Niezidentyfikowani spod Smoleńska

Publikacja w serwisie: 09 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Kości spod Smoleńska trafiły do prokuratury » Gdzie jest auto ofiary spod Smoleńska? » Relacja spod Krzyża » PROPAGANDZIŚCI SPOD ZNAKU SIERPA I MŁOTA » “Pseudobomber” spod Pałacu z zarzutami – GROZI MU DO 8 LAT WIĘZIENIA » Rosyjskie służby bezpieczeństwa wymknęły się spod kontroli » Obrońcy nie dali zabrać krzyża spod Pałacu » Smoleńska odpowiedzialność. » Tajemnica Smoleńska » Znikające SMS-y ze Smoleńska » Smoleńska elegia » Smoleńska pastorałka » WYSTAWA SMOLEŃSKA W WIEDNIU » Smoleńska droga podejścia » Kto wymazał połączenia ze Smoleńska? » Gdzie są ranni ze Smoleńska? » Jak Turowski przygotowywał lot do Smoleńska » BOR fałszował dokumentację ws. Smoleńska? » URZĘDNIK MSZ O RANNYCH ZE SMOLEŃSKA » 150 osób przesłuchanych ws. Smoleńska » Co słychać na filmach ze Smoleńska? » Tajemnica telefonu ze Smoleńska » 400. rocznica zdobycia Smoleńska » PE: debaty ws. Smoleńska nie będzie » Prezydentowa chce jechać do Smoleńska » Tragedia smoleńska pół roku później » INTERPELACJA WS. SMOLEŃSKA, ODPOWIEDŹ WE WRZEŚNIU » Kontroler lotów ze Smoleńska: czy kogoś się boi? » MSZ przekazało rodzinom tablicę ze Smoleńska » Wiadomo z kim kontaktowali się kontrolerzy ze Smoleńska » Jest ekspertyza filmu ze Smoleńska » Katastrofa smoleńska 10 dowodów na zamach » Dziś petycja w sprawie Smoleńska » Piszemy do Komisji Europejskiej ws. Smoleńska » ABW: Nie przetrzymywaliśmy materiałów dotyczących Smoleńska » KONFERENCJA ZESPOŁU DS. SMOLEŃSKA (1 posiedzenie) » Smoleńska katastrofa to papierek lakmusowy!!! » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » NIK obciąża Arabskiego za katastrofę smoleńską » Rozmowy kontrolerów ze Smoleńska ujawnione » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Katastrofa smoleńska i zacieranie śladów? » Macierewicz apeluje do Polonii ws. Smoleńska » Czy linia nr 602 zasilała smoleńską wieżę? » KONFERENCJA ZESPOŁU DS. SMOLEŃSKA (2 posiedzenie) » Grupa Macierewicza żąda akt dot. Smoleńska » Sensacyjne zeznania kontrolera ze Smoleńska » Kolejny tajemniczy zgon ws. Smoleńska » Polscy eksperci wrócili ze Smoleńska » ROZMOWA Z KONTROLEREM LOTU ZE SMOLEŃSKA » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Dwa tygodnie po pogrzebach ofiar katastrofy rządowego samolotu Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem, do Polski przyjechało kilkanaście trumien z ludzkimi szczątkami. Wśród nich była jedna z oznaczeniem NN, czyli ze szczątkami, które nie zostały zidentyfikowane.

– To skandal, o którym się milczy. Przecież minister zdrowia Ewa Kopacz w Sejmie mówiła, że każdy znaleziony skrawek ludzkiego ciała został przebadany genetycznie – oburzają się bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej, z którymi rozmawiała „Gazeta Polska”. By wyjaśnić wątpliwości, niektórzy z nich chcą się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem i minister zdrowia Ewą Kopacz.

Do dziś nie wiadomo, dlaczego nikt nie wyjaśnił, czemu do Polski sprowadzono niezidentyfikowane szczątki. Nie wiadomo, kto imiennie wydał zgodę na ich kremację i pochówek. – Prokuratura nie zajmowała się tą sprawą – mówi nam płk Jerzy Artymiak, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która prowadzi śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy.

Boni nie mówi wszystkiego

10 maja, miesiąc po katastrofie smoleńskiej, na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w specjalnej krypcie złożono urny z prochami 11 ofiar katastrofy (na prośbę rodzin utajniono ich tożsamość) oraz 12. urnę z niezidentyfikowanymi prochami. W uroczystości udział wzięli minister obrony narodowej Bogdan Klich, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej oraz Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera. Lakoniczna informacja na ten temat ukazała się zaledwie w kilku mediach i praktycznie została niezauważona. Nikt do dziś nie odpowiedział na pytanie, dlaczego musiały się odbyć ponowne pogrzeby i dlaczego nie zidentyfikowano wszystkich szczątków.

O planowanej uroczystości mówił w Sejmie 29 kwietnia minister Michał Boni, ale nie wspomniał o szczątkach NN. „Wszystkie rodziny i wszyscy bliscy zostali już poinformowani. Wiemy, że pojawia się zainteresowanie tą sprawą. Dostaliśmy w trakcie przebiegu tego posiedzenia informację, że nasi opiekunowie rodzin dotarli już do wszystkich, tak więc każda rodzina jest poinformowana. Zaproponowaliśmy pewne rozwiązania i zgodnie z życzeniem rodzin to, co będzie się działo, z szacunkiem i godnością zostanie przeprowadzone. Od razu muszę jedno wyjaśnić. Ta informacja nie dotyczy ciał osób, które wróciły w ostatni piątek. Wszystkie rodziny wiedzą, jeśli ktoś nie wie, to znaczy, że jego to nie dotyczy. To jest ostatnia nasza wypowiedź – tak umówiliśmy się z panią minister. Nie należy z tego robić żadnego wydarzenia. Nadal współczujemy rodzinom, ale wydawało nam się, że też jest ważne to, aby szczątki dotarły do bliskich w kraju i żeby każda rodzina miała również prawo zdecydować o tym, co będzie się działo dalej. Chciałbym też państwu powiedzieć, że jednym z elementów zamykających czas pierwszego pożegnania będzie najprawdopodobniej uroczystość 10 maja na Powązkach otwierająca kwaterę pamięci tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem” – mówił podczas publicznego wystąpienia w Sejmie minister Boni.

Zapytaliśmy go, kto wydał zgodę na kremację szczątków NN, ale do momentu zamknięcia gazety nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie wiadomo też, czy skremowane szczątki należą tylko do jednej osoby.

Zapewnienia minister Kopacz

W tym samym dniu, czyli 29 kwietnia, oprócz ministra Boniego wystąpienie w Sejmie miała minister zdrowia Ewa Kopacz, która wyraźnie stwierdziła, że każdy skrawek ludzkiego ciała znaleziony na miejscu katastrofy został przebadany genetycznie. „Złożyłam deklarację wtedy, kiedy wylatywałam do Moskwy. Powiedziałam: ani jedno polskie ciało nie zostanie w obcym kraju i wszystkie wrócą do Polski. Dlatego też wręcz z optymizmem mówiłam, że oprócz oględzin, które stanowią według polskiego prawa metodę do rozpoznania najbliższej osoby, badania genetyczne są rzeczą bardzo ważną i należy je przeprowadzić ze szczególną starannością i troską. Badania, które odbywały się w Moskwie, nie były wyłącznie prowadzone przez specjalistów rosyjskich. Nasi polscy genetycy uczestniczyli w tych pracach i spędzali tam po kilkanaście godzin dziennie. Byli tam zarówno wtedy, kiedy od rodzin pobierano materiał porównawczy do badań genetycznych, jak i wtedy, kiedy te badania analizowano.

Dziś wiem, że dotrzymaliśmy słowa. Dotyczy to nie tylko sprawy ciał, które trafiły, jak państwo wiecie, jako ostatnie na nasze lotnisko w liczbie 21 bodajże w piątek, bo najmniejszy skrawek został przebadany. Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie” – mówiła w Sejmie minister Kopacz. Jeśli jest to prawda, to dlaczego do Polski z Moskwy przyjechała trumna z niezidentyfikowanymi szczątkami ludzkimi? Kto w tej sprawie kłamie i dlaczego? Czy sprawa badań genetycznych, o których mówiła minister Kopacz, jest tak samo prawdziwa, jak rzekomy udział polskich specjalistów w sekcjach zwłok ofiar katastrofy? Minister Kopacz o udziale polskich lekarzy w sekcji zwłok ofiar mówiła w TVN24. W połowie maja w „Kropce nad i” zapewniała, że polscy patomorfolodzy pojechali do Moskwy. „Tam pojechało naszych 11 lekarzy, patomorfologów, lekarzy sądowych, techników kryminalistyki. Ale tam na miejscu była grupa blisko 30 lekarzy. Gdyby nie robili sekcji zwłok, to jaka tam byłaby ich rola?” – mówiła minister Kopacz.

Teraz z minister Ewą Kopacz i premierem Donaldem Tuskiem chcą się spotkać niektóre z rodzin ofiar smoleńskiej katastrofy, by dowiedzieć się, dlaczego je okłamywano. Siostry Aleksandra Szczygło, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który zginął w smoleńskiej katastrofie, mówią: – Nie rozumiemy, dlaczego nie pozwolono nam otworzyć trumny, dlaczego pani minister zapewniała w Sejmie, że ziemia w miejscu katastrofy została dokładnie przesiana.

Cierpienie rodzin

Kilka rodzin nie zgodziło się na wspólny pochówek 10 maja na Powązkach i we własnym zakresie zorganizowało ponowne pogrzeby.

– Tydzień po pogrzebie okazało się, że po zakończeniu badań DNA bardzo dużo nowych szczątków przyjechało do Polski, wśród których były także szczątki członka mojej rodziny. Spytano mnie, czy chcę je skremować, na co się nie zgodziłam. Odbył się drugi pogrzeb i druga trumna została złożona do rodzinnego grobu. Dla mnie to był szok, nie rozumiem, dlaczego musieliśmy przeżywać to cierpienie na nowo. Inne rodziny zdecydowały się na kremację i urny zostały pochowane w zbiorowej mogile na Powązkach. Wiem też, że z Moskwy przywieziono niezidentyfikowane szczątki, które określono jako NN, które skremowano i które pochowano w urnie obok innych na cmentarzu powązkowskim – wspomina członek rodziny ofiary katastrofy (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Powtórny pogrzeb musiała przeżyć także rodzina ministra Aleksandra Szczygło. Pierwsze, oficjalne uroczystości odbyły się 21 kwietnia na Powązkach. Tragicznie zmarłego żegnały tłumy – przy trumnie zgromadziła się rodzina, współpracownicy z BBN, wojskowi, hierarchowie kościelni. – Nikt wtedy nie przypuszczał, że za dwa tygodnie trzeba będzie urządzać nowy pogrzeb. Że na nowo będziemy przeżywać ten ból – wspominają siostry Aleksandra Szczygło. – Informacja o tym, że po badaniach DNA zidentyfikowano kolejne szczątki brata, spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Zapytano nas, czy chcemy je skremować i złożyć do wspólnej mogiły. Zadecydowaliśmy jednak, że zorganizujemy ponowny pogrzeb. Nikt nam nie odpowiedział na pytanie, dlaczego musieliśmy na nowo przeżywać ten koszmar. Przecież w Moskwie, jeszcze przed identyfikacją ciała, Rosjanie mieli DNA brata. Czy nie można było od razu przeprowadzić dokładnej identyfikacji? – mówią „Gazecie Polskiej” siostry szefa BBN. Dokładne badania

Na Zachodzie po każdej katastrofie prowadzone są dokładne badania ludzkich szczątków. Po 11 września 2001 r. Rudolph Giuliani, burmistrz Nowego Jorku, zarządził, że każda cząstka ludzka większa od paznokcia będzie zbadana – badania trwały 3,5 roku i dopiero wtedy niezidentyfikowane bardzo małe ludzkie szczątki zostały skremowane i pochowane. Z kolei po ataku 7 lipca 2005 r. w Londynie zarządzono, że wszystkie ludzkie szczątki muszą być przebadane genetycznie. W Wielkiej Brytanii nie zdarzyło się, by po katastrofach oddawano ciała bez badań DNA wszystkich szczątków. W przypadku katastrof lotniczych eksperci wymagają od patologów, by podczas sekcji zwłok ofiar można było stwierdzić, czym została spowodowana śmierć np.: uduszeniem, obrażeniami od ognia, od wybuchu; czy na ciele są dowody, że zawiódł samolot; czy są dowody, że coś mogło wpłynąć na pasażerów samolotu, np. gaz; jak reagowali pasażerowie na ciśnienie; czy pasażerowie zmarli podczas rozbicia, czy też po; czy pasażerowie spodziewali się wypadku; gdzie kto siedział i w jakim był stanie.

Nie wiadomo, jaką procedurę przyjęli rosyjscy śledczy i w jakim kierunku zostały przeprowadzone sekcje zwłok ofiar smoleńskiej katastrofy, ponieważ do tej pory polska prokuratura nie dostała protokołów sekcji zwłok. Nie wiadomo również, czy w ogóle sekcje zostały przeprowadzone.

Dorota Kania

Z przedstawionego przebiegu wypadków wynika, że nie dokonano koniecznych badań patomorfologicznych pozwalających ustalić przyczynę śmierci. Zważywszy na zapewnienia pani minister Kopacz, a także prokuratora Pakulskiego, możemy mieć do czynienia z niedopełnieniem obowiązków i działaniem na szkodę śledztwa. Co gorsze, już nigdy nie dowiemy się, jak naprawdę zginęli ci ludzie! Trzeba więc ustalić, jak doszło do tych nieprawidłowości: czy urzędnicy reprezentujący tam Państwo Polskie świadomie uczestniczyli w niszczeniu dowodów i nieprzeprowadzeniu czynności nakazanych prawem? Czy wiedział o tym prokurator generalny, premier, przewodniczący Komisji Rządowej? A może były jakieś naciski ze strony rosyjskiej, by tak to przeprowadzić? A przede wszystkim – dlaczego minister zdrowia wprowadzała w błąd rodziny, Sejm, opinię publiczną? Niestety, wyjaśnieniem tego nie zajmuje się ani prokuratura (współodpowiedzialna za ten stan rzeczy), ani Komisja Rządowa. Na pewno zajmie się tym Zespół Parlamentarny, którym kieruję – mówi nam Antoni Macierewicz, poseł PiS.

(Gazeta Polska)

http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Niezidentyfikowani-spod-Smolenska,wid,12577912,wiadomosc_prasa.html

17 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(4.81)
głosów: 27

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Joseph Kozubek :

    Jest takie stare powiedzenie ‘z kim przystajesz taki sam sie stajesz jak on’ także pani minister Kopacz kłamie jak z nut bo jej się pewnie oplacało? prosze obejzec film (wywiad z panią Kopacz zaraz po katastrofie w smolensku) prawdy to ona tam nie mówiła każdy gest był wyrafinowana fikcją mimiki, tylko ta pani myślała że ludzie to tacy głupcy jak ci co napisali ’stenogram’.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 11 Thumb down 3

  • Joseph Kozubek :

    Katastrofa w Smoleńsku (10.4.2010) to nie był wypadek, ani przypadek to była historyczna okazja, którą wykorzystano i jeśli będzie następna tez ja wykorzystają.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 19 Thumb down 3

  • Joseph Kozubek :

    Ludzie wierzą, że za 1,5 roku nastąpią diamentarne zmiany w polsce oczywiście przy innym składzie rządu polskiego bo ten nie posiada skry zaufania u wyborców (chcialbym widzieć wszystkie głosy, które podpisaly się jedną ręką w wyborach prezydenckich, czy było inaczej, pamiętam socjalizm w polsce i to dobrze, bylo identycznie jak teraz) tylko ufają mu ci co zyskali na katastrofie w Smoleńsku.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 10 Thumb down 2

  • freedom :

    Kapuściński: “Jeśli mówię o kulturze dialogu, to mam na myśli kulturę wyrazu twarzy. Jest ona tak samo ważna, czasem ważniejsza niż komunikacja słowna, którą przecież można manipulować, oszukiwać, dezinformować. Twarz ludzka też jest językiem. Wyraz oczu, ust, gestu, grymas często więcej znaczy niż tysiąc płaskich depesz – SMS-ów.”

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • Inka :

    Joseph jest masa ludzi, którzy ufają naszemu rządowi, nie wiem na jakiej podstawie, ale ufają. Wierzą w nowoczesność i cud miód Polskę, bo jakby nie było naobiecywali bez liku.
    Wielu z tych ludzi jest przeciwko Panu Kaczyńskiemu.
    A dlaczego? A dlatego, że media zrobiły z Niego człowieka niegodnego zaufania, pomyleńca itd. itp. otumanili naród, który już, na samym początku drogi powyborczej powinien dziękować choćby za zaciągnięty kredyt i podniesiony podatek, a to dopiero początek.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 11 Thumb down 2

  • Magdalenka :

    Wierzą to mało powiedziane….tłumaczą nawet choćby właśnie podatek…a czemu bo telewizornia tak działa…..pracuje na korzyśc tych co zgodą budują…

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • Balbi :

    Opowiem Wam co ostatnio usłyszałam w pracy w pokoju w którym mam nieszczęście pracować. Koordynator do swych podwładnych:
    - Kto oglądał wczoraj TVN?
    Nowy kolega:
    - Nie oglądałem. Nie oglądam TVNu
    Koordynator ze zdziwieniem i atakiem:
    - No co ty, TVNu nie oglądasz?! Za PISem jestes?!!!! Tu jest Polska!!! ….

    Niektórzy po prostu cały swój światopogląd budują na podstawie przetworzonych i podanych jako ready to eat wiadomości i na ten podstawie wysuwają swe idiotyczne poglądy nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości. Żal mi tych ludzi.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 15 Thumb down 2

  • adamsky :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 1 Thumb down 4

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters