Tu-154M – moment uderzenia w brzozę

Publikacja w serwisie: 21 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » CZY KTOŚ PRZEŻYŁ MOMENT KATASTROFY? » KTO WBIŁ W BRZOZĘ KAWAŁEK TU-154? » Tupolew ściął brzozę bez utraty skrzydła » ATM QAR z Tu-154M – czyli kolejna ściema » Kpt. Aleksandr Muramszczikow – katastrofa TU-154M dezinformacje! » Przyczyną katastrofy były “dwa wielkie wstrząsy”, a nie uderzenie o brzozę » Jak jeden z najsilniejszych samolotów świata utracił skrzydło po uderzeniu w 40-centymetrową brzozę ?! » Misja Specjalna 21.09.2010 – Katastrofa Polskiego Tu-154m [1/2] » Tu-154m. Rosjanie ujawnili prawdę. Prawda jest bardzo gorzka. » Prezydencki Tu-154M nr 101 » Załoga samolotu Tu-154M » Ekshumacje ofiar Tu-154M » Tu 154M został rozerwany » Zginęli w katastrofie Tu-154M » LISTA PASAŻERÓW TU-154M » Tu-154M Landing Procedure » Porównanie 2 filmów z katastrofy TU-154M » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Rejestrator Tu-154M z polskiej firmy » Co jeszcze szwankowało w rządowym Tu-154M? » Odbył się eksperyment na samolocie Tu-154M 102 » Nowe fragmenty nagrań z Tu-154M » samoloty.pl – O katastrofie Tu-154M inaczej » Macierewicz: Tu-154M nie uderzył w drzewo » MAK udostępnił raporty z remontu Tu-154M » Wyremontowany Tu-154M przekazany Polsce » Trzy hipotezy katastrofy Tu-154M » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Wrak TU-154M w Smoleńsku [amatorski film] » Macierewicz: kontrolerzy winni katastrofy Tu-154M » Film z remontu prezydenckiego Tu-154M w Samarze » ABW bada film z miejsca katastrofy Tu-154M » Przyczyny katastrofy Tu-154M nie w najbliższym czasie » Tu-154M to przerobiony bombowiec, nie mógł się rozsypać » Co Tu-154M może zrobić bez końcówki skrzydła? » Tu-154M gotowy do przekazania komisji Millera » Fragment Tu-154M w sukience Matki Bożej » Dezinformacje na temat odzyskania wraku Tu-154M » Lustracja pilotów TU-154M. IPN ujawnia szczegóły » Nikt nie zgłosił się do przetargu na Jaki-40 i części do Tu-154M » Pierwsze kadry po katastrofie samolotu prezydenckiego Tu-154M… » Lustracja załogi Tu-154M. Politycy zgodni: to skandal » Powody lawinowego wzrostu incydentów lotniczych na Tu-154M » Rosja zawiesza użytkowanie Tu-154M; “zbyt awaryjne” » Zapis polskiej czarnej skrzynki samolotu Tu-154M » Zespół Macierewicza: Przed katastrofą w Tu-154M był wyciek » Prokuratura zajmie się sprawą niszczenia wraku Tu-154M » Przeraża mnie to, co zrobiono w Samarze z Tu-154M [DEZINFORMACJA] » Odczytano kolejne fragmenty czarnych skrzynek Tu-154M » Możemy nigdy nie poznać danych z czarnych skrzynek Tu-154M ? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Na podstawie kilku zdjęć ściętej brzozy spróbowałem oszacować rozmiary tego drzewa.
Posłużyłem się głównie zdjęciem, na którym w niewielkiej odległości od brzozy stoi mężczyzna odwrócony plecami:

Przeskalowałem postać tego mężczyzny i postawiłem złamany wierzchołek drzewa. Z porównania z innymi zdjęciami mogłem przyjąć, że na zdjęciu, z którego korzystałem, nie zmieściła  mniej więcej 1/3 złamanej części. Przyjmując, że wzrost tego mężczyzny wynosi około 180 cm, otrzymałem:
a. wysokość brzozy 12-13 m, błąd oszacowania mniejszy od 10%,
b. średnica w miejscu uderzenia około 30 cm, błąd około 20%,
c. miejsce uderzenia na wysokości około 5 metrów, błąd jak w pkt. a

Żeby wspomóc swoją wyobraźnię, umieściłem na przeskalowanym zdjęciu sylwetkę tupolewa w odpowiednich proporcjach i odwróciłem rysunek, żeby uderzenie było lewym skrzydłem. Teraz może dalsza dyskusja o tym istotnym miejscu katastrofy będzie łatwiejsza.
Po kliknięciu na poniższym rysunku dostępna jest wersja w wysokiej rozdzielczości.

Tu-154M – moment uderzenia w brzozę cd.

Skoro już się tak natrudziłem ze skalowaniem zdjęcia brzozy, postanowiłem to szybko wykorzystać i jeszcze raz wspomóc swoją wyobraźnie. Poprzednio interesowała mnie głównie wysokość drzewa, a przy okazji przekrój w miejscu ścięcia. Efektem był rysunek zamieszczony we wpisie Tu-154M – moment uderzenia w brzozę.

Teraz chcę zwrócić baczniejszą uwagę na grubość brzozy. Skorzystałem z wyniku poprzedniego oszacowania i przyjąłem wartość 30 cm (przypomnę błąd około 20%), natomiast rozpiętość skrzydeł TU-154M to 37.55 m. Oto rezultat jaki otrzymałem:

Tak, ta mała kropka przed lewym skrzydłem to przekrój brzozy!

Teraz trochę bliżej:

Taka jest proporcja pomiędzy brzozą o średnicy 30 cm i skrzydłem TU-154M.

http://fotoszop.salon24.pl/228172,tu-154m-moment-uderzenia-w-brzoze

Oceń artykuł:
(4.41)
głosów: 27
tagi: , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • andrew001 :

    Jak na graficzna prezentacje, ktora przeciez ma swoje ujemne strony (brak precyzji) bardzo dobrze wykonana praca wstepna. Mozna dodac ze drzewo w pierwszym rzucie powinno miec srednice 0.750999 mm, w powiekszonym rzucie natomiast 1.9494 mm. Podnoszony temat o “calym” tupolewie w lasku (zdjecia TV niemieckiej) jest niezgodny z prawda. O co chodzi:

    kat nachylenia statecznika pionowego jest o wiele mniejszy w tupolewie. Jezeli te zdjecia maja reprezentowac tutke w calosci to jest to blad.

    Link: http://aircraftdrawingsdownload.com/tupolev_tu_154_drawings.php

    Chyba ze juz czesciowo zniszczony, lecz dokladnosc tych zdjec jest bardzo niezadowalajaca na ocene.

    Thumb up 1 Thumb down 2

  • anna :

    @Andrew
    Zapewne każdy na tym zdjęciu widzi coś innego. Ja dostrzegłam jakieś okrągłe elementy, które teraz skojarzyły mi się z otworami w dźwigarach nośnych samolotu ( są to dźwigary ażurowe, widać je na elementach wraku). Przesyłam jeszcze raz link do tego zdjęcia z czerwonymi liniami wskazującymi to, co mam na myśli.
    http://picasaweb.google.com/lh/photo/Xoqg0B8S1UedNKmRK3nl3bHRHIRzYBhg-TiCXbzS6u8?feat=directlink
    Gdyby zaś hipoteza, że to jednak kadłub i część ogona jakiegoś innego samolotu, to ten statecznik jest jakby uszkodzony, brakuje elementów usterzenia, tak jakby poziome stateczniki ogona zostały złamane, czy co.
    Chciałabym jednak jeszcze raz powrócić do kwestii ubłoconych kół Tupolewa. Im więcej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że to kluczowy fakt. To, że są ubłocone w żaden sposób nie pasuje do wersji upadku na dach. Chyba, że samolot dotknął ziemi, poderwał się na jakieś 15 metrów, wykonał półbeczki i ponownie opadł roztrzaskując się doszczętnie. Brzmi to zupełnie nieprawdopodobnie.
    Uważam, że mamy co najmniej trzy zagadki, które są najdziwniejsze z możliwych.
    1. Tak znaczny zakres uszkodzeń samolotu, zupełnie nieprawdopodobny przy upadku wzmocnionego samolotu ( salonka była dodatkowo wzmocniona) z niedużej wysokości kilku lub kilkunastu metrów, w tym zniknięcie kokpitu, który musiał się wbić w ziemię nie pozostawiwszy prawie śladu-tu jest zresztą cały ciąg sprzeczności powszechnie znanych, więc ich nie powtarzam.
    2. Ślady błota na oponach, jw.
    3. Brak eksplozji paliwa, którego było około 11-12 ton, skrzydło się urwało, zbiorniki zostały uszkodzone, paliwo wyciekło-stąd silny zapach paliwa lotniczego na obszarze katastrofy, ograniczone ogniska ognia i – zero eksplozji. A powinno się wszystko palić. Tak jednak nie było. OK, pewnym uzasadnieniem może być niska temperatura, paliwo nie jest łatwopalne, dopiero jego pary, ale mimo wszystko.
    Wszystko to razem, a zapewne jeszcze wiele innych czynników dowodzi, że katastrofa przebiegała zupełnie inaczej, niż próbowała i będzie to przedstawić strona rosyjska.
    Czyli sekwencja zdarzeń > niski lot>ścinanie brzózek>utrata fragmentu skrzyda>półbeczki>upadek na dach jest całkowicie nieprawdziwa.
    Tak myślę.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 12 Thumb down 6

  • mik :

    Swietna analiza. Nawiasem mowiac, Tu154 na wysokosci ok. 5 m, scinajacy brzoze, nijak nie mogl zrobic polbeczki;) Juz sama dlugosc jego skrzydel by na to nie pozwolila (bo ze skrzydlo nie mialo szans odpasc z powodu tej brzozki, to jasne od dawna).
    @Anna, zgadzam sie calkowicie.

    @andrew, on moze byc czesciowo zniszczony (lacznie z katem nachylenia).

    Masz swoje zdanie? Thumb up 5 Thumb down 5

  • Balbi :

    a mnie boli jak pomyślę jak oni umierali… nie wchodząc w szczegóły: nie mogli, po prostu nie mogli i nigdy w to nie uwierzę, że wszyscy naraz zginęli po zderzeniu w ziemię. czy umiera się na “hura!” albo na “trzy, cztery!”? jeśli wyznaczone ku temu osoby nie pomogły im (lub ich jakiejś części) w przedostaniu się na tamten świat to duża część z 96 osób umierała w mękach… czy strażacy gasili palące się części(uchwycone na filmikach zaraz po katastrofie) i przechadzali obojętnie obok konających ludzi?! gdzie były karetki i lekarze którzy z nadzieją biegają wśród ludzi i szukają żywych…? czy ktoś mi to może wyjaśnić?
    czy ktoś upomniał się o zdjęcia i filmy, które odbierali zwykłym ludziom i dziennikarzom? przecież to są dowody…
    niektórzy mówią, że mają już dość tego smoleńska w mediach :( dlaczego? czy na prawdę tak łatwo można przyjąć do wiadomości taką katastrofę z takimi osobistościami i uwierzyć, że wszyscy naraz zginęli w jednej sekundzie o 8.48…? 8.49? a może 8.36…?

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 10 Thumb down 5

  • Jan III :

    dobra robota w tej analizie jest tok rozumowania, który pozwala zastanowić się JAK to NAPRAWDĘ było? Ktokolwiek by te drzewka ujął w planie zamachu to najpierw musiał nakierować samolot na ścieżkę lądowania od strony wschodniej a nie naturalną w tym przypadku samolotu nadlatującego z kierunku zachodniego – zachodnią. DLACZEGO ???

    Thumb up 3 Thumb down 3

  • Tymczasowy :

    @Autor
    Wielkie dzieki. Kawal swietnej roboty. Tego mi brakowalo.
    Brzoza nie jest twardym drzewem. Ktos, chyba “Autochton” w dyskusji na forum “Rzeczypospolitej” stwierdzil, ze takie drzewka to dla samolotu tej wielkosci, to jakby trzcina.
    A spadek z wysokosci mniejszej niz 10 m. dla takiego kolosa oznacza, ze pasazerowie mogliby “spokojnie udac sie na grzyby”, jak to zrobili ich odpowiednicy w niedawnej katastrofie Tu-154 w Komi.
    Potwornego “carnage” prezydenckiego samolotu nie da sie nijak wytlumaczyc, chyba ze wybuchem. Chyba do dzis jakos nie czulem tej “wybuchowej” wersji.
    Jeszcze raz – DZIEKI!

    Masz swoje zdanie? Thumb up 5 Thumb down 5

  • patriot :

    Rowerzysta jadąc z dużą prędkością uderzył w wysoko wyrosłą słomę pszenicy, co spowodowało, że obróciło go to na plecy i uderzając o błotnisty rów przy drodze rozerwał się na kawałki. Nawet intensywne badania okolicy wypadku nie pozwoliły pozbierać szczątków rowerzysty.

    Coś mi to przypomina. Czy to była słoma MAKu a nie pszenicy?

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 13 Thumb down 6

  • Magdalenka :

    I choćbyśmy tam byli to i tak powiedzą swoje…przykre to ,smutne..analiza wiarygodna..szkoda tylko ze rządu naszego to kompletnie nie obchodzi…na samym poczatku puścili bajkę o drzewie,uderzeniu,obrocie i śmierci wszystkich pasażerów…oczywiście z winy pilotów i cholernie twardo się tego trzymają…

    Gdzie sumienie?????????

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 11 Thumb down 4

  • Tornado :

    Z tego opisu można odnieś wrażenie, że tupolew nie ucierpiał na wskutek kolizji z mityczną brzozą. W takim razie, to, co pokazano w internecie kilka dni po katastrofie, obok linii WN 6kV (602), to co to takiego? Czy ten fragment samolotu został podrzucony przez Ruskich?

    Ja, bez względu na to, czy tupolew ucierpiał, czy nie w wyniku kolizji z brzozą mam niezbite dowody, ze przyziemiał w prawidłowej pozycji. Tak więc, hipoteza, czy część skrzydła zostala utracona, czy nie, ma znacznie drugorzędne. Gubimy w tym wszystkim tezę najważniejsza, że samolot przyziemiał w prawidłowej pozycji i w tym momencie został zainicjowany wybuch ładunku termobarycznego na pokładzie samolotu. który zabił Prezydenta RP i pozostałych 95 pasażerów i członków załogi.

    Jeszcze raz pytam, co to takiego jest na zdjęciu obok linii WN 602? Czy jest możliwe, żeby ten element samolotu (fragment skrzydła?) Ruskie podrzucili w to miejsce?

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 9 Thumb down 3

  • Tornado :

    Największym wrogiem pasażerów awaryjnie lądującego samolotu jest nie przeciążenie organizmu człowieka przy przyziemieniu, lecz temperatura, czyli mówiąc prościej – pożar paliwa lotniczego. W 85 roku 747 JAL wbił się w górę na wskutek utraty statecznika pionowego. Przeżyło 10 osób. Mercedes księżnej Diany przy prędkości 160 km/h wbił się w betonowy wiadukt. Księżna Diana zmarła w drodze do szpitala, a ochroniarz przeżył katastrofę. W katastrofie polskiego tupolewa zginęli wszyscy pasażerowie. Nikt nie został w stanie ciężkim odwieziony do szpitala. Kacapy i polska razwiedka w szczegółach zadbali, żeby nikt nie ocalał. Nie mogło być ani jednego naocznego świadka tej makabrycznej zbrodni postsowieckiego państwa pałkownika KGB Władymira Putina.

    Żeby uprawdopodobnić śmierć na miejscu wszystkich 96 pasażerów i członków załogi rządowego tupolewa kagiebowski MAK i antypolskie media, wśród których bryluje tvn już w pierwszych dniach po katastrofy zaczęły lansować tezę obrócenia się na grzbiet polskiego samolotu na wskutek kolizji z mityczną brzozą, co rzekomo skutkowało gigantycznymi przeciążeniami działającymi na pasażerów samolotu, które spowodowały natychmiastowy zgon wszystkich uczestników tej katastrofy.

    A prawda jest tak, i nie jest to żadna hipoteza, że polski TU-154M-101 przyziemił w prawidłowej pozycji w przylotniskowym lesie i w trakcie przyziemienia zdetonowano jeden lub więcej ładunków termobarycznych, które pozbawiły życia wszystkich pasażerów tego samolotu, a nie żadne 100g (wielokrotność przyspieszenia ziemskiego-przeciążenie organizmu) lansowane przez Babajagę z kagiebowskiego MAK-u i antypolskie POmedia.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 13 Thumb down 3

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters