6 miesięcy później [podsumowanie]

Publikacja w serwisie: 11 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

1. W sześć miesięcy po katastrofie odbyły się obok lotniska w Smoleńsku podniosłe uroczystości z udziałem żon Prezydentów Miedwiediewa i Komorowskiego, a także części rodzin ofiar tej tragedii. Podobnie w Warszawie jak co miesiąc po mszy w kościele delegacja rodzin ofiar katastrofy z Jarosławem Kaczyńskim złożyła wieniec przed Pałacem Prezydenckim jednak znowu oddzielonym od Krakowskiego Przedmieścia solidnymi metalowym płotem.

W Smoleńsku jedna z przedstawicielek rodzin ofiar mówiła o pojednaniu i miłości, która jest w stanie zabliźnić poranione serca Polaków ale już w radiu Zet Prezydent Bronisław Komorowski mówił bez skrępowania o podzieleniu wizyt w Katyniu na dwie części (wizytę Premiera i wizytę Prezydenta) ze względu na konieczność wypromowania spotkania Premierów Putina i Tuska na cmentarzu w Katyniu.

Mówił także o toczącym się postępowaniu wyjaśniającym przyczyny katastrofy przed międzynarodową komisją chociaż jako żywo słynny MAK to komisja wyłącznie rosyjska, a nazwę międzynarodowa uzyskała w okresie kiedy badała przyczyny katastrof lotniczych dla krajów należących do Wspólnoty Niepodległych Państw. Zadeklarował uczczenie ofiar katastrofy godnym pomnikiem ale zbudowanym pod… Smoleńskiem.

2. Sześć miesięcy po katastrofie to czas skłaniający nie tylko do refleksji ale także do posumowań toczących się postępowań w sprawie wyjaśnienia przyczyn tej tragedii . Takie postępowanie prowadzi wymieniony wyżej MAK, polska komisja rządowa pod przewodnictwem ministra Millera, a śledztwa prokuratura rosyjska i polska. MAK jeszcze w tym miesiącu ma opublikować końcowy raport ze swoich prac ale od dawna już wiadomo,że winą za spowodowanie katastrofy zostaną obarczeni polscy piloci.

MAK bowiem certyfikuje rosyjskie lotniska i rosyjskie samoloty i do tej pory w każdej z badanych przez tą komisję katastrof lotniczych winni byli piloci. Przewiduje to także polski akredytowany przy MAK Edmund Klich, który nawet sugeruje,żeby nie odwoływać się od ustaleń tego raportu bo to może pogorszyć stosunki polsko- rosyjskie i już ta sugestia dyskwalifikuje tego człowieka jako przedstawiciela polskiego państwa.

3. O pracach Komisji Millera wiemy bardzo niewiele oprócz tego,że przed wyborami prezydenckimi rzuciła ona opinii publicznej stenogramy z rozmów pilotów w kabinie z sugestiami nacisków na nich by lądowali w tych trudnych warunkach. Wprawdzie w opublikowanych stenogramach nie było na to dowodów, ale sugestie pozostały. Kolejnym wkładem ministra Millera w wyjaśnianie przyczyn katastrofy było autorytatywne stwierdzenie, że lot do Smoleńska miał charakter cywilny co jest miodem na serce strony rosyjskiej bo wtedy pełna odpowiedzialność za to co się stało spada na polskich pilotów.

Lot samolotu wojskowego, będącego w dyspozycji wojskowego pułku lotniczego, pilotowanego przez wojskową załogę, z lądowaniem na wojskowym lotnisku i z pasażerami takimi jak Prezydent RP i 6 generałów głównodowodzących polską armią, traktowany przez polskiego ministra jako lot cywilny to jest dopiero kuriozum.

4. Jak pracuje prokuratura rosyjska niewiele wiemy ale na 6 wniosków o pomoc prawną ze strony prokuratury polskiej do tej pory udało się jej załatwić zaledwie część pierwszego ale bez tak ważnych dokumentów jak protokoły z sekcji zwłok ofiar. Z kolei polska prokuratura przesłuchała już blisko 300 świadków ale dalszy postęp w śledztwie nie jest możliwy bez dokumentów pochodzących z prokuratury rosyjskiej, a ta jak widać specjalnie się do tego nie kwapi.

Najbardziej zaawansowany w badaniach polskiej prokuratury jest wątek odpowiedzialności strony polskiej za złe przygotowanie wizyty polskiego prezydenta w Smoleńsku i widać to wyraźnie po porównaniu dokumentów z przygotowaniami do wcześniejszej wizyty premiera.

5. Jako swoiste podsumowanie tych 6 miesięcy od momentu katastrofy jest przykrycie brezentem i ogrodzenie blachą szczątków rozbitego Tupolewa. Nastąpiło to w momencie kiedy oddziaływanie czynników atmosferycznych spowodowało takie ich zmiany,że nie mogą one posłużyć jako materiał dowodowy do rozstrzygania o przyczynach katastrofy.

Jeszcze niedawno indagowany o to Premier Tusk stwierdził,że rozważa swoje zaangażowanie w debatę ze stroną rosyjską na temat zabezpieczenia szczątków samolotu. Jeżeli Premier Tusk miał taki dystans do tej sprawy to co się dziwić Rosjanom.

Skoro Premier Tusk nie jest zainteresowany wyjaśnianiem przyczyn katastrofy, a Prezydent Komorowski upamiętnieniem jej ofiar na Krakowskim Przedmieściu (choć przyrzeczono to harcerzom w porozumieniu związanym z usunięciem krzyża) to wygląda na to,że rządzący chcą utrzymania ostrych podziałów w społeczeństwie, a nawoływania do pojednania i miłości są tylko naiwnością ze strony wplątanych w tą grę prowadzoną przez aktualną władzę, członków rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Smutna to konstatacja w 6 miesięcy po katastrofie i śmierci 96 osób z Prezydentem PR na czele

http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.10.04.2010/post/237709,6-miesiecy-pozniej

10 października 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2
tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters