„Rozbił się samolot, rozbiły się nasze serca”

Publikacja w serwisie: 10 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Anna Komorowska: Pielgrzymka zrodziła się z potrzeby serca » Tylko ból rodzin nie był na pokaz – świat usłyszy tylko to, co powinien. » Nazwiska ofiar katastrofy rozbrzmiały w Smoleńsku » Rodzina pary prezydenckiej dziękuje Polakom “z całego Serca” » Rodziny ofiar w miejscu katastrofy » Katastrofy nie powinien badać MAK ponieważ certyfikował remont samolotu, zakład remontowy, producenta, projektanta i sam samolot. » Prezydencki samolot nie spadł o godzinie 8:56 » Tak wyglądał rządowy samolot [ANIMACJA] » “Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki” » Nowy samolot prezydencki? Bez pośpiechu » Nie tylko polski samolot miał problemy? » Smoleński blog Amielina: samolot nie miał szans » Samolot z ciałami 30 ofiar wylądował na Okęciu – kondukt przejedzie ulicami Warszawy » Akcja “Wprost” i rosyjskich portali: szalony generał zniszczył polski samolot rządowy » Tajne porozumienie z Rosją? Seremet zaprzecza » Małgorzata Wassermann: W tym miesiącu wniosek o ekshumację mojego ojca » UJAWNIJCIE, JAK UMIERALI! » Anna Komorowska spotkała się ze Swietłaną Miedwiediewą » W pielgrzymce do Smoleńska weźmie udział 175 osób » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » Dlaczego szumi w czarnych skrzynkach tupolewa? » Za mało czasu na odpowiedź » Miller z Klichem jadą do Moskwy » Część pielgrzymów wróciła do Warszawy » Zeznania medialnego pułkownika » EDMUND KLICH – Co miałem zrobić – wysłać GROM, żeby opanował MAK? » Katastrofa w jednym stenogramie » Na początku przyszłego tygodnia raport MAK w sprawie katastrofy 10 kwietnia » Odgłos zderzenia z drzewami » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Samolot z naszymi rodzinami na pokładzie rozbił się na tysiąc kawałków. W tym samym czasie na tysiące kawałków rozbiło się nasze życie i na tysiące kawałków rozbiły się nasze serca – powiedziała Ewa Komorowska, wdowa po Stanisławie Komorowskim, podczas uroczystości na płycie lotniska w Smoleńsku. podczas uroczystości na płycie lotniska w Smoleńsku, gdzie 10 kwietnia rozbił się prezydencki tupolew. Zginęło wówczas 96 osób.

Nasze serca, jeśli nawet są w takich szczątkach, to są serca żywych ludzi, są z żywej tkanki, która się odnawia. Ważne jest tylko, czym tę tkankę karmimy. Jeżeli będziemy karmili ją miłością i dobrą pamięcią o naszych bliskich, to nasze serca będą się odnawiać – tymi słowami na lotnisku Siewiernyj Ewa Komorowska, wdowa po Stanisławie Komorowskim, wiceministrze MON rozpoczęła uroczystości ku czci ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego z 10 kwietnia. – Karmmy się miłością – zaapelowała Komorowska, która była inicjatorką pielgrzymki.


Następnie głos zabrały rosyjska Pierwsza Dama Swietłana Miedwiediewa. – Łączy nas wspólny ból, wspólny żal i wspólna pamięć o tej tragedii, która wydarzyła się na tej ziemi, pół roku temu – powiedziała.- Nas wszystkich, prezydenta Rosji, cały naród rosyjski, mnie osobiście do głębi serca, dotknęła ta straszna tragedia – dodała żona prezydenta Rosji, podczas niedzielnych uroczystości na miejscu tragedii.

Głos zabrała też prezydentowa RP Anna Komorowska. – Pielgrzymka rodzin ofiar katastrofy do Smoleńska zrodziła się z miłości, potrzeby serca, jest świadectwem pamięci i wspólnego odczuwania bólu, mam nadzieję, że te serdeczne myśli, modlitwy przynoszą nam wszystkim ukojenie – powiedziała

Następnie Ewa Komorowska jako przedstawicielka rodzin ofiar, odczytała nazwiska pasażerów tragicznego lotu. Kolejnym etapem uroczystości było nabożeństwo ekumeniczne, po którym w miejscu tragedii zostały złożone wieńce.Tym akcentem oficjalne uroczystości na lotnisku Siewiernyj zostały zakończone

W pielgrzymce, która odbywa się dokładnie sześć miesięcy po katastrofie smoleńskiej, biorą udział krewni ofiar tragedii. Uczestnikom pielgrzymki towarzyszą polscy dyplomaci i prezydentowa Anna Komorowska.

170 bliskich ofiar katastrofy z 10 kwietnia modliło się wcześniej przy wraku samolotu. Zapalano znicze, wiele osób płakało. Ta część uroczystości miała jednak charakter prywatny i odbyła się bez udziału mediów.

Później 170-osobowa grupa przeszła płytą lotniska Siewiernyj w Smoleńsku w stronę miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu. Pielgrzymi pokonali około 2,5 km, drogą, której zabrakło, by prezydenki tupolew bezpiecznie wylądował.

Na miejscu katastrofy, gdzie znajduje się kamień upamiętniający ofiary, złożono wieńce. Po lewej stronie kamienia – wieniec od prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, a po prawej od obywateli Federacji Rosyjskiej.

Na uroczystości przybyła około 20-osobowa grupa młodzieży ze Smoleńska, a także 10 przedstawicieli miejscowej Polonii.

Bliscy ofiar, wraz z A. Komorowską i S. Miedwiediewą, udali się na Cmentarz Katyński, gdzie Damy złożą wieńce na Polskim Cmentarzu Wojennym, po czym nastąpi symboliczne uderzenie w Dzwon Pamięci przez przedstawiciela rodzin. Przewidziane jest także wystąpienie Izabeli Sariusz-Skąpskiej oraz wspólna modlitwa pod przewodnictwem kapelana Rodzin Katyńskich ks. Janusza Bąka.

Pielgrzymi wrócą jeszcze dziś ze Smoleńska i pobliskiego Katynia do Polski.

Kogo zabraknie w Smoleńsku?

W pielgrzymce krewnych osób, które zginęły w katastrofie lotniczej rządowego tupolewa, zabraknie m. in. Jarosława Kaczyńskiego, brata prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Zuzanny Kurtyki, wdowy po prezesie IPN.

Prezes PiS wyjaśniał, że do Smoleńska nie poleciał, ponieważ będzie brał udział w obchodach – jak się wyraził „nieporównanie bardziej autentycznych”. J. Kaczyński dodał, że Bronisław Komorowski jest jedną z ostatnich osób w Polsce, która powinna mieć cokolwiek do czynienia z tą sprawą. Brat zmarłego prezydenta zapewnił, że decyzja, by nie lecieć do Smoleńska, nie była trudna.

Dziś prezes PiS wziął udział w mszy w warszawskim kościele Karmelitów, następnie złożył wieniec przed Pałacem Prezydenckim. Następnie odwiedzi groby tragicznie zmarłych znajdujące się na Powązkach. Wieczorem weźmie udział w mszy w katedrze św. Jana oraz pochodzie przed Pałac Prezydencki. Jarosław Kaczyński uważa ten pochód za symboliczną tradycję, która powinna trwać do czasu wyjaśnienia okoliczności katastrofy.

Do Smoleńska nie pojechała dziś również Zuzanna Kurtyka, żona tragicznie zmarłego Janusza Kurtyki, która tłumaczy, że nie byłaby w stanie po raz drugi odwiedzić tego miejsca. Zuzannie Kurtyce nie podoba się też fakt, że uczestnicy wyjazdu określają go mianem „pielgrzymki”.

Do Smoleńska nie pojechała również Jolanta Przewoźnik, wdowa po sekretarzu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Mija pół roku od tragedii

10 października mija sześć miesięcy od katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem, który leciał na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. 10 kwietnia o 8.41 czasu środkowoeuropejskiego samolot Tu-154M rozbił się w pobliżu lotniska Siewiernyj. Nie przeżył nikt spośród 96. osób znajdujących się na pokładzie.

Dotychczas nieznana jest przyczyna katastrofy. Z ustaleń wynika, że samolot podchodząc do lądowania we mgle zahaczył lewym skrzydłem o drzewo, które ściął, następnie wykonał obrót i rozbił się w odległości od 350. do 500. metrów od pasa startowego.

W sprawie katastrofy smoleńskiej toczą się dwa odrębne śledztwa, w Polsce i Rosji, a współpraca odbywa się zgodnie z międzynarodowymi normami.

Rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy – MAK sukcesywnie przekazuje Polsce kolejne tomy akt w sprawie katastrofy. Nadal jednak Rosjanie nie przekazali wszystkich dokumentów związanych z lotniskiem w Smoleńsku, jego oblotem i procedurami tam obowiązującymi.

Z kolei polska prokuratura wojskowa przesłuchała dotychczas 300. świadków. Nasi prokuratorzy pracują nad 4. głównymi wątkami dotyczącymi przyczyn katastrofy, są to: usterki techniczne samolotu, zachowanie i działanie załogi Tu-154, zła organizacja i zabezpieczenie lotu oraz działanie osób trzecich.

Na miejsce katastrofy na przełomie września i października pojechali polscy archeolodzy i geodeci z misją pilotażową. Właściwe prace archeologów potrwają dwa tygodnie i prawdopodobnie rozpoczną się 13 października.

Szóstego Października Rosjanie przykryli brezentem wrak Tu-154M leżący na płycie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku. O zabezpieczenie wraku strona polska zwróciła się do Rosjan w jednym z wniosków prawnych.

O ile jeszcze w maju współpraca strony polskiej i rosyjskiej przy śledztwie była dobrze oceniana, to jednak na przełomie lipca i sierpnia, Polacy zwrócili się do Rosjan z prośbą o wyjaśnienia, jakie powody utrudniają stronie rosyjskiej przekazywanie stosownych dokumentów.

Edmund Klich, akredytowany przedstawiciel Polski przy wspólnej rosyjskiej komisji cywilno-wojskowej badającej przyczyny katastrofy, skierował w tej sprawie list do przewodniczącej MAK, generał Tatiany Anodiny.

W odpowiedzi na korespondencję Rosjanie zaczęli etapami przekazywać dokumentację, co trwa nadal. O dokumenty związane z katastrofą cały czas ubiega się także polska prokuratura.

http://www.tvp.info/informacje/swiat/rozbil-sie-samolot-rozbily-sie-nasze-serca/2965227

10 października 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters