Archeolodzy znaleźli prawdopodobnie szczątki ofiar i elementy maszyny

Publikacja w serwisie: 27 October 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Archeolodzy znaleźli ludzkie szczątki? » Archeolodzy odnaleźli w Smoleńsku szczątki ofiar katastrofy Tu-154M » Znaleziono szczątki ofiar w miejscu katastrofy w Smoleńsku » Pracy wystarczyłoby na kilka lat, a teren trzeba zabezpieczyć przed deszczem » W Smoleńsku odnaleziono fragmenty kości » Dziś polscy archeolodzy i geodeci, dotarli do Smoleńska » Archeolodzy z Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej nie mieli żadnych informacji o wyjeździe do Smoleńska » Prawdopodobnie 20 osób poniosło śmierć w wypadku z udziałem rosyjskiego ministra » Jakie było wyposażenie elektroniczne maszyny prezydenkiej ? » w ręce prywatnych osób trafiło wiele kawałków prezydenckiej maszyny » Tam wciąż są ludzkie szczątki » Polscy archeolodzy nie mają zgody na wjazd do Smoleńska » Udokumentowali identyfikację tylko 76 ofiar » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Kolejne szczątki odnalezione » Szczątki mieszają się ze śmieciami » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » Był głuchy stuk, płomień i roztrzaskane szczątki » W katalogu Maksymienkowa były szczątki z lampasami » Szczątki znalezione w zalewie należą do Eugeniusza Wróbla » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Usłużni dla Rosjan, asertywni wobec rodzin ofiar » Wycieczki zbierają rzeczy osobiste ofiar z miejsca katastrofy » Lista pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej liczy ok. 160 osób i instytucji – Rodziny ofiar proszą o spotkanie z komisją Millera » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » 121 ofiar MON Bogdana Klicha » Ekshumacje ofiar Tu-154M » Krewni ofiar już w Rosji » UK: protest ws hołdu dla ofiar katastrofy » Polonia: Nie tak traktuje się rodziny ofiar » POMNIK OFIAR SMOLEŃSKA… NA WĘGRZECH » Pierwsze pogrzeby ofiar katastrofy Tu-154 » 96 ofiar katastrofy, 320 protokołów sekcji » Gotowy wniosek o ekshumację ofiar » Rosjanie włączali laptopy ofiar » Telefony dla rodzin ofiar katastrofy » Rodziny ofiar w miejscu katastrofy » Kto przeszukal mieszkania ofiar katastrofy 10.04.2010? » Kolejne pożegnania Pogrzeby 12 ofiar katastrofy Tu-154 » Jest projekt pomnika ofiar katastrofy Tu-154 » Nazwiska ofiar katastrofy rozbrzmiały w Smoleńsku » Dzisiaj pożegnamy osiem ofiar katastrofy » Zamieniono ciała ofiar katastrofy smoleńskiej? » Śledczy rozwiewają wątpliwości rodzin ofiar » Rodziny ofiar chcą poznać prawdę » Pochowano prochy ofiar smoleńskiej katastrofy » KONFERENCJA PRASOWA RODZIN OFIAR SMOLEŃSKA » UK: koncert ku czci ofiar smoleńskiej katastrofy » ABW zaraz po katastrofie weszła do biur ofiar » Nie widziałem, by ktoś strzelał do ofiar katastrofy » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Fragmenty elementów kostnych, najprawdopodobniej ludzkich, oraz liczone w tysiącach elementy konstrukcyjne samolotu, jego wyposażenia i rzeczy osobistych odnalazła grupa polskich archeologów pracujących na miejscu katastrofy Tu-154M w Smoleńsku. Znaleziska te potwierdzają, że teren, wbrew zapewnieniom strony rosyjskiej i polskiej, nie został dokładnie przeszukany.

Informację o wynikach prac grupy polskich archeologów przekazał ppłk Tomasz Mackiewicz z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który pracuje w Smoleńsku. Jak podkreślił, archeolodzy znaleźli prawdopodobnie szczątki ofiar i elementy maszyny – w sumie kilka tysięcy fragmentów części konstrukcyjnych samolotu, jego wyposażenia i rzeczy osobistych ofiar. Na razie nie ma pewności, czy elementy kostne należą do człowieka. – W tej chwili są one przekazywane do badań ekspertów na terenie Smoleńska, którzy określą, czy są to ludzkie, czy też zwierzęce szczątki. Jeśli potwierdzi się, że są to szczątki ludzkie, zostaną one przekazane do Moskwy celem poddania ich badaniom identyfikacyjnym DNA – powiedział nam płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jeśli badania genetyczne wykażą, że znalezisko to szczątki pasażerów Tu-154M, to zostaną one przekazane do Polski. Pułkownik Rzepa nie chciał przesądzać, co dokładnie będzie się z nimi działo i zaznaczył, że “gdy badania będą jednoznaczne, wówczas zostaną podjęte decyzje”. Prokuratorzy nie chcieli także przesądzać, czy odnalezione elementy samolotu mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Wiadomo jednak, że rzeczy osobiste zostaną przekazane do polskiej prokuratury, a następnie okazane i wydane rodzinom.
Formalnie polscy archeolodzy pracowali w Smoleńsku na zlecenie rosyjskiej prokuratury, która jest gospodarzem śledztwa, a tym samym dysponentem wyników prowadzonych badań. W efekcie badacze nie mogą udzielać informacji na temat prowadzonych prac. Jak podkreślił prof. Andrzej Buko, dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie, który pełni funkcję szefa ekspedycji, ujawnienie szczegółowych informacji o dokonanych znaleziskach prawdopodobnie będzie mogło nastąpić na przełomie listopada i grudnia, kiedy rosyjska prokuratura przekaże do Polski – Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie – dokumentację związaną z pracami archeologów. Wczoraj informacje o znaleziskach ujawniła rosyjska prokuratura, po zakończeniu prac polowych polskich badaczy. Dziś archeolodzy mają zakończyć formalne kwestie związane z badaniami i wrócą do kraju.
Archeolodzy przez dwa tygodnie przeszukiwali 1,5-hektarowy obszar, na którym rozbił się samolot. W założeniu działania te miały na celu wyeliminowanie przypadków odnajdywania pozostałości z samolotu przez osoby postronne. Choć prace zostały zakończone, to badacze zastrzegają, że wciąż w ziemi mogą znajdować się przedmioty związane z katastrofą polskiego samolotu. Z tego powodu – w ocenie prof. Buki – należy zabezpieczyć teren katastrofy. – Wynika to z nadal licznego ich zalegania tuż pod powierzchnią ziemi, zwłaszcza drobnych ułamków należących do samolotu i jego wyposażenia – zaznaczył archeolog. Trzeba też pamiętać, że badacze nie przeszukali ziemi pod płytami betonowymi ułożonymi po 10 kwietnia, by ułatwić dostęp do miejsca wypadku, a właśnie w rejonie 2-4 metrów od betonowej drogi archeolodzy odnajdywali najwięcej szczątków. Elementy maszyny mogą też jeszcze zalegać w rejonie zderzenia samolotu z drzewem, aż ku miejscu, gdzie maszyna uderzyła w ziemię.
- Bardzo się cieszę, że te prace doprowadziły do pewnych rezultatów, bo obawiałem się, że będzie już za późno ze względów atmosferycznych na skuteczne działania. Stało się inaczej, i dobrze, choć równocześnie pokazało to przerażającą nieodpowiedzialność rządu Donalda Tuska, który nas zapewniał przez ponad pół roku, że wszystko jest w porządku, że wszystko świetnie zostało zbadane, że Rosjanie o wszystko zadbali. Także przedstawiciele MAK o tym nas zapewniali, jeszcze przy przekazywaniu projektu raportu – ocenił poseł Antoni Macierewicz (PiS), szef Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku. Jak zauważył, wszelkie składane zapewnienia – czy to ze strony władz Polski, czy to rosyjskich, oraz MAK – okazały się nieprawdą, co dodatkowo podważa wiarygodność zarówno polskiego rządu, jak i MAK w sprawie badania okoliczności katastrofy Tu-154M oraz wskazuje na konieczność powołania komisji międzynarodowej. – Te wyniki, o których zostaliśmy poinformowani, podważają wiarygodność dotychczasowych ustaleń, które nam przekazywano. To skutek tego, że one nie pozostawały pod żadną kontrolą publiczną, że zespół posłów zajmujący się tą sprawą, który ma osiągnięcia, równocześnie jest bojkotowany przez rząd, który najwyraźniej obawia się kontroli Sejmu RP i opinii publicznej – dodał poseł.
Marcin Austyn

naszdziennik.pl

27 października 2010

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters