Inżynier Wróbel miał pomóc analizować raport MAK

Publikacja w serwisie: 20 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Eugeniusz Wróbel był gotów do polemiki z MAK » Inżynier Boeinga: wszystko wskazuje na eksplozję » Raport MAK nie spełnia wymogów konwencji chicagowskiej » TO RZĄD MUSI POPROSIĆ O POMOC AMERYKANÓW » Dziurawy raport MAK » Międzynarodowa pomoc ws. tragedii Tu-154 » Pomoc konsularna dla Polaków w Smoleńsku » Prosimy o pomoc w tłumaczeniu strony na języki obce » Cały czas przekazywana jest pomoc dla rodzin » Smoleńsk nie miał danych o przylocie Tu-154? » Nie tylko polski samolot miał problemy? » Czyżby “Nasz Dziennik” miał rację? » [Kłamstwa MAK]: Lot z prezydentem nie miał statusu HEAD » Smoleński blog Amielina: samolot nie miał szans » “Dear Andrzej, what we can do together?” Halicki 10 kwietnia miał telefon z Rosji » Tomasz Pietrzak: Tupolew miał zblokowany system ostrzegawczy (TAWS) » Rotfeld: Gen.Gągor miał zostać Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych NATO » Zaraz po katastrofie międzynarodowe organizacje i eksperci zaoferowali swoją pomoc. MAK te propozycje odrzucił, a polski rząd nie zaprotestował » “Nasz Dziennik” ujawnia: Dowódca amerykańskich Sił Powietrznych w Europie gen. Roger Brady oferuje Polsce pomoc w śledztwie smoleńskim » Raport MAK nie wiąże Polski » Politycy komentują raport MAK » Alicja Zając – Raport MAK nas rozczarował » Bronisław Wildstein, Lekceważący raport MAK » Raport MAK: bezpośrednie przyczyny katastrofy » Raport MAK nie mówi nic o kontrolerach lotu » Jeśli w Smoleńsku miał miejsce zamach, to aktualną władzę w Polsce sprawują ludzie rosyjskich służb albo osoby przez te służby szantażowane » Raport MAK powstał wbrew międzynarodowym przepisom » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Warto rozmawiać – 04.01.2011 – dlaczego raport MAK jest nie do przyjęcia » Raport MAK nie wskazuje ani jednej prawdziwej przyczyny katastrofy smoleńskiej » Małgorzata Wassermann: Raport MAK w kilku punktach mówi wprost nieprawdę » Ewa Błasik – Raport MAK to Haniebna próba szkalowania pamięci mojego męża » Raport co kwartał » RAPORT ROSYJSKICH PSYCHIATRÓW » Ostateczny raport MAK już w środę » Raport dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego » Protokół opóźni raport? » Raport MAK za zamkniętymi drzwiami » A co dziś wstrzymuje raport? » Piloci wściekli na rosyjski raport » Oskarżać pilotów i nie pytać o raport » Raport Zespołu Ekspertów Niezależnych (ZEN) » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Polski raport inny, czyli jaki? » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » RAPORT MACIEREWICZA o działaniach żołnierzy i pracowników WSI … » Raport Millera to była świadoma manipulacja » Komisja Millera redaguje raport ws. katastrofy » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Z posłem Jerzym Polaczkiem (PiS), b. ministrem transportu, przełożonym i przyjacielem tragicznie zmarłego Eugeniusza Wróbla, rozmawia Marcin Austyn

Wiceminister Eugeniusz Wróbel specjalizował się w tematyce lotniczej. Czy byłby dziś pomocny w analizowaniu raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego na temat przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M?
- Z pewnością wsparcie Eugeniusza w takim kluczowym momencie byłoby nieocenione. Myślę, że nie zdradzę tu nic nadzwyczajnego, jeśli powiem, że uzgadnialiśmy nawet scenariusz jego pomocy i zakres współpracy w kwestiach trudnych, zwłaszcza jeśli chodzi o tematykę samego lotniska Siewiernyj. Eugeniusz specjalizował się m.in. w zagadnieniach z zakresu utrzymania i rozwoju lotnisk oraz kompetencji służb zarządzających ruchem lotniczym. Pod tym względem w Polsce takich osób z tak dużym doświadczeniem zawodowym, ale i państwowym jest niewiele.

Był na bieżąco z tematami związanymi z tragedią smoleńską? Z czego wynikało to zainteresowanie?
- Przede wszystkim z wieloletniej znajomości zagadnień lotniczych, a także z doświadczenia państwowego – jako wiceminister transportu nadzorował porty lotnicze, Urząd Lotnictwa Cywilnego i Polską Agencję Żeglugi Powietrznej.

Znał Pan rodzinę państwa Wróblów, działo się tam coś niepokojącego?
- Nigdy w rodzinie Eugeniusza nie było konfliktów. Mogę powiedzieć, że gdyby stawiać wzory dla innych, czy to osobowe, czy rodzinne, to Eugeniusz był człowiekiem wręcz nieskazitelnym. Także jego rodzina mogłaby być dla wielu przykładem dobrej rodziny chrześcijańskiej. Dlatego dla mnie okoliczności zaginięcia i śmierci Eugeniusza są tak niezrozumiałe, a sprowadzenie całego problemu do kwestii nagłego przypadku, do niepopartych faktami sporów finansowych jest bardzo dziwne i niewiarygodne. Jeśli syn Eugeniusza miał udział w tej tragedii, to z pewnością działał w stanie kompletnej nieświadomości.

Jakim człowiekiem był Eugeniusz Wróbel?
- Eugeniusza brakuje od piątku i nadal traktuję go jako osobę zaginioną. Uświadomiłem sobie, że przez 20 lat naszej znajomości nie przypominam sobie, abyśmy kiedykolwiek rozmawiali o sprawach błahych, tracąc czas. Prywatnie pasjonował się żeglarstwem, był jachtowym kapitanem żeglugi wielkiej, przeszedł całą drogę harcerską w Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej do stopnia harcmistrza. Była to ta część śląskiego harcerstwa bardzo mocno przywiązana do najwyższych wartości – Boga, przyrzeczenia harcerskiego, patriotyzmu – gruntownie kształtująca charakter bez “drogi na skróty”. Był to człowiek zawsze podejmujący trudne, wykraczające w przyszłość sprawy. Powiem tu tyle, że nasza ostatnia rozmowa telefoniczna, na dwa dni przed zaginięciem, dotyczyła wspólnego przygotowania konferencji byłych ministrów transportu w grudniu br. na Politechnice Śląskiej, dotyczącej priorytetów polskiej polityki transportowej w okresie naszej prezydencji w Unii Europejskiej, która ma się rozpocząć od lipca 2011 roku.

Był politycznie zaangażowany?
- Eugeniusz nie był typem polityka. Najlepiej odnajdywał się w pracy dla państwa. Przez wielu ludzi był szanowany właśnie za wiedzę, za to, że zawsze formułował dojrzałe wnioski. Powiem tak, że gdyby taka osoba jak Eugeniusz była 10 kwietnia br. w Ministerstwie Infrastruktury, to osobiście wpłynęłaby na bieg historii poprzez natychmiastowe, adekwatne działania na poziomie państwowym. Jak go znam, podałby się do dymisji, jeśli miałby firmować własnym nazwiskiem rozwiązania, z którymi się nie zgadzał i które godziłyby w podstawowe interesy państwa. Śmierć Eugeniusza to także ogromna strata dla Śląska. On od lat zajmował się przygotowywaniem nowych projektów modernizacyjnych dla regionu, jeśli chodzi o kwestie środowiskowe, drogowe, lotniskowe, w tym się specjalizował. Warto też pamiętać, że Eugeniusz współpracował w ramach podziału obowiązków w Ministerstwie Transportu z Urzędem Komunikacji Elektronicznej z panią prezes Anną Streżyńską. Dlatego i tam pozostała jego cząstka. Dziś widoczna jest ona w efektach działań regulacyjnych Urzędu przekładających się na niższe opłaty za rozmowy telefoniczne milionów abonentów. Taki był Eugeniusz… Straciłem wspaniałego współpracownika i przyjaciela.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101020&typ=po&id=po16.txt

20 października 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 3
tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters