Wszystko zmienił telefon Putina?

Publikacja w serwisie: 05 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Smoleńsk: tajne rozmowy ludzi Putina i Tuska » Wypływają kolejne dowody udziału Tuska w Zbrodni Smoleńskiej » Prognoza z Siewiernego tylko na telefon » Wszystko wskazuje na to że był to zamach. » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » “Dear Andrzej, what we can do together?” Halicki 10 kwietnia miał telefon z Rosji » Metody śledcze pułkownika Putina » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Telefon posła Deptuły » Gdzie jest telefon satelitarny z Tu-154? » Telefon smoleńskiej ofiary – obnażenie kłamstwa » Telefon BOR-owca działał po katastrofie. Jak to możliwe? » “TOWARZYSZU GENERALE, WSZYSTKO WŁĄCZONE” » Inżynier Boeinga: wszystko wskazuje na eksplozję » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » charta non erubescit (“papier wszystko wytrzyma”) » “PREZYDENT BĘDZIE GDZIEŚ LECIAŁ I TO SIĘ WSZYSTKO ZMIENI” » 68 przypadków smoleńskich » “Putin interesuje się Polską, rozumie wasz kraj”-Dmitrij Babicz, rosyjski ekspert od polityki międzynarodowej Rosji » Gruppenführer KAT » Małgorzata Wassermann chce, by prokuratura wyjaśniła, kto i kiedy włączył telefon jej ojca na terenie Rosji. » RMF: Terenu katastrofy pod Smoleńskiem nie ogrodzono bo nie chciała tego Polska. Komorowski: wszystko w porządku » Prokurator Putina » Fanklub Putina » KINO PUŁKOWNIKA PUTINA » Zamach – ale Putina czy przeciw Putinowi? » Kukła Putina spłonęła przed ambasadą » Komorowski: zobaczyliśmy inny obraz Putina » Były doradca Putina w parlamentarnym zespole smoleńskim » Gazowe interesy Putina załatwiane były z polskim premierem … » Gieorgij Gordin, komentarz z Rosji, W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina » LISTA PASAŻERÓW TU-154M » W raporcie MAK kapitulanctwo Tuska wyjdzie na jaw » ZBIGNIEW KUŹMIUK – ZAWALA SIĘ PIRAMIDA KŁAMSTW » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » Premier pod specjalnym nadzorem » Jak Turowski przygotowywał lot do Smoleńska » PRAWDĘ O SMOLEŃSKU MUSI USŁYSZEĆ POLSKA I CAŁY ŚWIAT » Czy Tusk poniesienie odpowiedzialność?! » BILANS OTWARCIA . CENA TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ. » Premier przyznał, że rząd nie opracował agendy działań po katastrofie smoleńskiej, bo był weekend » Były szef kontrwywiadu wojskowego chce „przeprowadzenia dowodu z kompletnych billingów z 10 i 11 kwietnia 2010 r.” » Jak jeden z najsilniejszych samolotów świata utracił skrzydło po uderzeniu w 40-centymetrową brzozę ?! » Tusk drwi z rodzin smoleńskich » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Ministrowie rządu Donalda Tuska nie dopełnili swoich obowiązków » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 1) » “Nieznane fakty ws. katastrofy smoleńskiej” » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 2) » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Departament Spraw Zagranicznych KPRM: “Zwracam się z prośbą o pilne podjęcie decyzji w sprawie udziału PRM w uroczystościach w Katyniu i zgody na potwierdzenie daty 10 kwietnia 2010 r.”. Odpowiedź: “Jest zgoda przekazana telefonicznie (…) przez min. T. Arabskiego”

Na notatce sporządzonej 13 stycznia przez Agnieszkę Wielowieyską, dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dotyczącej potwierdzenia faktu obecności Donalda Tuska 10 kwietnia w Katyniu widnieje pieczęć i podpis ministra Tomasza Arabskiego: zaakceptowane.

Tomasz Arabski, Donald Tusk fot. R.Sobkowicz

Z dokumentów dotyczących organizacji uroczystości rocznicowych w Katyniu wynika, że 11 grudnia 2009 r. Mariusz Handzlik (zginął w katastrofie), minister w Kancelarii Prezydenta RP, po spotkaniu z ambasadorem Rosji Władimirem Grininem, które odbyło się 8 grudnia 2009 r., poruszał temat ewentualnego udziału prezydenta RP w uroczystościach rocznicowych w Katyniu. W swojej notatce minister Handzlik przestrzegał przed możliwością “rozgrywania” przez Rosję udziału najwyższych władz państwowych RP w zbliżających się uroczystościach. Chodziło nie tylko o obchody w Katyniu, ale także w Auschwitz czy te związane z zakończeniem II wojny światowej. Minister wskazywał wówczas, że należałoby wcześniej ustalić rangę przedstawicieli Polski mających brać udział w obchodach oraz ich dokładny plan. Notatka miała trafić m.in. do szefów sejmowej i senackiej Komisji Spraw Zagranicznych (Andrzej Halicki i Leon Kieres), do szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasza Arabskiego i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Przygotowania do obchodów na dobre ruszyły 11 stycznia tego roku. Wówczas w siedzibie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa odbyło się spotkanie instytucji zaangażowanych w przygotowanie obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Obecni byli przedstawiciele Komendy Głównej Policji, Biura Ochrony Rządu, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Obrony Narodowej, m.st. Warszawy, Wojska Polskiego, duchowieństwa i Federacji Rodzin Katyńskich. Wówczas Andrzej Przewoźnik (zginął w katastrofie), który z ramienia rządu odpowiadał za przygotowanie obchodów, wskazywał na potrzebę organizacji jednej uroczystości. Planowano, że centralne uroczystości w Warszawie odbędą się 13 kwietnia, a w Katyniu 11 kwietnia. Na spotkaniu przedstawiciel Federacji Rodzin Katyńskich poprosił o pilne podjęcie ostatecznej decyzji, z uwagi na konieczność ustalenia dat lokalnych uroczystości. W tym samym dniu odbyło się także spotkanie w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego z udziałem wiceministra Tomasza Merty (zginął w katastrofie) z Andrzejem Przewoźnikiem i Andrzejem Kremerem, wiceszefem MSZ (zginął w katastrofie), oraz Agnieszką Wielowieyską, dyrektorem Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM, na którym wskazano na potrzebę zapewnienia transportu ok. 400 osobom i sugerowano, iż najlepszym wyjściem byłaby droga kolejowa. Logistyczne wsparcie temu przedsięwzięciu miały zapewnić Ministerstwo Infrastruktury oraz MON. Ustalono też, że wyjazd do Katynia nie będzie możliwy 12 i 13 kwietnia z uwagi na zagraniczny wyjazd szefa rządu. Przebieg spotkania zrelacjonowała Wielowieyska. Sporządziła ona stosowną notatkę, na której widniała prośba o pilne podjęcie decyzji przez prezesa Rady Ministrów w sprawie udziału w uroczystościach w Katyniu i zgody na potwierdzenie daty 10 kwietnia. Na piśmie znalazł się odręczny dopisek o przekazanej w formie telefonicznej zgodzie wyrażonej przez ministra Arabskiego co do daty i udziału premiera w uroczystościach. Na dokumencie znalazł się też dopisek z informacją o akceptacji daty 10 kwietnia 2010 r., potwierdzony pieczęcią z parafką ministra Tomasza Arabskiego.
Kilka dni później, 27 stycznia 2010 roku, Kancelaria Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego pisemnie poinformowała stronę rządową o woli uczestnictwa głowy państwa w uroczystościach w Katyniu. Według relacji ówczesnego prezydenckiego ministra Jacka Sasina, od tego czasu niemal przez miesiąc nie prowadzono żadnej korespondencji z Kancelarią Prezydenta RP na temat obchodów, za to pojawiły się naciski, by prezydent RP zrezygnował z wyjazdu.
Tymczasem jak wynika z relacji Beaty Lamparskiej, zastępcy dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych w kancelarii premiera, już 3 lutego Władimir Putin w rozmowie telefonicznej zaprosił premiera Tuska do wspólnego uczestnictwa w uroczystościach w Katyniu. Także Dariusz Górczyński, wtedy naczelnik Wydziału Federacji Rosyjskiej w Departamencie Wschodnim MSZ, przyznał, że po tej rozmowie to Tomasz Arabski uzgodnił z szefem kancelarii Putina, iż rosyjski premier przyjedzie do Katynia 7 kwietnia.
Przygotowania do obchodów trwały. 18-19 lutego Andrzej Przewoźnik spotkał się w Katyniu z przedstawicielami strony rosyjskiej. Jak relacjonował Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie, Przewoźnik przedstawił Rosjanom dwa warianty wizyt premiera i prezydenta, a Rosjanie obstawali przy scenariuszu osobnych obchodów.
Pod koniec lutego w kraju ucichły sprzeciwy wobec wyjazdu Lecha Kaczyńskiego do Katynia, a Kancelaria Prezydenta otrzymała pismo od Andrzeja Kremera, w którym proszono o ostateczne potwierdzenie decyzji prezydenta RP. Z relacji Sasina wynikało, że potwierdzenie nastąpiło tego samego dnia, a w Kancelarii Prezydenta RP panowało przeświadczenie, iż będzie to wyjazd wspólny – z premierem. Sasin przyznawał, że w rozmowach z Kremerem był podnoszony scenariusz osobnych wizyt, ale Kancelaria Prezydenta RP nigdy nie była pytana o zdanie w tej sprawie. – Pan prezydent Kaczyński uważał, że wspólna wizyta polskich przywódców w Katyniu zamanifestuje wobec Rosjan determinację polskiego społeczeństwa i jego władz w dążeniu do pełnego wyświetlenia prawdy o zbrodni katyńskiej i ułożenia polsko-rosyjskich stosunków w oparciu o prawdę i równouprawnienie oraz poszanowanie oczekiwań obu stron – mówił Sasin w rozmowie z “Naszym Dziennikiem”. Jak dodał, na początku marca br. prezydent RP z mediów dowiedział się o tym, że w Katyniu odbędą się dwie oddzielne uroczystości – 7 i 10 kwietnia. Taką decyzję tłumaczył w mediach już po katastrofie Paweł Graś, rzecznik rządu, który stwierdził, że ta kwestia nie budziła nigdy w Kancelarii Prezydenta RP kontrowersji i nikt nie protestował przeciwko przyjętemu rozwiązaniu.
Marcin Austyn

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101105&typ=po&id=po01.txt

Piątek, 5 listopada 2010,

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 6
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters