Prawnicy podają w wątpliwość memorandum, które ma zostać podpisane w połowie października

Publikacja w serwisie: 30 September 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Podpisano memorandum ws. przekazania Polsce zapisów z czarnych skrzynek » Piloci prezydenckiego Tupolewa mogli zostać wprowadzeni w błąd ? » Samoloty Embrayer były już gotowe w połowie 2009 roku » Edmund Klich 18 października leci do Moskwy » Wstępny raport przed 10 października. Bez zapisów rozmów z wieży? » É stato firmato il memorandum riguardo la consegna alla Polonia le registrazioni delle scatole nere. » Rotfeld: Gen.Gągor miał zostać Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych NATO » Wątpliwości, na które zwracają uwagę piloci: » Osoby, które znajdowały się na pokładzie samolotu » Lista osób, które były na pokładzie rządowego Tu-154 » Komitet Śledczy: Nie znaleźliśmy dowodów, które podważałyby wnioski MAK » Zmiany w Siłach Powietrznych, które nastąpiły po katastrofie smoleńskiej » Ktoś powinien dać odpowiedź na pytania, które nie padły na konferencji MAK » Niechęć polskiego rządu i prezydenta do podjęcia stosownych działań które mogłyby wyjaśnić przyczyny tragedii smoleńskiej.. » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » MILLER: “Ja z reguły nie komentuję wiadomości, które są wyssane z palca; z niesmakiem przeczytałem, że ktoś będzie przetrzymywał raport na okres powyborczy, i to jest cały mój komentarz” » Deklaracja Miedwiediewa w świetle prawa międzynarodowego jest wiążąca » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » 10 kwietnia: średni stopień zagrożenia » Wnikliwie czy od niechcenia? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Prawnicy podają w wątpliwość, czy memorandum, które ma zostać podpisane w połowie października – między prokuraturami generalnymi polską i rosyjską, usprawni przepływ materiałów ze śledztwa smoleńskiego. Co więcej, nie jest o tym do końca przekonana także sama prokuratura.

Przedstawiciele Prokuratury Generalnej z wielką pompą zapowiadają rychłe przyjęcie memorandum. – Podpisanie memorandum jest planowane w połowie października. Przewiduje ono w zakresie praktycznym usprawnienie przekazywania dokumentów – informował dr Krzysztof Karsznicki, dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Generalnej. Jednak to już wyczerpuje katalog spraw, które można załatwić w formie takiego porozumienia. – Nie jesteśmy w stanie usprawnić procedur ani powołać zespołów śledczych – przyznał prokurator.
Szkopuł w tym, że właśnie o usprawnienie takich procedur chodzi. To, że w Rosji trwają one bardzo długo, wskazuje przykład rosyjskich wniosków o pomoc prawną kierowanych do Polski. Jak informował szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztof Parulski, były one datowane na początek czerwca, a trafiły fizycznie do Polski dopiero po dwóch miesiącach.
Karsznicki tłumaczy, że zwykle czas realizowania pomocy prawnej jest bardzo długi, trwa nawet kilka lat. – Wiem, że to jest sprawa wyjątkowa, dlatego wyjątkowo naciskamy na Rosjan – zapewnia.
- Nie spodziewam się, że to cokolwiek zmieni – ocenia zapowiedź podpisania memorandum dr Karol Karski, poseł PiS i specjalista od prawa międzynarodowego.
Jak podkreśla Karol Karski, memorandum może stanowić wskazówki dla urzędników niższego szczebla, jak mają postępować, tymczasem tutaj mamy do czynienia z nadzorem nad śledztwami smoleńskimi w obu krajach ze strony najwyższych organów prokuratorskich. – Im nie są potrzebne żadne wskazówki – mówi poseł. – Jedyny pozytyw to fakt, że obie strony się zgadzają w jakiejś sprawie – dodaje.
Inny prawnik specjalizujący się w prawie międzynarodowym, dr Ireneusz Kamiński (PAN), wskazuje, że memorandum nie jest dokumentem “tak mocnym jak umowa międzynarodowa”. Zawiera co prawda “pewne zobowiązania do określonego działania”, ale ich egzekwowanie wygląda inaczej niż w przepisach traktatowych. Kamiński wskazuje, że gdyby druga strona ich nie realizowała, można to podnosić w wystąpieniach publicznych.
- Celem jest wyjaśnienie tej katastrofy, a nie podpisanie jakiegoś dokumentu – wskazuje Karski. Dodaje, że należy przełamać pewną niemoc polityczną w tej sprawie. Według niego, Rosjanie chcą odsunąć od siebie jak najdalej wszelkie możliwe podejrzenia.
Karsznicki przyznał, że katastrofa pod Smoleńskiem “objawiła słabość regulacji prawnych”, i dlatego należy rozpocząć opracowywanie nowej, nowoczesnej konwencji dotyczącej nie tylko lotnictwa cywilnego, lecz także wojskowego. Należy się zastanowić, czy takiej katastrofy nie powinien rozpatrywać zespół międzynarodowych ekspertów. – Upadłby argument, że coś jest ukrywane – wskazywał.
Szef Departamentu Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Generalnej wyraził opinię, że teoretycznie jest możliwe prowadzenie dochodzenia przez jedną ekipę śledczą, która gromadzi materiał dowodowy, ale w tym konkretnym przypadku nie było możliwe powołanie takiego zespołu.
Odniósł się też do faktu, że komisja Jerzego Millera posiada materiały, których nie ma jeszcze prokuratura. Jak powiedział, standardem międzynarodowym jest to, że komisje eksperckie mają pierwszeństwo. – Prokuratura nie dysponuje taką bogatą wiedzą jak eksperci. To standard obowiązujący w całym świecie – konkludował.
Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100929&typ=po&id=po02.txt

29 września 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2
tagi: , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters