Komorowski: mam poczucie przykrości i żalu

Publikacja w serwisie: 04 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

– W czasie wizyty zagranicznej, daleko od kraju, w innych proporcjach widzi się problem tego, co dzieje się przed Pałacem Prezydenckim – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w drodze z Paryża do Berlina. Jak dodał, w jego oczach zmalało znaczenie tej kwestii. Zaznaczył też, że po obchodach 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych miał „poczucie przykrości i żalu”.

Prezydent pytany, czy w ogóle nie będzie się przejmował sprawą krzyża pod Pałacem Prezydenckim powiedział, że będzie, ale dużo mniej: – Widać, że są dużo ważniejsze sprawy przed prezydenturą i przed Polską – podkreślił.

Według Komorowskiego znakomity pogląd na problem krzyża przedstawił biskup Tadeusz Pieronek w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Jak ocenił Komorowski, hierarcha ujął problem niesłychanie trafnie. Prezydent oświadczył, że on przyjmuje niesłychanie serio zasadę życzliwej autonomii państwa i Kościoła, bo taka postawa służy i państwu, i Kościołowi.

Prezydent Komorowski z dala od kraju zyskał nowe spojrzenie na jego problemy (fot. EPA/Lucas Dolega)

Prezydent Komorowski z dala od kraju zyskał nowe spojrzenie na jego problemy (fot. EPA/Lucas Dolega)

Bp Pieronek, komentując apel biskupów o utworzenie komitetu budowy pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej, powiedział m.in.: „To jest totalna pomyłka. Po co się tym zajmują? Co biskupów obchodzi stawianie pomników? Przecież to jest apel o postawienie pomnika”. ”Niech się biskupi zajmą sprawami wiary i moralności” – powiedział bp Pieronek.

Prezydent: miałem poczucie żalu

Prezydent Bronisław Komorowski ocenił, że państwo może organizować takie rocznice, jak rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych, ale trzeba wcześniej stworzyć odpowiedni klimat.

Organizowanie uroczystości przez państwo, co – jak zaznaczył – pewnie nastąpi, nie zmniejszy powszechnego bólu i wstydu, z powodu tego co się wydarzyło w czasie tegorocznych obchodów.

Jak podkreślił, miał po nich poczucie głębokiej osobistej przykrości i żalu. Tłumaczył, że dla niego tradycje Solidarności to jego życie, młodość i walka. Zaznaczył, że nigdy nikomu nie odmawiał prawa do przynależności, do dumy z tamtych dokonań, jeśli ktoś coś robił dla wolności Polski.

Prezydent powiedział, że nie może zrozumieć chęci eksponowania doraźnych interesów partyjnych ponad cel ogólnonarodowy, jakim jest polska duma z tego, co się udało wtedy osiągnąć.

Niewątpliwie sprawdza się stara zasada, że bardzo często, ci którzy wtedy jakiejś odwagi nie wykazywali, ani nie ryzykowali, dzisiaj pierwsi dumnie wypinają swoją pierś, jeśli nie po ordery, to po pamięć narodową i zaszczyty. To stara zasada, że jak konia kują, to i żaba nogę podstawi – powiedział.

http://www.tvp.info/informacje/polska/komorowski-mam-poczucie-przykrosci-i-zalu/2587875

3 września 2010

Oceń artykuł:

tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • andrew001 :

    KERMIT THE FROG
    bronek mowi “Niewątpliwie sprawdza się stara zasada, że bardzo często, ci którzy wtedy jakiejś odwagi nie wykazywali, ani nie ryzykowali, dzisiaj pierwsi dumnie wypinają swoją pierś, jeśli nie po ordery, to po pamięć narodową i zaszczyty. To stara zasada, że jak konia kują, to i żaba nogę podstawi”.

    No bronek wykazal przeciez odwage na wspolprace z komuna w latach 80-tych a pozniej z Al Kassar takze! Chociaz nie byl on pierwszy z osobistosci czasow zrywu sierpniowego, poszedl z nich najdalej w tym kierunku. Dzisiejsza aktywnosc tej osoby w rujnowaniu Polskiej gospodarki jest po prostu kontynuacja tamtych czasow, i tak PO podkuwa zabe wypinajaca piers po ordery, chwale i zaszczyty, otwierajaca kieszenie na sobie samemu przyznane nagrody, a przy okazji wypinajacego swoje cztery litery na Polske i Polakow. Konsekwentnie to co od Polski otrzyma to absolutna hanba za Smolensk 2010 i cala reszte swych poczynan.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • adamsky :

    No mamy “zagubionego” pajaca na stołku prezydenta. Albo gra na “litość” , albo faktycznie nie wie co mówi. Jaj nie ma – to pewne. nie wie za kim się postawić , jak poprowadzić nas w tej sytuacji. “Bawi” się z PiSem w tą “grę” naszym kosztem. Jeden problem nie załatwiony , ma już drugi, poparcie spada zarówno dla jednych “pajacyków” jak i drugich – to mnie jedynie cieszy. Nie zmienia to faktu , ze mamy obecnie strasznie słaby kraj bez prawdziwego rządu. Sprawa miała byc jedna – priorytetowa : katastrofa samolotu. Oczywiście polskie hieny nie omieszkały “wywlekać” innego gnoju typu walka o krzyż , teraz solidarność. Kogo to interesuje ? Polaka ? Nie – ja myślę o pracy , zarobkach , utrzymaniu rodziny. Myślę o wyjaśnieniu katastrofy w godny sposób. Mamy jednak (już tu nawet nazwy brakuje) “polaków” którzy ciągle czynia nowe rany w naszym narodzie. Ciągle Ci “u góry” bawią sie w “wojenki”. W sumie ja im się nie dziwę skoro maja tylu zapalonych wyborców. Pamiętajcie jednak PeOwcy i PiSowcy , czy jak was tam zwał – gracie dla nich nie dla Polski.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • antykant :

    “stara zasada, że jak konia kują, to i żaba nogę podstawi” sprawiła ,że komorowski został prezydentem bo kowal jest ślepy i ogłupiony.
    sam sobie koleś przywala taki na potęgę głupi jest.
    trzymajmy się bo czasy coraz ciekawsze.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters