Marta Kaczyńska domaga się prawdy

Publikacja w serwisie: 10 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Narasta we mnie gorycz wobec tego wszystkiego, co się dzieje wokół wyjaśnienia katastrofy. Mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw, bardzo bym tego chciała – powiedziała córka pary prezydenckiej Marta Kaczyńska, która złożyła kwiaty na grobie Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie Katedry Wawelskiej.

To bardzo ważny dzień. Ja wciąż nie mogę się oswoić z tym, co się tak naprawdę stało i muszę powiedzieć, że z czasem coraz bardziej narasta we mnie gorycz i jakiś taki wewnętrzny bunt wobec tego wszystkiego, co się dzieje wokół wyjaśnienia tej katastrofy. Jednak mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw, bardzo bym tego chciała – powiedziała dziennikarzom Marta Kaczyńska, która odwiedziła dziś kryptę rodziców, którzy zginęłi w katastrofie smoleńskiej.


Na pytanie, czy czas nie leczy ran, Kaczyńska odparła „Nie. W tym wypadku nie”. Córka Marii i Lecha Kaczyńskich powiedziała, że nie pojechała do Smoleńska, bo uważała, że powinna złożyć wizytę na grobie pary prezydenckiej. – Moje miejsce było dzisiaj przy rodzicach – myślę, że to nie ulega wątpliwości – podkreśliła.

Ten dzień, dokładnie pół roku po katastrofie, jest także ważnym dniem dla dzieci, które bardzo często wspominają dziadków – zaznaczyła Marta Kaczyńska . – Cały czas tęsknią za dziadkami – dodała.

Marcie Kaczyńskiej, w trwającej około pół godziny wizycie na Wawelu, towarzyszyły córki, mąż oraz kandydat PiS na prezydenta Krakowa, Andrzej Duda.

W niedzielę mija sześć miesięcy od katastrofy prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęła cała delegacja udająca się na uroczystości w Katyniu oraz załoga samolotu – w sumie 96 osób.

http://www.tvp.info/informacje/polska/marta-kaczynska-domaga-sie-prawdy/2965951

10 października 2010

Oceń artykuł:

tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters