Prokuratorzy nie mieli w planach sekcji

Publikacja w serwisie: 05 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Prokuratorzy nie działali z rozmachem » Co zaniedbali polscy prokuratorzy w Moskwie » Anonsowane z wielkim szumem przez polską prokuraturę protokoły sekcji zwłok zostały jednak w Moskwie » Coś chyba nie tak z moimi snami i konfabulacjami? To Oni mieli zginąć? » 96 ofiar katastrofy, 320 protokołów sekcji » Prokuratorzy Karol Kopczyk i Jarosław Sej jadą do Moskwy » Prokuratorzy nie przywieźli z Moskwy żadnych dokumentów ani protokołów » Archeolodzy z Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej nie mieli żadnych informacji o wyjeździe do Smoleńska » Nie ma fotografii z sekcji? » Prokuratorzy zbierają, biegli badają » Polscy prokuratorzy odcięci od dowodów » POLSCY PROKURATORZY ZŁAPANI NA ROSYJSKI HACZYK » POLSCY PROKURATORZY ZŁAPANI NA ROSYJSKI HACZYK » Polscy prokuratorzy rozpoczęli śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku » Materiały z sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej są już w Polsce » Mogli skonać po katastrofie » Polscy prokuratorzy badający przyczyny katastrofy smoleńskiej znów lecą do Rosji » Wciąż brakuje kilku protokołów z sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej » Chaos w rosyjskich dokumentach z sekcji zwłok ofiar katastrofy 10 kwietnia » Rosyjscy śledczy: Istniała możliwość przeprowadzenia ekspertyz medycznych w Polsce. Prokuratorzy polscy nie skorzystali » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » SMOLEŃSK: ZNIKAJĄCE ZDJĘCIA SATELITARNE » 11 tomów z Moskwy » NOCNE POROZUMIENIE PROKURATORÓW » Trzeba skopiować nagrania z czarnych skrzynek » Małgorzata Wassermann: W tym miesiącu wniosek o ekshumację mojego ojca » Prokurator otrzyma w Moskwie 11 tomów akt » Tajne porozumienie z Rosją? Seremet zaprzecza » Kolejne protokoły przekazane Polsce » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej domagają się, aby Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie umożliwiła im spotkanie z dr. hab. Pawłem Krajewskim, szefem Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie, który brał udział w procesowych czynnościach identyfikacyjnych ich bliskich w Moskwie

Wbrew publicznym zapewnieniom naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego polscy prokuratorzy oraz eksperci prokuratury w ogóle nie zamierzali uczestniczyć w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak podkreśla prokuratura, czynności te zostały zlecone rosyjskim organom. Efektem tego jest sytuacja, że pół roku po tragicznym wypadku prezydenckiego samolotu do Polski nadal nie dotarły protokoły z sekcji.

Do tej pory w obiegu publicznym funkcjonuje opinia, że polscy eksperci i prokuratorzy po prostu nie zdążyli na sekcje zwłok. Przekonane są o tym nawet rodziny ofiar. – Naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski, gdy pytaliśmy go o te kwestie, odpowiedział, że polscy prokuratorzy nie uczestniczyli w sekcjach zwłok, ponieważ nie zdążyli na nie – mówiła na ostatnim spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy pod Smoleńskiem Małgorzata Wassermann, córka tragicznie zmarłego ministra, koordynatora służb specjalnych w rządzie PiS Zbigniewa Wassermanna. – Taka odpowiedź to kpina – oceniła, wskazując, że sekcje te trwały przecież wiele dni.
Jak się jednak okazuje, prawda jest jeszcze bardziej brutalna: prokuratura tuż po katastrofie w ogóle zrezygnowała z uczestnictwa w tych czynnościach. – Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie w pierwszym wniosku o udzielenie pomocy prawnej skierowanym do Prokuratury Federacji Rosyjskiej w dniu 10 kwietnia 2010 r. zawarła szereg postulatów, w tym m.in. przeprowadzenia oględzin i otwarcia zwłok osób, które poniosły śmierć w wyniku katastrofy oraz badań identyfikacyjnych ofiar tego zdarzenia – informuje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
- Wobec powyższego zarówno polscy biegli z zakresu medycyny sądowej, jak i polscy prokuratorzy nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy - mówi rzecznik. Jak dodaje, jedyną sekcją zwłok, w której uczestniczyła strona polska, była ta, której poddano ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wzięli w niej udział prokurator Krzysztof Parulski i polski konsul w Federacji Rosyjskiej.
Wobec tego, w czym uczestniczyli polscy eksperci i prokuratorzy? – Polscy biegli z zakresu medycyny oraz polscy prokuratorzy brali udział w procesowych czynnościach identyfikacyjnych ofiar katastrofy prowadzonych przez prokuratorów i oficerów śledczych Federacji Rosyjskiej – wyjaśnia Rzepa.
Jak w praktyce to wyglądało, trudno do końca ustalić, prokuratura nie podaje nawet, ilu polskich biegłych zostało do przeprowadzenia tych czynności skierowanych. Pytany przez “Nasz Dziennik” o szczegóły dr hab. Paweł Krajewski, szef Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie, który był w Moskwie, odmówił udzielenia jakichkolwiek informacji, zasłaniając się tajemnicą postępowania.
Polscy śledczy nie przesłuchali ekspertów ze względów proceduralnych, ponieważ – jak informuje prokuratura – gdyby tak się stało, “wówczas straciliby status biegłych (ekspertów) w ramach prowadzonego śledztwa”.
Jest niemal pewne, że co najmniej jedna z komisji sejmowych wysłucha relacji ekspertów medycznych. Szef Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy pod Smoleńskiem Antoni Macierewicz (PiS) deklaruje, że będzie do tego dążył.
O potrzebie i celowości zaproszenia ekspertów medycznych na zorganizowane przez prokuraturę spotkanie mówią przedstawiciele rodzin ofiar smoleńskich. – Na pewno warto byłoby zaprosić kogoś takiego – stwierdza w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Andrzej Melak, brat zmarłego w katastrofie Stefana Melaka, szefa Komitetu Katyńskiego, wskazując na rażący brak informacji w tak podstawowej sprawie.
Małgorzata Wassermann podkreśla, że identyfikacja ciał i sposób przeprowadzenia sekcji zwłok przez rosyjskich śledczych budzą “wielkie wątpliwości” wszystkich rodzin ofiar smoleńskich. Zwraca uwagę, że prokuratura wojskowa odpowiedziała na jej pytanie, iż jej przedstawiciele uczestniczyli zaledwie w czterech czynnościach procesowych w Rosji. Prokuratura pytana przez nas, jakie to były konkretnie czynności, odpowiada bardzo ogólnie. – Polscy prokuratorzy brali udział na terenie Federacji Rosyjskiej w wielu czynnościach procesowych związanych z katastrofą samolotu Tu-154M nr boczny 101, które prowadzili prokuratorzy Federacji Rosyjskiej, w tym m.in. uczestniczyli w przesłuchaniu kilku kluczowych świadków zdarzenia (z możliwością zadawania pytań), uczestniczyli w procesowych czynnościach identyfikacyjnych ofiar katastrofy oraz oględzinach przedmiotów znalezionych na miejscu zdarzenia – wyjaśnia rzecznik NPW.
Pojawiają się również informacje o braku szacunku wobec zwłok. Wcześniej szeroko relacjonowaliśmy w materiałach naszego wysłannika do Smoleńska, w jakich warunkach przeprowadzono sekcję ciała prezydenta Kaczyńskiego. – Nie miałem wpływu na wybór miejsca sekcji, na wybór ekspertów – tłumaczył się niedawno prokurator Parulski. – Nie uchybiłem żadnym standardom pracy prokuratorskiej – zapewnił. Jak dodał, skoro zapadła wówczas decyzja, że sekcja zostanie przeprowadzona w Smoleńsku, uznał, iż powinien w niej uczestniczyć polski prokurator, a on był wówczas najwyższy rangą.
Rosyjska prokuratura poinformowała, że ekspertyza sądowo-lekarska została przeprowadzona w odniesieniu do wszystkich ofiar, a także fragmentów ciał znalezionych na miejscu zdarzenia. Jednak według relacji rodzin ofiar, na niektórych dokumentach rosyjskich potwierdzających zgon ich bliskich nie zaznaczono, że przeprowadzano sekcję zwłok.
Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101005&typ=po&id=po01.txt

5 października 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4
tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters