Warszawa nie wiedziała o katastrofie tupolewa

Publikacja w serwisie: 02 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Oświadczenie Zarządu Skrzydła Warszawa » Ostatni wywiad z Marią Kaczyńską – TVN Warszawa » Warszawa: w maju sondaż w sprawie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy » Telefony ze Smoleńska jednak dzwoniły PO KATASTROFIE » Kto uziemi tupolewa » Hangar czeka na wrak tupolewa » Czy USA mają rozmowy z telefonu tupolewa? » Piloci tupolewa wiedzieli o mgle » Co Krasnokutski przekazał na pokład tupolewa? » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Wrak tupolewa przykryty brezentem » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » Co zawierają “czarne skrzynki” tupolewa? » Wniosek o zbadanie przetargu na remont tupolewa » Dymiący nagan a papiery pokładowe Tupolewa » Los drugiego tupolewa pozostaje bliżej nieokreślony » Nowe fotele nie zrobią z tupolewa boeinga » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Dlaczego szumi w czarnych skrzynkach tupolewa? » Mikrofony z kokpitu Tupolewa mogły nagrać rozmowy VIP-ów » Nie ma śladu montażu na zapisach z czarnych skrzynek tupolewa » Rosja ogrodzi miejsce katastrofy polskiego tupolewa » Wrak tupolewa odgrodzony płotem i blachą – zobacz zdjęcia » Czy śledczy wiedzą, co wyciekło z tupolewa? [wywiad z Siergiejem Amielinem] » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Nie mechaniczne uderzenie, a wybuchy były przyczyną zniszczenia tupolewa » Odczytano prawie wszystkie słowa z czarnych skrzynek tupolewa » Zdaniem Edmunda Klicha Piloci tupolewa byli bez szans » Piloci prezydenckiego Tupolewa mogli zostać wprowadzeni w błąd ? » 100 tysięcy złotych za płot i brezent chroniący resztki wraku Tupolewa » Nikt nie wie CZY i KIEDY “Prawie 200 osób pojedzie do Smoleńska po wrak tupolewa” » To Rosjanie zbadają czarne skrzynki tupolewa, przy udziale Polaków » Rosyjscy kontrolerzy ani razu nie poinformowali załogi polskiego tupolewa, że schodzi ze ścieżki i kursu » Prokuratura nie potwierdza rosyjskich informacji o braku śladów ingerencji w zapis rejestratorów tupolewa » Najnowsza symulacja katastrofy prezydenckiego tupolewa. Maszyna ścinała skrzydłami drzewka na wysokości zaledwie 2,5 metra (wideo) » To urzędniczka Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wskazała załodze tupolewa nieczynne lotnisko w Witebsku, jako zapasowe » PAWEŁ KOWAL O KATASTROFIE » Mogli skonać po katastrofie » Zginęli w katastrofie Tu-154M » Kto strzelał po katastrofie w Smoleńsku? » Zablokowana dyskusja o katastrofie » samoloty.pl – O katastrofie Tu-154M inaczej » Jarosław Kaczyński o katastrofie pod Smoleńskiem » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » Oficjalne wersje o katastrofie to bajki? » Co powiedział Bartoszewski na wieść o katastrofie? » Janicki mógł zapobiec katastrofie » Warszawiacy: szok, żal i rozpacz po katastrofie » Po katastrofie smoleńskiej wciąż nie odnaleziono 19 monet NBP » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

POLSKIE MEDIA DESPERACKO ODWRACAJĄ UWAGĘ OD FILMU “List z Polski”.

15 minut po katastrofie polskiego tupolewa Warszawa nie wiedziała o tym, co wydarzyło się na smoleńskim lotnisku – wynika z informacji, do których dotarł „Wprost”. – Naszych BOR-owców po prostu nie było na lotnisku Siewiernyj – mówi TVP Info Michał Krzymowski, jeden z dziennikarzy tygodnika, którzy dotarli do 57 tomów akt śledztwa ws. katastrofy.

Jest to dość szokujące – kilkanaście minut po katastrofie polscy oficerowie dyżurni w Warszawie, którzy monitorowali lot Tu-154M, nie wiedzieli, że samolot jest rozbity i wciąż szukali zapasowych lotnisk – mówi Krzymowski.
Kontrolerzy nie wiedzieli – co jest chyba najbardziej szokujące – gdzie leżą te zapasowe lotniska. Wymieniając nazwy miast, nie byli pewni, czy leżą na terytorium Białorusi czy Rosji – mówi dziennikarz „Wprost”. W rozmowie z TVP Info dodaje, że niewiedza kontrolerów wynikała z posiadania złej mapy.

Z akt śledztwa wynika również, że piloci tupolewa byli w konflikcie z gen. Andrzejem Błasikiem. – Generał Błasik miał zwyczaj wchodzić do kokpitu i mówić do drugiego pilota: „Panie poruczniku, dziś ja pilotuję”. Zdarzały się takie sytuacje, kiedy gen. Błasik – tuż przed startem – wchodził do kabiny pilota, siadał na fotelu i drugi pilot, który przygotowywał się do lotu, w ogóle nie leciał, zostawał na lotnisku – mówi dziennikarz „Wprost” dla TVP Info.

Michał Krzymowski, „Wprost”

Michał Krzymowski, „Wprost”

W relacji jednej z wdów można przeczytać, że jej mąż nigdy nie narzekał na sytuację w 36. specpułku – jedyne, co go deprymowało, to zachowanie generała Andrzeja Błasika, który – jak mówi Krzymowski – „notorycznie wchodził do kabiny”.

Sfrustrowanie pilotów wzbudzały również olbrzymie braki kadrowe.– Jedna z wdów po pilocie mówi (w zeznaniach), że politycy traktowali pułk jak taksówkę, w której nie ma taksówkarzy i przytacza sytuację, w której jej mąż wracał z bardzo długiego rejsu tupolewem, spał, a następnego dnia leciał jakiem – mówi Krzymowski.

Tupolew bez masek tlenowych

Istnieją również zeznania, które wskazują na zły stan techniczny tupolewa. Kiedy samolot wracał z misji humanitarnej na Haiti, wbrew temu, co podawały media, lot nie odbył się sprawnym samolotem – nie działała w nim funkcja autopilota, przez co całą drogę trzeba było pilotować maszynę ręcznie.

Z zeznań jednego z BOR-owócw wynika, że w tupolewie brakowało masek tlenowych. W momencie dekompresacji nie wszyscy pasażerowie mogliby przeżyć – dodaje Krzymowski.

Dziennikarz „Wprost” wskazuje również na złą atmosferę lotów, które odbywały się z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Prokuratorzy bardzo dokładnie badają wątek atmosfery, która panowała podczas takich lotów. Niestety, jest mi bardzo przykro to mówić, ale z relacji świadków wynika, że nie ma osoby, która lubiłaby latać z prezydentem (Kaczyńskim). Zarówno stewardessy, jak i piloci oraz ich rodziny podkreślali w zeznaniach, że atmosfera była nerwowa – mówi Krzymowski.

Ostatni telefon do żony…

Z 57 tomów akt śledztwa smoleńskiego, które zdobył tygodnik „Wprost” wynika również, że poseł PSL Leszek Deptuła w momencie katastrofy dzwonił do swojej żony.

Jej relacja złożona w prokuraturze jest poruszająca. Kobieta nie odebrała i po telefonie zostało nagranie na jej poczcie głosowej. „Między godziną 9 a 9.30 na mój telefon przyszła poczta głosowa, na której było zarejestrowane nagranie głosu mojego męża, który krzyczał: ‘Asia, Asia’. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle” – zeznała Krasowska-Deptuła.

„Słychać było też głosy ludzi, jakby głos tłumu. Nie rozpoznałam słów, był to krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik plus dźwięk przypominający hałas wiatru w słuchawce telefonu” – zeznała Krasowska-Deptuła, która odsłuchała tę wiadomość dopiero, gdy usłyszała o katastrofie w telewizji.

Potem nagranie się skasowało. Dzień później kobieta poinformowała o wszystkim Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która miała odnaleźć nagranie i je zbadać. „Wprost” rozmawiał z wdową po pośle Deptule. – Jestem na 100 procent pewna, że to był głos męża i że nagranie pochodziło z chwili katastrofy. Niestety nie znam wyniku ekspertyzy ABW – mówi.

http://tvp.info/informacje/polska/warszawa-nie-wiedziala-o-katastrofie-tupolewa/3190668

1 listopada 2010

Oceń artykuł:
(4.40)
głosów: 10
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Inka :

    Ciekawe jak się lata z Tuskiem i Komorowskim…oni zawsze są w takich dobrych humorach…
    Kolejny temat zastępczy, kolejna rewelacja.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • admin :

    Kodeks Karny, Art. 129.
    Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

  • marek123 :

    ABW i inne polskie służby nie powie nic i nie zrobi nic czego wpierw nie zaakceptuje wierchuszka.A wiedzą dużo,bardzo dużo o tym “wypadku”.TO co wykopią dziennikarze i internauci ma szansę zmienić obraz oficjalnej,jedynej i prawdziwej wersji raportu MAK-u.A układanka coraz bardziej czytelna.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters