Odpowiedzi przez kalkę

Publikacja w serwisie: 21 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Odpowiedzi » List bez odpowiedzi » Morozow: “Proszę czytać raport MAK. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania” » Minęły już trzy miesiące od chwili, gdy – zgodnie z zapowiedzią premiera – posłowie powinni otrzymać odpowiedzi na swoje pytania » Tu-204 runął przez GPS? » Gdzie był Tupolew przez 30 minut? » RZĄD KŁAMAŁ PRZEZ 9 MIESIĘCY » Zdjęcie opublikowane przez serwis k2k news to .. » Naruszenia etyki dziennikarskiej przez TVN24 » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Rekonstrukcja lotu wykonana przez MAK [film] » “Misja specjalna” i Wildstein znikają z TVP. Przez oglądalność » Pożegnanie z koncepcją zmylenia pilotów przez “jar” » Precyzyjne Naprowadzanie – Płk Latkowskiego przez Monikę Olejnik » Umorzone śledztwo ws. odsłuchania nagrań z Tu-154 przez Kwiatkowskiego » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » Andrzej Melak “Przemówienie premiera to obrona przez atak” » Przez rok i dwa miesiące rząd Tuska ukrywał zapis skrzynki ATM » Będą zawiadomienia o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska oraz ministrów » Stenogramy opublikowane przez MAK są co najmniej w kilku miejscach, moim zdaniem, sfałszowane, pocięte, niewiarygodne » Jutro Jarosław Kaczyński zostanie przesłuchany przez prokuraturę w sprawie telefonu śp. Lecha Kaczyńskiego » Mecenas Rafał Rogalski zarzuca stronie rosyjskiej utrudnianie śledztwa przez zacieranie śladów przestępstwa. » Wizualizacja zaprezentowana 25 listopada w Sejmie podczas wideokonferencji zorganizowanej przez Zespół Parlamentarny Antoniego Macierewicza » Rzeczywistość demaskuje błędy popełnione przez ekipę Donalda Tuska w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej. » Anonsowane z wielkim szumem przez polską prokuraturę protokoły sekcji zwłok zostały jednak w Moskwie » Prokuratura wojskowa zleci audyt dokumentacji medycznej ofiar katastrofy smoleńskiej przekazanej przez stronę rosyjską » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Jeśli w Smoleńsku miał miejsce zamach, to aktualną władzę w Polsce sprawują ludzie rosyjskich służb albo osoby przez te służby szantażowane » Jak rosyjskie media komentują informację, że w wieży znajdował się oficer FSB, który mógł mieć wpływ na pracę kontrolerów lotu i który “rozpłynął się w powietrzu”, nie będzie przez nikogo przesłuchany? » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Kopiowanie wymijających odpowiedzi na pytania dotykające obowiązujących zasad bezpieczeństwa lotów z najważniejszymi osobami w państwie, brak jakiejkolwiek wiedzy na temat kompetencji ekspertów rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego odpowiedzialnych za wyjaśnienie przyczyn katastrofy Tu-154M, nieuregulowanie zasad współpracy pomiędzy komisjami polską i rosyjską – to tylko fragment obrazu działania polskiego rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej, jaki wyłania się z odpowiedzi resortu spraw wewnętrznych na interpelacje poselskie Jerzego Polaczka.

- Odpowiedzi na pytania zawarte w moich dotychczasowych jedenastu wystąpieniach miały na celu uporządkowanie w Polsce wiedzy na temat obowiązujących uregulowań systemowych w zakresie transportu lotniczego VIP-ów. Moim zdaniem, obowiązkiem rządu jest określenie swego rodzaju “danych wyjściowych”. Dopiero na nie można nakładać np. to, co działo się w kokpicie, czy to, co działo się z samolotem na poszczególnych etapach lotu – podkreślił Jerzy Polaczek (Polska Plus). W jego wystąpieniach chodziło o określenie, jak powinno wyglądać przygotowanie i realizacja lotu VIP-owskiego z punktu widzenia obowiązujących procedur. W tym przypadku unikanie odpowiedzi i zasłanianie się trwającymi pracami komisji jest nieporozumieniem. Inaczej byłoby, gdyby chodziło o uzyskanie oceny tego, czy wszystko zostało dopełnione, bo te kwestie należy pozostawić uprawnionym do tego organom i trudno zarzucać, że komisja czy prokuratura w tym zakresie nie chcą udzielać żadnych informacji do czasu zakończenia swoich prac.
Inaczej jednak wystąpienia posła interpretuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które nie zadając sobie wiele trudu, kopiuje kolejne wymijające odpowiedzi, podpierając się trwającymi pracami komisji. “Przez kalkę” resort odniósł się do kwestii dotyczących standardów obowiązujących w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego oraz przyjętych zasad realizacji transportu lotniczego VIP-ów. Podobnie potraktowano pytania o lotnisko Siewiernyj. – Odpowiedzi na moje pytania odnoszące się do strony rosyjskiej, czyli kwestii przygotowania lotniska w Smoleńsku na sytuacje krytyczne i dotyczące uprawnień rosyjskiej służby ruchu lotniczego, powinny być znane już przed 7 kwietnia 2010 roku. Byłem przekonany, że kiedy leci się na lotnisko niekomunikacyjne, to kwestie np. planu ratunkowego, wyposażenia lotniska w jednostki ratownicze, to są rzeczy, które się wcześniej uzgadnia – stwierdził Polaczek.

Pytanie o pielgrzymkę

Takie podejście władz nasuwa pytanie o to, w jaki sposób planowana na 10 października pielgrzymka rodzin ofiar do Smoleńska – jeśli odbędzie się drogą powietrzną – zostanie przygotowana. Na podstawie jakich danych samolot ma tam wylądować? Czy na podstawie tych, których nie dostał 36. specpułk przed 7 kwietnia? Jak taki lot będzie zabezpieczony? Jak ustaliliśmy, m.in. te kwestie staną się przedmiotem kolejnej interpelacji posła Polaczka.
Pośród wymijających stwierdzeń z odpowiedzi MSWiA można jednak wyczytać kilka ważnych informacji. Okazuje się, że z jednej strony Edmund Klich, polski akredytowany przy MAK, powinien na bieżąco przekazywać stronie polskiej wszystkie pozyskane informacje. Z drugiej jednak strony ten sam minister zauważył, że obydwie komisje działają oddzielnie, a kwestie współpracy pomiędzy MAK i Komisją Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego nie są w żaden sposób dodatkowo regulowane – bo też i nie ma takiej potrzeby. Jak zatem Edmund Klich ma wypełniać “na bieżąco” swoją misję łącznikową?
Z punktu widzenia obowiązujących zasad – jest to możliwe, ale tylko po uzyskaniu zgody Rosjan. – Te komisje działają oddzielnie, nie ma tu żadnego porozumienia, a zatem przekazywanie informacji przez polskiego akredytowanego na zewnątrz bez zgody MAK byłoby niezgodne z konwencją chicagowską. Efekty tego doskonale widać w praktyce – wskazał poseł Polaczek.

W jakim języku będzie raport MAK

Tymczasem polski rząd, całkowicie uzależniając się od działań strony rosyjskiej, nawet nie ma wiedzy o tym, jacy eksperci działający w MAK badają okoliczności tragedii – do niewiedzy wprost przyznał się Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych i administracji. Jak zatem spojrzeć na rzetelność prowadzonych w Rosji badań i końcowego raportu MAK? – Z przesłanych mi odpowiedzi wyłania się groteskowy obraz działania polskich służb. Co więcej, na kilka prostych zapytań nie ma odzewu od połowy czerwca – zauważył poseł. Nie wiemy na przykład, którego dnia uzgodniono formułę akredytacji, czy Rada Ministrów na swym posiedzeniu po 10 kwietnia omawiała taki temat i – co istotne – w jakim języku sporządzony zostanie raport końcowy MAK. To bardzo ważna informacja, bo strona polska będzie musiała odnieść się do raportu w ciągu 60 dni od przesłania pisma przewodniego. Także na tym dokumencie swoją pracę oprze polska komisja. Doświadczenie pokazuje, że MAK może przesłać liczący co najmniej 5 tys. stron materiał i prawdopodobnie będzie on w języku rosyjskim. To rodzi poważne wątpliwości co do wykonalności tego zadania, a w efekcie oznaczać może pełną akceptację wyników prac MAK. Jak podkreślił poseł, w większości uzyskane odpowiedzi nie są satysfakcjonujące i staną się przedmiotem ponownych wystąpień.
W ocenie mec. Stefana Hambury, pełnomocnika kilku rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, większość z postawionych przez posła Jerzego Polaczka pytań dotyczy podstawowych kwestii wynikających wprost z bieżącej działalności państwa. Tym bardziej dziwi fakt, że udzielane odpowiedzi nie dotykają sedna sprawy, a część pytań – postawionych jeszcze w czerwcu br. – wciąż pozostaje bez odzewu. – To są podstawowe pytania, na które rząd powinien udzielić odpowiedzi. One na pewno by nam pomogły w wyjaśnianiu całej sprawy smoleńskiej. Pozwoliłyby nam uściślić chociażby te podstawowe kwestie, by móc spojrzeć na nie z szerszej perspektywy – podkreślił w rozmowie z “Naszym Dziennikiem”. Według mec. Hambury, nie widać żadnych przeszkód, by większość z zadanych przez posła pytań już teraz mogła znaleźć odpowiedzi, bez konieczności oczekiwania na zakończenie prac komisji badającej okoliczności katastrofy.
Marcin Austyn

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100921&typ=po&id=po17.txt

21 września 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters