Co nowego odkryją akta?

Publikacja w serwisie: 24 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Nie jest jeszcze znana dokładna zawartość akt przekazanych przez Rosjan i nie wiadomo, w jakim stopniu może przyczynić się ona do poszerzenia naszej wiedzy historycznej w sprawie mordu katyńskiego

Rosyjska prokuratura generalna przekazała wczoraj stronie polskiej 20 tomów kopii akt śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej. Jak poinformowali jej przedstawiciele, przekazane dokumenty zawierają m.in. spis jeńców, protokoły przesłuchań, akty zgonu, ekspertyzy.

Strona rosyjska twierdzi, iż jest zdeterminowana, aby jak najszybciej zakończyć prace związane z odtajnieniem akt w sprawie mordu katyńskiego. Wobec tego, jak zaznaczyła, zamierza za miesiąc przekazać Polakom kolejne dokumenty.
- W maju przekazaliśmy 67 tomów, teraz 20 – poinformował zastępca prokuratora generalnego Rosji Aleksandr Zwiagincew. Stwierdził, że ten fakt wskazuje na to, że strona rosyjska chce jak najszybciej zakończyć prace związane z odtajnieniem akt w sprawie Katynia. Wobec czego – jak dodał – śledczy z Moskwy planują wkrótce przekazać Polsce kolejne dokumenty. Być może nastąpi to już w ciągu najbliższych 30 dni. Ma być to również ok. 20 tomów akt. – Komisja międzyresortowa pracuje. Jesteśmy zainteresowani tym, by jak najszybciej zakończyć te prace, by ten ciężar nie leżał dłużej na naszych barkach. Ja się tym intensywnie zajmuję. Prokurator generalny Jurij Czajka nas ponagla. Prezydent i premier się tym interesują – dodał zastępca prokuratora generalnego Rosji cytowany przez PAP. – Im szybciej to zakończymy, tym lepiej – podsumował prokurator.
Dokumenty zostały przekazane przez szefa zarządu międzynarodowej współpracy prawnej Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej Saaka Karapetiana na ręce radcy-ministra ambasady RP w Moskwie Piotra Marciniaka. Przekazane stronie polskiej dokumenty to w głównej mierze spisy jeńców, protokoły przesłuchań, akty zgonu, a także liczne ekspertyzy dotyczące zbrodni katyńskiej. Znajdują się wśród nich także rozporządzenia dotyczące tzw. wysyłki jeńców, czyli spis tych więźniów, których oddano do bezpośredniej dyspozycji NKWD. Jak informują agencje prasowe, strona polska otrzymała także protokoły przesłuchań i innych czynności śledczych, historie chorób, akty zgonu, akty pochówku, akty wydania ciał, ekspertyzy sądowo-medyczne, a także inne dokumenty, w tym zaświadczenia o karalności jeńców.
Przekazanie tych akt odbyło się w ramach realizacji wniosku strony polskiej o pomoc prawną, złożonego wówczas jeszcze przez pełniącego obowiązki prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na ręce prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Szef Kremla przekazał już wcześniej stronie polskiej 67 tomów akt śledztwa, które w latach 1990-2004 w sprawie zbrodni katyńskiej prowadziła Główna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej. Było to w czasie wizyty Komorowskiego w Rosji w ramach obchodów Dnia Zwycięstwa 8 maja br. Wówczas to Miedwiediew stwierdził, że dołoży wszelkich starań, aby działania w sprawie dalszego odtajniania dokumentów nabrały tempa i obiecał w najbliższym czasie sukcesywne przekazywanie dokumentów z tych postępowań stronie polskiej. Umarzając w 2004 roku dochodzenie katyńskie, strona rosyjska utajniła 116 ze 183 tomów akt. Jawnych pozostało 67 tomów. To właśnie te akta w maju Miedwiediew wręczył Komorowskiemu.
Eksperci stwierdzają, że trudno na gorąco oceniać wartość przekazanych dokumentów. W tej chwili nie jest znana ich dokładna zawartość i nie wiadomo, w jakim stopniu może przyczynić się ona do poszerzenia naszej wiedzy historycznej w sprawie mordu katyńskiego. – W tej chwili trudno ocenić wartość tych materiałów. Na te dokumenty muszą spojrzeć historycy oraz prokuratorzy z IPN, skonfrontować z dotychczasowym stanem naszej wiedzy i tymi dokumentami, które były w Polsce znane i dopiero wtedy będzie można naprawdę coś sensownego powiedzieć – uważa sowietolog prof. Włodzimierz Marciniak. W jego opinii, jedno, co pewnego można powiedzieć o tym wydarzeniu to to, iż jest ono elementem pewnej gry politycznej. Profesor zauważa, że dość niespodziewanie strona rosyjska zdecydowała się na przekazanie nam dokumentów ze śledztwa. Miało to w ich zamierzeniu wysłać pozytywny sygnał w stronę Polski po serii bardzo nieprzyjaznych wydarzeń między oboma krajami, zwłaszcza związanych ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz żądaniami ekstradycji szefa emigracyjnego rządu Czeczenii Ahmeda Zakajewa.
Łukasz Sianożęcki

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100924&typ=po&id=po02.txt

24 września 2010

Oceń artykuł:

tagi:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters