Małgorzata Wassermann: W tym miesiącu wniosek o ekshumację mojego ojca

Publikacja w serwisie: 10 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Małgorzata Wassermann chce, by prokuratura wyjaśniła, kto i kiedy włączył telefon jej ojca na terenie Rosji. » Małgorzata Wassermann ma „stuprocentową pewność”, że sekcja zwłok jej ojca, który zginął w katastrofie smoleńskiej, została sfałszowana – pisze “Newsweek” » Małgorzata Wassermann w Sejmie – 24.09.2010 » Małgorzata Wassermann: Raport MAK w kilku punktach mówi wprost nieprawdę » Gotowy wniosek o ekshumację ofiar » WNIOSEK O EKSHUMACJĘ CIAŁA GOSIEWSKIEGO » Będą kolejne ekshumacje » Ekshumacje ofiar Tu-154M » Syn E. Wróbla nie zostanie oskarżony o zabójstwo ojca » Kto chce blokować ekshumację Anny Walentynowicz? » “Przeraża mnie Pan, jako prezydent mojego kraju” » Ewa Błasik – Raport MAK to Haniebna próba szkalowania pamięci mojego męża » Posłowie VI kadencji – Zbigniew Wassermann » Prokurator Jarosław Sej, służba z ojca na syna » Telegram kondolencyjny Ojca Świętego Benedykta XVI » Ekshumacje jeszcze przed jesienią » BĘDZIE FALA WNIOSKÓW O EKSHUMACJĘ? » Wniosek rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej odrzucony » Wniosek Stefana Hambury do Komisji Europejskiej w sprawie śledztwa » Wniosek o przesłuchanie Bronisława K. » Wniosek o dymisję Bogdana Klicha » Jest wniosek o przesłuchanie Tuska » Wniosek o zbadanie przetargu na remont tupolewa » WNIOSEK DO PROKURATURY BY PRZESŁUCHAĆ EDMUNDA KLICHA » Wniosek o przywrócenie możliwości wykonywania fotokopii z akt śledztwa smoleńskiego » Potrzebujemy rozmów wieży z Moskwą – Wniosek złożono dwukrotnie » Tusk przed prokuraturą ws. Smoleńska? Drugi wniosek mec. Hambury » Klich przed komisją obrony: Posłowie rozpatrują wniosek o jego odwołanie » Wniosek o zweryfikowanie związków ze służbami ZSRR m.in. przedstawicieli MAK, obsługi lotniska Smoleńsk-Siewiernyj oraz ich przełożonych » Rodziny ofiar w miejscu katastrofy » „Rozbił się samolot, rozbiły się nasze serca” » Tylko ból rodzin nie był na pokaz – świat usłyszy tylko to, co powinien. » Mogli skonać po katastrofie » Anna Komorowska: Pielgrzymka zrodziła się z potrzeby serca » Polscy lekarze nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej – Ewa Kopacz » Nazwiska ofiar katastrofy rozbrzmiały w Smoleńsku » W pielgrzymce do Smoleńska weźmie udział 175 osób » Prokuratorzy nie mieli w planach sekcji » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Jeszcze w tym miesiącu zwrócimy się do prokuratury o ekshumację ojca – mówi Małgorzata Wassermann w rozmowie z reporterem RMF FM Maciejem Grzybem. Dodaje, że pół roku po katastrofie wciąż nie wiarygodnych informacji o okolicznościach śmierci Zbigniewa Wassermanna. Według rodzin ofiar, po katastrofie nie pozwolono na otwarcie trumien. Do dziś z Rosji nie nadeszły protokoły sekcji zwłok


Maciej Grzyb: Spotykamy się w Krakowie. Nie ma pani w Smoleńsku, nie ma też w Warszawie. Dlaczego?

Małgorzata Wassermann: Ani ja, ani moja rodzina, nie chcieliśmy jechać do Smoleńska. Uważamy, że nie jesteśmy na to jeszcze gotowi, na zmierzenie się z tym miejscem. Nie czujemy takiej potrzeby. Chcemy być dzisiaj razem na grobie ojca, mszy za niego, i taką podjęliśmy decyzję.

Maciej Grzyb: Ale do Smoleńska kiedyś na pewno pojedziecie?

Małgorzata Wassermann: Ja nie bardzo wiem, co ja bym tam miała robić i czego bym tam miała szukać. Tutaj mamy 50 metrów od domu grób taty. Odwiedzamy go bardzo często. Wydaje mi się, że odwiedziny w tamtym miejscu nie pomogą w żaden sposób.

Maciej Grzyb: Czy pani już coś więcej wie o tej katastrofie, czy nadal to są sprzeczne informacje, informacje, które pojawiają się w prasie, z przecieków. Może pani zaczęła sama zaczęła swoje własne prywatne śledztwo w tej sprawie?

Małgorzata Wassermann: Prywatne śledztwo to może złe słowo. Oczywiście, że my – ale nie tylko ja, bo wiem, że też inni członkowie rodzin zbierają absolutnie wszystkie materiały, do jakich mają dostęp. I rzeczywiście, przecież ja się cały czas tym interesuję i czytam wszelkie materiały, które są, rozmawiam z osobami, które mają wiedzę fachową. Bo trzeba pamiętać, że do tego śledztwa trzeba mieć bardzo dużą wiedzę fachową z wielu dziedzin. Robimy, co możemy.

Maciej Grzyb: Bardziej pani wierzy rządowi, komisji Macierewicza, doniesieniom prasowym, czy może informacjom, do których pani sama dociera?

Małgorzata Wassermann: To w ogóle nie jest kwestia wiary. My cały czas zadajemy sobie pytanie, czy my wierzymy np. Rosjanom, czy wierzymy stronie rosyjskiej. Ale w przypadku postępowania karnego w ogóle nie opieramy się na żadnej wiedzy. Jeżeli wchodzi w grę postępowanie, opieramy się na faktach i na dowodach. W związku z powyższym, to nie ma najmniejszego znaczenia, kto komu ufa. Albo jest dowód i można z niego wyciągać wnioski, albo go nie ma, jest utracony, i wtedy można tylko ubolewać, że tak się stało.

Maciej Grzyb: Pół roku po tej katastrofie jesteśmy bliżej, czy ciągle daleko od rozwiązania tej zagadki?

Małgorzata Wassermann: Jesteśmy bardzo daleko. W zasadzie z każdym miesiącem jest więcej pytań niż odpowiedzi. Całościowo patrząc na to dzisiaj można powiedzieć, że w wielu częściach to, co zostało zgromadzone – mówiąc kolokwialnie – nie trzyma się kupy.

Maciej Grzyb: Będzie wniosek o ekshumację?

Małgorzata Wassermann: Będzie wniosek o ekshumację. Ja w ogóle jestem zdziwiona, że prokuratura takiego dowodu nie przeprowadza sama z urzędu. Ja rozmawiałam po raz kolejny z pozostałymi wieloma rodzinami, też chcą tej ekshumacji. Myślę, że spróbujemy zawiesić taki wspólny wniosek na naszym forum i aby każdy mógł sobie go ściągnąć i podłożyć pod to swoje dane.

Maciej Grzyb: Czyli to będzie taki jeden gotowy już wniosek o przeprowadzenie ekshumacji?

Małgorzata Wassermann: Nie, nie. To będzie wniosek, kiedy w zasadzie okoliczności i tezy dowodowe są takie same. Więc będzie można tylko zmienić dane na dane swojego bliskiego.

Maciej Grzyb: Pani jest przekonana, że ekshumacja to dobra metoda, aby dojść do prawdy?

Małgorzata Wassermann: Pojawiają się głosy, które mówią o tym, że kilka osób tę katastrofę przeżyło. Oczywiście tutaj informacje są rozbieżne. Dzisiaj się mówi o tym, że może np. kilka minut po katastrofie jeszcze kilka osób żyło, ale były obrażenia tak głębokie, że nie było możliwym udzielenie pomocy. Ja myślę, że sekcja zwłok jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, o której godzinie i z jakich przyczyn ci ludzie zginęli. To co my mamy i do czego mamy dzisiaj dostęp ja odbieram jednak jako złamanie prawa. Dlatego, że nasi bliscy są pochowani bez wiadomej przyczyny zgonu.

Maciej Grzyb: Kiedy będzie taki wniosek w stosunku do pani taty?

Małgorzata Wassermann: Myślę, że w październiku będzie złożony.

Maciej Grzyb: Umawiając się ze mną, powiedziała pani: “Będę w domu rodziców”.

Małgorzata Wassermann: Ja wierzę w to, że on jest obok nas. Powiedziałabym nawet, że przy każdej ważniejszej, trudniejszej decyzji próbuję z nim w myślach się kontaktować. To mi ułatwia podjęcie decyzji. W ogóle nie dopuszczamy myśli takiej, że on nie jest blisko nas obecny. Gdybyśmy założyli, że go nie ma, to nie wiem, jak byśmy mieli sobie poradzić z tą sytuacją.


Maciej Grzyb

RMF FM

Oceń artykuł:
(4.00)
głosów: 3
tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters