Pytania w sprawie Smoleńska wciąż aktualne…

Publikacja w serwisie: 02 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » 54 pytania nadal aktualne – aktualizacja 13.05.2010 » Dziś petycja w sprawie Smoleńska » Tusk pozorował działanie w sprawie Smoleńska » RZĄD TUSKA KŁAMIE W SPRAWIE SMOLEŃSKA » “Bizantyjski orszak”? Komorowski kłamał w sprawie Smoleńska » Stany Zjednoczone deklarują gotowość każdej możliwej pomocy w sprawie Smoleńska » Smoleńsk: Za pięć dwunasta – E. Klich ma pytania. » Tam wciąż są ludzkie szczątki » A szef BOR wciąż czeka » Po katastrofie smoleńskiej wciąż nie odnaleziono 19 monet NBP » Zagadka głosu w kokpicie wciąż nierozwiązana » Polscy eksperci wracają. Wrak wciąż niszczeje » Śledczy wciąż intensywnie pracują na miejscu katastrofy » Rosyjski lobbysta: Jeden z braci Kaczyńskich wciąż żyje » Ekspert: Polska wciąż ma możliwość skorzystać z pomocy ICAO » Prokuratura wciąż czeka na komplet rosyjskich dokumentów sekcyjnych » Bilans Smoleńska, czyli polowanie na czarownice AD2010 » Wciąż brakuje kilku protokołów z sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej » Wojciech Materski: Trudne sprawy między Polską a Rosją wciąż pozostają » Minęły prawie dwa lata, a broń poległych funkcjonariuszy BOR wciąż jest w Moskwie » 54 pytania » PYTANIA DO KANDYDATA KOMOROWSKIEGO – CZĘŚĆ 2. » Harvey Kushner w Sejmie RP – pytania dziennikarzy » Tajne kody, jawne pytania – Aleksander Ścios » Ktoś powinien dać odpowiedź na pytania, które nie padły na konferencji MAK » Morozow: “Proszę czytać raport MAK. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania” » Aleksiej Sazonow – Rosja odpowie na wszystkie pytania Polski dotyczące raportu MAK » “List z Polski” – Holendrzy usłyszeli pytania, których nie jest w stanie wyartykułować większość polskich dziennikarzy » Minęły już trzy miesiące od chwili, gdy – zgodnie z zapowiedzią premiera – posłowie powinni otrzymać odpowiedzi na swoje pytania » Smoleńska odpowiedzialność. » Smoleńska katastrofa to papierek lakmusowy!!! » PiS apeluje w sprawie pomnika » Kolejne materiały w sprawie katastrofy » Zamknięte śledztwo w sprawie zabójstwa E. Wróbla » Zgromadzenie Obywatelskie w sprawie katastrofy w Smoleńsku » Dopiero za dwa miesiące poznamy raport MAK w sprawie katastrofy » Bogdan Klich mataczy w sprawie generała Błasika » Fizyk, Prof. M. Dakowski w sprawie katastrofy smoleńskiej » MAK przekazał projekt raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej » Petycja do Kongresu USA w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem [treść] » Posłowie chcą komisji nadzwyczajnej w sprawie zatrzymanych dziennikarzy » Polscy prokuratorzy rozpoczęli śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku » Ofensywa w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy polskiego Tu-154M » Wniosek Stefana Hambury do Komisji Europejskiej w sprawie śledztwa » Aleksandr Aloszyn KŁAMAŁ w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M » Na początku przyszłego tygodnia raport MAK w sprawie katastrofy 10 kwietnia » MAK – przekazanie projektu raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej [KONFERENCJA PRASOWA] » Antoni Macierewicz na temat śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej – 24.09.2010 » Warszawa: w maju sondaż w sprawie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy » Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas Zgromadzenia Obywatelskiego w sprawie katastrofy w Smoleńsku » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Mija coraz więcej czasu od katastrofy z 10 kwietnia. Niestety upływający czas nie idzie w parze z postępami w sprawie wyjaśniania okoliczności tej tragedii. Co prawda Komisja MAK zakończyła już pracę i przekazała stronie polskiej wstępny raport, ale jak będzie wyglądał raport każdy rozsądnie myślący Polak wie. Świetnie przygotowane lotnisko, w 100% sprawny samolot – o tym Rosjanie wiedzieli już w czasie kiedy wrak nie został do końca ugaszony, bezbłędna praca kontrolerów lotu, którzy wręcz błagali pilotów żeby polecieli gdzie indziej. Ale lotniska zamknąć nie mogli, bo tak bardzo dbają o dobre stosunki z Prezydentem RP.  Po stronie Polskiej dowiemy się o fatalnych zaniedbaniach, pilotach samobójcach i stojącego nad nimi Generała Błasika, który kazał lądować w krzakach byle się nie spóźnić. Prawdopodobnie działającego pod naciskami Prezydenta Kaczyńskiego. Oczywiście będzie zdanie odrębne Edmunda Klicha akredytowanego przy Komisji MAK, który jak sam stwierdził występował bardziej w roli petenta niż partnera. Zdanie Edmunda Klicha spotka się zapewne z ostrą krytyką pierwszego polskiego eksperta ds. Katastrof Lotniczych Ministra Millera. Przy wsparciu ekspertów z TVN24 takich jak Hypki i Fiszer jasno stwierdzą, że być może Klich ma trochę racji ale generalnie nie ma to większego wpływu na śledztwo. Nad wszystkim czuwać będzie Słońce Peru Premier Donald Tusk oznajmiając, że nie wolno w imię prawdy drażnić Rosji. Robił to już kilka tygodni temu.

Niezabezpieczony wrak Tu-154M na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, zdjęcie wykonane 20 sierpnia. fot. M. Borawski.

Niezabezpieczony wrak Tu-154M na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, zdjęcie wykonane 20 sierpnia. fot. M. Borawski.

A co słychać w śledztwie prokuratury polskiej? Niestety nic nowego. Oprócz otrzymywania kolejnych tomów akt, które bardziej nadają się do tworzenia propagandy na partyjnych spotkaniach partii Jedna Rosja (Единая Россия) nie dzieje się nic. Nadal nie wiadomo kto nakręcił słynny już film kilka minut po katastrofie, na którym słychać strzały. W dalszym ciągu nie otrzymaliśmy wszystkich sekcji zwłok ofiar. Nie wspominam już o czarnych skrzynkach, bo to się rozumie samo przez się. W Polsce była jedna z trzech skrzynek, jednak na potrzeby śledztwa rosyjskiego została odesłana do Rosji. Oczywiście Rosja musi mieć oryginały, strona Polska otrzymała kopie. Nie rozumiem, dlaczego Rosja nie miała by pracować na kopiach? Oczywiście jako Pisowski oszołom mam swoją teorię na ten temat, jednak wśród polskich ekspertów i autorytetów nie jest ona zbyt popularna.

Przebieg wypadku miała nam rozjaśnić publikacja stenogramów z kabiny Tu-154. Stenogramy zostały opublikowane, jednak wiele kwestii zostało nieodczytanych. Znalazło się także wiele znaków zapytania. Zwiększająca się liczba paliwa w czasie lotu czy prawdopodobne dostrzeżenie przez pilotów innego samolotu przed sobą to tylko wybrane elementy. Publikacja tego materiału niezwykle obraziła naszych wschodnich przyjaciół. Minister Miller tak się sprawą przejął, że rozszyfrowanego przez polskich ekspertów stenogramu już nie opublikował tłumacząc nam ciemniakom, że i tak nic z tego nie zrozumiemy. Dobrze by było, żeby Miller nie brał wszystkich swoją miarą. Po drugie skoro wielu internautów potrafiło wyciągnąć bądź co bądź mało wygodne dla Rosji fakty ze strzępów stenogramów to po odczytaniu całości mogło by być już naprawdę gorąco. Ale jak to bywało w przeszłości twarda ręka powiedziała Polsce NIE. I tym sposobem niczego więcej już się nie dowiemy.

Najbardziej żenujące w tym wszystkim jest jednak to, że nawet najbardziej banalne sprawy do wyjaśniania nie są wyjaśnione. Np. sprawa kokpitu. Krótko po katastrofie Nikołaj Łosiew, emerytowany pilot wojskowy, właściciel pobliskiej działki, był na miejscu katastrofy 20 minut po katastrofie w Smoleńsku. Jak powiedział Polskiemu Radiu, w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby. Łosiew nie potrafił powiedzieć nic więcej o tej osobie. Cała wypowiedź była chętnie lansowana przez TVN24, Polsat w celu potwierdzenia plotki o rzekomej wizycie Generała Błasika w kabinie pilotów. W późniejszym czasie spekulowano, że piątą osobą jest prawdopodobnie Mariusz Kazana. I wszystko było by ładnie pięknie gdyby nie to zdjęcie:

Po kokpicie ani śladu. Na wielu forach, gdzie większość stanowią młodzi wykształceni z dużych miast wyborcy PO byłem co chwila przekonywany o tym, że kokpit nie miał prawa przetrwać zderzenie z ziemią. Wyliczenia z pogranicza fizyki i matematyki miały jasno przekreślić możliwość przetrwania kokpitu. Jako, że nie posiadam wiedzy w tym temacie wolałem nie polemizować. Jednak nie rozumiem dlaczego natychmiast nie został przesłuchany Nikołaj Łosiew. Dlaczego nikt nie postawił mu zarzutu celowego wprowadzania w błąd śledczych? Jeśli kłamał to dlaczego? Tym oczywiście nikt się nie zajął, bo idąc tokiem rozumowania Prokuratora Parulskiego i tak nie ma to znaczenia dla śledztwa. Eksperci w TVN24 również poddawali pod wątpliwość możliwość przetrwania kokpitu. I znów jak w przypadku stenogramów przypadkowo manipulacje ujrzały światło dzienne. Propagandziści Rosyjscy chcąc zaspokoić polską ciekawość postanowili przekazać nam dokumentacje techniczną Tu-154 która znajdowała się uwaga uwaga – w kokpicie. Lepiej, dokumenty śmierdziały jeszcze paliwem lotniczym! Dalej jest jeszcze lepiej. Rosyjscy śledczy pobrali DNA z kabiny pilotów (której jeszcze niedawno nie było) aby sprawdzić, kto faktycznie pilotował samolot. Na konferencji prasowej Prokuratury Polskiej dowiedzieliśmy się, że kokpit jest i ma się dobrze. Ale gdzie jest to już nie wiadomo, na placu gdzie jest wrak go nie ma na pewno. Być może znajduje się w bezpiecznym miejscu razem z drugą połową niewygodnych dla Rosji szczątków Tu-154. Wydawało by się, że banalny wątek nadal jest jedną wielką niewiadomą. Być może dlatego, że stanowi klucz do rozwiązania zagadki tej katastrofy.

W chwili obecnej strona Polska ma 30 dni na ustosunkowanie się do raportu MAK. A co jeśli wniesiemy zastrzeżenie i będziemy chcieli na własną rękę przebadać wrak? Okaże się, że jest to niemożliwe, bo wrak niszczał przez ponad pół roku na smoleńskim lotnisku, co według wszechwiedzącej Julii Pitery nie miało wpływu na śledztwo.

http://pawelj.salon24.pl/245473,pytania-w-sprawie-smolenska-wciaz-aktualne

2 listopada 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters