będą go obrzucać jajami i butami, a gazety w Anglii będą parafrazować obecne wypowiedzi Bliara, chwalącego policję radzącą sobie w pacyfikacji, tylko zamiast Dublin będzie Moscow, a zamiast London, Warsaw:
    He said in a statement: “I very much enjoyed meeting my readers in MOSCOW and was looking forward to doing the same in WARSAW. However, I have decided not to go ahead with the signing as I don’t want the public to be inconvenienced by the inevitable hassle caused by protesters. I know the Metropolitan police would, as ever, have done a superb job in managing any disruption but I do not wish to impose an extra strain on police resources, simply for a book signing. TUSK called for understanding from those who were hoping to attend the event. He will sign copies of his new memoir, A Journey, for the bookseller so that copies will be available from the store from 9am on Thursday.” http://www.guardian.co.uk/politics/2010/sep/06/tony-blair-cancels-london-book-signing

    Ale tak serio, to Tusk i Komorowski to małe klauny przy totalnych głąbach Bushu, Blairze i Sarko.

    Thumb up 0 Thumb down 1

  • freedom :

    Nagranie z przywitania żałosnego i marnego Blaira w Dublinie http://www.youtube.com/watch?v=Jh21PnBgILU&feature=player_embedded
    To jest różnica między społeczeństwami nie do odrobienia. Na Wyspach ludzie świadomi ludobójstwa miliona Irakijczyków i zbrodni wojennych Blaira, a tu zasr.. redaktor naczelny GWno Prawdy wyzyskuje tragedię smoleńską i podsyca spór o krzyż. Zasr.. Rambo robi prostacki spęd, zamiast obrzucić jajami i butami ludzi, którzy przyłożyli ręce do Iraku. Nic to, musimy czekać do wyborów i wywalić te polityczne miernoty z naszego kontynentu.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Lora :

    Do adamsky:
    Masz sporo racji w podejsciu do sprawy, problem jest jednak taki, ze faktów nikt z politycznej góry nie chce słuchać, więc każdego normalnego człowieka chwilami po prostu krew zalewa. A szczegolnie Kaczyńskiego, który stracił brata bliźniaka i Macierewicza, który poniżany jest od 18 lat, choc wykonał kawał dobrej roboty.

    Bez względu na to czy przedstawiasz fakty, czy interpretacje tych faktów dostaniesz od polityków odpowiedz, ze mówisz niedorzecznosci, brednie, absurdy, że nawet nie warto tego komentować, a wręcz nie warto z tobą rozmawiac.
    Posłuchaj uważnie, a sam się przekonasz. J. Kaczyński nie od razu atakował personalnie. Ludzie z Pisu stawiali pytania ws. katastrofy, przedstawiali fakty. A co bylo słychac z drugiej strony? Że PiS sugeruje, jakoby w tym wydarzeniu brały udział osoby trzecie…
    Przedstawiasz fakty, zadajesz pytania (niewygodne), a z drugiej strony słyszysz interpretację i zarzut, że sugerujesz opinii publicznej zamach!

    Ja osobiscie staram się w wypowiedziach ograniczać do minimum słowo “zamach” własnie dlatego, że też uważam, że trzeba miec twarde dowody, by oskarzać publicznie. Ale pytac, drązyć trzeba.

    Rzeczywistość jest taka, ze tak naprawdę nikt publicznie nie oskarża (oprocz paru może incydentów) tylko stawiane są pytania. Ale obecna sytuacja jest taka, ze kiedy pytasz to jest to bardzo niedobrze. Pytaj tak, by broń Boże nie pojść w tę złą, paranoiczną stronę. Bo mówienie o zamachu to pogrążanie się w paranoji.

    W jakim my kraju zyjemy?! Zginął nam Prezydent w katastrofie lotniczej na teryturium obcego państwa, śledztow przekazalismy temu państwu, jest pełno sprzecznosci i niejasności w śledztwie, nie są nam przekazywane materiały dowodowe, o które prosimy i nie wolno nam podejrzewac, ze mogł to być zamach???
    Bo jak podejrzewamy to jestesmy paranoikami?
    Bo niby nie było motywu? Motywow byłow wiele i tylko ten, kto nie chce ich dostrzec nie dostzreże ich. Sama osobowośc Putina jest taka, że nie znosi sprzeciwu.
    Plan? czy był od początku. Nie musiał. Są takie osobowości, ktore doskonale potrafia wykorzystać to co sami przyrządzili, niekoniecznie z perfidią od samego początku.
    Zaproszenie Tuska oczywiście było posunięciem perfidnym i mistrzowskim ze strony Putina. Jakże on musiał znac mentalność Tuska; że przyjmie w podskokach zaproszenie.
    I co miał zrobic L. Kaczyński? Jak się dogadywac? Przecież Rząd ponizał go od początku kadencji. Przydzielał, zabierał samolot, traktował jak piąte koło u wozu. Tusk od razu przyjął zaproszenie i od razu poinformował o tym media. W jaki sposób wszyscy wiemy. Co się potem działo wokół planowanej wizyty Prezydenta, tez wiemy. Po prostu skandal.
    Mając osobowośc Putina, jego rozrosniete ego, znając jego niechęć do L. Kaczyńskiego i jego polityki wolnego państwa polskiego, będąc władcą (tak, władcą) wielkiej Rosji no cóż… ten lot to była po prostu gratka.

    Ja więc widzę to tak, że ci, ktorzy mówią o paranoi spiskowców żyją w lukrowym świecie Barbie wśród rózowych słodkich malutkich mebelków i uważają, ze rzeczywistośc widziana czasem przez okienko to sen wariata, bo przecież to niemozliwe, by istnieli naprawdę tacy wielcy ludzie.

    Jestesmy w okropnym wprost połozeniu. Nie wiem co trzeba zrobić.
    Jest źle, a wmawia się nam, że jest dobrze. Czasem zadaje sobie pytanie: może naprawdę jest dobrze, skoro większość tak uważa. Moze naprawdę wpadlismy w paranoję???
    Ale fakty przeczą temu.
    Zyjemy obecnie w okropnym rozdwojeniu jaźni. Nic nie jest na pewno, nie ma jawnosci działań, nie ma rzetelnej informacji. Podaje się jednak papke, że wszystko jest w porządku. I ludzie łykaja to jak gąsiory. Słupki poparcia rosną PO, choć ten Rząd nie zrobił jak dotąd nid dobrego dla Polski.

    Mnie osobiscie krew rozpaczy zalewa. Ale staram sie tego nie okazywać.
    A może to błąd?
    Są dwie mozliwosci:
    1)spokojna analiza sutuacji i przyglądanie się śledztwu wyjaśniejącemu przyczyny katastrofy. Jesli sledztwo zakonczy raport stwierdzający błedy załogi, przyjecie tego faktu do wiadomosci, pomimo wątpliwości. Bo przecież orzekły tak organy śledcze do tego powołane. Jesli tego nie zrobisz, zaliczysz szeregi paranoikow.
    2) Jest jakaś pewnie. Ale jaka, tego nie wie nawet J. Kaczyński.

    Jestesmy w istocie w patowej sytuacji.
    I dotyczy to nie tylko katastrofy smoleńskiej, ale wogóle całej naszej obecnej sytuacji politycznej i stąd także gospodarczej.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 0

  • andrew001 :

    @Lora,
    Interesujaca wypowiedz. Podam z tej strony opinie o Polsce powszechna w srodowisku w ktorym ja zyje, ze zrodel akademickich.

    Polska postrzegana jest jako rozbita na odlamy, sklocona, niezdolna do wysilku i samoobrony, niezdolna do powstania z uniesionym czolem i domagania sie swoich praw. Anglosaxoni uwazaja ze Polska zostala wtracona przez nieudacznictwo i serwilizm obecnego rzadu tuska w objecia rosyjskie. Jednakze ten problem jest znacznie bardziej skomplikowany gdyz jak przez wieki tak i teraz dwa narody ostrza sobie zeby i pazury na Polske: Niemcy i Rosja. Dla obu jest jasne ze maja “swoich” ludzi w Warszawie dzialajacych i broniacych ICH INTERESOW ZA WSZELKA CENE. Ta sytuacja widziana jest jako punkt krytyczny, przekroczenie tego punktu rownoznaczne bedzie z formalnym lub nieformalnym oddaniem Polski w rece tych panstw. Zarowno tusk jak i komorowski widziani sa b. negatywnie w sprawie Polski, i uwaza sie ze nie ma absolutnie zadnych powodow sadzic ze zrobia cokolwiek w obronie interesow Polski i Polakow gdyz taka interwencja byla konieczna juz dawno, i nic dotychczas nie zostalo zrobione. Kazdy dzien malymi kroczkami, przez to niezauwazalnie dla polskiego spoleczenstwa przybliza dzien w ktorym wszelkie zaslony zostana usuniete i narod postawiony przed faktem dokonanym: Polska albo przestanie istniec albo stanie sie czesciami Niemiec i Rosji. Obecnie jest juz bardzo pozno na dzialanie.

    Czy taka kuluarowa opinia wyrazana na uczelniach, przez obywateli obcego panstwa absolutnie nie zwiazanych niczym ani tez przeciw Polsce nie powinna wstrzasnac Polska? Jest to wypisz wymaluj sytuacja przed rozbiorowa. Slugusy za miske strawy sprzedadza Polske i reszte Polakow gdyz tym pierwszym zalezy na utrzymaniu ich status quo, majatku i stanowisk. Jednakze gdy sytuacja dopelni sie nie bedzie dla nich (w wiekszosci przypadkow) miejsca gdyz moznowladcy maja swoich ludzi na stanowiska ktorzy sa rzadni wladzy i pieniedzy. Obecni moznowladcy Polski moga wiec zostac zmarginalizowani do pozycji policji zydowskiej z Warszawskiego getta z czasow II wojny swiatowej (tez malutkimi kroczkami). Czy nastapi przebudzenie narodu w obecnej sytuacji? Trudno powiedziec, za granica mozna tylko obserwowac wydarzenia, pisac na portalach internetowych i (parafrazujac) miec nadzieje ze Polacy nie gesi i swoj honor maja.

    “Konformizm” jak to ujelas w przyszlych pokoleniach zostanie zrownany z kolaboracja i zdrada Polski. Ostre slowa ale prawdziwe, niezaleznie od tego co moglyby te osoby popierajace obecny rzad mowic. Polska siedzi na beczce prochu z zapalonym lontem, problem w tym ze nikt nie wie jaki jest on dlugi.

    W sprawie Smolenskiej katastrofy opinia jest prawie jednoznaczna ze jest to sytuacja jak z horroru psychologicznego: ofiara (tutaj: narod Polski) uwaza swego oprawce (grupa stojaca za zamachem stanu) za jedynego obronce swoich interesow. I tu trzeba nadmienic ze zgodnie z informacjami dostepnymi z wszelkich zrodel, zamach jest uwazany jako jedyna logiczna i konsekwentna alternatywa. Zeby moc dopuscic inna trzeba by po prostu obalic fakty wydarzen w Smolensku.

    Takze otrzymalismy wczoraj bardzo ciekawa informacje o katastrofie TU154 w Rosji z jezeli sie nie myle 86 pasazerami na pokladzie. Zdjecia pokazuja samolot miedzy drzewami w lasku, w jednym kawalku. Nikt nie zginal, ludzie byli tylko zszokowani. Jak to sie ma do katastrofy Smolenskiej?!!!!!

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 0

  • Joseph Kozubek :

    @Balbi
    “Polska ciemnota i tak wierzy w tuska… nie wiem czy da to się jakoś przystopować. Ludzie są teraz zbyt nowocześni i zbyt wygodni by patrzeć w przeszłość, nawet tę niedawno minioną (mam na myśli tragedię w Smoleńsku) Każdy chce mieć tylko więcej i lepiej niż inni, nie chce stać w miejscu tylko iść ku przyszłości. Mało kto odwraca się za siebie i rozmyśla co było kiedyś. Obserwuję to na własnej rodzinie, zwłaszcza potwierdza moją tezę postawa ludzi, którzy osiągnęli w życiu niezwykle wiele (i nie chcą za wszelką cenę tego co już trzymają w garści puścić)…”

    Każdy kto wspiera Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego to WSPIERA MIĘDZYNARODOWY TERRORYZM.

    Anyone who supports Donald Tusk, Bronislaw Komorowski, and it supports international terrorism.

    Любой, кто поддерживает Дональд Туск, Бронислав Комаровский, и он поддерживает международный терроризм.

    Hajduk z pałacowego dworu powtarza te WSIe kłamstwa, że teraz sam uwierzył.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Joseph Kozubek :

    Tak jak mówią polscy górale: ‘nibo sie *zakacapiło*(z rosyjskiego zachmurzyło) i bydzie pluskoć!”

    Dlaczego Polscy Górale nie otrzymają VIS do USA, przez nadmiar WSIego gówna, które rozwiózł ZSRR i do tej pory śmierdzi głównie wsród polskich polityków.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Inka :

    Jeśli ci, którzy zapomnieli o katastrofie w Smoleńsku, chcą przy Tusku dożyć dobrobytu…to ja im życzę powodzenia, bo go nie doświadczą.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters